notakOsobistość
29piorunówDzień dobry.
Cyknąłem tą fote 15 lat temu i postanowiłem, że się z wami nią podzielę.

Dołączył/a:
notakOsobistość
29piorunówDzień dobry.
Cyknąłem tą fote 15 lat temu i postanowiłem, że się z wami nią podzielę.

DeykunLider
14piorunów
DeykunLider
6piorunówMoże niepopularna opinia, ale wydaje mi się, że w sumie nawet nie niepopularna, Blade Runner to słaby film zarówno ten stary jak ten nowy. Stary mi nie podszedł, ale z tego co pamiętam oglądałem też wersje reżyserką która jest chyba dłuższa, ale oba mają beznadziejną fabułę, zarówno ten stary jak i nowy, a to, że świat jest głupi niepomaga, rozkminki o człowieczeństwie w latach 80 wydają się po matrixie oklepane, ten test na replikantów słabo się klei i jest pokazany tak, że nie widzi się jego sensu to trochę. :/
Ta szara emyszka Goslinga i Gosling w nowszym przetrwał w postaci memów i wszedł do kultury, bo jest taki nasz, taki anonek, i spoko. Ale film ma słabą fabułę pozatym, to jest w sumie 1/3 filmu, sideplot który widzimy oczami bohatera, zwieńczenie i rozwiązanie zagadki świata na końcu jest takie e... ani niczego nie wywraca, ani nie robi jakiegoś głębokiego przemyślenia. Współczujemy w sumie Goslingowi w filmie, ale nie ze względu na wielkie rzeczy, tylko dlatego, że jest smutny i nawet to mu odebrali.
Jestem zwiedzony sci-fi, mamy roboty, spiski wydawałoby się bardzo głębokie lore a z jakiegoś powodu jest to tak płytkie i tak sprzecznie pokazane. Replikanci to miały być klony chyba według książki, a w filmie to nie wybrzmiewa. W Dune ten test na pudło sprawdzający czy koleś jest człowiekiem, bo setki lat temu byli ludzie zniewoleni chyba przez AI ma solidniejszy worldbuilding, niż rzeczy które się dzieją w Blade Runnerze ludziom których widzimy na ekranie.
Jestem otwarty na krytykę, czy ja czegoś nie widzę w tych filmach?
Teraz będzie serial:
https://www.youtube.com/watch?v=0Dr8I_RyRCg
#seriale #filmy #bladerunner #scifi

@Deykun a mnie w nowym BR podobało się katharsis jakie urządzili głównemu bohaterowi. Takie sponiewieranie osoby nie doświadczy się nawet na liveleak. Typ, który nic nie ma, jest nikim i jest z tym pogodzony i zdaje się funkcjonować w tej personie, nagle dostaje przeszłość, tożsamość, życie i przyszłość i konsekwentnie, z bólem jest stopniowo z tego odbierany... Chciało się policję wezwać w związku ze znęcaniem.
Bardzo fajny, świetny, bawiący się emocjami i uczuciami, broniący się jako sci-fi i jako sequel kultowego filmu.
👍
@Deykun - już od jakiegoś czasu podejrzewałem, że jest z Tobą coś nie halo - nie wiem jeszcze co dokładnie - ale obserwuję i oceniam.
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
9piorunówJedna z rzeczy, za które lubię #linux i irytują mnie w #windows
❯ sudo pacman -Syu
Do pobrania: 1439,69 MiB
Do zainstalowania: 4988,01 MiB
Zmiana po aktualizacji: 26,00 MiB
Łącznie (99/99)
~ 3m 54s
Na Windowsie w takim czasie ledwo skończy się wyszukiwanie aktualizacji, nie mówiąc o pobraniu i instalowaniu czegokolwiek. A tutaj pyk, pyk, 4 minuty i cały system + oprogramowanie pobrane pacmanem jest zaktualizowane. Na drugim komputerze z podobną specyfikacją puściłem aktualizację Windowsa i w 19 minut udało mu się pobrać i zainstalować częściowo aktualizację, w czasie kolejnego etapu aktualizacji wyjebało błąd i teraz muszę zaczynać od nowa xD Wiadomo, że to tylko przypadek i zdecydowana większość aktualizacji kończy się pomyślnie, no ale tak czy siak te 4 minuty Linuksa są dla Windowsa nieosiągalne.
W sumie trochę #gownowpis mimo wszystko.
W microslop trzeba się cieszyć że wogole przechodzi. W robocie mam kilka Windowsów co mają problemy z aktualizacjami. Co miesiąc jest jakiś nowy. Nie zainstaluje bo nie. Jeszcze uwali system przy okazji. Linux przy jeszcze większej skali tylko przy przejściu na wyzszy numerek os jest czasem problem
Też mnie to się podoba w Linuxie i zawsze cisnę bekę jak aktualizuje Windowsa. Nie dość, że trwa to nieporównywalnie dłużej, procesor potrafi wejść czasem na maksymalne obroty bez żadnego powodu po kilka razy to jeszcze nawet nie wiesz do końca co się dzieje bo masz tylko pasek postępu który o niczym nie informuje. Jak coś się wywali w aktualizacji to na Linuxie od razu wiadomo co i dlaczego a na Windowsie to nawet MS tego nie wie. Dwa różne światy xd.
WujekAlienLider
26piorunówEnergia matcha pop-upu w golden hour, czy może być coś piękniejszego? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#heheszki #matcha #popupy
Myślę że ludzią generalnie brakuje luzu.
Robicie podśmiechujki że babka gada englishem o jakiś pierdołach a babka jest po prostu wyluzowana i szczęśliwa.
A że nie jest to luz i szczęście mieszczące się w waszych ciasnych horyzontach to wyśmiewacie
Dziwne, ale chyba nieszkodliwe. Każdy ma jakieś odjazdy 😀
RACOFanatyk
80piorunów
Chyba żeby zakisił ogóra 🤣
Cori01Osobistość
67piorunówPart 18 - pracownik HR w niemieckim korpo
2021
No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.
Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.
Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.
Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.
Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.
Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.
No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.
Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.
Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.
Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.
Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".
No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.
Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.
Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Przedszkole dla kobiet.
@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.
Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:
MerkuryFenomen
12piorunówDrogi pamiętniczku, pierwszy raz w życiu kupiłem preorder!
Przyznam że po Silent Hill 2, który był przecudny, mam straszną chcicę na horrory. Zwiastun kolejnej odsłony bardzo mi się spodobał i widzę że rozgrywka może być w stylu Alien: Isolation, czyli unikamy lub odstraszamy wrogów zamiast walczyć. Naturalnym więc było że trzeba będzie zagrać, a że cena 179 złotych polskich jest całkiem uczciwa za płytowe wydanie to się skusiłem. Pozostaje mi przez pozostałe do premiery 61 dni kupić i przejść Silent Hill f i mamy komplet.
#gry #silenthill #horror

Trailer mi sie podobal ale jeszcze emeocjonalnie nie przetrawilem 69€ za remaster 2 wiec dalej gram w the room z ps2 i mam wszystko w c⁎⁎ju, zamkniety w przeszlosci az do smierci
@Merkury - a mogłeś kupić remake Dead Space :face_exhaling:
MarchewGruba ryba
8piorunów
@Marchew - grało się :grinning:
DeykunLider
4piorunówRozeznanie o IMAX 70mm w Pradzę
Są 3 kina IMAX 70mm w EU chyba. Najbliższe jest w czeskiej Pradzę, się przymierzam z wycieczką już od jakiegoś czasu.
"3 kina". W Pradzę jest jedna sala IMAX 70mm. Sala na 380 osób. Odyseja ma 2h 52m. Nowy seans jest co 3h 50m. W sumie uczciwie, pewnie są reklamy i salę trzeba sprzątać. Każdy slot jest obłożony na 2 obrazku środa 5 sierpnia, 12:50.
Dziennie film może obejrzeć 1 520, tygodniowo 10 640.
Repertuar jest aktualizowany co środę. Obecnie można rezerwować bilety do 9 sierpnia ~ 2.5 tygodnia. Bilet ~85zł.
Zobaczę w środę co się odblokuje na 12 sierpnia. ;D

@Deykun - https://www.hejto.pl/wpis/moze-christophernolan-ma-racje-w-swoim-autyzmie-moze-idac-do-kina-powinnismy-dos?commentId=458f369f-ea0a-4f9f-aa42-744d8bec23dc
Polecam IMAX 70mm dla chociażby samych doznań wizualnych.
Może #christophernolan ma rację w swoim autyzmie? Może idąc do kina powinniśmy dostać projektor 5000 imax 70mm - DeykunMoże #christophernolan ma rację w swoim autyzmie? Może idąc do kina powinniśmy dostać projektor 5000 imax 70mm ultra k⁎⁎wa XD HD. Przez dekady idąc do kina dostawaliśmy coś czego nie mamy w domu, ogromny ekran i świetną jakość bijąca nasze 28 cali w salonie. Teraz do kina głównieHejtoaerthevistGURU
14piorunów"Kolejny przykład jak śmieci w lesie zagrażają zwierzętom" - tak Nadleśnictwo Opole opisało fotografię daniela, któremu na głowie zaplątała się siatka maskująca. Zwierzęciu próbuje obecnie pomóc weterynarz. Nadleśnictwo Opole, Lasy Państwowe Ostatnio zwierzę było

ferviGwiazdor
13piorunówOgólnie dzięki zakupowi Gemini za 15zł / 18msc zacząłem częściej przenosić aplikacje na Termux lub Android. Niestety to już jest tak dobre AI, że piszesz co chcesz i z grubsza to dostajesz.
W każdym razie Frets on Fire X (takie Guitar Hero dla ubogich) nie działało ze sterownikiem Zink. Puściłem Antigravity, sprawdził, naprawił, potem napisał issue dla Gitlaba Mesy i zacząłem się zastanawiać po kij żyję jak ten chwast, skoro AI robi to samo lepiej
@fervi Wszystko dlatego że nie sprawdziłeś kodu który napisał : >.
A tak serio to zgadzam się, że są dużo lepsze obecnie niż np rok temu, ale docieramy do granicy tego co potrafią IMO. Tzn same sieci neuronowe zrobiły się tylko trochę lepsze, po prostu są mądrzej używane. Progres ich rozwoju dotarł do etapu optymalizacji, więc nie będzie już przeskoków jakościowych jak przez poprzednie 4 lata.
Będą z nami już zawsze, ale przepięknie wyglądają ich dostarczenia kodu jeśli nie przyjrzysz się co robią dokładnie. To nie ma rozumu, to maszyna statystyczna.
@fervi ludzie z wiedzą domenową nie ogarniają jak mało wiedzą o programowaniu zwykli śmiertelnicy.
Coś tam dłubie sobie na Linuxie, czytałem Project Phoenix i słuchałem trochę podcastów. Ale poza wieloma skryptami w bashu nic nie programowałem.
Dałem radę zrobić appkę na Androida w języku, którego nie rozumiem. Ale wiedziałem, żeby kazać botowi zrobić dobry plan, checkpointy, CI/CD i testy. I przy każdym checkpoincie weryfikować czy działa jak trzeba.
Ale mógłbym dać mamie te same narzędzia i chociaż nie jest głupia, to nawet nie będzie znała słownictwa, żeby kazać botowi zrobić to porządnie.
Wiadomo, w bańce programistów wydaje się, że LLMy tyle potrafią, ale to dzięki dobremu nadzorowaniu. Nawet jeżeli bot będzie pisać kod, to nie zrobi wszystkich innych rzeczy, a na koniec nie weźmie odpowiedzialności.
A jak wygląda sytuacja jak ktoś bez głębszej wiedzy zvibecoduje jakąś produkcyjną appkę było widać z tym facetem, który został po krótkim czasie zhakowany.
Albo ludziach, którzy źle skonfigurowali harness i dostępy i bot przypadkiem usunął bazę danych na produkcji. Faktycznie, masz rację! Nie powinienem był tego robić.
myoniwyFanatyk
138piorunów#konstruktorelektrykamator #nauka #edukacja
Mamy to!
Nie było łatwo, nie obeszło się bez przypału ale udało się.
Złożyłem wnioski na 3 uczelnie, Uniwersytet w Radomiu xD, #politechnika Lubelska i Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie.
Wszędzie przyjęli moje wnioski.
Ale co z tym przypałem?
W środę robię swoje rzeczy wokół domu, i po południu dostaje powiadomienie o emailu. Sprawdzam co to, a to wiadomość z Radomia że zakwalifikowali mnie i że powinienem dostarczyć im osobiście dokumenty.
Dobra, spoko, to jest miejsce drugiego wyboru. Wieczorem sprawdzam jak na pozostałych dwóch uczelniach.
Wchodzę na stronę politechniki, sprawdzam wiadomości i jest tak: rys.2 jupi, jest git.
Ale za chwilę widzę w regulaminie to: rys.3
Fuck, fuck! FUCK! :face_with_symbols_on_mouth:No to za⁎⁎⁎⁎ście, c⁎⁎j bombki strzelił.
Ale w czwartek z samego rana wziąłem wszystkie papiery, spakowałem się do samochodu i drałuje do Lublina. Chcieli kopie świadectw i dyplomów, to zrobiłem, nawet z notarialnym potwierdzeniem.
Wbijam na uczelnię koło 9, pytam o komisję rekrutacyjną.
Nie ma, była wczoraj.
No to za⁎⁎⁎⁎ście.
Wchodzę do dziekanatu, pani mówi że mogę spróbować u dziekana, ale akurat gdzieś wyszedł. Lub u prodziekana, jak będzie chciał to może przychyli się wyjątkowo do prośby. No i ten na szczęście był.
Sprawdził papiery, pogadaliśmy trochę o tym co robię, i jakim cudem przyjęli mnie na stanowisko nauczyciela jak nie miałem matury, co robię zawodowo itp. zmienił status w systemie. I tak oto wkopałem się na kolejne przynajmniej 4 lata w dodatkowe zajęcia jak bym już miał ich mało :zany_face:

O chłopie, wygrałeś zdrowie psychiczne, nie idąc na WAT :grinning:
Potrzebny jest Ci tylko i wyłącznie papier, idź tam, gdzie najłatwiej go zdobędziesz.
Nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale miałem nieprzyjemność skończyć elektronikę na wacie (a może gąbce, hue hue). Wiedza spoza studiów potrafiła tylko przeszkadzać. Studencki śmieć śmiał śmieć nazwać tranzystor MOS wyłączonym*? - Zapraszam w terminie poprawkowym. Jak to dlaczego? Czy Pan jest w przedszkolu, że trzeba Panu wszystko tłumaczyć jak dziecku? Dobrze, skoro tak, to już Panu tłumaczę - nie ma czegoś takiego, jak wyłączony tranzystor. W okolicznościach, o których było pytanie, znajduje się on w stanie pasm neutralnych, i to jest prawidłowa odpowiedź... :neutral_face:
* - Nie pamiętam dokładnie o jaki stan chodziło, a skryptu tego ~śmie~ Szanownego Pana Profesora nawet nie mam ochoty odkopywać w PDF. Pomijam fakt, że był nieudolnym plagiatem doskonałego skryptu Profesora Marciniaka.
@myoniwy w Radomiu nie zapomnij się zapisać do akademika o zachęcającej nazwie "Wcześniak" 😉
kim_jestesmy_dokad_zmierzamyOsobistość
2piorunówHehe?

bartek555Lider
51piorunówja pi⁎⁎⁎⁎le, wez rozmawiaj z babami.
Zamawiam 2 reczne radia VHF na statek.
* jaka wtyczka 220/110 i jakie czestotliwosci
* wtyczka 220v eu czestotlwiosci marine international (bo sa tez np radia z czest. US, albo czesto tez podwojne)
* ok wtyczka 220v eu ale jakie czestotliwosci, zebysmy mogli zaprogoramowac
* widze, ze jakas miskomunikacja tu byla, chodzi nam o radia VHF, nie UHF. radia VHF sie nie programuje, ma standardowe czestotliwosc marine w takim i takim przedziale
* ok, tak rozumiem, radia VHF, ale jakie czestotliwosci, zebyscmy mogli je zaprogoramowac. w zalaczniku przykladowa tabela (i zalacznik UHF frequencies i czestotliwosci kanalow UHF)
* RADIO VHF SIE NIE PROGRAMUJE, MA STANDARDOWE CZESTOTLIWOSCI. W JAKI SPOSOB MIELIBYSMY SIE KOMUNIKOWAC Z INNYM STATKIEM CZY STACJA LADOWA JESLI ICH KANAL NP. 10 JEST NA INNEJ CZESTOTLIWOSCI NIZ NASZ? CZY MOGE ROZMAWIAC Z KIMS INNYM, KTO SIE ZAJMIE TYM ZAMOWIENIEM? zalaczylem link do wikipedii xD Marine VHF radio - Wikipedia
K⁎⁎WA. jedna baba od dostawcy przekazuje przez nasz dzial zakupowy do mnie i spowrotem. jebla dostane.

I ile tam tak jeszcze będziecie siedzieć?
@bartek555 bajo jajo
American_PsychoOsobistość
26piorunówNie ma limitu chłopaki 😛
#slowotwaroze #twarog #heheszki

@American_Psycho - jak nie ma limitów to dajesz - czekam na relację po zjedzeniu minimum 2 kilo ra raz 😁
@American_Psycho To prawda, jem średnio 0,5 kg dziennie i nic mi nie jest.
bartshshhStatysta
4piorunów_Robię rzeczy z Linuxem i nie formatuję od razu_
Hej. Zajmuję się naprawą oprogramowania — głównie Linux, Steam Deck, też Windows jak trzeba. Systemy po aktualizacjach, konflikty, uszkodzone partycje, problemy z uruchamianiem.
Pracuję zdalnie albo stacjonarnie w Szczecinie. Podłączam się, troubleshootuję, naprawiam. Nie formatuję od razu — naprawiam.
Jak ktoś ma problem z Linuxem i nie wie co zrobić — pisz. Jak nie będę mógł pomóc, powiem szczerze. Bez ściemy.
WhatsApp: 508 302 053
@bartshshh chatbot sam się ogłasza? XD
@bartshshh jasne, próbuj, nie poddawaj się. Jest ciężko na rynku pracy i nawet taka forma łapania doświadczenia to więcej niż nic.
TrupusGruba ryba
55piorunów
Czwartek to taki mały piątek 😉
Perspektywa się zmienia jeżeli masz urlop.
2138Twórca
12piorunów800 + 1 = 801
Tytuł: Marnie. Przyjaciółka ze snów
Rok produkcji: 2014
Kategoria: Anime / Dramat
Reżyseria: Hiromasa Yonebayashi
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 9/10
Historia dość przewidywalna, a mimo to wzruszająca.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Marnie to wygląda xDDD
TyGrySSekFanatyk
20piorunów
@TyGrySSek co Ty teraz bez tego fejmu zrobisz? Będziesz musiał sobie wymyślić jakiś inny charakterystyczny #gownowpis (° ͜ʖ °)
@TyGrySSek - becz gdzie i kiedy masz ochotę - nie daj sobie narzucić sztucznych ograniczeń!