radziolGURU
67piorunówNie odpuszczają xD

Mieszane uczucia to są kiedy twoja teściowa wjeżdża w przepaść twoim nowym Porsche.
radziolGURU
67piorunówNie odpuszczają xD

Mieszane uczucia to są kiedy twoja teściowa wjeżdża w przepaść twoim nowym Porsche.
radziolGURU
103piorunów
ja to współczuję sąsiadom tego typa. Drze mordę, tłucze się i to tylko to co widać na jego filmikach.
Mr.MarsGURU
13piorunówNiemal 90 tys. zł kosztował metr kwadratowy apartamentu w kamienicy Ordynackiej w Śródmieściu Warszawy; nabywca za penthouse o powierzchni 234 mkw zapłacił 21 mln zł - poinformowała agencja nieruchomości Partners International. To najwyższa cena za metr kwadratowy apartamentu w Polsce.

szajza231Osobistość
15piorunów#kredythipoteczny #kredyt #nieruchomosci
Mam mały dylemat którym chce się podzielić. Wiem że temat poważny, ale jest tu wielu ludzi których już boli pesel, więc mają zapewne jakieś doświadczenie, a ja chce się poprostu uzewnętrznić.
Ceny nieruchomości krążą w galaktyce, nawet na mojej pipidówce bliźniak/dom to koszt 600k. Mam zaoszczędzone około 480k. Zastanawiam się co zrobić:
-Czy dozbierać i kupić za gotówkę, a potem wziąć jakiś kredyt gotówkowy (około 150k byleby była lodówka i toaleta) na wykończenie
-Czy wziąć kredyt hipoteczny, ale nawet z wysokim wkładem własnym, potrzebne będzie 300k, czyli do oddania z 600k, chociaż wtedy będę mógł i miał czym nadpłacać.
Z plusów hipotecznego, to będę miał wszystko na gotowe, pewnie niebawem się wprowadzę, ale ciążyć będzie 500k do spłaty na najbliższe 15-20lat, z drugiej strony jest on znacznie korzystniej oprocentowany. Chyba że da się wziąć hipoteczny z wkładem własnym 50-70%? Ale pewnie wtedy warunki znacznie się pogarszają. W gotówkowym, za to mogę sobie wykończyć łazienke/kuchnie, powoli spłacać i robić swoim tempem reszte pomieszczeń, bez pętli nad głową. Ale to z kolei zajmie parę lat.
Dla mnie wygoda jest mniej ważna, najważniejsze jest to by nie dać się wepchnąć na minę. Nie po to od paru lat odejmuje sobie od ust, by teraz dać się poniewierać bankom czy innym deweloperom.
Zaraz znajdzie się jakiś mądrala który zarzuci że pytam na forum ze śmiesznymi obrazkami, a nie u doradcy kredytowego. Jestem po wstępnej rozmowie, ale oni wprost mówią, że zarabiają procent od wywalczonego dla klienta kredytu, więc niezależnie co jest dla mnie lepsze, z pewnością będą naciskać na kredyt hipoteczny.
Na spokojnie, ja podejmę finalna decyzję i wiem że to bardzo indywidualne, chciałem się zwyczajnie wygadać i może uporządkować mętlik w głowie.
@szajza231 W Twoim wypadku operowanie gotowka jest kompletnie bez sensu. Mysle ze Twoj dylemat nie wynika z oplacalnosci kazdej z tych opcji, tylko ze strachu przed kredytem - a wlasciwie dlugoterminowym zobowiazaniem z bankiem (ten fragment z wepchnieciem na mine i poniewieraniem 😉 ). Ja tez nie znam sie dobrze na mechanice samochodowej i boje sie za kazdym razem czy przypadkiem nie chca mnie orznac - ale czy to znaczy ze mam naprawiac auto recznie? Jak czytam o tym wpychaniu na mine, to mam wrazenie ze nie pytasz o oplacalnosc obu wariantow - bo nie trzeba liczyc zeby stwierdzic ze hipoteczny jest bardziej oplacalny i komfortowy ;)
A jezeli pytasz o rade to bierz hipoteczny ale wedlug mnie w Twoim przypadku bardziej oplacalne wydaja sie raty malejace a nie rowne. N Jezeli chcesz nadplacac i nie oddawac tym "bankom-zlodziejom" z takim wkladem i duza zdolnoscia wydaje mi sie to rozsadniejsze. Bedziesz mial wieksza rate na poczatku ale bedziesz mial na papierze ze splacasz kapital a nie pierdolisz sie z odsetkami dla banku.
Duzo udzi bierze raty stale - bo biora kredyt pod zaworek i nie maja tak dobrej zdolnosci kredytowej. Na poczatku okresu, ludziom raczej brakuje pieniedzy, dlatego tez wola placic stala ale mniejsza rate niz dociskac srube na poczatku by potem mniej placic. Nie wiem jaki rodzaj raty planowales ale sprawdz te opcje, zaproponuj doradcy - bo mam kilkoro znajomych ktorym mimo zdolnosci kredytowej, doradcy nawet nie przedstawili takiej opcji. W Twoim wypadku, raty malejace to wiecej korzysci, na ktore sobie mozesz pozwolic.
@szajza231 przemyśl też czy nie chcesz się budować sam. Ceny gotowców odleciały, ale z materiałami jest spokojniej z tego co kojarzę. Możesz dużo oszczędzić, ale tu trzeba organizacji, a to nie dla każdego.
Ja sam kupowałem dom już stojący, i nie żałuję tego, ale zauważam, jak wiele rzeczy tu jest nie tak, jakbym chcial.
fistiAutorytet
10piorunówSukces w walce z deweloperami.
Ceny transakcyjne są stopniowo wprowadzane do bazy https://deweloperuch.pl/

Trochę creepy że sąsiad sobie sprawdzi za ile kupiłem mieszkanie, albo sprzedałem :face_with_raised_eyebrow:
Komentarz usunięty
notakOsobistość
30piorunówWpis @John_polack o rynku nieruchomości zainspirował mnie do opisania trochę rynku z mojej perspektywy tj. sprzedającego.
1. Słowem wstępu - tu opis chaty
Mam do sprzedania lokal w bliźniaku. Mieszkam tu z rodziną 7 lat, jest położony na spokojnym, niewielkim osiedlu bliźniaków, tuż przy lesie, 4km od Wrocławia. W promieniu 4km żłobki, przedszkole prywatne i państwowe, podstawówka, liceum, przychodnia, siłownia, żabka, dino, biedra, lidl, kilka odświeżonych parków i placów zabaw. Do przystanku autobusowego i sklepu rzut kamieniem. Jednocześnie cisza jak makiem zasiał, droga mało ruchliwa dojazdowa tylko do posesji właścicieli. Las malowniczy, pełny cieków wodnych, stawów pełnych ptactwa i mnóstwo ścieżek na rowery i spacery.
Dodatkowo podwórko ~130m2 (niedużo, ale też niemało, jest piaskownica, taras, szopka na rowery i kosiarkę, a dla dzieci huśtawki i trampolina, mogę robić obiad i mieć na nie oko.).
Jest gdzie zrobić grilla, rozstawić mały basen, poopalać cztery litery. A koszenie zajmuje 30 minut.
Nawet upchaliśmy kilka krzaków malin, borówek i jabłonkę. Dwa dedykowane miejsca postojowe.
Mam fotowoltaike na starych zasadach (zimą grzeję klimą bo mam ciągle nadprodukcję prądu), piecem gazowym dogrzewam tylko CWU. Rachunki ogólnie tanie jak barszcz. Jest też światłowód 600mbps.
Nie wyprowadzałbym się stąd gdyby nie to, że rodzinka się sporo rozrosła i nam tu za ciasno. Jak pójdą do szkoły to będzie dopiero ciasno.
2. Nie jest to stan idealny, 3 małych dzieci robi swoje, tutaj lekko ściana odrapana, tam trzeba coś dokręcić bo się uwieszały. Oczywiście nie jest to też żadna rudera. Ot dom w którym się mieszka i jest pełny życia.
3. Jakich oglądających napotykam?
- państwo ciumkający - a to fronty w kuchni się jej nie podobają, a ona wolałaby podłogówkę jednak, no ja nie wiem te żyrandole to już takie nieświeże.
- Państwo gotówka na stół i zabieram, nie będziemy się w żadne kredyty bawić - tylko opuść pan 25% bo ja tu musze wszystko zmienić.
- Państwo turyści - Oni jednak po namyśle będą szukać czegoś we Wrocławiu, bo dojazdy będą dla nich zbyt niewygodne. Super, ale mogliście to wydedukować przed umawianiem się na oględziny.
Jak wystawiałem swój dom na rynek to równolegle jakiś deweloper postawił kilkaset metrów dalej 6 lokali w zabudowie bliźniaczej w tej samej cenie co ja (tylko tam stan deweloperski)
Tyle, że podwórko mniejsze, tuż przy przepompowni ścieków (nie wali zawsze, ale zdarza się), ogrzewanie tylko pompą ciepła (bez pv), metraż ten sam, wewnętrzna uliczka dużo ciaśniejsza, goście już nie mają gdzie stanąć.
Podczas gdy moje wciąż wisi, tamtych 6 lokali już dawno się sprzedało. Nikomu nie wadzi smród, ważne, że można dorzucić 300 tyś zł (przecież to grosiki) i dodatkowych kilka miesięcy remontu byleby wykończyć po swojemu. Mam nadzieję, że chociaż mają dobrze docieplone i rachunki za prąd na pompę ich nie rujnują.
Ja rozumiem, że każdy ma swój gust, ja robiłem pod siebie a nie na sprzedaż, to że spodobało się nam, to nie znaczy że trafię w gusta kupujących. Ważnym atutem jest to, że można wstawić walizki od kopa i mieszkać. A jeśli się nie podoba kolor ścian, czy żyrandole, to sobie można ustalić listę priorytetów i powoli zmieniać pod swój sznyt.
Klienci jednak wychodzą z założenia, że skoro płacą to ma być wykończone dokładnie tak jakby oni chcieli, choć sami nie wiedzą jakby to miało być ale ma się podobać. Nie są istotne niskie rachunki, dobra lokalizacja, tylko to jak się prezenci i ślad po bramce bezpieczeństwa dla dzieci na ścianie jest już passe. W zasadzie mam wrażenie, że sprzedaję im swój styl jako projektant wnętrz a nie lokal. Oczywiście wszystko jest zrobione pragmatycznie do bólu bo lubię funkcjonalność a nie dysputy o boho.
I oczywiście mógłbym odświeżyć wszystko, odmalować, zrobić na cacy. Tylko ja wiem jak to się skończy, będzie świeżo, ładniej ale nie w tym kolorze co oni by chcieli.

Komentarz usunięty przez moderatora
Brzezinka, Wilkszyn, Las Mokrzański vibes?
John_polackMocarz
81piorunówCzy to ja mam za duże wymagania, czy rynek totalnie odleciał?
Szukam mieszkania w Katowicach/Krakowie. Nic kosmicznego - zależy mi na kamienicy około 50-60 m², najlepiej coś do odświeżenia lub remontu.
Dlaczego do remontu a nie po genialnym remoncie fliperskim?
Bo 99% ogłoszeń to mieszkania po remoncie flipperskim powtarzający ten sam schemat:
* najtańsze panele/płytki z marketu,
* sztukateria z plastiku
złota bateria.*
Serio to jest to co oferuje rynek w 2026 roku? Ludziom to się podoba i to kupują?
Pośrednicy nieruchomości to kompletnie ekstraklasa absurdu.
Historia z zeszłego tygodnia: dzwonie w sprawie mieszkania w kamienicy w stanie deweloperskim, przy okazji pytam o stan techniczny kamienicy. Niedawno cała kamienica zmieniła właściciela to pewnie nowy inwestor wymagał przeglądu technicznego czy jakiejkolwiek ekspertyzy budowlanej chociażby do kredytu.
- Wie pan… budynek jest w bardzo dobrym stanie.
Aha. Na oko?
-A plan remontów kamienicy? Dach? Elewacja? Piony?
-Wspólnota na pewno coś planuje, ale to już do ustalenia po tym jak mieszkania się sprzedadzą.
Czyli mam kupić mieszkanie za kilkaset tysięcy, a potem się dowiedzieć, że za rok dokładamy po 40k na dach, bo „wyszło na przeglądzie”.
Co najlepsze, po kolejnych minutach rozmowy dowiaduje się ze jedno z mieszkań zostało kupione przez tego pośrednika...
Ale spokojnie — nie do mieszkania.
Na flipa.
Zacząłem się zastanawiać - czy w tym kraju naprawdę standardem jest kupowanie mieszkania w ciemno i robienie wszystkiego na pałę?
Remont – na pałę.
Wycena – tu 100k + tam minus
Opis ogłoszenia – copy/paste: Premium, ROI, Inwestycja, TOP lokalizacja, styl modernistyczny wygenerowany w AI
Na końcu magiczna formułka: „Treść niniejszego ogłoszenia nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Kodeksu Cywilnego”.
Drodzy, kończąc te gorzkie żale pytanie do was jak w 2k26 kupuję się mieszkanie?
Gdzie się realnie szuka?
Obecnie rytualnie każdego dnia skanuje olx/gratka/nieruchomoscionline/morizon, mniej regularnie grupy na facebooku i powoli mam dość tego szamba. Czuję się jak przy zakupie auta i przechodzeniu gehenny z mirkami handlarzami.
Pośrednicy nieruchomości to największe możliwe głąby. Długi po byciu MLM - poszli w nieruchy. Burdel zamknęli - poszli w nieruchy. Patrzysz na te mordy i wiesz z kim masz doczynienia. Deweloperka w dużej mierze to samo. Rynek zaczyna się palić coraz bardziej. Ceny są odrealnione kompletnie. Flipper próbuje mieszkanie na przeciwko mnie sprzedać w stanie surowym od 2 lat za 2 krótkość tego za ile kupił. 0 zainteresowanych. Bloki stoją całe nie sprzedane. Działki to paru miesięcy te same ogłoszenia wiszą.
To i ja dołożę swoją cegiełkę w sprawie poszukiwania mieszkania. Ostatecznie mieszkanie kupiliśmy w bloku z 1961r. ceglany, a nie wielka płyta. Oczywiście wymagało remontu i odświeżenia ale tutaj bardzo Teściu pomógł. Ale ja nie o tym xD co się naoglądałem to moje: mój ulubieniec - mieszkanie w kamienicy ok. 73 m2, kamienica świeżo po remoncie, nawet podwórze było wyłożone kostką czy jakimiś płytami, naprawdę git. No i miała być już nowa instalacja miedziana, a nie aluminiowa - bajka. Ale jak zwykle, jest jakiś haczyk. Chłop to sprzedawał w dwóch wariatach: inwestycyjny i mieszkalny. Inwestycyjny był tym wariantem domyślnym, nawet w ogłoszeniu były wyliczenia po jakim czasie mi się zwróci inwestycja xD Wchodzę tam z narzeczoną żeby chociaż zobaczyć to mieszkanie. Primo, mimo że to kamienica było w c⁎⁎j ciemno i kojarzyło się to z jakimś bunkrem. Ten Mistrz Deweloper zrobił z trzech pokoi pięć xD podłoga to był parkiet ale wręcz czarny, wątpię żeby się nadawał do renowacji. Kuchnia poza tym ze ślepa i przechodnia to jeszcze miała jakieś 2x2 metra - miazga xD na korytarzu był taki mały a’la kącik gastronomiczny na który składał się stół, dwa czajniki, toster i mikrofala. Wszystko tak zajebane tłuszczem i brudem, że aż się nie dobrze robiło. A możecie mi wierzyć, nie jestem pedantem xD no i pokazywał nam to pośrednik (a jakże) czy przedstawiciel firmy, która zarządzała tymi pokojami. No to jak już jesteśmy to chociaż zajrzymy do tych klitek. Pokój składał się z: wąskiej szafki, materaca/wersalki, biurka z kompem i studenta politechniki (Hindusa) xDD no można było kupić to mieszkanie razem z lokatorami już i po prostu wszelkie umowy z tym pośrednikiem przepisać na siebie xDD alternatywna rzeczywistość. A, no i jeszcze instalacja - była nowa, to prawda. ALE xD nie w ścianie, nie wykonano żadnych bruzd, tylko rynna z kablem została puszczona na zewnątrz w plastikowej rynnie na wysokości wzorku - i tak zapierdalala przez całe mieszkanie xDD
Absolute cinema
PedalekKompan
2piorunówMuszę przyznać, że chciałbym, aby moja partnerka tak wyglądała w wieku 55 lat, ale nie o tym, nie o tym.
Polska2050 właśnie się rozlatuje, bo przewodnicząca zamiast robić program partii, to zaczęła słuchać się przegrywa z Wykopu -> MickaPL, który nienawidzi niskich podatków (ryczałt 12%) i nienawidzi zasad wolnego rynku nieruchomości, domagając się darmowych mieszkań w centrum Warszawy o dużych metrażach dla… no właśnie, dla kogo? Siebie?
KNP myślała, że głos Wykopu to głos ludu, kupiła mu zasięgi na X… no ale nie pykło.
#polityka #wykop #nieruchomosci #programista15k

@Pedalek Rozumiem, że to satyra OPie. Prawie połknąłem zarzutkę.
Odpowiem zbiorczo, nie spodziewalem sie tutaj takiego kwiku gniazdowników :smiley:
festiwal_otwartego_parasolaLider
101piorunów
@festiwal_otwartego_parasola te 50% marży po prostu im się należy!
Brak "darmowego" kredytu i juz nie ma tylu chetnych na mieszkania? Niemozliwe,przeciez jest tyle miedzynarodowych instytucji chetnych do wykupu mieszkan.
HmmJakiWybracNickOsobistość
71piorunówJ⁎⁎ać agentów nieruchomości. To taki sam rak, jak handlarze samochodami.
Tak na pół gwizdka szukam domu. Jakieś 69.2137% ogłoszeń jest:
- albo bez ceny,
- albo bez dokładnej, lub nawet przybliżonej lokalizacji,
- albo bez powierzchni domu/działki,
- a na zdjęciach pokazują jakąś wannę, kibel i łóżko, zamiast plan całego domu + zdjęcie z drona, jak prezentuje się najbliższa okolica.
Za to muszą się znaleźć niezbędne informacje, jak np.
- świetna lokalizacja,
- dom premium,
- materiały klasy premium,
- ogromna działka (która później okazuje się 550m2),
- idealny dla rodziny,
- nowoczesny,
- wysoki standard wykończenia,
- komfortowy,
- dla osób ceniących prywatność,
- funkcjonalny,
- przemyślany,
- ponadczasowy,
- ustawny,
- kameralny.
#nieruchomosci #hejt
@HmmJakiWybracNick o nie nie, to o wiele gorszy rak niż jacykolwiek inni pośrednicy
Jeszcze trzeba dodać, że potem na prezentacji domu, zupełnie nic o nim nie wiedzą:
Jaka to podłoga, czy jest ogrzewanie podłogowe, ile powierzchni czynnej jest zajęte przez dom to brzmi dla nich jak jakieś nieznane zaklęcia. Nie zapomne mistrza z którym fragment rozmowy wyglądał mniej więcej tak:
Agent: W aktualnej garderobie według projektu powinna być łazienka, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przerobić ją na łazienkę.
Ja: Ok, czyli są tu rury odpływowe i woda?
Agent: Nie ma
Jak trzeba rozpruć pół domu, żeby pociągnąć nowe rury to chyba jednak coś na przeszkodzie stoi.
@Adishone u mnie hitem było:
- czy jest ogrzewanie podłogowe w łazience?
- tak
- a jakie?
- tzn... są jakieś rodzaje?
- no tak, elektryczne i wodne chociazby
- a, to nie wiem, zadzwonię.
I tak 3 lata czekam na telefon
Mr.MarsGURU
13piorunówSuwałki (Podlaskie) sprzedają działki budowlane za pół ceny. Program ma zachęcić osoby młode, planujące budowę domu, do zamieszkania w mieście. Miasto Suwałki (Podlaskie) ogłosiło przetarg na sprzedaż 10 działek budowlanych z 50-procentową bonifikatą dla osób do 40 roku życia. W

A_aLider
26piorunów
festiwal_otwartego_parasolaLider
54piorunówja pi⁎⁎⁎⁎lę, jak ludziom nie wstyd xD
w komentarzu kino absolutne czyli rozmowa z właścicielem

Kiedyś widziałem mieszkanko w podobnym stanie, ino do kupienia. Nie powiem, za 60k trochę kusiło.
@szatkus-2 polowa juz rozebrana wiec taniej wyremontować xX
@szatkus-2 za 60k to śmierdzi wadami prawnymi. Jak sprawdzisz i nie znajdziesz to dlatego, że słabo sprawdziłeś 😉
@festiwal_otwartego_parasola to jest odklejka jakiegoś b00mera co myśli, że z takim syfem może dyktować warunki a pewnie jeszcze będzie chciał aby wynajmujący sam wyremontował
@SzubiDubiDU nom, moje pierwsze wynajmowane mieszkanie jak sie wyprowadziłem od starych (tak z 20 lat temu (-;). Dużo lepiej to wyglądało, ale właścicielka na koniec rozmowy przy ustalaniu warunków wynajmu, wspomniała że "odmalować by się przydało to mieszkanie, a w łazience rurka przy wannie kapie"
A_aLider
41piorunów
Zaraz na całe życie, skromne 30 lat.
@PaczamTylko czyli do śmierci xd
@A_a jakbym teraz wziął to bym już końca nie dożył lol
A_aLider
24piorunów
Mr.MarsGURU
14piorunówRadni w wielu samorządach zdecydowali się podnieść podatek od nieruchomości do maksymalnych poziomów ustalonych przez rząd. Według nich dla przeciętnego gospodarstwa domowego wzrost będzie niewielkim obciążeniem, natomiast dla miejskich budżetów przyniesie wyraźny dopływ dodatkowych

emerald_cityGruba ryba
127piorunów
@emerald_city ciocia w formie
Akurat za to ma duzego plusa
festiwal_otwartego_parasolaLider
16piorunów
A to burżuj landlord jeden jak on śmie stawiać warunki kategorii obyczajowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czyli jak nie mam KATOLICKIEGO SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA to mi nie wynajmie mieszkania?
A to h⁎j złamany!
Oby nikt nie wynajął.
PoliszynelInspirator
14piorunówIdźcie na strych, być może znajdziecie jakieś papiery dotyczące wspólnoty gruntowej z 1519 r. i wpadnie wam 360 hektarów.

Ja muszę poszukać podobnym papierów nadanych przez Zygmunta Mojego Starego XD
A_aLider
34piorunów
Nie potrafię sobie wyobrazić czegoś takiego jak „rynek matrymonialny” w sensie, że małżeństwo, relacja, miłość jest teraz towarem? Rozumiem prostytucję, rynek porno lub onlyfans, ale rynek matrymonialny? kupujemy sobie uczucia, czy ocb?
to raczej potoczne określenie na zbiór ludzi chcących kogoś znaleźć
@Half_NEET_HalfAmazing wiem, że odpowiadziałem na mema, ale zestawiamy to z rynkiem nieruchomości? ¯\\(ツ)_/¯
@Klamra witamy w rzeczywistości, gdzie większość kobiet ocenia Cię pod względem tego co masz, a nie jaki jesteś ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@Aa zawsze można olać takie roszczeniowe kobiety i nie zwracać na nie uwagi ¯\\(ツ)_/¯
w sensie, że małżeństwo, relacja, miłość jest teraz towarem?
@Klamra zawsze było i nadal jest. Nadmierna romantyzacja przesłania wielu ludziom rzeczywistość, a arogancja niezbyt pozwala zobaczyć mądrość wcześniejszych pokoleń, bo przecie to skansen, nie to co teraz ( ͡° ͜ʖ ͡°)