splash545Lider
21piorunów38 202,17 + 14,00 = 38 216,17
Piękny początek miesiąca. 🙂
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

A co to za bieganie bez Gaci?
Dołączył/a:
splash545Lider
21piorunów38 202,17 + 14,00 = 38 216,17
Piękny początek miesiąca. 🙂
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

A co to za bieganie bez Gaci?
splash545Lider
14piorunówPodsumowanie październik 2026:
Praktyka stoicka 31 / 31 = 100% :white_check_mark:
Pompki - 3250 / 4000 = 81% :white_check_mark:
Plank - 120 / 150 = 80% :white_check_mark:
Przysiady - 800 / 2000 = 40% :x:
Bieganie - 125 / 120 = 104% :white_check_mark:
Spacery - 16 / 30 = 53% :x:
Czytanie - 1058 / 800 = 132% :white_check_mark:
Medytacja - 310 / 400 = 78% :white_check_mark:
Waga - 102,2kg / 99 :x:
BMI - 23.62
Wpisy do dziennika - 16 / 15 = 107% :white_check_mark:
*
Przede wszystkim dopisałem do listy praktykę stoicką, którą wcześniej pomijałem, bo uważałem za coś oczywistego. Postanowiłem ją jednak dopisać w celu promowania, bo uważam, że bez tego, w moim przypadku, żaden inny cel nie zostałby zrealizowany. Pisząc praktyka stoicka mam na myśli wykonanie przynajmniej jednego stoickiego ćwiczenia mentalnego w ciągu doby.
W minionym miesiącu dokańczałem ostatnie szlify związane z remontem łazienki. Było trochę rozjazdów, ale w umiarkowanej ilości. Czasu miałem na tyle, że wykonałem swoją rutynę w zadowalającym mnie wymiarze. Z wagą trochę nie udało się trafić na koniec miesiąca.
A tak z nowości, to zaliczyłem pierwszy zjazd na studiach. Pierwsze wrażenie jest mega pozytywne, więc wiem, że teraz może być tylko gorzej. xd Staram się nastroić w odpowiedni sposób, żeby ze swojej strony zrobić wszystko, żeby wytrwać na tych studiach do końca. Jest to największe wyzwanie jakie przed sobą postawiłem i zamierzam się dobrze bawić w trakcie jego realizacji. 😉
*
Cele na listopad:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2000
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 100kg
Wpisy do dziennika - 15

splash545Lider
26piorunówŚmierć jest wyzwoleniem od wszelkich cierpień i kresem, poza który nie sięgają nasze nieszczęścia, i z powrotem wprowadza nas w stan spokoju, w jakim trwaliśmy przed narodzeniem. Jeżeliby kto litował się nad umarłymi, niechże się lituje także nad narodzonymi. Śmierć nie jest dobrem, ani złem; to bowiem może być dobrem lub złem, co jest czymś. Natomiast to, co jest niczym i sprowadza wszystko do nicości, nie poddaje nas żadnemu Losowi. Wszelkie bowiem zło i dobro dotyczy pewnej materii. Nie może Los panować nad tym, co uwolniła natura, i nie może być nieszczęśliwy, kto nie istnieje.
Seneka, O pocieszeniu do Marcji

Śmierć jest wyzwoleniem od wszelkich cierpień i kresem, poza który nie sięgają nasze nieszczęścia
Nom, Nie mogę się już doczekać :smiley:
Ale #rozkminy !
splash545Lider
5piorunów24 316 560 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 = 24 316 410
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
5piorunów54 561 + 20 + 20 + 20 + 20 + 20 = 54 661
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
9piorunów31 109 793 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 109 193
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@splash545 Kuźwa znowu matiematika
@vredo nie ma letko
@splash545 Zapierdalaj!
splash545Lider
10piorunów
splash545Lider
27piorunówNiezbyt wiele wyprzedzamy jeden drugiego. Śmierć przechodzi poprzez nas wszystkich: ten, co zabija, idzie za zabitym. Bardzo małe jest to, o co się najskwapliwiej zabiega. Bo i cóż ci przyjdzie stąd, że długo będziesz unikał tego, czego uniknąć nie potrafisz?
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

splash545Lider
13piorunówRymuję bo muszę
Tak dla zabawy zacząłem rymować –
naprędce rymy, na nodze sklecone.
Na komentarzach wieczory spędzone –
chciałem z ludźmi być i sobie żartować.
Lecz czemu miałbym tego żałować,
choć nie sądziłem, że w tym zatonę.
Kolega prawie stracił tak żonę,
kiedy poezji pozwolił się porwać.
Nie miałem wtedy pojęcia bladego,
że wszystko minie, a mi będzie mało.
Weszło mi w nawyk, nie pytam, dlaczego.
Chcę by po prostu tutaj wybrzmiało:
Poezja powodem jest bezsenności,
więc w nocy unikaj tej namiętności.
@splash545 po prostu zarymuj i #wracajdolozka :smiley:
@sireplama i to jest rada! 😉
@splash545 tak, też kiedyś nie wiedziałem, że poezja potrafi tak wciągnąć. Zupełnie jak chodzenie po bagnach 😛
@fonfi dobra metafora, taka w sam raz do wiersza. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@fonfi Jako dziecko bałem się ruchomych piasków, dzisiaj poezji :grinning:
splash545Lider
20piorunów1356 + 1 = 1357
Tytuł: Siła nawyku
Autor: Charles Duhigg
Kategoria: Psychologia/nauki społeczne
Wydawnictwo: PWN
Format: ebook
ISBN: 978-83-7705-282-2
Liczba stron: 424
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 18/24
Książka o nawykach, w jaki sposób się tworzą i z jaką mocą oddziałują na nasze życie. O tym w jaki sposób pozbyć się niechcianego nawyku i zastąpić go przez inny. O wykorzystaniu roli nawyków w sporcie, marketingu i manipulacjach. A także o roli nawyków w rewolucjach i przekształceniach społecznych. Zahacza o temat tożsamości człowieka i wolnej woli.
Dobrze się czyta, napisana prostym językiem. Pełna ciekawych przykładów i odniesień do badań naukowych.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

splash545Lider
25piorunówBezmiar samoświadomości
Pracę nad sobą zacząłem z konieczności, nie potrafiąc rozczytać swoich emocji i chcąc przed nimi uciec wpadałem w coraz mocniej zacieśniającą się pętlę uzależnień. Na głębszym poziomie zaczynało do mnie docierać, że niewiele brakuje do zadzierzgnięcia, więc jakaś część mojego ja sprowokowała bieg szczęśliwych zbiegów okoliczności, dzięki którym zacząłem proces samodoskonalenia i wiążący się z nim rozwój samoświadomości.
Przestałem być uwikłany w swoje stany emocjonalne i zacząłem kierować swoim życiem w racjonalny i wyważony sposób. Zacząłem odnosić szereg sukcesów: od schudnięcia, przez przebiegnięcie półmaratonu, na przeczytaniu kilkudziesięciu książek kończąc. Wszystko to było efektem jednej umiejętności, a mianowicie zdolności do przekształcania swoich nawyków. Nauczyłem się tego dzięki treningu patrzenia na siebie z perspektywy bocznej, co okazało się to kluczem do każdej zmiany – zacząłem patrzeć na siebie jak na projekt, stałem się swoim własnym menadżerem.
Trening spoglądania na siebie z boku rozpoczął się jako proste ćwiczenie wyobrażeniowe: po prostu, wyobrażałem sobie, że patrzę na siebie z boku, z ukosa, albo z góry. Początkowo odciążało mnie to ze stresu i w wyimaginowany sposób mogłem na chwilę odsunąć się od niekiedy trudnych emocji, jednak po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać kim tak właściwie jestem? Pamiętałem, że początkowo identyfikowałem się ze swoimi emocjami, co okazało się błędem. Później myślałem, że jestem rozumem, jednak perspektywa boczna dała mi spojrzenie na swój umysł jako narzędzie, które mogę wykorzystywać, lecz które czasem żyje swoim własnym życiem produkując masę niepotrzebych myśli.
Nie dawało mi to spokoju, więc wciąż się nad tym zastanawiałem, nie przerywając regularnych treningów patrzenia na siebie z boku, które po czasie przestały być zwykłym ćwiczeniem wyobrażeniowym, a nabrały pewien wymiar duchowy? Zacząłem zauważać coraz więcej odczuć i impulsów płynących z mojego ciała i umysłu. Zacząłem to coraz bardziej rozumieć i dzięki tej wiedzy, w chłodny i wykalkulowany sposób napędzałem swoje życie w wybranym przeze mnie (czyli przez kogo?) kierunku.
Rozwój samoświadomości stał się celem samym w sobie – nadrzędną i najwyższą wartością. Coraz bardziej zaczynałem się identyfikować jako świadomość, funkcja kierownicza i menager tego gościa, którym kieruje. W coraz większym zakresie zaczęło udawać mi się utrzymywać perspektywę boczną, nie było to już kilka czy kilkadziesiąt minut w ciągu dnia, były to już godziny. Przełomem było to, gdy udało mi się utrzymać moją uwagę w ten sposób przez ponad pół dnia. Udało mi się to sobie udowodnić! Nie byłem już zlepkiem uczuć, emocji i myśli uwięzionymi w ciele; bo byłem naprawdę czystą świadomością!
A wtedy nadszedł ten dzień, w którym obudziłem się patrząc na siebie z boku i już nie mogłem spojrzeć na świat swoimi oczami. Cały dzień zleciał obserwując każdy bodziec i odczucie z mniejszego lub większego oddalenia, z boku, góry, ukosa, ale już nie od wewnątrz. Patrzyłem się na siebie, choć przestawałem się z sobą identyfikować, bo kim był dla mnie ten facet, którego poczynaniami kierowałem? Jakąś niczym niewyróżniającą się jednostką z gatunku homo sapiens, z tak typowymi dla nich myślami i bolączkami. Kierowanie nim zaczęło mnie nużyć.
Filozofowie i naukowcy od lat zastanawiają się nad tym skąd pochodzi świadomość, czy jest to wytwór rozwiniętej kory przedczołowej w ludzkim mózgu, czy może jednak element wspólny mający swój rdzeń gdzieś w kosmosie? Skłaniam się ku tej drugiej hipotezie, a biorąc pod uwagę, to czego doświadczam obecnie, jestem wręcz przekonany, że jestem czymś więcej niż wytworem neuronów tego osobnika, któremu w tym momencie każę pisać te słowa. Chciałem się podzielić moimi ostatnimi rozmyślaniami z osobami bardziej świadomymi, może wspomoże to Wasz rozwój i przyśpieszy uwolnienie się do Logosu – ja sam wybieram się tam już dzisiaj, opuszczając tę żałosną cielesną skorupę.
#filozofia #creepypasta #jesiennewyzwania
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@splash545 dobra rozkimna. Myślę że można było by to pociągnąć dalej, przez skupienie się w pewnym momencie na jakimś konkretnym wydarzeniu. Na przykład straciłeś zainteresowanie na kilka tygodni twoim awatarem i zorientowałeś się, że został zamknięty na oddziale psychiatrycznym. Następnie że względu na brak chwilowego zainteresowania ciałem, straciłeś nad nim pełną kontrolę. :grinning:
@CzosnkowySmok ogółem to pierwotny pomysł był taki, że historia miała się kończyć właśnie w szpitalu psychiatrycznym, że to katatonik wszystko sobie wyobrażał, ale pociągnąłem to jednak w innym kierunku. 😉
splash545Lider
8piorunów24 317 070 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 10 = 24 316 860
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
6piorunów31 110 393 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 109 793
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
7piorunów54 161 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 = 54 261
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
11piorunów
splash545Lider
18piorunówNiesprawiedliwy jest, kto nie zostawia ofiarodawcy prawa rozporządzania swymi darami.
Chciwy ten, kto nie uważa za zysk tego, co otrzymał, ale za stratę to, co zwrócił. Niewdzięczny jest, kto nazywa krzywdą kres przyjemności. Głupi ten, kto sądzi, że można mieć korzyść wyłącznie z dóbr teraźniejszych, kto nie znajduje ukojenia nawet w minionych dobrach i tych właśnie, które odeszły, nie uznaje za pewniejsze, bo już nie zmuszające do lęku, że się skończą. Zbytnio ogranicza swoje radości ten, kto mniema, że musi się cieszyć tylko tymi dobrami, które widzi i posiada, a tego, że kiedyś posiadał takie same dobra, zupełnie nie ceni.
Szybko bowiem opuszcza nas wszelka rozkosz, która przepływa i mija, i rozwiewa się, niemal zanim nadeszła. A więc należy kierować myśl ku przeszłości i przywoływać z powrotem wszystko, cokolwiek było nam kiedyś miłe, i często o tym rozmyślać. Pamięć o minionych przyjemnościach trwa dłużej i wyraziściej niźli ich obecność.
Seneka, O pocieszeniu do Polibusza

A więc należy kierować myśl ku przeszłości i przywoływać z powrotem wszystko, cokolwiek było nam kiedyś miłe, i często o tym rozmyślać. Pamięć o minionych przyjemnościach trwa dłużej i wyraziściej niźli ich obecność.
Dlatego ciągle wracam do zdjęć z urlopu 😉
splash545Lider
8piorunów24 317 650 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 10 = 24 317 440
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
splash545Lider
21piorunów(...) o ile niektórzy przeszkadzają mi w pełnieniu właściwych obowiązków, to staje mi się człowiek jedną z rzeczy obojętnych, tak jak słońce, jak wiatr.
Marek Aureliusz, Rozmyślania

@splash545 Biada jednak tym, którzy staną na drodze pełnienia obowiązków... Detal z Kolumny Marka Aureliusza, ścinanie jeńców germańskich. Czasem się przedstawia Aurelego jako łagodnego baranka czy też wręcz cuckolda, warto pamiętać, że potrafił być bardzo skutecznym politykiem 😉
@QvintvsCornelivsCapriolvs no cóż, stoik wcale nie równa się pacyfista. 😉
@QvintvsCornelivsCapriolvs a Senekę jako biedaka :smiley:
@CzosnkowySmok chyba nie. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@CzosnkowySmok raz na jakiś czas umartwiał się jedzeniem i noszeniem byle czego, to pewnie stąd 😛
splash545Lider
32piorunów37 152,00 + 14,00 = 37 166,00
Przyjemny bieg.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

splash545Lider
19piorunówOtóż za niesprawiedliwe uznają ludzie niektóre rzeczy dlatego, że ich nie powinni doznawać, niektóre znowu dlatego, że ich się nie spodziewali. W ogóle za nie zasłużone uważamy to wszystko, co spada na nas znienacka. I dlatego najbardziej gniewają te rzeczy, które się dzieją wbrew nadziei i wszelkiemu oczekiwaniu, i to jest jedynie przyczyną, dla której w stosunkach domowych rozjątrzają w nas gniew drobnostki, a we współżyciu z przyjaciółmi nazywamy krzywdą to, co jest tylko brakiem uwagi. — Jak się to dzieje — zapytasz — że nas oburzają krzywdy ze strony wrogów? — Tak się to dzieje, że się ich nie spodziewaliśmy, a w każdym razie — nie aż tak wielkich. (...) Co w tym dziwnego, że źli ludzie złych dopuszczają się czynów? Co w tym nadzwyczajnego, jeżeli nieprzyjaciel szkodzi, przyjaciel obraża, syn popełnia błędy, a niewolnik broi szelmostwa?
Seneka, O gniewie
