radek-piotr-krasnyFanatyk
3piorunówTrudne się wylosowało:)

radek-piotr-krasnyFanatyk
3piorunówTrudne się wylosowało:)

Felonious_GruLider
3piorunówRok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego". Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!
- Dobra jest! Podajcie moje brązowe spodnie...
IronFistGruba ryba
5piorunów
UncleFesterGURU
7piorunów
starebabyjebacprademFanatyk
1piorunów
WujekAlienLider
25piorunów
@WujekAlien Chyba, że to żona - wtedy o spaniu nie ma mowy :smiley:
@mannoroth czasami nie jest tak głośna i da chwilę pospać ;)
@WujekAlien czasami 😉
@WujekAlien przecież wtedy specjalnie będzie hałasować, z nerwów, że śpisz. I dowiadujesz się wtedy, że nawet samym powietrzem można rzucać z hukiem i trzaskać.
voy.WuFanatyk
4piorunów
boogieLider
3piorunówWnukStefanaKoneser
35piorunówDrugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
Wyborna pasta
Prima sort pasta 💪
enderwigginKosmonauta
12piorunów
DeykunLider
4piorunów
@Deykun nie wiem z czego heheszki bo do mashed potatoes daje się mleko i masło więc plant based to z roślinnymi zamiennikami
@AdelbertVonBimberstein Dokładnie. Niektórzy też robią ze smalcem i skwarkami zamiast masła. Najlepiej świeżo wytopionymi. Choć nie wiem czy w uk by to nazwali "mashed potato"
@AdelbertVonBimberstein Z tego, że normalne tłuczone ziemniaki, to tłuczone ziemniaki. Gotujesz ziemniaki i je tłuczesz tłuczkiem.
Mam nadzieję, że pomogłem. Kurwa.
lubiespacOsobistość
6piorunów
Komentarz usunięty
aerthevistLider
18piorunówInspirowane bójką policjantów na stacji paliw w Wałbrzychu. W każdym razie Ryder nie był zachwycony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rozpierdala mnie to jak typ za ok 30 zł stracił posadę komendanta xD
@Odwrocuawiacz p.o. komendanta ale mimo wszystko obciach. Inna sprawa ze nagranie ktore krazy po interneie nie pokazuje calego zajscia tylko sam final.
RedCrescentGruba ryba
9piorunówDla tych szczęściarzy którzy mają łóżka (a już dla tych wybranych którzy mają materace) może się przydać rosyjski poradnik zamieszczony na dzisiejszej Prawdzie (obrazek)
Z fartem Panie i Panowie - dbajcie o swoje materace żeby nie śmierdziały jak w Rosji.

A kto im zabrania na słomie spać?
@RedCrescent materac to wroga zachodnia propaganda niszcząca tradycyjny model chrześcijańskiej rodziny rosyjskiej
30ohmGURU
42piorunówWiecie jak wygląda butelkomat od środka?
#heheszki #humorobrazkowy #aislop

XD
@30ohm k⁎⁎wa nie wierzę, migdet w szafce
jakub-krolAutorytet
15piorunówAle by takim złotym diaksem robota poszła do przodu 😅💪

Widzę że wrócili do normalnego włącznika a nie tych spierdolonych guziczków
@starszy_mechanik mam te guziczki we frezarce. Chuj by spalił tego naziste, który to wymyślił
@jakub-krol takim rwać kłódki od rowerów i piwnic, że aż miło.
@plemnik_w_piwie a katalizatory jakby szybciutko zmieniały właściciela xD
@jakub-krol przy takiej robocie pręciutko wbijesz palladową skórkę!
FriendGatherArenaGruba ryba
8piorunówhttps://youtube.com/watch?v=RRKxaFvZzzw

xDDD
zbyt wulgarne
@Herr_Tygrysek przepraszam. Ale chłop sie tak zdenerwowal, ze obłęd
@FriendGatherArena że mu żyły wydupcyło na karku i hertzklekotów dostał?
UncleFesterGURU
28piorunówJak ja nie cierpię polactwa. :imp:
Stoi sobie autokar okołowyspowy, stoi sobie internacjonalna kolejka ludków czekając grzecznie, aż zacznie się "boarding", za 10 minut odjazd.
Jakiś babsztyl przepycha się "ja tylko zapytać", kierowca otwiera drzwi, baba po polsku "Panie, a ten autobus, to do pensjonatu XXX jedzie?", konsternacja, żenada, Grek udaje Greka, gorylica jeszcze raz duka nazwę, Grek załapuje, kiwa głową i zamyka drzwi.
Babsko stoi dalej, zapytałem grzecznie czy już zapytała, nafukała się i polazła za przystanek.
Zaczęło się wsiadanie, przekupa znów ładuje się przede mnie, poprosiłem grzecznie żeby wypierdalała na koniec kolejki, Polacy w brech, babsztyl się zbulgotał, próbował szukać sojuszników, nie znalazł, i poszedł gdzie jej miejsce. :smiling_imp:
Przez takie kreatury czasem wstyd gęby otworzyć po naszemu.

@UncleFester cały czas powtarzam "NA WYJAZDACH ZA GRANICE JAK NAJDALEJ OD RODAKÓW" NA 100 3 JEST NORMALNYCH (jeżdżę kamperem już 6 rok po Europie wiec wiem do bardzo dobrze)
tomwolfGruba ryba
41piorunówCzwartek, mały Piątek 😉

@tomwolf z tym chłopem to ragtime na cztery ręce by poszło.
ale pewnie nigdy.
bo by pojara nie zostawił 😛
WujekAlienLider
48piorunów
@WujekAlien W takich sytuacjach się poprawia kolejnym, mocniejszym. ( ͡° ͜ʖ ͡°)