boogieLider
19piorunówOgłaszam koniec ery "świecisz mi, czy sobie" :)
Pracownicy SOR-ów nie lubią tego
@boogie ło k⁎⁎wa, dej linka i bier pieniądze!
boogieLider
19piorunówOgłaszam koniec ery "świecisz mi, czy sobie" :)
Pracownicy SOR-ów nie lubią tego
@boogie ło k⁎⁎wa, dej linka i bier pieniądze!
boogieLider
32piorunówTrochę humoru na ten piękny piątkowy dzień :)
@boogie - prezentacja problemów z sikaniem przy przeroście prostaty :grimacing:
@boogie zebrać kilka z nich razem, to fajna nuta wyjdzie
DeykunLider
163piorunów
Ale za to jakie to jest dziwne uczucie jak robisz coś normalnego i nagle dociera do Ciebie, że kilka lat temu to były jakies znaki z drugiej strony xd
Natomiast z perspektywy czasu ciesze sie, ze ich nie rozumiałem i jestem gdzie jestem teraz ^^
z perspektywy czasu ciesze sie, ze ich nie rozumiałem i jestem gdzie jestem teraz ^^
ładne słowa. tyle w temacie
Ja sobie flirtowałem na pierwszym roku studiuów z takom jednom, ale dobrze że Pan Bóg miał mnie w opiece i nie wyszło. Zauroczenie wyłącza mózg, a zawsze mija, nawet jak wraca to nie warto umieszczać wszystkich jajek w jednym koszyku i żeby przetrwać z kimś dłużej to trzeba się lubić za jakieś inne sprawy jak zainteresowania, charakter, sport czy nawet praca.
jelonekAutorytet
62piorunówSzanowni państwo gdzie sytuują się na tej szachownicy?
#heheszki #gazetawyborcza #oczukapiel #seks

Szanowni państwo gdzie sytuują się na tej szachownicy?
Siedzę w szafie i liczę, że mnie nie znajdą
Ja się sytuuję przy opini, że niech każdy robi na co ma ochotę w myśl "jak się kochają, to c⁎⁎j z nimi"
radek-piotr-krasnyFanatyk
168piorunówTrudne się wylosowało:)

Człowiek kwadrat to raczej już celuje w cygana, a nie pigmentowego księcia.
There arę the same picture
Felonious_GruLider
22piorunówRok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego". Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!
- Dobra jest! Podajcie moje brązowe spodnie...
IronFistGruba ryba
64piorunów
Kciuk z przodu, szykuj się do obrony!
UncleFesterGURU
32piorunów
starebabyjebacprademFanatyk
11piorunów
WujekAlienLider
141piorunów
@WujekAlien nie ma nic przyjemniejszego niż mieć drugie łóżko i nie wiedzieć w ogóle że wyjdzie do pracy :upside_down_face:
@jedzczarnekoty a nie smutno tak osobno spać?
@Lubiejeze jedno z łóżek jest podwójne, więc nie zawsze jest smutno. Ale w ciągu tygodnia, wstając o różnych porach to naprawdę ważne żeby się dobrze wysypiać.
Hmm, dziś spałam, mimo że powinnam sama przygotowywać się do wyjścia - liczy się?
@motokate jeśli siebie samej nie obudziłaś, to jak najbardziej 😉
voy.WuFanatyk
7piorunów
boogieLider
7piorunówWnukStefanaGwiazdor
109piorunówDrugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
@WnukStefana skisłem, pół mojego biura też. To drugie pół nie bo pewnie przejebali te 130 tysięcy na zdjęcie z palmą XD
enderwigginOsobistość
18piorunów
DeykunLider
6piorunów
@Deykun nie wiem z czego heheszki bo do mashed potatoes daje się mleko i masło więc plant based to z roślinnymi zamiennikami
@AdelbertVonBimberstein Dokładnie. Niektórzy też robią ze smalcem i skwarkami zamiast masła. Najlepiej świeżo wytopionymi. Choć nie wiem czy w uk by to nazwali "mashed potato"
@AdelbertVonBimberstein Z tego, że normalne tłuczone ziemniaki, to tłuczone ziemniaki. Gotujesz ziemniaki i je tłuczesz tłuczkiem.
Mam nadzieję, że pomogłem. Kurwa.
lubiespacFenomen
11piorunów
Pewnie by się nie spodziewała...
Komentarz usunięty
aerthevistLider
28piorunówInspirowane bójką policjantów na stacji paliw w Wałbrzychu. W każdym razie Ryder nie był zachwycony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

XD
Rozpierdala mnie to jak typ za ok 30 zł stracił posadę komendanta xD
@Odwrocuawiacz p.o. komendanta ale mimo wszystko obciach. Inna sprawa ze nagranie ktore krazy po interneie nie pokazuje calego zajscia tylko sam final.
RedCrescentFanatyk
17piorunówDla tych szczęściarzy którzy mają łóżka (a już dla tych wybranych którzy mają materace) może się przydać rosyjski poradnik zamieszczony na dzisiejszej Prawdzie (obrazek)
Z fartem Panie i Panowie - dbajcie o swoje materace żeby nie śmierdziały jak w Rosji.

@RedCrescent materac to wroga zachodnia propaganda niszcząca tradycyjny model chrześcijańskiej rodziny rosyjskiej
To jaki jest ten sposób? :thinking_face:
@Gustawff no jest.
jakub-krolAutorytet
21piorunówAle by takim złotym diaksem robota poszła do przodu 😅💪

Widzę że wrócili do normalnego włącznika a nie tych spierdolonych guziczków
@starszy_mechanik mam te guziczki we frezarce. Chuj by spalił tego naziste, który to wymyślił
@jakub-krol takim rwać kłódki od rowerów i piwnic, że aż miło.
@plemnik_w_piwie a katalizatory jakby szybciutko zmieniały właściciela xD
@jakub-krol przy takiej robocie pręciutko wbijesz palladową skórkę!
FriendGatherArenaGruba ryba
9piorunówhttps://youtube.com/watch?v=RRKxaFvZzzw

xDDD
zbyt wulgarne
@Herr_Tygrysek przepraszam. Ale chłop sie tak zdenerwowal, ze obłęd
@FriendGatherArena że mu żyły wydupcyło na karku i hertzklekotów dostał?