Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

splash545Lider

Dołączył/a:

  • 4202 wpisów
  • 21558 komentarzy
  • 35 obserwujących

Lider

w Postanowienia

14piorunów

Podsumowanie październik 2026:

Praktyka stoicka 31 / 31 = 100% :white_check_mark:

Pompki - 3250 / 4000 = 81% :white_check_mark:

Plank - 120 / 150 = 80% :white_check_mark:

Przysiady - 800 / 2000 = 40% :x:

Bieganie - 125 / 120 = 104% :white_check_mark:

Spacery - 16 / 30 = 53% :x:

Czytanie - 1058 / 800 = 132% :white_check_mark:

Medytacja - 310 / 400 = 78% :white_check_mark:

Waga - 102,2kg / 99 :x:

BMI - 23.62

Wpisy do dziennika - 16 / 15 = 107% :white_check_mark:

*

Przede wszystkim dopisałem do listy praktykę stoicką, którą wcześniej pomijałem, bo uważałem za coś oczywistego. Postanowiłem ją jednak dopisać w celu promowania, bo uważam, że bez tego, w moim przypadku, żaden inny cel nie zostałby zrealizowany. Pisząc praktyka stoicka mam na myśli wykonanie przynajmniej jednego stoickiego ćwiczenia mentalnego w ciągu doby.

W minionym miesiącu dokańczałem ostatnie szlify związane z remontem łazienki. Było trochę rozjazdów, ale w umiarkowanej ilości. Czasu miałem na tyle, że wykonałem swoją rutynę w zadowalającym mnie wymiarze. Z wagą trochę nie udało się trafić na koniec miesiąca.

A tak z nowości, to zaliczyłem pierwszy zjazd na studiach. Pierwsze wrażenie jest mega pozytywne, więc wiem, że teraz może być tylko gorzej. xd Staram się nastroić w odpowiedni sposób, żeby ze swojej strony zrobić wszystko, żeby wytrwać na tych studiach do końca. Jest to największe wyzwanie jakie przed sobą postawiłem i zamierzam się dobrze bawić w trakcie jego realizacji. 😉

*

Cele na listopad:

Pompki - 4000

Plank - 150 min

Przysiady - 2000

Bieganie - 120 km

Spacery - 30 km

Czytanie - 800 stron

Medytacja - 400 minut

Waga - 100kg

Wpisy do dziennika - 15

Lider

w Stoicyzm

26piorunów

Śmierć jest wyzwoleniem od wszelkich cierpień i kresem, poza który nie sięgają nasze nieszczęścia, i z powrotem wprowadza nas w stan spokoju, w jakim trwaliśmy przed narodzeniem. Jeżeliby kto litował się nad umarłymi, niechże się lituje także nad narodzonymi. Śmierć nie jest dobrem, ani złem; to bowiem może być dobrem lub złem, co jest czymś. Natomiast to, co jest niczym i sprowadza wszystko do nicości, nie poddaje nas żadnemu Losowi. Wszelkie bowiem zło i dobro dotyczy pewnej materii. Nie może Los panować nad tym, co uwolniła natura, i nie może być nieszczęśliwy, kto nie istnieje.

Seneka, O pocieszeniu do Marcji

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

27piorunów

Niezbyt wiele wyprzedzamy jeden drugiego. Śmierć przechodzi poprzez nas wszystkich: ten, co zabija, idzie za zabitym. Bardzo małe jest to, o co się najskwapliwiej zabiega. Bo i cóż ci przyjdzie stąd, że długo będziesz unikał tego, czego uniknąć nie potrafisz?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Rymuję bo muszę

Tak dla zabawy zacząłem rymować –

naprędce rymy, na nodze sklecone.

Na komentarzach wieczory spędzone –

chciałem z ludźmi być i sobie żartować.

Lecz czemu miałbym tego żałować,

choć nie sądziłem, że w tym zatonę.

Kolega prawie stracił tak żonę,

kiedy poezji pozwolił się porwać.

Nie miałem wtedy pojęcia bladego,

że wszystko minie, a mi będzie mało.

Weszło mi w nawyk, nie pytam, dlaczego.

Chcę by po prostu tutaj wybrzmiało:

Poezja powodem jest bezsenności,

więc w nocy unikaj tej namiętności.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

20piorunów

1356 + 1 = 1357

Tytuł: Siła nawyku

Autor: Charles Duhigg

Kategoria: Psychologia/nauki społeczne

Wydawnictwo: PWN

Format: ebook

ISBN: 978-83-7705-282-2

Liczba stron: 424

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 18/24

Książka o nawykach, w jaki sposób się tworzą i z jaką mocą oddziałują na nasze życie. O tym w jaki sposób pozbyć się niechcianego nawyku i zastąpić go przez inny. O wykorzystaniu roli nawyków w sporcie, marketingu i manipulacjach. A także o roli nawyków w rewolucjach i przekształceniach społecznych. Zahacza o temat tożsamości człowieka i wolnej woli.

Dobrze się czyta, napisana prostym językiem. Pełna ciekawych przykładów i odniesień do badań naukowych.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Rozwój

25piorunów

Bezmiar samoświadomości

Pracę nad sobą zacząłem z konieczności, nie potrafiąc rozczytać swoich emocji i chcąc przed nimi uciec wpadałem w coraz mocniej zacieśniającą się pętlę uzależnień. Na głębszym poziomie zaczynało do mnie docierać, że niewiele brakuje do zadzierzgnięcia, więc jakaś część mojego ja sprowokowała bieg szczęśliwych zbiegów okoliczności, dzięki którym zacząłem proces samodoskonalenia i wiążący się z nim rozwój samoświadomości.

Przestałem być uwikłany w swoje stany emocjonalne i zacząłem kierować swoim życiem w racjonalny i wyważony sposób. Zacząłem odnosić szereg sukcesów: od schudnięcia, przez przebiegnięcie półmaratonu, na przeczytaniu kilkudziesięciu książek kończąc. Wszystko to było efektem jednej umiejętności, a mianowicie zdolności do przekształcania swoich nawyków. Nauczyłem się tego dzięki treningu patrzenia na siebie z perspektywy bocznej, co okazało się to kluczem do każdej zmiany – zacząłem patrzeć na siebie jak na projekt, stałem się swoim własnym menadżerem.

Trening spoglądania na siebie z boku rozpoczął się jako proste ćwiczenie wyobrażeniowe: po prostu, wyobrażałem sobie, że patrzę na siebie z boku, z ukosa, albo z góry. Początkowo odciążało mnie to ze stresu i w wyimaginowany sposób mogłem na chwilę odsunąć się od niekiedy trudnych emocji, jednak po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać kim tak właściwie jestem? Pamiętałem, że początkowo identyfikowałem się ze swoimi emocjami, co okazało się błędem. Później myślałem, że jestem rozumem, jednak perspektywa boczna dała mi spojrzenie na swój umysł jako narzędzie, które mogę wykorzystywać, lecz które czasem żyje swoim własnym życiem produkując masę niepotrzebych myśli.

Nie dawało mi to spokoju, więc wciąż się nad tym zastanawiałem, nie przerywając regularnych treningów patrzenia na siebie z boku, które po czasie przestały być zwykłym ćwiczeniem wyobrażeniowym, a nabrały pewien wymiar duchowy? Zacząłem zauważać coraz więcej odczuć i impulsów płynących z mojego ciała i umysłu. Zacząłem to coraz bardziej rozumieć i dzięki tej wiedzy, w chłodny i wykalkulowany sposób napędzałem swoje życie w wybranym przeze mnie (czyli przez kogo?) kierunku.

Rozwój samoświadomości stał się celem samym w sobie – nadrzędną i najwyższą wartością. Coraz bardziej zaczynałem się identyfikować jako świadomość, funkcja kierownicza i menager tego gościa, którym kieruje. W coraz większym zakresie zaczęło udawać mi się utrzymywać perspektywę boczną, nie było to już kilka czy kilkadziesiąt minut w ciągu dnia, były to już godziny. Przełomem było to, gdy udało mi się utrzymać moją uwagę w ten sposób przez ponad pół dnia. Udało mi się to sobie udowodnić! Nie byłem już zlepkiem uczuć, emocji i myśli uwięzionymi w ciele; bo byłem naprawdę czystą świadomością!

A wtedy nadszedł ten dzień, w którym obudziłem się patrząc na siebie z boku i już nie mogłem spojrzeć na świat swoimi oczami. Cały dzień zleciał obserwując każdy bodziec i odczucie z mniejszego lub większego oddalenia, z boku, góry, ukosa, ale już nie od wewnątrz. Patrzyłem się na siebie, choć przestawałem się z sobą identyfikować, bo kim był dla mnie ten facet, którego poczynaniami kierowałem? Jakąś niczym niewyróżniającą się jednostką z gatunku homo sapiens, z tak typowymi dla nich myślami i bolączkami. Kierowanie nim zaczęło mnie nużyć.

Filozofowie i naukowcy od lat zastanawiają się nad tym skąd pochodzi świadomość, czy jest to wytwór rozwiniętej kory przedczołowej w ludzkim mózgu, czy może jednak element wspólny mający swój rdzeń gdzieś w kosmosie? Skłaniam się ku tej drugiej hipotezie, a biorąc pod uwagę, to czego doświadczam obecnie, jestem wręcz przekonany, że jestem czymś więcej niż wytworem neuronów tego osobnika, któremu w tym momencie każę pisać te słowa. Chciałem się podzielić moimi ostatnimi rozmyślaniami z osobami bardziej świadomymi, może wspomoże to Wasz rozwój i przyśpieszy uwolnienie się do Logosu – ja sam wybieram się tam już dzisiaj, opuszczając tę żałosną cielesną skorupę.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

@splash545 dobra rozkimna. Myślę że można było by to pociągnąć dalej, przez skupienie się w pewnym momencie na jakimś konkretnym wydarzeniu. Na przykład straciłeś zainteresowanie na kilka tygodni twoim awatarem i zorientowałeś się, że został zamknięty na oddziale psychiatrycznym. Następnie że względu na brak chwilowego zainteresowania ciałem, straciłeś nad nim pełną kontrolę. :grinning:

Lider2piorunów

@CzosnkowySmok ogółem to pierwotny pomysł był taki, że historia miała się kończyć właśnie w szpitalu psychiatrycznym, że to katatonik wszystko sobie wyobrażał, ale pociągnąłem to jednak w innym kierunku. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

18piorunów

Niesprawiedliwy jest, kto nie zostawia ofiarodawcy prawa rozporządzania swymi darami.

Chciwy ten, kto nie uważa za zysk tego, co otrzymał, ale za stratę to, co zwrócił. Niewdzięczny jest, kto nazywa krzywdą kres przyjemności. Głupi ten, kto sądzi, że można mieć korzyść wyłącznie z dóbr teraźniejszych, kto nie znajduje ukojenia nawet w minionych dobrach i tych właśnie, które odeszły, nie uznaje za pewniejsze, bo już nie zmuszające do lęku, że się skończą. Zbytnio ogranicza swoje radości ten, kto mniema, że musi się cieszyć tylko tymi dobrami, które widzi i posiada, a tego, że kiedyś posiadał takie same dobra, zupełnie nie ceni.

Szybko bowiem opuszcza nas wszelka rozkosz, która przepływa i mija, i rozwiewa się, niemal zanim nadeszła. A więc należy kierować myśl ku przeszłości i przywoływać z powrotem wszystko, cokolwiek było nam kiedyś miłe, i często o tym rozmyślać. Pamięć o minionych przyjemnościach trwa dłużej i wyraziściej niźli ich obecność.

Seneka, O pocieszeniu do Polibusza

Fanatyk3piorunów

@splash545

A więc należy kierować myśl ku przeszłości i przywoływać z powrotem wszystko, cokolwiek było nam kiedyś miłe, i często o tym rozmyślać. Pamięć o minionych przyjemnościach trwa dłużej i wyraziściej niźli ich obecność.

Dlatego ciągle wracam do zdjęć z urlopu 😉

Lider

w Stoicyzm

21piorunów

(...) o ile niektórzy przeszkadzają mi w pełnieniu właściwych obowiązków, to staje mi się człowiek jedną z rzeczy obojętnych, tak jak słońce, jak wiatr.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Kosmonauta2piorunów

@splash545 Biada jednak tym, którzy staną na drodze pełnienia obowiązków... Detal z Kolumny Marka Aureliusza, ścinanie jeńców germańskich. Czasem się przedstawia Aurelego jako łagodnego baranka czy też wręcz cuckolda, warto pamiętać, że potrafił być bardzo skutecznym politykiem 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Stoicyzm

19piorunów

Otóż za niesprawiedliwe uznają ludzie niektóre rzeczy dlatego, że ich nie powinni doznawać, niektóre znowu dlatego, że ich się nie spodziewali. W ogóle za nie zasłużone uważamy to wszystko, co spada na nas znienacka. I dlatego najbardziej gniewają te rzeczy, które się dzieją wbrew nadziei i wszelkiemu oczekiwaniu, i to jest jedynie przyczyną, dla której w stosunkach domowych rozjątrzają w nas gniew drobnostki, a we współżyciu z przyjaciółmi nazywamy krzywdą to, co jest tylko brakiem uwagi. — Jak się to dzieje — zapytasz — że nas oburzają krzywdy ze strony wrogów? — Tak się to dzieje, że się ich nie spodziewaliśmy, a w każdym razie — nie aż tak wielkich. (...) Co w tym dziwnego, że źli ludzie złych dopuszczają się czynów? Co w tym nadzwyczajnego, jeżeli nieprzyjaciel szkodzi, przyjaciel obraża, syn popełnia błędy, a niewolnik broi szelmostwa?

Seneka, O gniewie