PanWAutorytet
19piorunówW świniobiciu nie biorę udziału ale #chwalesie bo od czerwca zjechało 8kg, a było już nawet 9 i to bez większej diety. Po prostu ograniczenie żarcia i alko. No i od niedawna więcej ruchu, poganiacz na ręce cholernie pomaga. Jak mam czas to nawet dwa razy człowiek po robocie wyjdzie. Wczoraj, co mnie bardzo cieszy i daje nadzieję, że i jesienią mimo pogody będę dalej dreptał sobie po mieście, nawet jak padało to wyskoczyłem na miasto. A pogoda pod psem.
Nie zawsze jest czas zrobić te 15.000 minimum jakie mam zaplanowane ale i tak chyba spoko jak na te kilkanaście dni używania smartwatcha.
No i klasycznie #twarog też wchodzi aż miło.

Świetnie Ci idzie, gratuluję :)
@PanW i o to chodzi. Zaczyna się od "trochę więcej ruchu" aż ruch staje się twoim podstawowym trybem. I wtedy jest łatwo.























