Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Eternit_z_azbestuSum

Dołączył/a:

  • 24 wpisów
  • 764 komentarzy
  • 6 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

83piorunów

Opowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.

W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.

Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!

Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.

Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.

Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.

Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.

Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji:
Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał.
~ Ściągaj kostkę!
Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo".
~ Co? - odpowiedziałem
~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.

Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.

Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.

Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.

Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.

Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.

Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

97piorunów

Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.

Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.

Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.

Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.

Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Wiadomości Świat

75piorunów

Trump stawia granicę Zełenskiemu

Przebywający w Irlandii Donald Trump mówił dziennikarzom że Wołodymyr Zełenski "musi zrobić jedną rzecz", a mianowicie "przestać niszczyć" produkcję diesla w Rosji. Zaznaczył, że ukraińskie uderzenia w ten sektor "szkodzą światu". Zdaniem Trumpa to

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Jakieś to wszystko jest nieciekawe.

Miasto, widoczki i krajobrazy piękne, idealny fotorealizm itp. Tylko jakoś ta fabuła znowu zbyt Hollywoodzka, Bonnie i Clyde kolejna edycja. Człowiek się chyba starzeje bo chciałby w coś pograć ale to wszystko jakoś nie wciąga. Historia miłosna pisana dla 15latków gdzie wszyscy ćpają i biegają dookoła.

Wszystko jest jakieś nieinteresująco nijakie. Nowe GTA, nowy film, nowy fastfood, nowa knajpa.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Mam wśród przyjaciół zarówno fanów kaucji za butelki jak i przeciwników. Ale wydaje mi się, że znalazłem klucz kiedy ktoś lubi system kaucyjny i zwraca butelki i puszki do sklepu a kiedy go nienawidzi.

Gdzie mieszkasz i czy oddajesz butelki do systemu?

Gdzie mieszkasz i czy zwracasz plastikowe butelki kaucyjne do sklepu

  • Mieszkam w DOMU - TAK zwracam butelki31% (179 głosów)
  • Mieszkam w DOMU - NIE zwracam butelek9% (53 głosy)
  • Mieszkam w BLOKU - TAK zwracam butelki45% (257 głosów)
  • Mieszkam w BLOKU - NIE zwracam butelek15% (87 głosów)

576 głosów

Pokaż więcej komentarzy (69)

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

Od 20 lat mogę zrobić prawo jazdy, ale nadal tego nie zrobiłem. Wszyscy się chwalą, że robią kat A, kat B, C etc, a ja po 20 latach nie mam prawka w żadnej kategorii i nawet nie planuję - też się pochwalę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A jak to wygląda u was? Są jacyś prawko sceptyczni? Czy sami niewolnicy motoryzacji? 😉

Dlaczego nie masz prawa jazdy?

  • Bo nie lubię jeździć3% (8 głosów)
  • Nie mam psychy do jazdy w Polsce4% (10 głosów)
  • Boję się5% (13 głosów)
  • Mam prawko od dawna86% (238 głosów)
  • Wystarcza mi rower3% (8 głosów)

277 głosów

Pokaż więcej komentarzy (101)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Niedawno umarł Kavinsky. I nie, nie będę wciskał kitu jakim byłem wielkim fanem. Jedyny utwór jaki lubiłem od Kavinskiego to Nightcall.

Sam synthwave odkryłem dosyć późno, jakoś w 2017 obejrzałem DRIVE po raz pierwszy i oczywiście chciałem tym jak Ryan Gosling ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie kurtki nie chciałem bo taka głupia się wydawała ale jeździć Chevy Malibu '71 i słuchać muzyki jak Gosling to bardzo chętnie. No i moja faza na synthwave to trwała jakoś w latach 2017-2020. I wiecie co? Po śmierci Kavinskiego odsłuchałem Nightcall, potem coś jeszcze, i jeszcze coś innego, i jeszcze jedno.... I ZNOWU MAM FAZĘ NA SYNTHWAVE (ʘ‿ʘ)

Sum3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

148piorunów

No to Rosja dalej będzie płonąć

Autorytet3piorunów

@Mikuuuus ja myślę, że jego otoczenie gra na wyjebanie go, dlatego doradzają mu kontynuację. Bo teraz nie mogą ani go zmienić na kogoś innego ani zakończyć wojny w tym momencie.

Dlatego najoptymalniejszy scenariusz to zmuszenie fiutina do ogłoszenia powszechnej mobilizacji tylko po to by mieć pretekst do wyjebania go. Dopóki fiutin tego nie zrobi, będzie siedział spokojnie i mielił mięso przez najbliższe lata.

Aczkolwiek front już stoi, więc to tylko będzie podtrzymywanie tego co jest. Dlatego jeżeli otoczenie fiutina gra na jego wyjebanie, będą mu doradzać eskalację.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

W tym roku PESEL wskaże 41 jesieni. Niestety nie tylko tak wiek daje o sobie znać.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

166piorunów

Niektórzy mówią "Stare baby j⁎⁎ać prądem" ale tak ostatnio skojarzyłem, że był drugi gatunek emerytek, które były aniołami i wyginęły po cichu.

Aktualnie zgorzkniałe emerytki z moherem na głowie "MI SIĘ NALEŻY" to produkt komuny, zazwyczaj urodzone po wojnie gdzieś w latach 50-60tych. W ogóle moher, czy to nie pozostałość mody dla młodych kobiet z lat 70tych na styl francuski? xD

Ale przez wiele lat był drugi typ emerytek - babciunie pamiętające wojnę. Chusta na głowie i zgarbione tak, że wyglądały jak podkowa, na plecach jakieś wody albo w obu rękach wielkie torby z bazaru. Powoli ciągnące się ślimaczym tempem, nie rzucające się w oczy, zadowolone bo udało się im przeżyć jeden dzień więcej. Wychowane na wioskach, industrializacja ich nie dotknęła, często pracujące jak woły mimo starości, czasami na bazarkach gdzieś w rogu sprzedające czosnek i dwa tuziny jajek od swoich ostatnich pięciu kur.

No i tak samo jak cicho żyły, tak samo cicho umierały. Moja prababcia tak samo się wpisała się w ten schemat. Zasnęła wieczorem w pokoju i się nie obudziła już.


Autorytet12piorunów

@SzubiDubiDU ciekawe spopstrzeżenie i w sumie masz rację... moja babcia była z takiego gatunku i jeszcze miała sąsiadkę, starowinkę, która pamiętała jeszcze pierwszą wojnę. Słuchać jej opowieści o pierwszej wojnie to był jakiś kosmos, niestety nieczęsto miałem okazję. Miła i ciepła kobieta, zawsze mnie cukierkami częstowała 😛

Fanatyk18piorunów

@SzubiDubiDU było tych babin u mnie na wsi, oj było. Wszystkie już niestety powymierały ale pamiętam, że do późnej starości funkcjonowały jak tylko mogły. Zgarbiona, skulona ale drewna sobie przyniosła, grzybów nazbierała, grządki ogarnęła i jeszcze rodzinie przetworów z tego narobiła.

Mimo wielu chorób żyły dopóki były w stanie funkcjonować i coś pomóc rodzinie lub sąsiadom. Jakby ta przydatność była ostatecznym czynnikiem utrzymujacym je w ruchu. W sumie się nie dziwię, to pokolenie kobiet przeżywające swoją młodość w okresie wojen gdzie wielu mężczyzn nie wrociło lub wróciło kalekich z traumami i samo potrzebowało pomocy. Trudne realia sprawiły, że stały się harde i pracowite. Ten życiowy ropęd kończył się jak tylko zdarzał sie jakiś wypadek (np. zlamana noga) czy choroba. Kiedy tylko trafiały pod opiekę rodziny i mogły odpocząć to przeważnie w przeciągu kilku miesięcy umierały.

No a historie jakie opowiadały z czasów wojny, to było prawdziwe świadectwo okrucieństwa i tragedii jakie się wtedy działy. Jedna wraz z siostrą i synem sąsiadów uciekły do lasu przed banderowcami, reszcie wsi, w tym ich rodzinom nie udało się. Wróciły po dwóch dobach żeby zobaczyć zmasakrowane i zbeszczeszczone ciała swoich bliskich. Niestety młody wtedy byłem, głupi, nie wiedziałem co to Wołyń i banderowcy. A tzeba było nagrywać, spisywać, ocalić to świadectwo... Ehhh

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Wieści z trasy. Jak zwykle na ESkach i Autostradach festiwal kto szybciej wyprzedzi i zajedzie drogę ale był też miły akcent, mianowicie dwa piękne Citroeny 2CV. Jednego udało mi się uchwycić 🙃


Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Ukraina

82piorunów

Od kilku tygodni obserwuję mapę frontu wojennego. Dawno nie było tak dużego terenu, który udało się odzyskać Ukraińcom w ciągu jednego dnia. Na ciemno niebieski kolor zaznaczony jest obszar, który Ukraina odbiła w ciągu ostatnich 24h. Na ciemno czerwony zaznaczają zdobycze kacapów. Staram się codziennie spojrzeć i naprawdę bardzo często jest kolor niebieski, więc sporo się tam dzieje. Fajnie że postępy idą na różnych kierunkach.

Link do mapy: https://storymaps.arcgis.com/stories/36a7f6a6f5a9448496de641cf64bd375

Autorytet11piorunów

Najlepsze w tym jest że Ukraińcy nie cisną na siłę żeby odzyskiwać jakieś tereny, a jest to skutek uboczny obecnej taktyki. Czyli maksymalny rozwój systemów dronowych i mieleniu siły żywej.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

48piorunów

Śmierć w wyniku zderzenia dwóch hulajnóg.

Future is now.
https://brd24.pl/kronika-wypadkow/smierc-w-zderzeniu-dwoch-hulajnogistow-w-kutnie/
?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

fajna szafeczka z radyjkiem firmy Wanda, nawet działa. Ciekawe czy ta literówka w "hour" to fabrycznie

Edit: dopiero zauważyłem że zegarek ma napisy po angielsku a radyjko po polsku

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

81piorunów

Różowa zmieniła pracę, wysłali ją na badania lekarskie. Klinika w centrum Warszawy, pracodawca płaci za takie badanie 3 stówy. Żona do mnie dzwoni po badaniu i mówi że to był jakiś totalny żart. Lekarz lat 85 na oko, ledwo co trzyma długopis w ręce, wypisał zaświadczenie nawet się na nią nie spoglądając, wcześniej jakaś pielęgniarka sprawdziła ciśnienie. Dziękujemy do widzenia.

Czy wg Was badania lekarskie pracowników są potrzebne?

  • Tak, ale tylko dla niektórych zawodów (kierowca, pilot itp.)48% (245 głosów)
  • Tak, dla wszystkich23% (116 głosów)
  • Nie, zlikwidować medycynę pracy, lekarze POZ mogą przejąć tą funkcję dla niektórych zawodów.29% (148 głosów)

509 głosów

Sum2piorunów

Parę miesięcy temu robiłem badania wstępne i poszedłem do najbliższej medycyny pracy a tam posadzili przed komputerem, szybka ankieta potem badanie wzroku "metoda jakiegoś tak gościa" pojawiało się koło podzielone na ćwiartki i któregoś brakowało i się wybierało, koło robiło się coraz mniejsze. Na koniec pytanie o ciśnienie- zapytałem się pani co tam pilnowała ile wpisać ;)
Potem mailem przyszło zaświadczenie.

Gruba ryba2piorunów

Mnie spytał jakie mam ciśnienie. Odpowiedziałem, że skąd mam wiedzieć. Wpisał 130/90. Kpina

Pokaż więcej komentarzy (40)

Lider

w cybulion jest inny

23piorunów

Ehhh, i znów... Moge sie starac, biegac w -25°C, łapać kastrować a i tak nigdy mi sie nie uda to w 100%... Eh.
znow w ciazy :/

Koneser4piorunów

@Cybulion Wychowaj jak swoje.

Zawsze chciałem to powiedzieć :smiley:

A już na poważnie. Trudno później znaleźć dom dla maluchów? Ostatnio przy okazji dyskusji o ewentualnym zakazie rozmnażania psów poza hodowlami, widziałem że to samo bywa proponowane w odniesieniu do kotów.

Świat byłby smutny gdyby każdy kot pochodził z hodowli.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

176piorunów

Ale mnie wkurwia, że wszystko jest wygenerowane przez GPT. Artykuły w newsowniach, wpisy na socialach, komentarze, filmy na YT, nawet jak gada prawdziwy człowiek, to mówi językiem llmów, nowe seriale też wyglądają jakby scenariusze czaty pisały. Cały internet się popsuł i czekam na jakieś miejsce, które będzie `human-only`

Gruba ryba0piorunów

@wielbuont

Cały internet się popsuł i czekam na jakieś miejsce, które będzie `human-only`

ja tez i wiem, ze dostep do takiego internetu by sie dobrze sprzedawal, tylko nie mam wiedzy jak to zrobic :confused:

Pokaż więcej komentarzy (43)