100mphLider
2piorunówsmiesznie by bylo jakby Górnik pokonał Fenerbatche xD #mecz #eurowpierdol
Dołączył/a:
100mphLider
2piorunówsmiesznie by bylo jakby Górnik pokonał Fenerbatche xD #mecz #eurowpierdol
GazelkaFarelkaGURU
55piorunówDobra, idę na łatwiznę.
Co można powiedzieć podczas naprawiania auta, czego nie powinien mówić chirurg podczas operacji.
@GazelkaFarelka zostało mi kilka śrubek
DeykunLider
5piorunów
@Deykun pewnie będzie guwno, ale jest Tanya Reynolds, więc czeba oglądać.
deafoneLider
72piorunów
@Tomekku @zachlapany_szczypior #obrazajo
@deafone jestem na tym zdjęciu i mi sie nie podoba!
jajkosadzoneGURU
29piorunówa mogl to zrobic w pokoju obok,bez swiadkow...
#wtf #naglowkiniedoogarniecia

@jajkosadzone biedne rybki
@jajkosadzone to są jakieś jaja czy ktoś na prawdę puścił taki tytuł do tego typu artykułu?
festiwal_otwartego_parasolaLider
36piorunów
@festiwal_otwartego_parasola @NiebieskiSzpadelNihilizmu A może to jakieś zajęcia historiograficzne dla dzieci?
Żeby zobaczyły jak drzewiej bywało.
Myślę że dzieciaki miałyby frajdę.
@festiwal_otwartego_parasola najpierw kiszenie kapusty, a potem to juz prosta droga do kiszenia ogóra.
sadboy_seekerTwórca
5piorunówPiłkarskie jaja, niedoszły transfer Widzewa Łódź "porwany" pod osłona nocy przez Pogoń Szczecin
Darko Czurlinow, były w przeszłości zawodnik Jagiellonii Białystok miał podpisać kontakt z Widzewem Łódź, był już w hotelu Puro w Łodzi, wcześniej przeszedł testy medyczne, jednak pod osłona nocy zdecydował się na wybranie konkurencyjnej oferty i nie mówiąc nic wyjechał z Łodzi i udał się podstawionym przez szczecinian samochodem do tego miasta i podpisał kontakt.
Alex Haditaghi skomentował cała sprawę w swój oryginalny sposób: "gdy zaprosisz kobietę na kolację, nie jest zobowiązana do poslubienia Cie" i zaproponował sfinansowanie pobytu całej drużyny Widzewa Lodź gdy Ci będą rywalizować w Szczecinie z Pogonią.
@sadboy_seeker w Jadze też Masłowskiego w ciula robił.
Pogoń też zrobi w swoim czasie. To jest taki typ gdy tylko na horyzoncie pojawia się coś ciekawszego to zaczyna kombinować.
lubiespacOsobistość
9piorunów
@lubiespac przynajmniej w jednej wadze chodzą
@lubiespac powinii dostać wyroki za próbę zabójstwa... weź to spokojnie po ulicy chodź, jak we własnym kraju próbują cię zabić na ulicy.
radziolGURU
99piorunówPrzeprowadzka do domu udana, już kilka dni mieszkamy.
Kuchnia na razie polowa, na wykonanie jeszcze czekamy 😁
Dzieci na start mają piaskownicę, to robi robotę.

@radziol wypuść dzieci w kukurydzę, nie każdy ma prywatną dżunglę o 2 kroki od domu
Na boga, posadź coś w ogrodzie :smiling_face_with_tear:
szatkus-7Tytan
22piorunów811 + 1 = 812
Tytuł: Black Water
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Horror
Reżyseria: David Nerlich, Andrew Trauck
Czas trwania: 89 minut
Ocena: 6/10
Miał być krokodyl pożerający ludzi i był krokodyl pożerający ludzi. Nie można narzekać.

@szatkus-7 to jest ten film, co później ten krokodyl popierdala za nimi po zalanych budynkach miasteczka?
Miał być krokodyl pożerający ludzi i był krokodyl pożerający ludzi. Nie można narzekać.
No i to jest konkret recenzja, a nie jakieś wyegzaltowane ąę.👍
A w ogóle myślałem, że to inny film. Z tego samego roku jest jeszcze "Rogue" z Radhą Mitchell i też jest krokodyl pożerający ludzi i generalnie nie można narzekać.
StaryPijanyFenomen
41piorunówZgodnie z ankieta, poszedłem #bieganie potężne 5km ślimaczym tempem, bo żem dawno nie biegal

@StaryPijany
Co to za pasek?
ShivaaFanatyk
70piorunówZawsze zastanawiałam się jak to jest spędzić dzieciństwo na wielkim blokowisku, z sebixami na ławeczce, ogromnymi przestrzeniami między wysokimi blokami i masą zieleni. U mnie było trochę inaczej.
Podwórko
Mieszkałam we Wrocławiu na Ołbinie, gdzie królowały stare kamienice, podwórza nie były urodziwe, zazwyczaj z małą ilością zieleni, w latach 80-90 nie było jeszcze ładnych placów zabaw, ale mame mogła kontrolować z okna co robią jej pociechy i w razie czego rzucić picie albo piłkę, a potem wrócić do oglądania Mody na sukces i mieszania bigosu.
Mój blok wybudowany został w latach 80, wkomponowany w sąsiednie kamienice był najnowszym na tym podwórku.
Podwórko miało kształt litery U, ja mieszkałam na jego środku. Dzieliliśmy się na 3 mniejsze podwórka, każde nazywaliśmy kolorem na który niegdyś pomalowane były drabinki na placach zabaw: Zielone, Niebieskie i moje, Czerwone. Moje było największe i najbogatsze w sprzęty do tracenia zębów, więc zazwyczaj schodziły się do nas dzieciaki z sąsiedztwa.
Podwórze miało taki kształt, ponieważ na środku znajdowała się duża piekarnia 'Sobótka', odgrodzona wysokim płotem, gdzie później powstała jedna z pierwszych Biedronek w mieście.
Oczywiście zieleni nie było zbyt wiele, trochę smutnej trawy, parę młodych wtedy jeszcze drzew, poza tym ziemne klepisko, gdzieniegdzie beton i tajemne napisy na ścianach (długo głowiłam się nad tym co oznaczało hasło WAL KONIA widoczne z mojego okna).
Podwórkowe legendy
Pewnie każde takie miejsce miało swoje, ja wspomnę tylko o dwóch bo pamięć już nie ta.
Nawiedzona piwnica: z jakiegoś powodu dzieciaki lubią się trochę bać a przed snem płakać z powodu potwora pod łóżkiem. O jednej z kamienic krążyła legenda, że w jej piwnicy powiesił się jakiś ziomek. Miejsce w którym ktoś odebrał sobie życie, ma dla dzieciaków +100% statsów do grozy i 200% szans, że są tam duchy. Piwnica rzeczonej kamienicy, tak jak zresztą wszystkie na tym podwórku, miała swoje wyjście zaraz obok Czerwonego placu zabaw. Był to obskurny zaszczany kąt, ze schodkami w dół i skrzypiącymi drzwiami, za którymi szedł długi, nie ładniejszy korytarz bez oświetlenia, który kończył się piwnicami. Większość dzieciaków mieszkających w tej bramie, wychodziła na podwórko naokoło, aby nie narażać się na ducha samobójcy. Po czym wszyscy radośnie siadaliśmy na tych schodkach i straszylismy się nawzajem.
Oczywiście lubiliśmy grać w prawda-czy-wyzwanie z czego najpopularniejszym wyzwaniem było wejść do tej piwnicy, po czym delikwent był zatrzaskiwany w środku, dopóki jakiś wściekły rodzic nie zaczynał drzeć się z okien aby zamknął zaryczaną jadaczkę. Potem szedł do domu naskarżyć, a reszta ulatniała się. Następnego dnia znowu była sztama.
Krzysiu Wariat: na samiuśkim końcu podwórek mieszkał sobie Krzysiu z bratem i ojcem alkoholikiem. Krzysiu miał koło 20-30 lat i nierówno pod sufitem. Ploty krążyły o nim niesamowite, co się u nich w domu wyrabia. Prawda, byliśmy wrednymi, znudzonymi szczylami i granie w gałę i zamykanie się w piwnicy samobójcy czasem nam nie starczało.
K. lubił się na wszystkich drzeć bez powodu i miał swoje dziwactwa, które niesamowicie nas śmieszyły. Bywały dni, gdy szczytem naszych ambicji bywało wołanie pod jego oknami 'Krzysiu Wariat' i uciekanie gdzie pieprz rośnie, nierzadko spowalniając się nawzajem, aby kolega trafił w ręce Krzysia.
K. Uwielbiał tą grę, wybiegał wtedy wściekły z domu (nie miał daleko bo mieszkał na parterze) i gonił nas miotając przekleństwa.
Któregoś dnia dostarczył nam niecodziennych emocji wyskakując na nas z grabiani. Gdyby ktoś mi wtedy mierzył czas, mógłby paść rekord w dziecięcej kategorii sprintu.
Aktywności
Niestety nie dane nam było brainrotować się w tamtych czasach na tiktoku, więc musieliśmy być bardziej kreatywni. Ale już wtedy byliśmy gender fluid I każdy z nas skakał w gumę, aby potem grać w nogę z bramkami tworzonymi przez trzepak oraz drzewo i smutny kamień (tam czasem trudno było ocenić czy był gol). Każdy z nas plotkował co tam się wydarzyło w ostatnim odcinku telenoweli, a kiedy były mistrzostwa, lataliśmy z szalikami losowych zespołów piłkarskich (bo nie było wyboru, brało się co było). Nikt nie mówił że coś jest babskie albo chłopskie, taki fajny mieliśmy team.
Byłam jedną z niewielu osób, które miały piłkę do nogi, pamiętam ją do dziś jak bardzo na koniec była zajechana przez niezliczone mecze juniorów.
Jedną z moich ulubionych zabaw, była zabawa w wojnę. Byliśmy podzieleni terytorialnie na Czerwonych, Zielonych i Niebieskich. Przemykaliśmy po podwórku krzakami, piwnicami I bramami, zastawialiśmy na siebie pułapki i latał nie jeden kamień. Celne trafienia zwykle kończyły się rykiem i wizytą rodzica poszkodowanego na polu bitwy. Wtedy grzecznie udawalismy, że całkowitą uwagę poświęcamy szczepionym tramwajom w trawie albo kopaniu dołów w piaskownicy.
Z bardziej popularnych dziecięcych zabaw z tamtego okresu było dzwonienie do kogoś domofonem i uciekanie, albo co odważniejsi wdawali się w durnowatą dyskusję z ofiarą. Odkryłam wtedy, że aby wejść do zamkniętej bramy, zazwyczaj wystarczy zadzwonić pod losowy numer i powiedzieć 'cześć, to ja' albo proste 'otwórz'.
Atrakcje
Na podwórku był mały sklepik, gdzie lokalne żule zaopatrywały się w napoje wyskokowe a my w oranżadę z kaucjonowanej butelki. Były też gumy kulki i star czipsy do uzupełniania kalorii po bieganiu z patykami z gównem.
Ponadto w sklepiku tym była maszyna go gier, gdzie wrzucało się ciężko wyciągnięte od rodziców monety i patrzyło jak ustawiają się w rządku cytryna, jabłko, truskawka i śliwka, co znaczyło zniszczenie naszych dziecięcych marzeń o dołączeniu do klasy średniej.
Mieliśmy jeden kosz do gry, niestety parę metrów od niego był ulubiony murek lokalnej partii koneserów taniego wina, więc raczej trzymaliśmy się od niego z daleka.
Lokalsi
Nie mówię, że teraz tego nie ma, ale lata 80-90 były obfite w rozmaite patologie i mocno zakrapiane trunkami, bo ciężko było o sensowniejsze zajęcia.
Była taka jedna grupa, składająca się głównie z młodych facetów z zaprawionymi mordami. Wielogodzinne wystawanie na murku o po bramach czasem robiło się monotonne więc wyprawiali fajerszoły dla znudzonych mieszkańców.
Nie pamiętam ile razy to odwalili ale kilka będzie. Wieczorem, po zmroku, najpewniej z użyciem benzyny, rozpalali ogień w otwartym kontenerze na śmieci. Jarało się jak marzenie, spokojnie potrafiło sięgać mojego 4 piętra i dosięgać pobliskie drzewa. Wtedy, za dzieciaka, było to dla mnie widowisko nie z tej ziemi, sam wjazd straży pożarnej i ugaszenie tego było czadowe. Teraz myślę, ty debilu jeden z drugim, dobrze żeście nas wszystkich nie pozabijali.
Nie zawsze na podwórku było co robić, najczęściej latem w godzinach porannych były pustki bo sporo dzieciaków było na koloniach lub innych wyjazdach.
Jako, że potrafiłam być stara już za młodu, to w takie nudne dni stawiałam fotel przy oknie, kocyk na parapet i wysiadywalam godzinami w tym oknie, obserwując przechodzących ludzi, latające ptaszki oraz objadając się czereśniami i słuchając w radiu Rikiego Martina i krasza Tarkana.
Obecnie to podwórko nie przypomina swoich lat świetności. Po demograficznym boomie dzieciaków było coraz mniej, a nieliczni rodzice z tego podwórka już nie byli tacy chętni na puszczanie dzieciaków samopas. Mój świrnięty sąsiad zaczął obsadzać wszystko co tylko się da, usunął barierki, z piaskownicy zrobił olbrzymią donicę, całe Czerwone zostało ogrodzone płotem i tak sobie stoi i ładnie wygląda, bo funkcji już żadnej innej nie ma, nawet ławki zniknęły, aby przypadkiem ktoś nie przyszedł skorzystać. Może i nie brzmi to tak strasznie, ale znam typa i jego motywacje, dlatego heheszkuję z jego działań na rzecz wyplewienia dzieciaków i innych z JEGO podwórka.
I tak to było, na pewno cieszę się, że mnie puszczano codziennie samopas na podwórko, zamiast być ciąganą przez rodziców po zajęciach dodatkowych. Było fajnie.

@Shivaa przyznaj się, że Tarkan dalej jest Twoim crush ( ͡° ͜ʖ ͡°)
za gówniarza pamiętam że właśnie trójkąt i ołbin (u nas znane jako "jedności", ale to drugi trójkąt razem z nowowiejską i wyszyńskiego) miały patusiarską renomę, i mówię to jako mieszkaniec sebiksowego nowego dworu.
LeniwaPandaAutorytet
9piorunówZbieranie zgłoszeń do obecnej edycji zostało zakończone. Rozpoczynam głosowanie.
*
[UWAGA WAŻNE]*
Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi czterema według nas propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej)*
Głosowanie jest otwarte dla wszystkich. Jednak w przypadku osób które nie dodały swojej propozycje waga głosu jest warta połowę (w przypadku dużej liczby takich głosów waga stanowi 1/3)*
Nie można głosować na własną propozycję*
Głosowanie trwa do niedzieli do północy*
*
[Michał Lorenc - Taniec Eleny](https://www.hejto.pl/wpis/nie-wiem-czy-wszystko-dobrze-zrozumialem-i-niczego-znowu-nie-pomylilem-utwor-tan) z filmu Bandyta /* @sireplama
[Max Richter - Haunted Ocean](https://www.hejto.pl/wpis/utwor-haunted-ocean-album-sciezka-dzwiekowa-do-filmu-quot-walc-z-baszirem-quot-k) z filmu Walc z Baszirem /* @mnchk676
[Erik Satie - Gymnopédie No. 1](https://www.hejto.pl/wpis/utwor-gymnopedie-no-1-album-gnossiennes-gymnopedies-ogives-trois-sarabandes-wyko) z Gnossiennes; Gymnopédies; Ogives; Trois sarabandes /* @jurusko
[Elend - Stasis](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-elend-utwor-stasis-album-a-world-in-their-screams-rok-wydania-2007-pam) z albumu A World In Their Screams /* @zachlapany_szczypior
[Vladimir Hirsch - Trigonal Sonata, Part I. Grave. Ambiguamente](https://www.hejto.pl/wpis/utwor-trigonal-sonata-part-i-grave-ambiguamente-wykonawca-vladimir-hirsch-album-) z albumu Selected Organ & Piano Work*s / @saradonin_redux
[Federico Albanese - The Blue Hour](https://www.hejto.pl/wpis/kacikmelomana-muzyka-modernclassical-wykonawca-federico-albanese-utwor-the-blue-) z albumu The Blue Hour* / @Zyxx
[Gil Shaham - Butterfly over the Meadow](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-gil-shaham-utwor-butterfly-over-the-meadow-album-ep-animal-tales-in-cl) z albumu Animal Tales in Classical Light /* @Gaashak
[Matt Emery - Battle Cry](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-matt-emery-utwor-battle-cry-album-ep-spotlight-series-cello-gatunek-mo) z albumu Spotlight Series: Cello /* @LeniwaPanda
*
1. Matt Emery - Battle Cry
2. Elend - Stasis
3. Michał Lorenc - Taniec Eleny
4. Gil Shaham - Butterfly over the Meadow
1 **Max Richter - Haunted Ocean** z filmu Walc z Baszirem / @mnchk676
2 **Federico Albanese - The Blue Hour** z albumu The Blue Hour / @Zyxx
3.**Vladimir Hirsch - Trigonal Sonata, Part I. Grave. Ambiguamente** z albumu Selected Organ & Piano Works / @saradonin_redux
4. **Matt Emery - Battle Cry** z albumu Spotlight Series: Cello / @LeniwaPanda
Utwór: Haunted Ocean Album: Ścieżka dźwiękowa do filmu "Walc z Baszirem" Kompozytor: Max Richter Rok: - mnchk676Utwór: Haunted Ocean Album: Ścieżka dźwiękowa do filmu "Walc z Baszirem" Kompozytor: Max Richter Rok: 2008 Wrzucam zmiksowane do 1 utworu kilka części motywu z soundtracka. Mam nadzieję, że to legalne. Miłego odsłuchuHejtovrkrGruba ryba
17piorunów
@vrkr niby tak, ale jeszcze telepie.
zachlapany_szczypiorGruba ryba
11piorunówSport na dziś odbyty.

@zachlapany_szczypior dawaj foto z Mariką Majewską ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Ten_koles_od_bialego_psaGruba ryba
76piorunówPorzucona 4-6mc Skoda Forman na czarnych, ktoś ewidentnie chciał zimować za free zabytek ale mu się zapomniało zabrać.

To były fajne, uczciwe samochody, postarane na tyle na ile socjalistyczna czechosłowacka gospodarka dała radę, tanie i robiące robotę. A w wersji Forman to już w ogóle, więcej samochodu i walorów użytkowych za te pieniądze wycisnąć się wówczas nie dało.
Drugie zdjęcie wygląda jak robione wewnątrz, to auto jest otwarte?
alaMAkotaGURU
61piorunówUszkodzone i osmolone produkty z platformy Wildberries, w tym nadpalone dildosy i masturbatory, zaczęły trafiać do klientów. Pomimo poważnych zniszczeń w magazynach, zautomatyzowany system wysyłkowy realizował część zamówień.

@alaMAkota gorący towar
fake and gay
SolarOsobistość
28piorunów342 345 + 56 + 10 = 342 411
W nowych jajogniotach z decathlonu ☺️
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Solar a pokaż
splash545Lider
107piorunówOd pewnego czasu siedzimy i obmyślamy plan na jutrzejsze #hejtopiwogrudziadz :thinking_face:

@splash545 Tak należy robić. 😊
Dziewczyny znów stanęły na wysokości zadania 50% frekwencji
DziwenGURU
35piorunów
MAN OF CULTURE AS WELL ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Też czuję że się sam nabrać, mam niedosyt meczów po mundialu