Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jedzenie

Kosmonauta

w Hydepark

33piorunów

Robię dżem, wiśniowy. I aż by się chciało zacytować "Ziobro, ty krwo pealska, przestań mi k*rwo pestki dosypywać!!!11"

Człowiek 2h spędzi na drylowaniu, uważnie, bez pośpiechu, a tu i tam wyłażą co chwila. Ktoś musi dosypywać...

GURU0piorunów

@DziadBorowy Ty robisz dżem dziadu ale trzeba jeszcze poszukać kogoś kto zrobi gofery

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Podróże

18piorunów

Gdyby ktoś akurat jechał E67 w okolicy Łodzi, chciał coś zjeść, i przy okazji zobaczyć największy drewniany młyn w Polsce, niedawno odratowany i przerobiony na muzeum to polecam Osada Dwa Młyny.

Mają aterynki!

Obok jest drugi młyn który aktualnie przerabiają na karczmę.

https://maps.app.goo.gl/JZqZShrNPQUKAsrz5

https://maps.app.goo.gl/Jiq6xSW36AUUapHdA

Kawałek dalej na wschód, po drugiej stronie trasy, jest osada rybacka Sereczyn.

Dużo większy obiekt, dość znany, większy wybór ryb. Polecam Jesiotra i zupę z suma.

https://maps.app.goo.gl/m7ZeU9H3PwSTtomb8

W muzeum mają masę różnych bibelotów, które zbierają, dostają, albo skupują po pchlich targach w okolicy.

Fanatyk1piorunów

Mmmm rybka

Fanatyk1piorunów

Co to za rybki na zdjęciu ? Muszę tam jechać

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Jedzenie

13piorunów

Nie jadam golonki.

No nie jadam i już, nie mam w zwyczaju, może dlatego że raz mnie wujek poczęstował I to było takie zwykłe na chama gotowane w wodzie paskudztwo...

Ale tata sobie wczoraj przywiózł, taką porządnie uduszoną, z majerankiem, warzywami, przyprawami itd, wywar tak ładnie pachniał, trochę jak flaki, więc zostawiłem sobie i rano zjadłem z makaronem, a co.

Specjalista6piorunów

Tutaj wersja kanoniczna.

Specjalista2piorunów

Polana piwem, ruszt opalany drewnem. Zawsze tam się zatrzymam.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Dyskusje

10piorunów

Zmiana sposobu odżywiania wcale nie musi oznaczać rewolucji. W moim przypadku najlepiej sprawdziły się małe kroki. Zamiast narzucać sobie mnóstwo zakazów, zaczęłam po prostu podejmować lepsze decyzje każdego dnia.

Bardzo pomogły mi regularne posiłki. Gdy przestałam dopuszczać do dużego głodu, znacznie rzadziej miałam ochotę sięgać po coś słodkiego. Z czasem na talerzu pojawiło się więcej białka, warzyw i produktów, które syciły na dłużej.

Nie stawiałam sobie celu, żeby z dnia na dzień całkowicie wyeliminować słodki smak. Dałam sobie czas. Organizm stopniowo przyzwyczajał się do nowych nawyków, a ochota na słodycze z każdym tygodniem była coraz mniejsza.

Dziś wiem, że znacznie lepiej skupić się na budowaniu nawyków niż na kolejnej diecie. Dieta kiedyś się kończy, a zdrowe wybory mogą zostać z nami na lata. Nie trzeba być idealnym – wystarczy być konsekwentnym i pamiętać, że nawet małe zmiany potrafią przynieść naprawdę duże efekty.

Lider8piorunów

@ellang1990 Bez twarogu to się nie najesz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

26piorunów


Chyba pierwszy raz w życiu kupiłem świadomie i z własnej woli nutellę. Oczywiście zdążyło się że dwa razy że dostaliśmy od kogoś, stąd też w domu bylo wieczko od słoika.
I ta pokrywka idealnie pasuje na puszkę kociego żarcia. I sąsiadka, która dokarmiała nam kota wywaliła ją do śmieci. Teraz wpierdalam olej palmowy żeby puchata księżniczka miała swoją mieloneczkę i żeby tą mielonka nie waliło w całym domu.
Oczywiście nutellę zamykam folią aluminiową.
Niestety te przykrywki sprzedawane w zooplusach są przyciasne i pękają, a ta z nutelli pasuje idealnie.

GURU4piorunów

@pigoku to prawda, już mi wszystkie cztery pękły, specjalnie je chyba robią tak żebyś ciągle kolejne kupował...

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Jedzenie

41piorunów

Nie ma to jak jedzonko na świeżym powietrzu, do tego kefir albo maślanka...

Fasolka już po 15zł na targu, trzeba się nacieszyć póki jest.

Gruba ryba6piorunów

@Opornik mmm. Omlecik z nadmiaru jajka do panierki. U nas to był rarytas i przyczyna wielu pojedynków z braćmi. A tu se tak leży. Bogacze dekadenci

GURU1piorunów

Myślałem, że to ziemniaki z frytkami :rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

Co daje lepsze efekty – dieta czy aktywność fizyczna? :thinking_face:

Moim zdaniem jedno bez drugiego nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału.

Można trenować kilka razy w tygodniu, ale jeśli na co dzień odżywianie jest przypadkowe, efekty często przychodzą wolniej. Z drugiej strony samo zdrowe jedzenie też nie zastąpi ruchu, który poprawia kondycję, samopoczucie i pomaga zadbać o zdrowie.

Nie trzeba od razu robić rewolucji. Wystarczy zacząć od małych kroków – zamienić słodki napój na wodę, wybrać spacer zamiast kolejnego wieczoru na kanapie albo dorzucić kilka bardziej wartościowych posiłków w tygodniu.

To właśnie regularność, a nie perfekcja, robi największą różnicę.

A wy co myślicie?

Tytan0piorunów

W moim przypadku 100% dieta, ruchu mało, ale jem też mało i niekoniecznie super zdrowo. Wyniki i samopoczucie w normie odkąd pamiętam.

Gruba ryba2piorunów

podaję hasło. Okoń!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Niektórzy mają problem z dziećmi, które chcą jeść tylko wybrane rzeczy, np. frytki. Ja mam problem z dorosłą (c'est moi), która też chce jeść tylko wybrane rzeczy. Np. serki homogenizowane. No więc dziś zrobiłam sobie "dorosłe" śniadanie czyli kanapkę z jajecznicą. Nie jestem zachwycona tym eksperymentem.

Fanatyk1piorunów

Idź na kompromis. Ser, tak, ale feta + pomidory, oliwki i cebula.

Tytan5piorunów

Najlepsze. Może zły chleb, bo różne są.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Ulubiony przepis na???

Dajcie znać w komentarzu 😉

Autorytet1piorunów

Brownie

Kompan1piorunów

@Fen ooo idealne do kawki.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gwiazdor

w Hydepark

85piorunów

Ładna pizza mi wyszła więc się pochwalę

Autorytet0piorunów

@exprenpn mhm... stópki :drooling_face:

Twórca0piorunów

@exprenpn zechciałbyś mnie adoptować? xD

Gwiazdor1piorunów

@cebulowy_wojownik hahaha 😂 a umiesz świecić latarka, czy sobie będziesz świecił?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

93piorunów

Pracuję na wielkim parku logistycznym składającym się z kilku hal w którym mieści się kilkanaście firm. Całe to centrum stoi w szczerym polu i do najbliższego sklepu mam jakieś 3 kilometry.

Dużo gęb do wyżywienia - czyli idealny biznes dla dostawców typu "Pan kanapka" i teraz opowiem wam jak pięknie to można spierdolić xD

Cały teren został zdominowany przez jednego dostawcę. Przywozi kilka skrzynek jedzenia a wyjeżdża z pustymi skrzynkami. Ledwo to mieści do auta. No fajnie? Niby tak, tylko to jego jedzenie jest takie sobie. Takie mocne 5/10 w polotach do 7/10.

A mimo to wszyscy i tak u niego kupujemy (no chyba, że ktoś woli gotować w domu) bo reszta dostawców wypierdala się na tak prostych rzeczach, że szok.

Na potrzeby historii nazwijmy tego dostawcą Kanapka Oryginalny.

Kanapka Oryginalny codziennie jest o tej samej godzinie. Czy słońce, czy śnieg, ja wiem że o 8:05 podjedzie kombiak i wyjadą z niego obiadki.

I pojawia się konkurent, chce walczyć o tytuł samca alfa kanapkowych dostawców. Ma smaczniejsze jedzenie. Ceny takie same jak oryginalny ale bije jakością.
Pierwszy dzień jest o 9:00. Drugi o 9:30. Trzeci o 11:00. Czwarty o 7:30 i nikt nie kupił bo nie zdążyliśmy dojechać do roboty. Piąty 10:30. Szósty o 11:00. Siódmego go nie było. Ósmego dnia był około 12:30 jak już wszyscy zjedli obiad.

Za pół roku znowu jest konkurencja. Ma większe porcje i ciut lepsze ceny. Przyjeżdżał dosyć regularnie. Pierwszy dzień 9. Drugi dzień 9. Trzeci dzień 9. Czwarty dzień godzina 12 i chłopa nie ma. Dzwonię gdzie jest - centrala nie wie. Następnego dnia był ktoś inny i mówi że tamtemu zabrali prawko za jazdę po pijaku. Ale ten inny przyjechał raz i nara.

Za pół roku kolejny kanapka chce zdominować, sam Pan Viking. Jedzenie the best. Ale co z tego jak mu dali elektryczne auto i 3 dni z rzędu przyjechał z rana na 8:30 jak czwartego spadł śnieg i przyjechał po 12 bo mu się auto rozładowało i stał i ładował xD No to zmienił harmonogram tak aby doliczyć sobie ładowanie więc był u nas o 6 rano gdy tylko jedna firma pracowała a potem wracał około 12 jak już każdy skombinował sobie inny obiad.

Teraz też przyjechali jacyś, niby jedzenie też OK ale co z tego jak przyjechali 3 dni i tyle ich widzieli.

A do tego za każdą taką akcją lista chętnych na ich obiadki spadają bo masz dwie opcje:
-o 8 rano kupić jedzenie u sprawdzonego gościa co jest codziennie
-olać pierwszego gościa i modlić się, że ten drugi łaskawie dzisiaj przyjedzie gdzieś między 8 a 12.
Więc każdy widzi nowego dostawcę ale już nikomu nie chce się wychodzić, oglądać co ma w ofercie bo wie, że za tydzień już tu go nie będzie.

Jeszcze do tego każda firma zwija się od razu gdy wpadnie jakiś dzień na minusie. A czy muszę mówić, że oprócz robotników jest też dużo biurw które w piątki pracują z domu? I teraz wpada piąteczek i katering jest na minusie tego dnia i już w poniedziałek już ich nie ma xD

GURU12piorunów

Przy takim zejściu to tam się chyba nawet opłaci podjechać food truckiem i stać te 4 godziny dziennie (8-12:00) z hot dogami, burgerami czy pizzą. Do teka kawa, napoje i lody. Dać opcję budżetową i premium i biznes się kręci.

Inspirator2piorunów

Trochę Cię rozczaruje. Na chwilę obecną nie muszą mocno się starać bo rynek gotowego żarcia ma jeszcze mnóstwo miejsca na rozwój. Robię teraz przy rozbudowie zakładu produkcyjnego jednej z takich firm - w kilka miesięcy po otwarciu pierwszego etapu rozbudowy przerób wzrósł im o 100 % i z planowanej dalszej rozbudowy o kolejne 1000 M2 robi się 5000 M2. Zmiany w projekcie polegające na zwiększeniu rozbudowy wprowadzają co kilka miesięcy - w jednym miejscu już 3 razy fundamenty laliśmy bo się w międzyczasie koncepcja zmieniała, jak ktoś kiedyś to odkopie to będzie miał niezły mindfuck. Z rozmowy z gościem który koordynuje ta rozbudowę wynika że ten rynek w Polsce w porównaniu do zachodu nie osiągnął jeszcze połowy w przeliczeniu na mieszkańca.

Autorytet0piorunów

@Kuba0788 co wspólnego ma rozbudowa hal w twojej okolicy z panami kanapkami którzy nie umieją być konkurencyjni?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

67piorunów

Dawno nie było, rodzinna szakszuka na chorizo.

GURU11piorunów

@Furto osz Ty bandyto, mniam

Gruba ryba3piorunów

@Trypsyna bandycka szakszuka, poległem na kanapie i nie mogę zebrać się na rower. Nie miałem serca liczyć kalorii, zeżarłem całą z mniejszej patelni xD

Osobistość2piorunów

@Furto rozumiem doskonale bo pewnie też bym tak zrobił xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Jobla idzie dostać od ciąży...

Jak to jest z produktami mlecznymi? Kobieta w ciąży jeśli chce jeść produkty mleczne, to powinny być wyłącznie z mleka pasteryzowanego. Nie zawsze jednak w składzie jest wyraźnie napisane "mleko pasteryzowane" (w przypadku jogurtów, twarogów etc). Ale czy jeśli nie ma słowa "pasteryzowane" to rzeczywiście jest mleko surowe? I jest ryzyko listerii (chociaż nigdy nie słyszałem żeby ktoś zachorował)?

Gruba ryba4piorunów

@ZohanTSW O ile wiem do jogurtów użyte mleko musi być pasteryzowane. Twarógów w większości też.

Co do mleka powinna być informacja, że jest pasteryzowane lub UHT (taka pasteryzacja+).

Kompan3piorunów

@parabole gdzie takie DEBILIZMY WYCZYTALIŚCIE?

najzdrowsze jest mleko mikrofiltrowane z pasteryzacją w niskiej temperaturze - ma najwięcej witamin i składników odżywczych.

mleko do twarogów -mleko mikrofiltrowane i kultury bakterii i odpowiednia obróbka termiczna.

Jogurt - mleko mikrofiltrowane+kultury bakterii+odpoczynek w wygrzewalni - bakterie muszą przepracować w mleku żeby powstał jogurt

pracowałem w małej regionalnej OSM

Fanatyk1piorunów

@Crap czy mikrofiltracja lub pasteryzacja w niskiej temperaturze zabija listerię?

Gruba ryba2piorunów

@Crap Wytłumaczysz, co w moim komentarzu jest debilizmem?

Kompan0piorunów

@parabole Mleko używane do produkcji twarogu i jogurtu jest tylko mikrofiltrowane, jakakolwiek forma pasteryzacji zepsułaby surowiec. "bakterie do jogurtów i twarogów się szczepi"

Gruba ryba1piorunów

@Crap Ok, ale nie widzę nic debilnego w mojej wypowiedzi, najwyżej błędnego.

Kompan0piorunów

@parabole mikrofiltracja usuwa około 99% bakterii z mleka, HTST czyli pasteryzacja niskotemperaturowa 72-74 stopnie C przez kilkanaście sekund zabija pozostałe bakterie - takie mleko ma krótki termin przydatności do spożycia.

mleko UHT - pasteryzacja w wysokiej temperaturze -pakowane w karton z tektury/folii aluminiowej jest jałowe - może stać nawet pół roku

Pokaż więcej komentarzy (9)