Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5759 członków
  • 256708 wpisów

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

Google rozpoczyna certyfikację zewnętrznych sklepów z aplikacjami na Androida

Google otworzyło program o nazwie „Registered App Store”, który polega na traktowaniu zaakceptowanych wcześniej przez firmę sklepów z aplikacjami na podobnych zasadach, jak wobec sklepu Google Play. Użytkownicy korzystający z certyfikowanych przez Google’a sklepów z aplikacjami będą mogli instalować aplikacje bez dodatkowych potwierdzeń. Dodatkowo takie sklepy będą mogły wykonywać aktualizacje zainstalowanych aplikacji w tle. Według […]

https://kontrabanda.net/r/google-rozpoczyna-certyfikacje-zewnetrznych-sklepow-z-aplikacjami-na-androida/

Mocarz

w Hydepark

6piorunów

Co wybrać diament naturalny, czy laboratoryjny? Coraz częściej słyszę to pytanie...

Już sama nazwa diament laboratoryjny wg niektórych jest kontrowersyjna. Część branży postuluje, żeby nazywać je „diamentami syntetycznymi”, cześć broni terminu „diamenty laboratoryjne” (laboratory-grown diamond). Wydawać się może, że determinacja jednych i drugich uzależniona jest mocno od jednego aspektu, bo kiedy nie wiadomo o co chodzi to… Zwrot laboratoryjny działa lepiej marketingowo. Dla wielu „laboratoryjny” brzmi nowocześnie, gdzie „syntetyczny” oznacza tanią imitację. Ten sam kamień, różne określenia i różne ludzkie odczucia i emocje.

Są trzy podstawowe różnice między diamentami naturalnymi i laboratoryjnymi (zostanę przy tej nazwie):

:gem: geneza (proces powstawania) - dla wielu jest bardzo istotne, czy jest to wytwór natury, który może liczyć nawet 1-3 mld lat (wiek Ziemi to ok. 4.5 mld lat), czy kamień wytworzony przez człowieka, który może mieć kilka tygodni

:gem: dostępność - zasoby naturalnych są ograniczone, laboratoryjnych można wyprodukować dowolną ilość (ich produkcja jest jednak wysoko energochłonna, chociaż tutaj znowu można znaleźć różne dane, inne od producentów, zupełnie inne od… organizacji górnicze i handlowych skupionych wokół diamentów naturalnych :grinning: ).

:gem: cena - zależy od parametrów kamienia (wielkości, barwy, czystości, szlifu), ale przy wysokich parametrach różnica może być wielokrotna

A jakie są podobieństwa? Właściwości fizyczne i chemiczne obu rodzajów diamentów są bardzo do siebie zbliżone albo takie same, jeśli chodzi np. o twardość (diament jest najtwardszym naturalnym znanym materiałem), czy właściwości optyczne jak załamanie światła. Różnica jest w strukturze wynikającej w procesie skróconego narastania diamentów. Nie ma możliwości rozróżnienia ich gołym okiem, pod lupą, czy mikroskopem! Jeśli ktoś tak twierdzi to po prostu opowiada bajki. Rozróżnia się je przy użyciu specjalistycznego sprzętu gemmologicznego (przez analizy spektroskopowe, fotoluminescencje, czy obrazy linii wzrostu kamieni).

W ostatnich latach diamenty naturalne są zdecydowanie tańsze niż były kiedyś (na pewno wpłynęły na to laboratoryjne). Co z cenami w przyszłości? Laboratoryjne raczej nie staną się dobrem deficytowym, a przyszłości cen naturalnych nikt nie przewidzi z pewnością. Niels Bohr miał powiedzieć „Przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie jeśli chodzi o przyszłość”. W tych szalonych czasach nie wiadomo co będzie jutro, a co dopiero za 20-30 lat :smiley:

No dobra, ale co wybrać? Moim zdaniem to, co najlepiej odpowiada Waszym przekonaniom, oczekiwaniom i budżetowi. Sporo ostatnio złego PR wokół diamentów (jednych i drugich), każdy ma prawo do własnego zdania i o gustach się nie dyskutuje. Należy jednak pamiętać, że pod względem twardości, a więc i trwałości, diamenty nie mają sobie równych i są w rzeczywistości czterokrotnie twardsze od szafirów i rubinów (czyli korundów, kamieni wymienianych zaraz za nimi w skali Mohsa).

Na zdjęciu moja realizacja pierścionka z różowym diamentem laboratoryjnym 1.55 ct (Fancy Intense Pink, VS1, certyfikat IGI), w szlifie radiant i oprawie halo. Całość w różowym złocie próby 585. Naturalny kamień o takich parametrach kosztowałby majątek.

Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: totemy.bizuteria@gmail.com

Autorytet0piorunów

Jeśli syntetyczny diament jest sprasowanym węglem, to nie ma żadnej różnicy.

Cały ten marketing ma na celu umotywować przeszacowaną cenę jednego i drugiego.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów


Eech, przegapiliśmy 88mph.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

hejka, pytanko mam do ludzi z pasuje mi zostawić samochód na tydzień w okolicach ikea Bielany gdzie będzie w miarę bezpiecznie? nie jest to drogie autko, małe kompaktowe

Fanatyk2piorunów

parking Makro na miejscach przylegających do komisu AAA Auto, będzie wyglądało jak jeden z ich bo im się te samochody już z terenu komisu wylewają jak byłem w sobotę...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Hydepark

3piorunów

Witam wszystkich, nazywam się Janusz Betonowski i przybywam tu z odległego roku 2033 by prosić Was o radę.

Od ponad półtorej roku nasz kraj jest w stanie wojny. Spotkała mnie z tego powodu bardzo przykra sytuacja - z 56 moich mikrokawalerek inwestycyjnych 34 kawalerki miały najemców, których wysłano na front. Państwo i może płaci czynsz za tych ludzi podczas ich nieobecności, ale jednocześnie całkowicie związało mi ręce - nie mogę ani tych umów wypowiedzieć, ani zmienić wysokości czynszu. Ograniczono w sposób karygodny moją wolność gospodarczą, a biorąc pod uwagę czynniki takie jak inflacja i ogólny stan rynku to jestem mocno na minusie względem tego co mógłbym zarobić.

Na szczęście większość z tych ludzi niedługo wraca z frontu i będę w stanie w końcu swobodnie operować swoim majątkiem. Mam tylko jedną zagwozdkę - o ile podnieść czynsz?

I proszę nie pisać tak jak niektórzy to robią głupot o tym że dotacja z KPO to pokrywa - to marne 1,2 miliona nie starczy nawet na dołożenie jednej mikrokawalerki do portfolio.


Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki i rady.

O ile podnieść czynsz?

  • 33% (lekko poniżej średniej rynkowej - cześć i chwała bohaterom)17% (1 głos)
  • 35% (średnia rynkowa)17% (1 głos)
  • 40% (by zabezpieczyć się na wypadek gdyby ci ludzie wrócili na front)67% (4 głosy)

6 głosów

Fanatyk0piorunów

@DonkeyKong podnieś o 100% na wypadek, gdyby jednak nie wrócili z frontu. Zarobić nie zarobisz, ale wykażesz większe straty i minister wojny i finansów w jednym (mighty gay domino tarczyński) zwróci Ci kasę XD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Hydepark

2piorunów



No tak, człowiek cały rok zdrowy, chodzi na sauny i się suplementuje. Przychodzi szybki citybrake raz do roku i co? Zajebane zatoki i bolące gardło🤬Wyjazd sposnsoruje nurofen i octeangin.

https://i.imgflip.com/40uq2s.png

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

23piorunów

GURU6piorunów

Także, jedyny kraj, w którym wygląda na to, że służby nie sprawdzają kandydatów na prezydenta albo opozycja szuka haków, które nie istnieją.
W jednym i drugim przypadku XD
I żeby nie było, w Niemczech korupcja na rzecz Rosji, Von der Leyen przyjmowała kasę od Kataru na organizację mistrzostw piłki nożnej, w Hiszpanii legalizacja nielegalnej imigracji, w UK kremlowski agent doprowadza do Brexiu.
Długo by wymieniać.

Mocarz1piorunów

@Taxidriver Ale czy noty służb są wiążące?
Jeżeli tak to służby mogłyby blokować kandydatów - nie wiem jak to jest w prawie, ale być może opinia służb jest tylko opinią i tyle.

Co zrobi naród i na kogo odda głos to już inna rzecz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

0 + 1 = 1

Tytuł: V Rising
Developer: Stunlock Studios
Wydawca: Stunlock Studios
Rok wydania: 2022
Gatunek: survivalowa, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona 47h
Ocena: 8/10

V Rising czyli nieślubne dziecko Diablo i Dungeon Keepera. Bardzo dobrze się bawiłem, chociaż pod koniec to już pozmieniałem parametry trudności i prułem przed siebie aby tylko skończyć. Z późniejszymi bossami było już po prostu zbyt ciężko w pojedynkę.
Gra na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy hack&slash. Rzut izometryczny, pasek umiejętności i siekamy przeciwników tym co mamy pod ręką. Drzewka umiejętności jako takiego nie ma, jest tylko księga czarów z której z czasem wybieramy coraz więcej zaklęć. Poziomu postaci też brak, jest za to poziom ekwipunku który określa naszą siłę względem mobków. W momencie odblokowania możliwości budowania zamku (bardzo wczesny etap gry) dochodzi element craftingowy. Stawiamy podłogi, ściany, warsztaty, skrzynie, jakieś ozdoby. Z czasem gra pozwala stawiać kamienne ściany przez co nasze lokum przemienia się w zamek. Gdy możemy już stawiać pierwsze podłogi od konkretnego rodzaju pomieszczenia zaczyna być czuć klimat DK. Skrzynie w skarbcu są dostępne dla każdego stołu produkcyjnego w zamku, warsztat pracuje szybciej i wydajniej gdy stoi w kuźni, itd. Na początku jak to zwykle bywa formuły są proste, z drewna i roślin stawiamy prowizoryczne ściany, z kości i kamienia prymitywne bronie. Z czasem jednak robi się to bardziej skomplikowane i biegamy od stołu do stołu przygotowując kolejne materiały aby zrobić coś konkretnego. Trochę jak Factorio/Satisfactory ale na dużo mniejszą skalę. W późniejszym etapie gry pomaga system automatycznego rozprowadzania wytworów. Samo budowanie mogę zaliczyć do przyjemnych. Wszystko możemy stawiać w zasięgu kamery, nie ma jakiegoś ograniczenia, że ścianę muszę postawić maksymalnie dwa metry przede mną. Co wybuduję to mogę bez problemu przesunąć, włącznie z przedmiotami znajdującymi się w środku, lub zniszczyć odzyskując 100% materiałów wykorzystanych do budowy. Nie ma czegoś takiego, że jak chcesz przestawić skrzynkę to najpierw musisz wybudować inną tymczasową, przerzucić do niej wszystko, tę pierwotną zniszczyć i postawić nową. Bardzo ułatwia to reorganizację bazy w razie potrzeby. A taka zdarza się co jakiś czas w miarę postępów z odblokowywaniem technologii. Co do walki to tak jak pisałem wcześniej typowy hack&slash, chodzimy WSAD (no dobra, to może niezbyt klasyczne), wrogów wybieramy myszką a ataki klawiszami na klawiaturze. Działa to dosyć fajnie, jedynie co to przyczepię się do kursora i z tego co widziałem we internetach to jest to bolączka ogółu. Mianowicie jest on bardzo mały i słabo widoczny, a przy obracaniu kamerą znika. Często miałem przez to problemy, że nie trafiłem tego wroga co chciałem bo postać akurat była odwrócona w inną stronę, albo w ogóle musiałem chwilę się zastanowić żeby wiedzieć co się dzieje. Postęp gry polega na zabijaniu bossów których łącznie z głównym jest prawie 60. Każdy z nich coś odblokowuje. Przemianę postaci, nowe zaklęcia, możliwość tworzenia materiałów czy stawiania mebli/stanowisk. W znacznej większości nie są oni jakoś ze sobą powiązane i nie musimy ich ubijać w określonej kolejności. Powstrzymuje nas tylko poziom ekwipunku. Sami bossowie są dosyć zróżnicowani, jeden atakuje dystansowo, drugi nas okłada z bliska a trzeci preferuje ciosy z ukrycia. Spotkać ich można chodzących na mapie świata (co bywa niebezpieczne jak przypadkiem się trafi na takiego z dużo wyższym poziomem), stacjonujących w konkretnych miejscach, bądź w trybie mieszanym. Jest kilku takich co chodzą na spacery ale co jakiś czas wracają do swojego legowiska. Gra ma kilka pomniejszych smaczków które pozytywnie wpływają na ogólną jej ocenę. Między innymi to, że nie każdy mobek lubi każdego. Np. szkielety walczą z ludźmi, wilki to w ogóle chyba z każdym. W mojej rozgrywce doprowadziło to raz do takiej sytuacji, że boss walczył z dwoma dosyć mocnymi przeciwnikami. Ja stałem z boku i tylko go dobiłem jak miał już marginalną ilość życia. Teoretycznie może nawet dojść do tego, że dwaj bossowie będą walczyć ze sobą. Nie zdarzyło mi się to, ale miałem raz plan żeby napuścić na siebie dwóch co patrolują bardzo blisko siebie. Nie chce mi się już pisać więcej więc będę kończył :grinning: Generalnie gra na plus, żałuję tylko, że nie grałem z ziomkami bo pewnie było by dużo lepiej.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

W sumie śmieszne, że leśnicy nie mają służbowej miarki, a wykorzystują ją dość często.

Żeby było ciekawiej leśne magazyny oferują miarki Stanleya. 5m za około 40 zł netto. Ciekawe, który model, bo jak ten że zdjęcia, to przebitkę mieliby kosmiczną.

Na początku rzułta taśma nie podobała mi się zbytnio, bo ma mały haczyk. Ale trzeba jej oddać, że blacha, z której ją zrobiono jest wysokiej jakości i nie uszkodziła się przy pomiarze kłód, a chiński szmelc szybko pada. Miałem jedną, która padła po jednym użyciu.

Pokaż więcej komentarzy (6)