alaMAkotaGURU
87piorunów19 września 1940 roku Rotmistrz Witold Pilecki celowo pozwolił się aresztować podczas łapanki w Warszawie, aby trafić do obozu koncentracyjnego Auschwitz.
Do obozu Pilecki przybył nocą z 21 na 22 września 1940 roku i otrzymał numer 4859. W kolejnych miesiącach zorganizował ruch oporu, nazwany Związkiem Organizacji Wojskowej, oraz wysłał do dowództwa Armii Krajowej pierwsze raporty o niemieckich zbrodniach. Za swoją działalność został w 1941 roku awansowany do stopnia porucznika.
Zagrożony dekonspiracją zbiegł z obozu wraz z dwoma kompanami (Jan Redzej i Edward Ciesielski) w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r.. Wszystkim udało się dotrzeć do Nowego Wiśnicza, gdzie Pilecki napisał raport o sytuacji w obozie.
„Obliczałem, ile dni przesiedziałem w Oświęcimiu. Było ich, w tym piekle za drutami, 947” – podsumował Pilecki. Po wojnie spotkał kolegów z obozu, którzy opowiedzieli mu o echach ich ucieczki. „O tym, że obóz śmiał się z wyprowadzenia w pole władz obozu i o tym, że żadnych represji w stosunku do kolegów nie było. Za wyjątkiem pilnujących nas esesmanów, którzy siedzieli jakiś czas w bunkrze” – pisał rotmistrz.
Pilecki walczył potem w powstaniu warszawskim i w II Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa we Włoszech. Pod koniec 1945 roku powrócił do Polski, gdzie prowadził działalność wywiadowczą na rzecz II Korpusu. W maju 1947 roku został aresztowany przez władze komunistyczne i skazany na śmierć za zdradę i szpiegostwo. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku w warszawskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Został zamordowany strzałem w tył głowy.

Gdybyśmy jakiś dobry filmonim zrobili
@RedCrescent ale cos w stylu "czarny czwartek" a nie "bitwa Warszawska"
@RedCrescent może w stylu Jack Strong, bardzo dobrze go pamiętam
@RedCrescent @alaMAkota @jedzczarnekoty PiS miał w planach zrobienie filmu o nim, ale takim porządnym hollywodzkim.
Próby nakręcenia filmu fabularnego o rtm. Witoldzie Pileckim w ostatnich latach zakończyły się wielkim fiaskiem z powodu chaotycznego zarządzania politycznego, konfliktów prawno-autorskich, zmian kadrowych oraz braku spójnej wizji. Pomimo przeznaczenia ogromnych środków publicznych i stworzenia wokół projektu podniosłej oprawy, superprodukcja utknęła w produkcyjnym chaosie.
Najważniejsze przyczyny i absurdy związane z tym projektem:
* Wojna na scenariusze i reżyserów: Przez lata projekt przechodził z rąk do rąk. Do wyreżyserowania filmu przymierzani byli m.in. Leszek Wosiewicz oraz Łukasz Barczyk. Scenariusz modyfikowano wielokrotnie, a nowi twórcy wyrzucali do kosza efekty pracy swoich poprzedników, co generowało ogromne koszty jeszcze przed wejściem na plan.
* Miliardowe ambicje kontra rzeczywistość: Projekt zapowiadano jako „polskie Gladiatora” lub dzieło na miarę oscarową z budżetem rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Zamiast stworzyć solidny film historyczny, kierownictwo skupiło się na gigantomanii i obietnicach ściągnięcia hollywoodzkich gwiazd, co okazało się całkowicie nierealne.
* Procesy sądowe i spory o prawa: Zamiast skupić się na produkcji, podmioty zaangażowane w projekt (w tym Polski Instytut Sztuki Filmowej i Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych) weszły w prawne spory dotyczące autorskich praw do scenariusza oraz rozliczeń za już wykonane, a niewykorzystane prace.
* Niejasne przepływy finansowe: Mimo że film nie powstał, z budżetu państwa wydano miliony złotych na preprodukcję, koszty przygotowawcze, gaże dla kolejnych reżyserów oraz konsultacje. W efekcie powstał jeden z najdroższych „półkowników” w historii polskiego kina — film, którego nikt nie obejrzał, bo nigdy nie został dokończony.
* Polityczny nacisk na terminowość: Produkcja była forsowana jako priorytet polityki historycznej, co doprowadziło do podejmowania pochopnych decyzji zarządczych. Zamiast pozwolić na organiczny rozwój artystyczny, próbowano dostosować harmonogram do kalendarza politycznego, co ostatecznie sparaliżowało całe przedsięwzięcie.
@achimpl ależ pasmo wstydu i porażek.
"a wyszło jak zwykle"
@achimpl każdy chce zekranizować lekturę lub temat patriotyczny, bo dzięki temu ma pewność, że zapełni kina szkołami i kasa się będzie zgadzać. Film nie musi być wtedy dobry, wystarczy temat.
Niestety
Po katowniach komunistycznych w trakcie procesu powiedział 'Auschwitz to była igraszka'😢
@ttoommakkoo mogl tak mowic tylko dlatego, ze nie byl zydem
@ttoommakkoo I nigdy o tym nie zapominajmy.






















