RogerThatFanatyk
147piorunówOgólnie to jednym z moich większych sukcesów/osiągnięć było to, jak mama ogarnęła coś sama w bodajże revolucie. Powiedziała, że posłuchała się mnie, jak jej powtarzałem, że ma czytać i rozumieć, co czyta, czytać i rozumieć, czytać i rozumieć i rzeczywiście przeczytała powoli i zrozumiała, czego tam chcą i sama sobie to załatwiła.
Do takiego Olimpu już chyba nie zrównam.

@RogerThat Gratuluję :smiley: Moja mama miała z Revolutem nieco odwrotnie. Jak jej mówiłem, żeby sobie założyła na wyjazdy zamiast biegać do kantoru to zlała totalnie. Dopiero jak jej koleżanka powiedziała to samo to przybiegła się pochwalić, że założyła Revoluta i że to takie wspaniałe rozwiązanie xD
Kurde, może to dlatego moi rodzice nie są w stanie nic zrobić sami na telefonie czy komputerze. Czytają, tak jak im kazałem, ale niewiele to daje. Nigdy w sumie im nie powiedziałem, że muszą czytać ze zrozumieniem.



























