Zegarmistrz.SwiatowidaPraktykant
2piorunówJak ktoś spożył dz8siaj za dużo kalorii ale wie ze mózg spala najwięcej.
Video o myśleniu na temat myślenia
https://www.youtube.com/watch?v=YpoOf6uak-A

Zegarmistrz.SwiatowidaPraktykant
2piorunówJak ktoś spożył dz8siaj za dużo kalorii ale wie ze mózg spala najwięcej.
Video o myśleniu na temat myślenia
https://www.youtube.com/watch?v=YpoOf6uak-A

sckbKoneser
52piorunów@GitHub @peposlav @LondoMollari @AdelbertVonBimberstein @Amhon @Stashqo @K44 @k44tajemnicza @koszotorobur @wonsz @Mikel @ciszej @Michumi @rogi_szatana @wiatrodewsi @onpanopticon @ten_kapuczino @Jarem @TRPEnjoyer @Budo
Wołam udzielających się we wpisie
A jeśli jesteś nowy to przeczytaj powyższy wpis i zapraszam do dalszej lektury...
#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
Miałem pisać, miałem nie pisać. Czekałem do miesięcznicy naszej dramy, by się pochwalić jak cudownie nam idzie! Ale się nie doczekałem. I wy też się nie doczekacie. Dwa tygodnie po tej dramie były na prawdę fajne, udane. Wprowadziliśmy pewne zmiany w naszym życiu, wywaliliśmy młodą do jej pokoju, co wcale nie jest proste, ogarnialiśmy wspólnie dom, więcej rozmawialiśmy, byliśmy na randce, poszliśmy na fajny koncert, w między czasie rozwiązaliśmy pewien nasz problem finansowy i całkiem fajnie to wyglądało. Aż przyszedł zeszły weekend i w sumie nie wiadomo czemu zaczęła chodzić jakaś naburmuszona. Niby okres, niby coś...wiecie, takie wszystko i nic. Na wszelki wypadek unikałem konfrontacji. Przyszedł poniedziałek, a że niania młodej miała dwa dni wolne to zostałem z nią w domu. Lubię z nią zostawać bo to świetny bobas, bezproblemowy. No i tak sobie z nią siedziałem i w między czasie ogarnąłem dwa prania, naczynia, sprzątnąłem kuchnie (a było co sprzątać po weekendzie) i łazienkę a jak bobas poszedł na drzemkę to zamówiłem suszarkę do ubrań, bo kurde tyle prania przy dwójce dzieci, że nie ma gdzie tego suszyć! Wróciła z pracy i jak to zobaczyła to była, ja wiem, zdegustowana? Nie bardzo rozumiałem o co chodziło. Następnego dnia ona została z młodą. No i jak wróciłem to nie ukrywam zagotowałem się w środku - w kuchni syf jakby reaktor atomowy wywalił, śmieci wylewają się z kosza, w pralni rozpierdol, do salonu nie szło wejść a ta siedzi na fotelu z telefonem w łapie. Nie chcąc rozpoczynać kłótni poszedłem montować suszarkę. Kurde, jak ja mogłem bez niej funkcjonować!? Oczywiście z jej strony foch nie wiadomo o co (od dawna planowaliśmy ten zakup). Pojechała na jogę, wróciła późno i ani be, ani me, ani pocałuj mnie w d⁎⁎ę. Wzięła prysznic i poszła spać. W środę było już po staremu, czyli brak kontaktu i jej wieczór w telefonie. Żeby na to nie patrzeć poszedłem ogarniać pokoje dzieciakow. Czwartek podobnie, znowu była na jakimś aerobiku, znowu wróciła i znowu siedziała w telefonie. Zwróciłem jej na to uwagę, chciałem pogadać (a cholernie trudno mi to przychodzi) i zostałem przez nią wyśmiany. Tak, wyśmiany. Odpuściłem. W piątek wygarnąłem jej to wszystko przez Messenger, bo tak mi łatwiej i znowu stała się agresywna, zarzucała mi, że to ja nic nie robię a jak robię to tylko wtedy gdy się kłócimy, że to ona ma źle bo się dzieckiem zajmuje, że boi się mnie dotknąć by to się seksem nie skończyło i w ogóle o wuj mi chodzi, nic tylko się przypierdalam o coś co mi kiedyś nie przeszkadzało. Ale wiecie, jak jest w domu syf taki, że wstyd kogoś do środka zaprosić, to jak to może nie przeszkadzać? Nie mam już siły. Wygarnąłem, że pieprzyć ją, jej seks, że jak tak lubi to mogę nasrać na środku salonu i ogólnie że mam dość. Jakoś nie specjalnie zareagowała. Może trzeba było już miesiąc temu ją z domu wywalić... Może po tamtym już całkiem czuje się pewna w tym, że nie odejdę...
W weekend planuje skoczyć do teściowej i z nią pogadać. Super babka, życiowa, po przejściach, mądra, chłodno patrzy na świat, bezstronna...może ona by coś podpowiedziała, może jest coś o czym ja nie wiem, może ona wie jak do niej dotrzeć.
Także ten, jakieś pytania? :neutral_face:
PS. Ale jest tego wszystkiego plus - nie mam już poczucia winy, że to ja coś robię nie tak.

@jimmy_gonzale @ipoqi @Opornik @Budo @GitHub @ten_kapuczino @onpanopticon @Michumi @LondoMollari @PanNiepoprawny @Marcowy_Kot w sumie to nie o wszystkim powiedziałem, bo to będzie już taki dobitny coming out - jak ktoś nas zna to będzie wiedział o kim mowa. Mniejsza, niech się niesie. Mamy dobrych znajomych, fajna parka z fajnymi dzieciakami. No i ze dwa miesiące temu okazało się, że ta znajoma zdradzała tego znajomego (są małżeństwem prawie 10 lat). Typowa gadka lasek - bo on na nią uwagi nie zwracał, bo nic nie robił, bo to, bo tamto. Dla dobra dzieci postanowili dalej być ze sobą, no cóż, nie mnie to oceniać. Jednak moja dość się w to zaangażowała, często się z ta znajoma widuje, jakieś kawki, winka... No i od tego czasu, od kiedy ta zdrada wyszła, zaczęło się nam coś psuć...jakby podłapała od niej złe emocje...
@sckb wszyscy tu konsekwentnie przepowiadają rozwód ale nie musi tak być. Przede wszystkim konsekwencja. To co realizowałes konsekwentnie dalej realizuj.
Tak jak mówiłem, wypierdol jej telefon. I sobie tez. Ustalcie że popołudniami nie korzystacie z telefonów tylko poświęcacie się życiu rodzinnemu. Od razu będziecie mieli więcej czasu na składanie prania.
Tomeczek dobrze prawi że od tej koleżanki może łapac negatywne emocje. Miałem wsród znajomych przypadek zdrady dziewczyny i też sączyła jad na ziomeczka jaki to on zły dla nie był,A prawda była najzwyklejsza, po prostu pruła się na boku z innym.
Mr.MarsGURU
10piorunówOsoby, które praktykują współczucie dla samych siebie i uważność, są mniej podatne na objawy depresji i lęku – dowodzą badania naukowców z Uniwersytetu SWPS, Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Psychologii PAN. Ich wyniki ukazały się w „Archives of Psychiatry and

boogieLider
23piorunówCześć, hejto!
W dzisiejszej ankiecie wrzucam temat, który budzi ogromne kontrowersje: Czy bieda to stan umysłu?
Z jednej strony mamy silny argument: bieda to twardy fakt, pułapka systemowa. Urodziłeś się w złym miejscu, z gorszym dostępem do edukacji, kiepskim zdrowiem i zerowymi szansami na start. To nie jest kwestia chęci czy myślenia – to są bariery strukturalne, które trudno pokonać, nawet mając najlepsze chęci i "mindset". W tym ujęciu, bieda to brak dostępu do zasobów, a nie brak motywacji.
Z drugiej strony, często słyszymy, że bieda to mentalność. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że najważniejsza jest postawa, przedsiębiorczość i gotowość do ryzyka. Można nie mieć pieniędzy, ale jeśli masz odpowiednie nastawienie, plan i dyscyplinę, to prędzej czy później "wygrasz". W tym ujęciu, to złe nawyki, brak planowania i rezygnacja są głównym problemem, a nie brak kasy na koncie.
Pytanie jest trudne i dotyka wrażliwych kwestii. Czy da się "myśleniem" pokonać brak perspektyw? Czy to, że ktoś "nie chce", jest zawsze przyczyną porażki?
Oddaj głos w ankiecie i opowiedz, co o tym myślisz w komentarzach!
#ankieta #boogiepyta #socjologia #psychologia #ekonomia #bieda #dyskusja
Czy bieda, zwłaszcza ta ekstremalna, jest stanem umysłu?
195 głosów

Gównorobotę byleby przeżyć da się znaleźć w jeden wieczór
@boogie to zależy. Jeśli ktoś dorastał w totalnej chujni, lali go starzy, był niedożywiony i funkcjonował w dużym stresie, to w jego mózgu mogło dojść do na tyle dużych zmian, że zwyczajnie nie będzie czego ratować. Ale to na szczęście skrajne przypadki. Jeśli u kogoś była po prostu bieda na chacie, urodził się na jakimś zadupiu w rodzinie żyjącej od dziesiątego do dziesiątego to imo temat jak najbardziej do ogarnięcia.
MarchewGruba ryba
14piorunówTFR na świecie po raz kolejny, ale teraz w nieco innej formie.
Bardzo brakuje danych z Afryki.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

TFR (Total Fertility Rate) - współczynnik dzietności
splash545Lider
43piorunówW ostatnich dziesięcioleciach naukowcy i klinicyści lepiej zrozumieli, w jaki sposób nadmierne zamartwianie się może utrwalać niepokój. Przez "martwienie się" rozumieją coś całkiem szczególnego - definiują je jako niespokojny proces (ang. anxious process) przejawiający się w określonym sposobie myślenia. Martwienie się, myślenie nim naznaczone, ma charakter nawrotowy, ustawiczny - trwa i trwa. Zwykle obejmujemy myśli typu "A co jeśli?", dotyczące nieszczęść, których się boimy. "A jeśli tak się zezłości, że mnie wyrzuci? A jeśli nie znajdę innej pracy? Jak zapłacę za studia moich dzieci?" Takie pytania sprawiają wrażenie, że nie ma na nie odpowiedzi. Jedno nasuwa drugie, powstaje reakcja łańcuchowa bez końca, podsycająca niepokój. Poważne zamartwianie się często może sprawiać wrażenie wymykającego się spod kontroli, jednak - co może zaskakiwać - w rzeczywistości jest to stosunkowo świadomy i dobrowolny typ myślenia. Ludzie czasami nawet nie zdają sobie sprawy, że to, co robią, świadczy o tym, że się martwią. Mogą to mylić z rozwiązywaniem problemów, przekonani, że próbują "znaleźć rozwiązanie", podczas gdy naprawdę kręcą się w koło, co nieustannie zwiększa ich niepokój.
Jak na ironię, zaobserwowano tendencję, że ludzie zmagający się z lękiem zbyt mocno starają się kontrolować mimowolne aspekty emocji, a zaniedbują przejęcie kontroli nad aspektami dobrowolnymi. Omówiliśmy już, w jaki sposób stoicy doszli do tego, że nasze początkowe reakcje emocjonalne są często automatyczne. Zamiast podejmować próby ich poskramiania, powinniśmy przyjąć je jako naturalne, patrzeć na nie z obojętnością i akceptować bez walki. Z drugiej strony powinniśmy nauczyć się zawieszać świadome myśli, nachodzące nas w odpowiedzi na owe początkowe uczucia i sytuację, która je wywołała. W przypadku zamartwianie się, co znów może być niespodzianką, zwykle jest to kwestia zauważenia, że to robimy, i zaprzestania.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

@splash545 rel. Od 3 lat nic tylko myślę co zrobić jak AI nas wszystkich wy⁎⁎⁎ie bez mydła ( ͠° ͟ʖ ͡°)
boogieLider
36piorunówStella Lingen jest stażystką lekarską w klinice w Essen. Młoda kobieta cierpi na zespół Tourette'a. Czasami niekontrolowanie wykręca głowę lub nieumyślnie przeklina. Nie umniejsza to jej pracy ani poczuciu humoru.
Za każdym razem, gdy aspirująca lekarka Stella Lingen zostaje niespodziewanie zaczepiona, często spontanicznie reaguje: „Zamknij się”. Nagle przewraca oczami i krzyczy „Skurwynu”, „Hitler” lub „Mam koronawirusa” – wszystko to bezwiednie i poza jej kontrolą. Lingen nie chce nikogo urazić i sama też nie jest zakażona koronawirusem.
@boogie Zespół Korwina-Mikke w jej przypadku.
@boogie ale to musi być przejebane
MarchewGruba ryba
14piorunówTFR na świecie.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Co się dzieje w Korei Południowej? Jest odbicie
WatluszPierwszyFanatyk
135piorunów#psychologia #socialmedia #depresja #chcewyjsczbagna #przemyslenia
Od listopada chodzę na terapię. Jak zapewne wiedzą ci, którzy na hejto czytali kilka moich wpisów na ten temat. W zasadzie mogę powiedzieć, że do pewnego czasu, mimo małych załamań, udaje mi się całkiem dobrze funkcjonować i bywają nawet chwile, w których autentycznie cieszę się życiem. Świat nagle nie zmienił się w raj, ludzie nie stali się lepsi, ale jest mi samemu ze sobą lepiej. Drugą ważną zmianą była aktywność fizyczna. Moim kompleksem był wygląd szczypiora i od jakiegoś czasu dość skutecznie pracuję nad zmianą swojego wyglądu. Trzecia sprawa to dieta i walka z kompulsywnym jedzeniem słodkości.
Jednak, mimo tego przydługiego wstępu, ja nie o tym 😉 Chciałem dziś podzielić się refleksją, jak dużą zmianą jest dla mnie ograniczenie korzystania z social mediów. Nigdy nie było tak, bym był przylepiony do telefonu, ale zdarzały się chwile bezsensownego scrolowania. Facebook poszedł na pierwszy ogień, bo dziś to portal dla Grażyn wylewających swoje frustracje w komentarzach i wklejania zdjęć. Ot taka nasza klasa, tylko nowocześniejsza. Korzystam tylko z wydarzeń, bo dzięki temu mogę się dowiedzieć co się dzieje i gdzie chciałbym się wybrać. Instagram, syf, zalew dopaminowy. Jak klikniesz w sport i muzykę zostaniesz tym zalany, jak klikniesz w laski w sportowych butach, to dostaniesz lawinę lasek. Sport, muzyka, laski, buty, laski, sport... i tak w kółko. Poczułem, że mi to męczy łeb. Autentycznie, po 20 minutowej sesji scrolowania miałem uczucie ociężałości w głowie i niezdrowego zmęczenia. Odstawiłem i jest mi lepiej. Jadę autobusem patrząc na miasto za oknem, słuchając muzyki albo myśląc o tym jako opanować świat. Zero rozpraszaczy. Spacer i ławeczka bez zerkania w telefon, to jest jest otwarcie okna w dusznym pokoju.
Dużo zmieniło to, że kupiłem... zegarek. Kiedyś zerkanie na telefon w celu sprawdzenia godziny kusiło opcją odpalenia Insta a teraz problem sam zniknął. Patrzę na zegarek na nadgarstku i tyle.
Aha X czyli Twittera dawno już usunąłem, bo jest to zalew chłopskiego rozumu i szamba gorszy niż wypok.
To tak tylko chciałem się podzielić przemyśleniami. Polecam każdemu detoks od SM.

5 lat temu w czasie lockdown zrozumiałem że te wszystkie social media są gówno warte. Kiedy wszystkie płaczki postowaly że zamknięte to czy tamto i nie mają co że swoim życiem zrobić. Uświadomiło mnie to wtedy że wszystko jest sztuczne. Dodatkowo wywaliłem 3/4 kontaktów bo raz że udostępniali szurskie lub inne debilne treści, to dwa po co mi kontakt z kimś kogo 10 i więcej lat nie widziałem.
Aktualnie mam FB tylko po to żeby zarządzać stroną tam bo mugole nie potrafią w inną formę kontaktu. Musi być Messenger. Żaden signal czy głupi SMS a o korzystaniu ze zwykłej strony nie ma co pisać. Są za głupi do tego. Jakbym nie nie bawił w samorządowy wolontariat już dawno bym usunął.
Motywujesz by zrobić detoks od telefonu
Szlachetkin_SzalonyGwiazdor
5piorunówMus zaistnienia akceptującej obserwacji
Czlowiek w wymiarze wewnętrznym ma wiele księstw i królestw; krain odłamków nas samych, które wraz z wierną i oddaną wędrówką przez nieskończoną pustkę, odwiedza się, a każda wizyta i jakieś rozpoznanie; zrozumiałe i zaakceptowane, to raptem cząstka cząstki; budowa jednego elementu przekładni silnika milenijnych rozmiarów, machiny zdolnej przetwarzać sprzeczne i bardzo odległe od siebie bodźce, tłumacząc je na jeden wspólny i zrozumiały język.
Wspólny język stający się uniwersalnym fundamentem, i wspólną linia porozumienia dla poszczególnych wewnętrznych stronnictw dialektycznych (tłumaczeń aspektów (perspektyw) wszechświata), linią życia i źródłem woli nas samych. Niestety, bez wejścia w pustkę i zakosztowanie spazmów chaosu nie ma możliwości sporządzenia takiego świadomego fundamentu; zbudowania translatora.
To nic innego jak rozpoznawanie czynników wchodzących w skład tychże realiów i staranne zrozumienie ich reakcyjności jest kluczem do budowy i uruchomienia translatora czy dalej mechanizmów równoważących ku utrzymaniu stabilności i autodecyzyjności w życiu, na jakiejkolwiek płaszczyźnie.
Szukasz więc stabilności? A może po prostu tego czegos w zyciu co Cię poruszy i głeboko nakarmi?
Mów sie że wiele odpowiedzi jest nas; i ta na pewno jest.
Tekst pisany pod natchnieniem, które finalnie poszlo w inną stronę, hah
#psychologia #rozwojduchowy #filozofia #stoicyzm #tworczoscwlasna
l100eAutorytet
63piorunówŚrodowa noc, albo i dzień i humor gituwa.
Jest 6:20, ja na wpół drogi do pracy. Lubię swoją pracę, więc lubię też do niej jeździć, ale humor gituwa trochę z innego powodu.
Mianowicie, to już drugi miesiąc walki z #depresja
Magiczne tableteczki zaczęły działać na pełnej, czasami zdarzają się chwile, kiedy jest smuteczek, bo dalej odnajduje się w innym mieście, ale zacząłem patrzeć na życie z perspektywy osoby, której poprostu chce się chcieć.
Oczywiście wszelkie problemy świata nie zniknęły, bo dalej pojawia się nuda, nie chcenie, lenistwo i nicnieróbstwo, ale i tak ma ono bardziej kolorową barwę. Jest one z wyboru, a nie, z braku siły, chęci do życia i wewnętrznego prześladowcy.
Zacząłem nawet uśmiechać się do ludzi w pociągu (przynajmniej ładnych dziewczyn, bo do chłopów to trochę gejowo), mniej przejmować się swoimi błędami i ogólnie jakość życia bardzo się poprawiła.
Muszę jeszcze się tylko bardziej zabrać za regularne treningi, bo z tym ostatnimi czasy jest dosyć trudno, ale tak to życie zmieniło się o conajmniej 90 stopni.
Fajnie tak wstać z rana i nie mieć sobie za złe, że się obudziło.
Nie wiem, który jest dzien brania leków, straciłem rachubę :)
@l100e Dobrze mieć pracę którą się lubi.
ModrakFanatyk
14piorunówKiedy ludzie czują się ignorowani przez partnera, bo ten ciągle grzebie w telefonie, powoduje to zauważalne obniżenie jakości relacji, przywiązania i generalnie zadowolenia ze związku.
Co więcej, równe korzystanie z telefonu przez oboje partnerów, nie załatwia sprawy.
#psychologia #zwiazki
https://www.psypost.org/affection-deprivation-may-explain-why-phubbing-harms-relationship-satisfaction/

@Modrak oczywiście musi być czarny facet i biała baba
enkamayoKosmonauta
38piorunówAle fajny kanał na tubie "znalazłem". #psychologia #niewiemjaktootagowac

CzosnkowySmokFanatyk
13piorunówStraszne jest być niemym obserwatorem popełnianych błędów, znając dokładne rozwiązanie.
@CzosnkowySmok co ktoś odjaniepawlił?
dolchusFenomen
10piorunów#zdrowie #zdrowiepsychiczne #ai #dzieci #rozwojosobisty #psychologia
Ciekawostka - temat dotyczy nie tylko dzieci i młodzieży
(zdjęcie dla uwagi bo miniatura się nie załadowała)
https://www.youtube.com/shorts/1j29IoHjf7c
.

@dolchus Panie, ja wolę rozmowę nawet z płotem, niż z innymi ludźmi.
Czasem trzeba z kimś mądrym pogadać. Więc najczęściej gadam sam do siebie.
MarchewGruba ryba
77piorunówKolejna aktualizacja (lipiec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

@Marchew grunt, że lewaków piecze d⁎⁎a i Pan Inwestor może kupić więcej betonu mieszkalnego.
Neofeudalizm zbiera swoje żniwo.
Mr.MarsGURU
10piorunówDoświadczenia z pierwszego roku życia mają większy i bardziej długotrwały wpływ na rozwój człowieka niż podobne doznania w późniejszych etapach – powiedziała PAP dr Anna Brandt-Salmeri, która bada zdrowie psychiczne niemowląt i chce wprowadzić do polskiej opieki zdrowotnej

Lopez_Fenomen
3piorunówNic tak nie poryło łba kobietom jak social media, tak samo nic tak nie poryło łba mężczyznom jak toskyczny redpill i blackpill. Zdecydowana większość chujowych zachowań kobiet związana jest z dużo większą wrażliwością i emocjonalnością niż u mężczyzn.
Przez ostatni rok przeżyłem bardzo dużo złego i się dźwignąłem. 1,5 roku przepracowane na terapii po rozsypanym zdrowiu fizycznym i psychicznym, utracie pracy i zakończonym 6 letnim związku. Do tego na terapię uczęszczałem też w wieku nastoletnim (źle zadziałała na psychikę burza hormonów i wyszło, co siedziało w zakamarkach głowy).
**Jestem dość emocjonalną osobą i szybko zacząłem się uczyć pewnych analiz i obserwacji, mechanizmów radzenia sobie, rozpoznania problemów właśnie na tej terapii.Terapeutka uprzedzala mnie, że taki może być skutek uboczny. I to jest tego mroczna strona. Czasami czuję się z tym fatalnie, bo widzę dużo rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi. Mianowicie ludzkie problemy i mechanizmy obronne.
Moja jedyna i najlepsza przyjaciółka (serio wyjątek w relacjach damsko-męskich u mnie) od 3-4 lat nie potrafi stworzyć dobrego związku*. Kiedyś odpaliła mojego kumpla tak o, podczas spotykania się i był kwas. Ale ja znam ją na wylot i w ostatnim roku sporo wymienialiśmy się swoimi doświadczeniami. Powód takich zachowań: traumy po toksycznej i wręcz przemocowej relacji. Potrafi spotykać się 2-3 miesiące i się wycofuje na finiszu lub kiedy jest blisko zbliżenia fizycznego. Oczywiście u mężczyzn może mieć łatkę takiej, która się kimś bawi. A ja znam ją na tyle dobrze, że po pierwsze widzę w niej dużo lęku, po drugie sama mi to mówi.*
Inny przykład. Laska, o której rozpisywałem się tu X razy Push-pull. Spotykanie się z nią przypominało oswajanie dzikiego kota, który jak już był na wyciągnięcie ręki, robił 4-5 kroków w tył i skradał się do nas na nowo. Też wyznałą mi w końcu pociągnięta za języj, że się boi. Przeciągała mnie w nieskończoność, bo chciała coś mieć, ale bez podejmowania ryzyka. Taki przykłąd laski, która nie usiedzi 5 minut w domu. Damski Piotruś Pan. W końcu odpuściłęm, ale dalej do mnie pisze.
Wiecie co jest najciekawsze? Wbrew red pillowi, to właśnie najczęściej odpalani są ci, którzy najbardziej pasują. Przykład nawet moje kumpeli czy kilku innych lasek. Jeśli pojawiał się ten, co najbardziej wpadł w oko, to laska najszybciej ze strachu się wycofywała. Bo to nie ten czas. Gdy pojawiał się taki, na którego miała wbite emocjonalnie, ale był zapchajdziurą na kilka miesięcy, to często wchodziła w jakąś relację, bo w sumie i tak nie odczuwałaby poczucia krzywdy i rozczarowania po rozstaniu. I tak to się najczęśćiej kończyło.
Mam ziomka, który ma dziecko. I płąci alimenty. Wrócił niedawno z emigracji, całkiem fajnie zarobił. Ale nie ma na siebie pomysłu w Polsce. Ludzie mówią "mógłby iść tu i tu do pracy, znaleźć se laskę, jakieś zajęcie". A chłopak głęboka deprecha i potrafi błąkać się samotnie po mieście weekendami i pić w barach, a w tygodniu łapie fuchy po 10h i śpi.
Ja swego czasu po rozstaniu potrafiłem jeździć bez celu autem po mieście, zatrzymując się w urokliwych miejscach na odludzi i palić papierosy w samotności.
Teraz ciekawostka o mnie: Zawsze chciałem obok siebie kobiety, która jest niezależna, ma pasje, jest silna i potrafi przejąć inicjatywę. A wiecei co komunikowałem na zewnątrz? Że ja bym sobie podporządkował każdą, że kobieta musi słuchać mężczyzny i tak dalej. Nawet moja przyjaciółka była w szoku, jak w końcu powiedziałem jak jest naprawdę.
Dlaczego ludzie mówią rzeczy, a myślą inaczej (częściej pewnie kobiety) i dlaczego zachowują się irracjonalnie? Ze strachu.
Najważniejsze, to po prostu nie oceniać ludzi. Nie kierować się stereotypami. Potrafić odpuszczać, ale też zrozumieć drugą osobę. A wszystkie fanpage dla "księżniczek" i tak samo dla "redpillowców" służą do obrzucania ludzi błotem, pogardy i najważniejsze: SZTUCZNEGO POMPOWANIA WŁASNEGO EGO.
#redpill #bluepill #zwiazki #randkujzhejto #psychologia #terapia #gownowpis #przemyslenia #niebieskiepaski #rozowepaski #takaprawda #zycie
Ech ten nasz biedny Lopez i jego perypetie sercowo-kutasowe :smiley:
Liczyłem na jakieś rozwinięcie czemu social media psują kobiety i kolorowe pigułki mężczyzn, a wpis o czymś kompletnie innym xD
Co do ciekawostki o tobie - myślisz że twoje poglądy polityczne mogły być odpowiedzialne za to, że wszyscy myśleli, że chcesz sobie podporządkować babe i zamknąć ją w kuchni?
macgajsterGruba ryba
15piorunówNikt nie jest w stanie zrobić tak wielkiej krzywdy jak my sami sobie.
#psychologia #zdrowie #zdrowiepsychiczne #przemyslenia trochę #filozofia
@macgajster nie powiedział tak żaden torturowany Ukrainiec
death070Twórca
8piorunówkolejny nudny dzień zjebanego życia.
Zastanawiam się czy sie cieszyć ze niczego nie brakuje i bomby nie lecą na głowę lub czy żałować ze nie żyję na pełnej.
@death070 mam to samo.
Dopaminowy detoks konieczny
Komentarz usunięty przez moderatora