zed123Fenomen
108piorunówJakby co, to @sadboy_seeker zaczął.
#heheszki #moderacjacontent #owcacontent

@zed123 MIlo Manara
XD
zed123Fenomen
108piorunówJakby co, to @sadboy_seeker zaczął.
#heheszki #moderacjacontent #owcacontent

@zed123 MIlo Manara
XD
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
107piorunów
deafoneLider
107piorunów
@deafone piękny język czeski
A toby można było ocenić gdyby nie ta za⁎⁎⁎⁎sta nadwaga.
npnptcnAutorytet
106piorunówI za takie rzeczy się idzie do sądu. Reklamuję się na facebooku, bo stare baby są moimi klientkami, więc jest całkiem skuteczna.
Facebook postanowił zablokować mi dostęp do konta, bo nie mam włączonego klucza dostępu. Więc "utraciłeś dostęp i masz zablokowane konto". Oczywiście z chęcią bym włączył owy dostęp, ale - nie działa. Facebook sam się krzaczy.
A kampania reklamowa, pomimo zablokowanego konta - trwa w najlepsze. Nie mogę nią operować, nie mogę nic zrobić, pieniądze są pobierane z karty, więc odpiąłem ją z banku, bo mnie po prostu okradają, gdyż na ten moment już tej usługi nie potrzebuję.
Szczerze powiem, że cukierberg to najgorsze ścierwo jakie przytrafiło się internetowi. Szkodnikiem był od zawsze, bo od fb zaczął się internet w internecie, gdzie nie pomoże ci już google, bo wyszukiwarka nie ma dostępu, musisz szukać też u łaskawcy osobno.
Dziś już nie ma czego tam szukać rzecz jasna, ale serwisy mety są nadal horrendalnie popularne, zmieniły przyzwyczajenia ludzi i promują i zarabiają na scamie.
Swoją drogą, powiem ciekawostkę. Moje oficjalne konto firmowe zostało zbanowane, bo nie dostałem maila, w którym miałem kliknąć "potwierdzenie konta". Po 30 dniach zbanowali i jak podaję swoje dane firmowe, to nie pozwalają mi się zarejestrować. Każą się skontaktować z supportem, który od 2 lat nie odpisał xD Za to mogę założyć nowe konto na lewe dane i w ciągu jakichś 15 minut reklamować scam. Ba, automat potwierdza mi reklamy z murzynskimi ku⁎⁎⁎⁎mi, bo właśnie włączyłem kampanię na lewym koncie i... widocznie kutangi przechodzą testy ejaja, jeśli tylko się zrobi odpowiednią grafikę, gdzie k⁎⁎as jest wpleciony w mozaikę xd
Ależ bym bił tego żydka po ryju. Ze wszystkich ludzi którzy nikogo nie mordują, to tej francy nie lubię najbardziej. Za to co zrobił internetowi i za to, że robi coraz gorzej.
cukierberg to najgorsze ścierwo jakie przytrafiło się internetowi.
No niestety. Najpierf Judeoboook zabił setki niezależnych forum, bo tam przeszedł trafic, a potem ten trafic i tak umarł z wielu powodów.
Support Facebooka nie istnieje, wszystko opierdala algorytm, w którego widełki pasujesz lub nie. Najczęściej nie xd. Brzoska pogadał z człowiekiem dopiero jak złapał za uszy prezesa Meta Polska
BarcolGruba ryba
106piorunówWziąłem rozmaryn do domu żeby się nie przemroził.
Ususzyłem go na śmierć zanim przyszły pierwszej przymrozki.
.
.
.
To odmiana mrozoodporna.
Patrząc na kilka moich ostatnich wpisów zastanawiam się nad rentą z pfronu...
No to masz suszony rozmaryn, idealnie.
Ale przynajmniej nie umarzł

@Rozpierpapierduchacz połowa ludzi nie myje rąk po sraniu. Korelacja z frajerowcami oczywista.
A ja mam na sprzedaz
nietzscheGruba ryba
104piorunówPokój jego pamięci
#heheszki #humorobrazkowy #hejtoobrazapapieza #cenzopapa #memy

Yes_ManLider
104piorunówWtorek - czerstwimy dalej

LovelyPLAutorytet
104piorunów#chorobypsychiczne #usa #heheszki #japierdole Przypominam, że do 1 kwietnia jeszcze pół roku.

Yes_ManLider
104piorunówCzwartek, trzeba coś poczerstwić 😉

Alternatywną Seksmisje widzę w 4 ^^
@Yes_Man wyborne dzisiaj
festiwal_otwartego_parasolaLider
103piorunów
Stabilne ale tylko na miesiąc 😆
Pan_BubrWirtuoz
103piorunówUstawa bez tych zapisów jest zupełnie bezzębna zgodnie z życzeniem lobby deweloperów i patowynajmujących #polityka #nieruchomosci #senat #airbnb

Big__lebowskiGruba ryba
103piorunów
@Big__lebowski "no to ją umyję i będzie moja"
Yes_ManLider
102piorunówCzerstwe różności 😉

Jeden obrazek tak dobry, że to dwa razy wstawiłeś;)
@Yes_Man czwarte już kiedyś było
Big__lebowskiGruba ryba
101piorunówFajne to towarzystwo.

Yep, a puchatek dostanie zwierzchnictwo nad radą praw człowieka xD
Czyli wyprzedaż majątku na Węgrzech nie jest przypadkowa, widać amerykańce wzięli ich pod swoje skrzydła
PositiveRateOsobistość
101piorunówNo to pora na update na #drogadokokpitu 😉
Jakiś czas temu pisałem, że dostałem się na stanowisko pierwszego oficera w linii lotniczej, po czym przepadłem. W żadnym razie nie jest to oznaka zakończenia „projektu”, lecz – tradycyjnie na tym tagu – efekt kolejnego, znacznego zwiększenia mojego zaangażowania w innych obszarach, niż ten internetowy.
Maraton
Szkolenie rozpocząłem wraz z nadejściem sierpnia, kiedy to ponownie trafiłem „do ławki”, przy czym tym razem na dwa długie miesiące. Zajęcia odbywały się prawie codziennie w typowych godzinach pracy, a przeplatałem je z innymi moimi obowiązkami wynikającymi z prowadzonej działalności gospodarczej, której nie zawiesiłem, a nawet gdybym chciał ją wygaszać – zwyczajnie nie dałbym rady tego zrobić. Mój „biznes” zakłada bowiem długotrwałe relacje z klientami, a procesy które obsługuję nierzadko rozciągają się na lata. Nie da się tego zatrzymać z miesiąca na miesiąc, więc mając tę świadomość poszedłem zupełnie odwrotną drogą – rozkręciłem firmę jeszcze bardziej, by móc zwiększyć zatrudnienie i paradoksalnie, cudzymi rękoma odciążyć się z bardziej „przyziemnych” czynności na rzecz zarządzania, które choć nadal jest wymagające, to można je realizować w bardziej elastyczny sposób.
Minione lato zatem będę wspominać jako okres szalenie wymagający, w trakcie którego od rana do nocy oscylowałem pomiędzy stanowiskiem hierarchicznie najniższym i najwyższym. Napotykanym na korytarzach instruktorom kłaniałem się w pas, jednocześnie, telefonicznie wydając polecenia mojemu własnemu zespołowi. Był to już kolejny okres, w trakcie którego poświęciłem wiele by utrzymać ogony tych dwóch srok. Nie po raz pierwszy obiecałem sobie także, że to już ostatni raz, ale po raz pierwszy szczerze czuję, że to może być prawda.
Odmiennie do ostatniego maratonu, w trakcie którego uczyłem się i zdawałem egzaminy do licencji ATPL, nie miałem żadnego „meltdownu” (vide - ten wpis). Czy zawdzięczam to zwiększonej odporności na autoeksploatację, de facto – jednak – mniejszemu obciążeniu niż ostatnio, czy stało się tak za sprawą poczucia namacalności nagrody, tego nie wiem i chyba nie chcę roztrząsać, bo naprawdę wierzę, że już tak nie będę musiał.
Embraer
Sierpień upłynął mi pod znakiem nauki samolotu, a wrzesień poświęciłem na naukę procedur. Był to czas wielu odkryć. Okazało się bowiem, że Brazylijczycy stworzyli naprawdę zmyślną maszynę, którą nie tylko da się, ale wręcz trzeba polubić. Nigdy nie interesowałem się szczególnie embraerami, ponieważ zawsze wydawały mi się zbyt egzotyczne względem tego, co poczytywałem za klasykę lotnictwa – boeingi 737, 767 i 777. Co roku biorę udział w #hejtopaka i bardzo lubię okres świąteczny, toteż przypadały mi do gustu amerykańskie kokpity, w których wszystko świeciło się jak choinka. Ostatnie zdanie ledwie utrzymało się w tym tekście, jako – w moim odczuciu – nader bliskie pojęcia grafomanii, ale świadomie zostawiam je, jako że naprawdę zawsze uważałem te kokpity za urokliwe jak świąteczna dekoracja i tak też o nich od lat mówiłem. Zatem, jak tu odnaleźć się we wnętrzach zaprojektowanych teoretycznie w Sao Paulo, ale chyba przez niemieckich designerów? Tym, którzy chcą lub muszą polubić się z koncepcją dark cockpit polecam pragmatyzm. Tablice przyrządów z Ameryki Północnej choć urokliwe – są wyraźnie mniej czytelne od tych powstałych po drugiej stronie równika, czy Atlantyku (referuję rzecz jasna do airbusów). W odróżnieniu od boeingów – tutaj jak coś jest dobrze ustawione, działa i nie sprawia problemów – ulega wygaszeniu. Nie zapala się na zielono, czy na niebiesko, ale po prostu znika z pola widzenia. Nie przyciąga uwagi. Tym samym, gdy pojawia się stan niepożądany lub usterka – bardzo łatwo to zauważyć, a cały problem prościej jest zakreślić. Filozofia ta naprawdę ułatwia pracę i sprzyja szybszemu rozwiązywaniu kłopotu. Przekonałem się do niej już w praktyce (o czym niżej), a przecież o inne ładne widoki w kokpicie nie trudno. Brazylijskie samoloty mają też mnóstwo innych zalet (i wad), które opiszę w osobnym tekście.
Co się zaś tyczy procedur – wiedziałem, że należy spodziewać się ich wielu, natomiast nie przypuszczałem, albo nie dopuszczałem tej myśli w obawie przez ilością nauki, że będzie tego aż tyle. Tutaj dosłownie wszystko jest spisane, a to co zamieszczone w tekście objęto oczekiwaniem, że stanie się praktyką. I tak – mamy unormowane kto ma odmachać personelowi naziemnemu po wypchnięciu z miejsca postojowego, ile suchego lodu do drinków można zabrać na pokład, kiedy mogę zdjąć marynarkę, a kiedy nie, że „Before Start Checklist” jest „COMPLETED”, nie „COMPLETE”, kto, kiedy i jak wita pasażerów na pokładzie, co, kto i kiedy może jeść, jak tagować zdjęcia wrzucane w social mediach, jak usunąć pozostałości po trafionym ptaku, a jaką wagę ptaka podróżującego w klatce należy przyjąć na potrzeby wyważania. Procedury zawarte są w licznych dokumentach, o łącznej objętości kilku tysięcy stron.
Poza nauką stacjonarną w ławce, a także realizowaną zdalnie, odbyłem też szkolenie z zakresu wodowania oraz ewakuacji po takim lądowaniu, a także kurs przeszukiwania samolotu i udzielania pierwszej pomocy. Wykonałem kilka lotów na symulatorze stacjonarnym i na razie dwa na „ruszającym się”. Zdjęto ze mnie miary pod mundur i nawet już wydano mi go, pomimo zapowiedzi, że dostawy należy spodziewać się w około 6 tygodni. Przede mną jeszcze ćwiczenie typowej ewakuacji i gaszenia pożarów, a także dokończenie „Amsterdamu”.
Amsterdam
Obecnie przebywam w stolicy Holandii, gdzie przechodzę szkolenie symulatorowe na urządzeniach klasy FFS – Full Flight Simulator. To są takie sprzęty, jakie czasem pokazuje się w programach typu Galileo, tj. składają się z kabiny i pneumatyki wprawiającej ją w ruch. Podobno każdy taki symulator wart jest więcej niż samolot, który reprezentuje. W centrum szkoleniowym CAE, gdzie spędzam około sześć godzin dziennie, znajduje się ich kilkanaście. Można odbywać „loty” szeregiem samolotów, od boeingów 737, 747 i 767, przez airbusy A320 i chyba też A220, po Embraery 170 i 190 właśnie. Takie doświadczenie jest niesamowite, człowiek naprawdę ma wrażenie, że leci. Immersja niedostępna gdziekolwiek indziej. Przede mną jeszcze siedem sesji, z których ostatnia stanowić będzie egzamin. Cały hotel pełen jest pilotów nabywających uprawnienia lub przedłużających ich ważność, a także załóg – przede wszystkim azjatyckich – będących tu w ramach pobytów po długich lotach. Przewijają się tu także osoby wizytujące nieodległy festiwal muzyczny. Wszyscy ci ludzie powodują, że okolica wiecznie żyje; dzisiaj o godzinie 4:45, będąc w drodze na symulator, mijałem się z ekipą wracającą prosto spod sceny. Zaraz udam się na briefing przed jutrzejszymi zajęciami i w lobby hotelu zapewne spotkam osoby, które dopiero wstały po nocnym locie, te wybierające się na symulator oraz wracające z sesji, a także imprezowiczów. To, co łączy stojącego w windzie mnie, kapitana z Corendona, pierwszego oficera z TUI, chińską stewardesę i szukającego pionu studenta to z pewnością to, że wszyscy mamy powariowane zegary biologiczne i funkcjonujemy w trochę równoległej rzeczywistości.
Kręgi
W pierwszym tygodniu listopada wrócę do Polski, by odbyć jeszcze szkolenia dotyczące ewakuacji oraz gaszenia pożarów, by w połowie miesiąca po raz pierwszy usiąść za sterami prawdziwego Embraera. Wykonam sześć kręgów nadlotniskowych i… jeszcze dwa tygodnie pozostanę na ziemi. W odróżnieniu do większości moich znajomych ze szkolenia – w listopadzie nie trafił mi się żaden lot, więc praktykę w linii zacznę od grudnia.
Stay tuned.
#samoloty #lotnictwo #pracbaza
Zdjęcie:
- symulator w hali symulatorów CAE w Amsterdamie (źródło – CAE).

@PositiveRate mnóstwo zajęć, ale cały czas do przodu :smiley: ja wiem, jeszcze trochę, ale czekam aż w końcu pierwszy raz zasiądziesz w pracy za prawdziwymi sterami :grinning: Wtedy to mama kaczka będzie dumna!
Mieć pracę pełną pasji, świetnie się to czyta i uśmiech udziela. Gratulacje i powodzenia
evilonepGURU
101piorunówA Przemo kładzie laskę na to PHP, zamknął to w pizdu. Zwinął interes. On się zna, wiedział co się kroi. Teraz jest królem życia.

Wkurwia mnie to, że nie wiem o co chodzi, spierdalaj na czarno.
@evilonep dozgonny szacun dla Przema, tak samo jak dla Winzipowskiego, j⁎⁎ać hejterów, yo!.
SpiderGruba ryba
99piorunówWiem, że Ameryki nie odkryłem ale nasza ...#sluzbazdrowia to jest porażka. Siedzę z młodym drugą godzinę na umowioną wizyte u specialisty, na którego czekało sie 2 miesiące. Przyjmuje tylko w czwartki oczywiście godziny tylko 10-16 . Nawet nie wiem czy wejdziemy do tej godziny bo kolejka jeszcze długa. Na 15:00 trzeba odebrać młodą z przedszkola. Dobrze, że Żona też ma dziś wolne. Ech, szkoda strzępic ryja. Chciałem sie tylko wyżalić co by lżej było.

Najlepsza część Desert Strike :grinning:
Obczajcie też cleared hot na steam fantastyczny duchowy kontynuator serii strike
MikuuuusLider
98piorunów
Przedziwne są też zadania szczególnie pierwsze. Tego Donbasu nie zostało dużo w zasadzie skrawek w zamian za wejście do NATO, brak demilitaryzacji, ewentualne wstąpienie do NATO. Jakieś to nierowne
To chyba nie są warianty wszelkie zadania?
boogieLider
98piorunówDzisiaj mija 19 lat od kiedy urodził się mój syn. Jestem z niego dumny i kocham go bardzo mocno ❤️
Jeżeli macie małe dzieci to spędzajcie z nimi czas bo za rok, albo dwa, za kilka latek wylecą z gniazda i tylko będzie wspominać :)
Founde jest wyborne, z chlebem i jakimiś mięskami oraz piklami. Nie chcę wiedzieć ile to ma kalorii i tłuszczu, ale protein to chyba z pół kilo xD
Na deser ananas z owocami leśnymi i jakimś syropem, kawa oraz limonchello :)

@boogie czy wy tym founde moczyliście też plasterki boczku?
Jeżeli macie małe dzieci to spędzajcie z nimi czas
od samego początku to żonie powtarzam, że nie ma co się na dziecko wkurzać bo za pewien czas będziesz żałować tego czasu że go nie spędziłaś z nim