Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Lotnictwo

Kategoria: Technologia

Pogawędki o lotnictwie.

  • 141 członków
  • 368 wpisów

Osobistość

w Lotnictwo

87piorunów

Wczoraj symulator się zepsuł i miałem obsuwę 1,5 godziny, więc skończyłem przed 2:00. Na dzisiaj taryfa już znowu czeka żeby nas zawieźć do centrum szkoleniowego ; d. Życzcie mi powodzenia bo ciężko było wczoraj. Ćwiczyliśmy utratę jednego pilota, zniżanie awaryjne, awarię APU (dodatkowy generator), awarię ciśnieniowania i utratę jednego silnika. Wszystko Naraz. Wylądowałem z sukcesem ale po naprawdę nierównej walce.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Lotnictwo

64piorunów

Ehh, chłop znowu do kieratu.

GURU7piorunów

@PositiveRate wczoraj przegadałem sobie z ejajem temat polskich samolotów rolniczych, i temat zszedł na gaśnicze dromadery.

Okazało się że Polska ma całkiem zmyślny system letnich baz polowych, tak żeby samolot zdążył w 15 minut dolecieć nad miejsce pożaru.

Piloci przez kilka miesięcy żyją jak piloci myśliwców podczas wojny - część musi być w stałej gotowości, przebywają w pobliżu lotnisk, oprócz tego wykonują normalne loty patrolowe nad lasami.

Problem jest z ludźmi - warunki bytowe są takie sobie, czasami umierają z nudów a czasami jest dosłownie pożar w burdelu.

Kasa jest taka sobie, często są to emertowani piloci wojskowi, ale czasami trafiają też się piloci rejsowi którzy chcą spróbować czegoś innego dla odmiany.

Problemem jest też to, że niewielu współczesnych pilotów ma doświadczenie w startowaniu samolotem z kółkiem ogonowym.

Ale z drugiej strony, myślę że to musi być fajne zajęcie, latać sobie niziutko nad wierzchołkami drzew, a podczas akcji niezła adrenalinka, można się poczuć jak podczas II wojny światowej.

Jak myślisz, jak już sobie trochę polatasz tymi wychuchanymi cackami i wejdzie rutyna, nie będziesz miał pokusy by chociaż trochę poczuć się jak "prawdziwy pilot" a nie tylko wciskacz kolorowych guziczków? 😛

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Lotnictwo

101piorunów

No to pora na update na 😉

Jakiś czas temu pisałem, że dostałem się na stanowisko pierwszego oficera w linii lotniczej, po czym przepadłem. W żadnym razie nie jest to oznaka zakończenia „projektu”, lecz – tradycyjnie na tym tagu – efekt kolejnego, znacznego zwiększenia mojego zaangażowania w innych obszarach, niż ten internetowy.

Maraton

Szkolenie rozpocząłem wraz z nadejściem sierpnia, kiedy to ponownie trafiłem „do ławki”, przy czym tym razem na dwa długie miesiące. Zajęcia odbywały się prawie codziennie w typowych godzinach pracy, a przeplatałem je z innymi moimi obowiązkami wynikającymi z prowadzonej działalności gospodarczej, której nie zawiesiłem, a nawet gdybym chciał ją wygaszać – zwyczajnie nie dałbym rady tego zrobić. Mój „biznes” zakłada bowiem długotrwałe relacje z klientami, a procesy które obsługuję nierzadko rozciągają się na lata. Nie da się tego zatrzymać z miesiąca na miesiąc, więc mając tę świadomość poszedłem zupełnie odwrotną drogą – rozkręciłem firmę jeszcze bardziej, by móc zwiększyć zatrudnienie i paradoksalnie, cudzymi rękoma odciążyć się z bardziej „przyziemnych” czynności na rzecz zarządzania, które choć nadal jest wymagające, to można je realizować w bardziej elastyczny sposób.

Minione lato zatem będę wspominać jako okres szalenie wymagający, w trakcie którego od rana do nocy oscylowałem pomiędzy stanowiskiem hierarchicznie najniższym i najwyższym. Napotykanym na korytarzach instruktorom kłaniałem się w pas, jednocześnie, telefonicznie wydając polecenia mojemu własnemu zespołowi. Był to już kolejny okres, w trakcie którego poświęciłem wiele by utrzymać ogony tych dwóch srok. Nie po raz pierwszy obiecałem sobie także, że to już ostatni raz, ale po raz pierwszy szczerze czuję, że to może być prawda.

Odmiennie do ostatniego maratonu, w trakcie którego uczyłem się i zdawałem egzaminy do licencji ATPL, nie miałem żadnego „meltdownu” (vide - ten wpis). Czy zawdzięczam to zwiększonej odporności na autoeksploatację, de facto – jednak – mniejszemu obciążeniu niż ostatnio, czy stało się tak za sprawą poczucia namacalności nagrody, tego nie wiem i chyba nie chcę roztrząsać, bo naprawdę wierzę, że już tak nie będę musiał.

Embraer

Sierpień upłynął mi pod znakiem nauki samolotu, a wrzesień poświęciłem na naukę procedur. Był to czas wielu odkryć. Okazało się bowiem, że Brazylijczycy stworzyli naprawdę zmyślną maszynę, którą nie tylko da się, ale wręcz trzeba polubić. Nigdy nie interesowałem się szczególnie embraerami, ponieważ zawsze wydawały mi się zbyt egzotyczne względem tego, co poczytywałem za klasykę lotnictwa – boeingi 737, 767 i 777. Co roku biorę udział w i bardzo lubię okres świąteczny, toteż przypadały mi do gustu amerykańskie kokpity, w których wszystko świeciło się jak choinka. Ostatnie zdanie ledwie utrzymało się w tym tekście, jako – w moim odczuciu – nader bliskie pojęcia grafomanii, ale świadomie zostawiam je, jako że naprawdę zawsze uważałem te kokpity za urokliwe jak świąteczna dekoracja i tak też o nich od lat mówiłem. Zatem, jak tu odnaleźć się we wnętrzach zaprojektowanych teoretycznie w Sao Paulo, ale chyba przez niemieckich designerów? Tym, którzy chcą lub muszą polubić się z koncepcją dark cockpit polecam pragmatyzm. Tablice przyrządów z Ameryki Północnej choć urokliwe – są wyraźnie mniej czytelne od tych powstałych po drugiej stronie równika, czy Atlantyku (referuję rzecz jasna do airbusów). W odróżnieniu od boeingów – tutaj jak coś jest dobrze ustawione, działa i nie sprawia problemów – ulega wygaszeniu. Nie zapala się na zielono, czy na niebiesko, ale po prostu znika z pola widzenia. Nie przyciąga uwagi. Tym samym, gdy pojawia się stan niepożądany lub usterka – bardzo łatwo to zauważyć, a cały problem prościej jest zakreślić. Filozofia ta naprawdę ułatwia pracę i sprzyja szybszemu rozwiązywaniu kłopotu. Przekonałem się do niej już w praktyce (o czym niżej), a przecież o inne ładne widoki w kokpicie nie trudno. Brazylijskie samoloty mają też mnóstwo innych zalet (i wad), które opiszę w osobnym tekście.

Co się zaś tyczy procedur – wiedziałem, że należy spodziewać się ich wielu, natomiast nie przypuszczałem, albo nie dopuszczałem tej myśli w obawie przez ilością nauki, że będzie tego aż tyle. Tutaj dosłownie wszystko jest spisane, a to co zamieszczone w tekście objęto oczekiwaniem, że stanie się praktyką. I tak – mamy unormowane kto ma odmachać personelowi naziemnemu po wypchnięciu z miejsca postojowego, ile suchego lodu do drinków można zabrać na pokład, kiedy mogę zdjąć marynarkę, a kiedy nie, że „Before Start Checklist” jest „COMPLETED”, nie „COMPLETE”,  kto, kiedy i jak wita pasażerów na pokładzie, co, kto i kiedy może jeść, jak tagować zdjęcia wrzucane w social mediach, jak usunąć pozostałości po trafionym ptaku, a jaką wagę ptaka podróżującego w klatce należy przyjąć na potrzeby wyważania. Procedury zawarte są w licznych dokumentach, o łącznej objętości kilku tysięcy stron.

Poza nauką stacjonarną w ławce, a także realizowaną zdalnie, odbyłem też szkolenie z zakresu wodowania oraz ewakuacji po takim lądowaniu, a także kurs przeszukiwania samolotu i udzielania pierwszej pomocy. Wykonałem kilka lotów na symulatorze stacjonarnym i na razie dwa na „ruszającym się”. Zdjęto ze mnie miary pod mundur i nawet już wydano mi go, pomimo zapowiedzi, że dostawy należy spodziewać się w około 6 tygodni. Przede mną jeszcze ćwiczenie typowej ewakuacji i gaszenia pożarów, a także dokończenie „Amsterdamu”.

Amsterdam

Obecnie przebywam w stolicy Holandii, gdzie przechodzę szkolenie symulatorowe na urządzeniach klasy FFS – Full Flight Simulator. To są takie sprzęty, jakie czasem pokazuje się w programach typu Galileo, tj. składają się z kabiny i pneumatyki wprawiającej ją w ruch. Podobno każdy taki symulator wart jest więcej niż samolot, który reprezentuje. W centrum szkoleniowym CAE, gdzie spędzam około sześć godzin dziennie, znajduje się ich kilkanaście. Można odbywać „loty” szeregiem samolotów, od boeingów 737, 747 i 767, przez airbusy A320 i chyba też A220, po Embraery 170 i 190 właśnie. Takie doświadczenie jest niesamowite, człowiek naprawdę ma wrażenie, że leci. Immersja niedostępna gdziekolwiek indziej. Przede mną jeszcze siedem sesji, z których ostatnia stanowić będzie egzamin. Cały hotel pełen jest pilotów nabywających uprawnienia lub przedłużających ich ważność, a także załóg – przede wszystkim azjatyckich – będących tu w ramach pobytów po długich lotach. Przewijają się tu także osoby wizytujące nieodległy festiwal muzyczny. Wszyscy ci ludzie powodują, że okolica wiecznie żyje; dzisiaj o godzinie 4:45, będąc w drodze na symulator, mijałem się z ekipą wracającą prosto spod sceny. Zaraz udam się na briefing przed jutrzejszymi zajęciami i w lobby hotelu zapewne spotkam osoby, które dopiero wstały po nocnym locie, te wybierające się na symulator oraz wracające z sesji, a także imprezowiczów. To, co łączy stojącego w windzie mnie, kapitana z Corendona, pierwszego oficera z TUI, chińską stewardesę i szukającego pionu studenta to z pewnością to, że wszyscy mamy powariowane zegary biologiczne i funkcjonujemy w trochę równoległej rzeczywistości.

Kręgi

W pierwszym tygodniu listopada wrócę do Polski, by odbyć jeszcze szkolenia dotyczące ewakuacji oraz gaszenia pożarów, by w połowie miesiąca po raz pierwszy usiąść za sterami prawdziwego Embraera. Wykonam sześć kręgów nadlotniskowych i… jeszcze dwa tygodnie pozostanę na ziemi. W odróżnieniu do większości moich znajomych ze szkolenia – w listopadzie nie trafił mi się żaden lot, więc praktykę w linii zacznę od grudnia.

Stay tuned.

Zdjęcie:

- symulator w hali symulatorów CAE w Amsterdamie (źródło – CAE).

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Lotnictwo

29piorunów

Fanatyk2piorunów

Potężne Air Arabia, leciałem tym z Krk do Szarży w 2024.

A swoją drogą, to skoro Polacy tyle latają, to fakt, że Ryan i wizz zabiera taką część rynku, to nieodżałowany zmarnowany potencjał. LOT, weź zrób jakiś lot lite, tanie przewozy do Londynu, bergamo, czy gdzie tam się lata najczęściej.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Lotnictwo

18piorunów

Kilka dni temu, na rotującym do USA z obszaru 'wiadomo jakiego' F18 Super Hornet wypatrzono oznaczenie sugerujące że zatopił okręt podwodny. Nie lada wyczyn biorąc pod uwagę jak niewiele krajów operuje tego typu jednostkami, oraz jak trudno je wykryć i zniszczyć nawet podczas otwartych konfliktów. Jest to jednocześnie pierwszy znany przypadek gdy F18 zniszczył tego typu jednostkę.

...dwa dni później przyleciał jednak on - 'syn koleżanki twojej mamy', F-35C na którym było widać 3 zatopione kręty podwodne ;))

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Lotnictwo

28piorunów

Ukazał się wstępny raport z wypadku Boeinga 737-800 linii Malta Air (Ryanair), kiedy to po starcie z lotniska w Salonikach doszło do urwania się łopaty wentylatora oraz rozhermetyzowania kabiny poprzez wybite okno.

Preliminary Report DCA26FA274 203363

GURU20piorunów

tl;dr To mógł być ptak, a może nie.

Gruba ryba10piorunów

@Nemrod @wonsz to jest raport wstępny, wypuszczany po 30 dniach od zdarzenia. Opisuje co zostało zaobserowane i udekumentowane. Raport końcowy będzie zawierał wyjaśnienie przyczyn zdarzenia.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Lotnictwo

55piorunów

3 sierpnia 1967 Wietnam. Samolot transportowy C-7B Caribou podczas podejścia do lądowania w bazie sił specjalnych w Duc Pho. Ogromny niefart załogi która wleciała wprost w linię strzału prowadzącej ogień haubicy 155 mm. Bezpośrednie trafienie ciężkiego pocisku spowodowało odstrzelenie ogonowej części kadłuba samolotu. Zginęła cała trzyosobowa załoga.

Fotografię spadającego Caribou wykonał japoński korespondent wojenny Hiromichi Mine, który zdobył nią nagrodę fotograficzną World Press oraz nagrodę w konkursie na zdjęcie roku. Japończyk wkrótce sam jednak zginął w Wietnamie.

Lider

w Lotnictwo

6piorunów

. źródło

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Lotnictwo

43piorunów

Dzisiaj 14 lipca, we francji Dzień Bastylii, na te okazje Francuzi przygotowali nad Paryzem paradę lotniczą skladajaca sie ze 100 samolotow oraz 30 śmigłowców. Poza francuzami na paradzie pojawily sie maszyny 11 innych krajów, w tym nasze F-16. Jak juz wspomniałem byly F-16 ale również Rafale, Mirage, Eurofoghtery, Gripeny, Hornety, F-35, oraz perełka - grecki F4 Phantom:smiling_face_with_3_hearts: W tym roku parada tematyczna: "Strategiczne przebudzenie Europy" - w ramach przebudzenia, wszystkie maszyny paradują w "pełnym" uzbrojeniu(a raczej z jego makietami):smirk:

Fanatyk7piorunów

@TheLikatesy

F4 Phantom

70 lat i wciąż lata. Pozazdrościć.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Lotnictwo

8piorunów

W nawiązaniu do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/dzisiejszy-lot-ryanair-fr1879-z-salonik-do-niemiec-boeing-737-8as-startuje-cos-o

Pojawił się filmik, nagraniem silnika po locie:
https://www.facebook.com/watch/?v=2917520791944680

Widać na nim, że doszło do wypadnięcia łopatki wentylatora (Fan blade-off). Reszta uszkodzeń to następstwa tegoż.
Rzadko, ale się zdarza. Ale zazwyczaj łopatka zostaje uwięziona gdzieś dalej w silniku, ewentualnie wypada tyłem.

Lider3piorunów

@FoxtrotLima Powinni mu policzyć dodatkowo za lot krajobrazowy 😁
Ale generalnie wszyscy mieli farta i konstrukcja sprawdziła się pod kątem bezpieczeństwa. Choć łopatka nie powinna móc dolecieć do kadłuba z wystarczającą siłą, by móc go uszkodzić.

Gruba ryba3piorunów

@ataxbras łopatki kompresora, czy turbiny są malutkie w porównaniu do łopaty wentylatora. Po prostu masa casingu (obudowy? Nie wiem jak to się po polsku nazywa) byłaby zbyt duża. Dyski w przypadku ich pęknięcia też nie będą wychwycone.

Lider4piorunów

@FoxtrotLima Zacząłem trochę grzebać. FAA ma regulację (którą musi spełniać 737) dotyczącą certyfikacji i testów blade containment.
Wymaga on, aby silnik potrafił zatrzymać skutki awarii łopatek, a nie dopuścić do ich wydostania się z obudowy. W paragrafie 33.94 (https://www.govinfo.gov/content/pkg/CFR-2008-title14-vol1/pdf/CFR-2008-title14-vol1-sec33-94.pdf) wskazano wprost, że po awarii „most critical compressor or fan blade” oraz „most critical turbine blade” silnik ma być zdolny do „containing damage”, a w opisie wyniku testu mowa jest o „containment by the Engine” bez „expulsion of blades through the Engine casing or shield.” - https://www.faa.gov/sites/faa.gov/files/2022-11/ACJ_E_810.pdf.

Gruba ryba2piorunów

@ataxbras brałem udział w teście fan blade off, gdzie jedna łopata była celowo odrywana materiałem pirotechnicznym i oczywiście była wychwycona. Nie mam nic na swoją obronę.

Lider3piorunów

@FoxtrotLima Zaćmienie zdarza się najlepszym. Mnie to nie dawało spokoju, bo już gdzieś wcześniej widziałem problem z fan cowling. No i znalazłem: https://flightsafety.org/blade-fatigue-crack-cited-in-2018-fatal-depressurization/.
Zatrzymanie łopaty wentylatora wydaje się trudne, ale z uwagi na niższe RPM energia jest porównywalna. Poza tym, w takim przypadku znaczenie ma wychwycenie obiektu na jek najdłuższej drodze. Dlatego fan cowlings są warstwowe i deformują się. Rozproszenie energii jest łatwiejsze na dłuższym dystansie.

Blade Fatigue Crack Cited in 2018 Fatal Depressurization - Flight Safety FoundationA fan blade fatigue crack was to blame for the2 018 uncontained engine failure on Southwest Flight 1380 and the death of a passenger, NTSB said.Flight Safety Foundation
Autorytet2piorunów

@ataxbras Tak tylko sprecyzuję. Fan Cowlings to inna część niż masz na myśli. Fan Cowlings jest częścią powerplant, a to co masz na myśli to Fan Case. Miejsce na Fan Case, w obszarze którego znajdują się Fan Blades jest wzmocnione w zależności od silnika struktorami honeycomb, materiałami aramidowymi lub karbonowymi.

Fan Cowlings to właściwie głównie element aerodynamiczny

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Lotnictwo

29piorunów

Pojawiło się ciut więcej informacji na temat dzisiejszego wypadku Cirrusa na warszawskich Babicach.

Dla niewtajemniczonych: krąg południowy jest specyficzny, bo składa się z dwóch dość ciasnych zakrętów na niskiej wysokości.
Na filmie widać samolot w głębokim przechyle na lewe skrzydło ze znaczną utratą wysokości.
Cirrus jest dość szybkim samolotem i trudnym w pilotażu przy małej prędkości.
Za około miesiąc można spodziewać się raportu wstępnego PKBWL, w którym opisane będą wszystkie fakty i obserwacje jakie uda się zebrać. Raport ten nie będzie zawierał ani przyczyny wypadku ani tym bardziej środków zaradczych proponowanych przez Komisję. Raport końcowy pewnie zobaczymy nie wcześniej niż za rok.

https://dlapilota.pl/wiadomosci/polska/wypadek-samolotu-na-lotnisku-warszawa-babice

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Lotnictwo

12piorunów

-No i lecimy... lecimy, dawaj Malina, ciągniesz, firmowy samolot hyhyhy, firmowe paliwo dla Karoliny z dedykacją! hyhyhy

-Ej my tu zjechać mieliśmy!

https://xcancel.com/i/status/2069982159469678968

https://streamable.com/jfxrzs

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Lotnictwo

19piorunów

Nagranie katastrofy Indyjskiego An-32 w bazie Jorhat 13 czerwca, 5 członków zalogi zginęło, jeden ocalał

https://streamable.com/dolnkd

Pokaż więcej komentarzy (8)