Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

dobry_hejterZawodowiec

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 112 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

78piorunów

Mieliście jakieś fajne miejscówki na spotkania i grupy znajomych, które wspominacie z nostalgią?
U mnie znajdzie się takich kilka, niektóre w jakiś sposób mnie ukształtowały, nie zawsze na lepsze xD

---

Jak szłam do gimbazy to jeszcze nie miałam takiej stałej paczki znajomych. Były co prawda dzieciaki z podwórka ale to był ten czas, gdy zaczęłam od nich trochę odstawać wiekowo, bo w tamtym czasie 2-4 lata różnicy to była ogromna przepaść. Ponadto moje 'odejście' zostało pięknie przypieczętowane. Któregoś dnia odebrałam od koleżanki z podwórka kasetę, na którą miała mi nagrać nowy album Britney Spears. Zbyła mnie wyjątkowo szybko, a w domu, kiedy puściłam taśmę, okazało się że na początku kasety, przed nagranym albumem jest wiadomość głosowa od niej i kilku innych koleżanek zaczynająca się od chóralnego 'My cię już nie lubimy, bo dziwna zrobiłaś się' xD a potem każda po kolei się przedstawiła i pięknie wygarnęły mi za co dokładnie już mnie nie lubią, nie szczędząc słownictwa nie przystającego na podbazę xD
W każdym razie na własnym podwórku byłam spalona. Trochę pszykro, bo nikt wcześniej nie dał mi do zrozumienia, że odwalam może jakieś szambo czy coś. Ale tak chciało życie i dziecięca logika.

---

OPUSZCZONE
Nie powiem abym po tym szukała jakiegoś punktu zaczepienia w innych grupach, bo introwertyzm mocno, wtedy jeszcze wręcz skrajny, plus fakt że raczej gdzie się nie zjawiałam tam mnie raczej odrzucali, bo jak ktoś się nie odzywa to do d⁎⁎y taki kontakt.
Ale coś się zaczęło zmieniać. Miałam w klasie taką koleżankę, która była bardziej otwarta na innych i miała znajomości też w innych klasach. A tak się złożyło, że mieszkałyśmy na jednej ulicy, naprzeciwko siebie, więc razem chodziłyśmy do szkoły. Zwykle ulicami, ale była też opcja przejść na skróty przez pobliskie podwórko.
I właśnie na tym podwórku jej znajoma wkręciła nas do gimbazjalistów z naszego i pobliskiego gimbazjum. Spotykali się tam wszyscy, którzy po drodze do szkoły mieli to podwórko, a nawet z nieco oddalonych ulic. Nazywaliśmy je OPUSZCZONE.
Dlaczego tak? Właściwie to nieco niefortunnie, ponieważ nasza miejscówka była od strony nowo wybudowanego bloku. Była przelotówka oczywiście, po jednej stronie winkiel, po drugiej schodki a wzdłuż ściany budynku był betonowy podest, który chyba ochraniał poniższe piwnice przed zalaniem. I na początku głównie ten podeścik służył nam za miejsce do siedzenia.
Kiedy w grę wchodziła alkoholizacja, to siedziało się za winklem. Zresztą wszyscy byliśmy tam niepełnoletni więc większość paląca też miała gdzie się ukryć bo pały najczęściej wyskakiwały znienacka.
W późniejszym czasie mieszkańcy zaczęli się skarżyć na smród fajek lecący im do okien, więc murek zabudowano, ale nie przeszkodziło nam to siedzieć na schodkach i za winklem.
A jeśli chodzi o pochodzenie nazwy Opuszczone, to wzięła się właściwie z tego, że było to spore podwórze, z masą nieczynnych ale niewielkich zabudowań, magazynowych i innych. Wszystko oczywiście wyglądało tak jak podobne im na początku XXI wieku.
Ludzie:
Ja chodziłam do tego bardziej odległego gimnazjum, więc ode mnie przychodziły tam w porywach 4 osoby łącznie ze mną. Do dziś nie wiem dlaczego miałam rejon w tej dalszej szkole.
Cała reszta to były dzieciaki z bliższego gimnazjum.
Przekrój ludzi był niezbyt spory. W większości były to punki i metale, raczej mniej ambitne, część brała już dragi, miała problemy z chodzeniem do szkoły i robili różne odpały. Absolutnie nie każdy taki był, myślę, że połączyliśmy się tam subkulturowo, bo reszta kultury mocno kulała.
Cieszyłam się wtedy, że mogę czuć się częścią jakiejś grupy, chociaż do swoich znajomych zaliczałam tam tylko garstkę. To właśnie tam poznałam moją najlepszą psiapsiółę, która jest przy mnie już dobre ćwierć wieku. Z dużą częścią z nich nigdy nawet nie gadałam albo ograniczałam się do samego 'cześć'. Wtedy nie wiedziałam, że da się lepiej trafić.
Niektórzy bywali agresywni, z powodu dragów lub innych życiowych problemów. Kiedyś wracając ze szkoły sama, przechodziłam przez Opuszczone, zauważyłam że siedzą tam dzieciaki, z którymi raczej nie gadałam, więc rzuciłam tylko cześć i chciałam iść dalej. Podbiegła do mnie jedna z dziewczyn i do mnie z tekstami w rodzaju 'co ty na mój temat ploty, farmazony rozpowiadasz'.
No zatkało mnie, bo ja raczej nie byłam z tych co chcieli komuś szkodzić, a już na pewno nie pamiętałam abym o niej cokolwiek mówiła. Próbowałam to wyjaśnić, ale ona zdecydowanie chciała zaczepki i zaczęła mnie popychać. Obesrana byłam strasznie, bo nie wiedziałam co się dalej wydarzy, reszta towarzystwa podśmiechiwała z całej sytuacji, na szczęście jeden z chłopaków zlitował się nade mną i odciągnął agresywną koleżankę. Po tym czasie długo się tam nie pojawiłam, a potem tylko w towarzystwie. W każdym razie nie było to już dla mnie to samo miejsce.

Przesiedziałam tam do końca gimnazjum, początek liceum oznaczał inną drogę do szkoły i z wieloma osobami też zaczęłam się odsuwać, poznając nowe, licealne towarzystwo.

---

GÓRKA
Pierwsza klasa liceum to były właściwie nudy. Spędzałam czas tylko z chłopakiem, który chodził ze mną do klasy i jego kolegą. Czasami też spotykałam się na fajce z ziomkiem z innej klasy, którego poznałam wcześniej na Opuszczonym. Poza lekcjami grałam w kąkuter, czasem spotykałam się z ludźmi z Opuszczonego, z którymi znajomość przetrwała próbę czasu.
Ale od 2 klasy zaczęła się jazda.
Do mojej szkoły trafiły osoby, które też znałam z Opuszczonego lub innych miejsc. W tym czasie zmieniłam też nudną klasę na bardzo fajną, gdzie miałam 3 super ziomków, z którymi spędzałam sporo czasu. W trakcie przerw wszyscy spotykaliśmy się na fajce, zaczęły dochodzić nowe osoby, znajomi znajomych i to było WYBORNE towarzystwo, z całej szkoły chyba z 15-20 osób. Dream team. I to była pierwsza grupa, w której czułam się tak dobrze. Oczywiście ci znajomi mieli też znajomych z innych szkół, spotykaliśmy się z nimi w weekendy na wyspie, garncarzu, nad Odrą, wszędzie gdzie dało się spokojnie raczyć tanim winem i harnasiem. Wiadomo, że nie byłam ze wszystkimi blisko, ale oni dawali mi prawdziwe poczucie wspólnoty w której dobrze się czuję. Wszyscy punko - metale, taki mieliśmy klimat.
Czasem jak się spotykaliśmy, to była nas grupa aż kilkudziesięciu osób, wszyscy jeden cel.
Z tej grupy wyłoniła się moja najukochańsza paczka, z którymi widywaliśmy się niemalże codziennie. Jakoś tak wyszło, że większość mieszkała blisko mnie i w pobliżu mieliśmy park na którym była GÓRKA. Upatrzyliśmy sobie miejsce na jej zboczu, na schodkach, w ustronnym miejscu.
Początkowo było nas parę osób, z czasem grupa się rozrastała, z wieloma z nich mam do dziś kontakt. Byli to ludzie, których szczerze kochałam. Nie było wśród nas patologii, dragów, większość ambitna i z dobrych domów. Wiadomo, prawie każdy palił i alkoholu nie odmawiał, ale takie to byli czasy, nie to co dzisiejsza młodzież 😅
Właściwie przez większość czasu w tygodniu po szkole ktoś tam siedział. Nie było nudy, śpiewaliśmy piosenki, odrabialiśmy lekcje, snuliśmy plany na przyszłość i najbliższy weekend.
W tym wieku czas leci inaczej i ta pierwsza jesień z nimi wydawała się trwać wieczność. Kiedy nastała zima, nasze codzienne spotkania zostały zaburzone.

---

BUNKIER
Tak na prawdę to nie był bunkier, tylko opuszczona altana nad Odrą, którą kiedyś wypatrzyliśmy. Nie było tam drzwi, było za to jedno zakratowane okienko i niewielka dziura w suficie. Z czasem zaczelśmy się tam urządzać. Ktoś przyniósł jakiś stary dywan, kto inny duży pergamin na którym robiliśmy rysunki aby ozdobić ściany. Siedzieliśmy przy świecach, gadaliśmy, śpiewaliśmy piosenki. Klimatu tego miejsca nigdy nie zapomnę, jak zebrało się nas więcej to nawet nie było tak zimno.

---

ŁAWKI
Na wiosnę wróciliśmy do parku, ale tym razem nie na górkę lecz pobliskie ławeczki ze stolikami na których były plansze szachowe. Zazwyczaj mieliśmy obok towarzystwo miejscowych dziadków co przychodzili rozgrywać partyjki, nawet czasem pogadaliśmy. Niestety wraz z rozrostem grupy, pojawiły się pierwsze konflikty. Między innymi dlatego nasze spotkania stały się mniej regularne aż w końcu zupełnie się skończyły, kosztem spotkań w innych grupach i miejscach. Dalej widywaliśmy się w szkole, kto z nami chodził oraz w knajpach, bo pomału wchodziliśmy w dorosłość.

---

TORY
Na tory się chodziło, kiedy nie było kasy siedzieć w pobliskiej knajpie, albo godzina była późna.
Tam trafiłam jeszcze z przyjaciółmi ze szkoły, ale moja grupa pomału zaczynała się wykruszać, to był czas matur, niektórzy spędzali całe dnie na nauce, inni naturalnie zmienili towarzystwo. Niestety z czasem wokół mnie było coraz więcej osób, które przypominały to od czego uciekłam z Opuszczonego, dlatego mój czas na tego typu spotkania dobiegał końca.

---

Od tego czasu już nie miałam takiego miejsca gdzie zawsze mogłam pójść i wiedziałam, że ktoś tam będzie.
Z czasem coraz trudniej było zebrać większą ilość osób, która będzie się cieszyła ze swojego towarzysza i oczywiście miała czas.
Myślałam wielokrotnie, czy nie zorganizować jakiegoś spotkania dla mojej ulubionej górkowej paczki, ale wydaje mi się, że po latach mogłoby to wyjść sztucznie i drętwo. Pomijając kwestię braku czasu w dorosłym życiu, to nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że mogłam być ich częścią, bo dzięki nim czuję, że przeżyłam wiek nastoletni w pełni.

1. zdj. Bunkier, widok z dziury w suficie
2. zdj. Bunkier wewnątrz
3. zdj. Górka

Autorytet3piorunów

O jej, otworzyła się stara, zakurzona szufladka. Mam gdzieś podobne zdjęcia z czasów szczenięcych.

GURU1piorunów

@Shivaa ależ się odniosę do tego wpisu, tylko muszę mieć trochę spokoju i czasu (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Wkurzyłem się :confused:

Właśnie dzisiaj skończyłem audiobooka Niezniszczalny S. Lema i przypomniałem sobie że ktoś tutaj wrzucał info, że na steam jest promocja na grę na podstawie tej powieści. No i okazało się że już nie ma promocji :confused:

Twórca1piorunów

Spokojnie, czesto są promki.

GURU1piorunów

Nie zebym cie chcial wkurwic ale kupilem na promce za grosze i sobie gram ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,

z racji pewnych dziwnych wypadków w , zapodaję dzisiejszą edycję::


Temat: Rzeczy jakie się nawet fizjologom nie śniły

Rymy: schować - kraje - manipulować - rozdaje


Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

@George_Stark @sireplama

Gruba ryba4piorunów

Opresyjna policja, kazali mi pindola schować!

zupełnie nietolerancyjne te zachodnie kraje

nie pozwolili nawet skłamać, zmanipulować

że tylko w parku stoję i nasienie rozdaje

GURU5piorunów

Co za rymy! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dumę naucz się poskromić, rodzinę schować,

Wzrok odwrócić nawet jeśli serce się kraje.

Nóż mi wytrącić i gniew mój zmanipulować.

Łzami zapłacić gdy krwawe dary rozdaję.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Elektryka

31piorunów

Patrzcie jakie skarby dostało znowu potomstwo od bogatego wujka z ameryki!
I oscyloskop! Trzeba będzie się nauczyć obsługi.
Ale fajny sprzęt.


Sorry @6502 dopiero ogarnąłem, jeszcze raz, wielkie dzięki! :)

Gruba ryba8piorunów

@Opornik wyglądają jak jakieś fanty z ruskiej łodzi podwodnej

Autorytet8piorunów

@Opornik Nie ma za co, cieszę się że poszło dobre ręce ʕ•ᴥ•ʔ Jak potomstwo złapie bakcyla i będziecie jeszcze czegoś potrzebować to pisz śmiało. Jeszcze jakieś graty mi zostały ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Ten srebrny uchwyt jest do kolby od hota, przykręca się go z boku. Śrubki zostawiłem wkręcone.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nocoiner hier.

A to nie jest tak, że krypto trzymało się na dyskach? Więc skąd ta afera?

A po drugie, to nie było podobnie z Mt Gox czy coś? Jakieś ograniczone zaufanie do serwisów?

A teraz chcą zakazać krypto, bo... nie rozumiem jak działa?

Specjalista1piorunów

Niby jestem debilem, ale zawsze zdawało mi się, że giełda to jest po to, żeby wpłacić, kupić, wypłacić. Dawno temu, w pierwszych poradnikach jak ogarniać krypto, stało, że giełda to nie bank i kasy się tam nie trzyma. Ale widać, że dzisiaj nawet to jest zbyt trudne do pojęcia dla przeciętnego obywatela. Za wiele wysiłku wymaga przeczytać coś więcej niż dwa słowa. A żeby jeszcze zrozumieć? Nie ma przyszłości. Tak już jesteśmy głupi, że nawet mi nas nie żal. Nie zasługujemy na nic więcej jak tylko knut kolejnych zakazów i regulacji...

Autorytet2piorunów

@wielkaberta toxic bitcoin maximalist here.

Primo, not your keys, not your coins. Posiadanie danych satoszy można udowodnić poprzez podpis cyfrowy. Zonda wskazała na jakieś satosze, twierdząc, że klucze zostały zgubione. Takie wskazywanie palcem na satosze może zrobić każdy.

Secundo, don't trust, verify. Trzymanie "satoszy" na giełdzie to ryzyko porównywalne z uczestnictwem w piramidzie finansowej. Wszelkie zakupione satosze należy natychmiast wypłacać na swój portfel.

Tercjo, radziłbym uzbroić się w satosze teraz, nikt bez posiadania twojego klucza ci ich nie zabierze, a w przyszłości mogą okazać się naprawdę przydatne. Satosze najepiej jest kupować w bitomacie za gotówkę: brak konieczności rejestracji i brak możliwości wycieku danych, satosze trafiają wprost na twój portfel, bank nie widzi żadnych podejrzanych transakcji.

Powtórzę jeszcze raz najważniejszą rzecz wyróżniającą Bitcoina: nikt ci bez klucza nie może powiedzieć, co masz robić z satoszami, w przeciwieństwie do fiatu (bank może ci zablokować konto, wypytywać, etc.)

Uwaga: 1 bitcoin to 100 milionów satoszy, tak jak 1 złoty to 100 groszy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Pytanko do ekspertów. Jaka jest obecnie najlepsza metoda na ogarnięcie zasilania układu 3.3V z ogniwa li-ion wraz z systemem ładowania przez USB? Jaki układ scalony użyć? Znam układy typu powerbank z wyjściem 5V ale nie potrzebne mi 5V tylko 3.3V i nie chcę dawać stabilizatora liniowego. Na ten moment planuję użyć małego układu ładowania z serii TP i oddzielenie buck-boost dający 3.3V z napięcia baterii, ale nie do końca wiem jak ogarnąć żeby dało się układ ładować w czasie pracy (oraz zasilać z USB przy braku podłączonego ogniwa). Może ktoś ma jakieś sprawdzone rozwiązanie.

Zawodowiec0piorunów

Nie potrzebuję, to ma zasilać ESP32

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w ELEKTRONIKA

8piorunów

Z okazji majowych chciałbym się pozbyć swoich skarbów w postaci:
- Kable ATA, SATA
- przejściówka USB-RS232
- kabel LPT (wtf?), nie wiem skąd się to wzięło
- IRDA
- różne zasilacze
- Arduino, jakieś moduły np. 434Hz
- zestaw przekaźników
- płytka prototypowa, kiedyś biała, teraz żółta
- sami wiecie o co chodzi...
Czy ktoś byłby tym zainteresowany, czy raczej kosz? Nie macie jakiegoś autystycznego bratanka, który chciałby przygarnąć tego typu śmietnik?

Gruba ryba2piorunów

Ja bym chętnie przygarnął RTX 5090, nie masz czasem?

Gruba ryba1piorunów

PSZOK przyjmie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Internet

10piorunów

Jakiego maila polecacie?
Zamierzam sie ewakuowac z gmaila czym predzej, a mialem wyjebane w temat przez jakies dwie dekady xd

Wirtuoz3piorunów

Od dawna mam protona, jest okej, jedyny problem jaki mam to szukajka która działa ponprostu kiepsko, nie zawsze znajdzie to co potrzebuję

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Czy kupię do 1000 zł (im mniej tym lepiej) znośny tablet? Ma być do filmów, może czasem jakiś lekki emulator typu GBA.

Gruba ryba2piorunów

gba zemulujesz na wszystkim, gralem w pokemony na swoim pierwszym smartfonie z androidem 2.6

GURU2piorunów

A jest sens? Na takim Teclaście można się bardzo przejechać, a w tej samej cenie możesz mieć używanego lapka w stylu HP Spectre x360 12-13 cali (mój to intel 8 gen, ale są nowsze) i jest to o niebo praktyczniejsze. Moja córa ma odpowiednik z linii Envy (na Radeonie 2700) też 13 cali, ale były też 11, lub 12 cali. Jest dotykowy ekran (znakomitej jakości fHD, albo i 4k), jest wciąż lekko, można złożyć jak tableta. Uciągnie też sporo więcej, jest naprawialne, da się wymienić baterię, choć u mnie wciaż fajnie trzyma a to staaare. no i masz Windę.

Służy mi właśnie do konsumpcji netu i mediów, ale i napisać w Wordzie też coś przyjemnie można.

Córa wcześniej miała Surface, który jest tabletem z dołączaną klawą, ale przestała używać jak dostała to Envy i oddaliśmy.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w ELEKTRONIKA

13piorunów

Jak się nazywa Święty Mikołaj co przychodzi w Wielkanoc?
Nazywa się @6502! :P

Patrzcie jakie skarby potomstwo dostało na Wielkanoc od Wujka 6502 :stuck_out_tongue_winking_eye:

Podjarał się ostro. (młody zapisał się na elektronikę, i chyba go wciągnęło).

I jeszcze lupa z manipulatorami, i mikro-wiertarka! A te stare czasopisma są często lepsze niż współczesne.
Cholera, może i ja się w końcu coś w prund nauczę poza zmianą gniazdka.

Jeszcze raz wielkie dzięki @6502 :)

(oczywiście koty pierwsze muszą kontrol)

Autorytet2piorunów

@Opornik Nie ma za co, cieszę się że mogłem się podzielić i polecam się na przyszłość gdybyście czegoś jeszcze potrzebowali ʕ•ᴥ•ʔ

Zawodowiec1piorunów

Kiedyś to były czasy. Teraz nie ma czasów. Dywan widzę też z tamtej epoki :)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Pomóżcie 🙂

Znalazłem takie zdjęcie święconki na lokalnym portalu i zachodzę w głowę co to jest to białe w papierze. Ser jakiś? Ale brązowy nalot na końcach nie pasuje.

Słyszałem o czymś takim jak gomółka i ma to związek z serem ale nigdy nie widziałem.

Fenomen1piorunów

Chyba znalazłem, domowa szynka drobiowa

Fanatyk1piorunów

@jedzczarnekoty Camembert lub inny pleśniowy - kto ma dzieci, ten o zawartość święconki nie pyta xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Czy stosowanie rurek termokurczliwych wodoodpornych ma sens, czy jest to przerost formy nad treścią?

Gruba ryba6piorunów

Rurki same z siebie są odporne na wodę, bo to poliolefiny. Jeśli chcesz szczelnych, to taka z klejem jest niewiele droższa, a zapewni ochronę połączenia przed wodą wnikającą pod rurę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Nie wiem czy w Rzeszowie to niektórym sufit na łeb spadł czy co. Mignęlo mi właśnie ogłoszenie sprzedania działki nie całe 10a za ponad 800k. Na totalnym zadupiu do tego z możliwością podtopień. Nawet nie w pierwszej linii zabudowy.

Za tyle to można dom w okolicach Warszawy kupić.

Lider2piorunów

Mnie na rynku gruntow nic nie zdziwi. Wystarczylo mi przez rok szukac dzialki xD

Fanatyk2piorunów

Ludzie wystawiają zaporowe. Jak się znajdzie frajer to dobrze. Jak nie to obniżymy cene

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Zgłosiłem dhl ecommerce do UOKiK za utrudnianie życia :/

Zamawiam paczkę do domu. Oni mi piszą że PRZYJĘLI MOJĄ DYSPOZYCJĘ O ZMIANIE MIEJSCA DORĘCZENIA NA DHL BOXA
Oddalonego od mojego adresu domowego o 17.4km
Nie ma możliwości cofnięcia tego - przekierować się nie da (BO JUŻ TO PODOBNO ZROBIŁEM!)
Reklamować się nie da (bo przecież paczka w drodze, co pan chce reklamować???)

I teraz najgorsze: Totalnie nie da się z nimi skontaktować.

Telefon odbiera bot, który:
- W opcji "sprawdź status paczki" odpowiada że nie rozumie numeru, a jak cudem zrozumie to mówi że jest w doręczeniu i się rozłącza
- W każdej innej opcji mówi że "zrobisz to online", i się rozłącza

Robią cyrku w stylu że link z ecommerce przenosi mnie na stronę zwykłego DHL, a tam dostaje error że to nie ich paczka tylko DHL Ecommerce (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Nie ma innego numeru,
nie ma maila,
nie ma boxa z chatem,
w aplikacji nie ma żadnego formularza,
nawet nie widzę profilu dhl ecommerce na fejsie.
no po prostu nie da się z nimi skontaktować.

GURU3piorunów

@Barcol Próbowałeś wybełkotać coś niezrozumiałego do słuchawki? Kiedyś w takiej sytuacji przełączało na konsultanta XD

Fenomen1piorunów

@Barcol Nie pamietam czy z DHL czy z DPD ale mialem podobna akcje. Tez chcialem ich zglosic ale przeczytalem ich regulamin przewozu. Wedlug niego moga robic wszystko z paczka a Ty jedynie mozesz ich cmoknac w trabke. Jezeli masz regulamin przewozu, z ktorego sie wywiazuja, bo na wszystko im pozwala - to co zglosisz?

Mimo wszystko zycze powodzenia!

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

nie mam już siły do tych pilotów do bramy garażowej, bateria po wymianie działa jako tako przez 3 miesiące, czyli z 2m od bramy. Dzisiaj to musiałem pod napęd podejść by się brama otwarła. Miernik pokazuje 11,82V. Na samym początku to z 50m otwierało. To wina bateri czy elektroniki?

Zawodowiec1piorunów

@PlatynowyBazant Jak ma słaby zasięg a bateria ma dobre napięcie, albo jak nawet z nową baterią zasięg jest słaby, to pewnie coś nie tak z elektroniką. Coś się rozstroiło, może antena się zesrała. Problem może równie dobrze być po stronie odbiornika a nie pilota. Może gdzieś jakiś brud lub wilgoć.

Osobistość1piorunów

@PlatynowyBazant Jeśli masz sprawny miernik i na nowej baterii 12V, bez obciążenia mierzysz 11,82V to coś jest nie teges z tą baterią. Powinno przekraczać 12,2V bez łaski. Nie są te baterie jakieś stare? Zobacz datę przydatności. Lub produkcji, zazwyczaj są na 10 lat.

Pokaż więcej komentarzy (15)