Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dieta

Kategoria: Lifestyle

  • 11 członków
  • 91 wpisów

Osobistość

w Dieta

17piorunów

Chciałem tylko powiedzieć, że ten oto chleb, od kilkunastu tygodni, ratuje codziennie moją dietę. To najlepszy chleb proteinowy jaki jadłem (a kosztowałem kilkunastu - większość ma dziwną, śliską lub gąbczastą konsystencję), ma za⁎⁎⁎⁎ste makro i jest dostępny w Żabce, więc właściwie wszędzie. Życzyłbym sobie tylko, żeby był tańszy i dostępny w większym opakowaniu, bo to mam na dwa razy.

_Chleb proteinowy Gala:_

* Wartość energetyczna: 1189 kJ / 285 kcal w 100 g

* Tłuszcz: 13 g (w tym 1,5 g kwasów tłuszczowych nasyconych)

Węglowodany*: 3,1 g (w tym 1,8 g cukrów)

* Błonnik: 16 g

Białko*: 31 g

* Sól: 1,9 g

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dieta

34piorunów

Od dłuższego czasu walczyłem ze sobą, bo nie mogłem się przestawić w tryb redukcji. Waga ciągle rosła i rosła - dobiłem do pułapu +77kg i stwierdziłem, że już tego za wiele i czas się wziąć za siebie xd Przerabiałem to już parę razy w swoim życiu więc znam wszystkie narzędzia potrzebne mi do zredukowania wagi, brakowało jedynie odpowiedniego mindsetu.

Nie ukrywam że dużym zadowoleniem, że obecnie ten proces idzie mi mega łatwo - umysł się przestawił bo odmawiam sobie zbędnych posiłków, nie łapię randomowo słodyczy mimo tego że są na co dzień w kuchni. No i są efekty - w lekko ponad dwa tygodnie około 2kg już zgubione, lecę do pułapu 72kg. Z moich dotychczasowych doświadczeń to dla mnie waga idealna pod bieganie, czuje się mega lekki (chłop 180cm).

Dodatkowo, jak się spodziewałem wraz z deficytem kalorycznym przyszła poprawa parametrów życiowych: tętno spoczynkowe spada - obecnie 43bpm, wcześniej było 50-60bpm. HRV również rośnie. W moim peak'u miałem tętno spoczynkowe 39bpm i hrv w okolicy 140ms - ciekawe czy to wróci xd

wraz z dietą zacząłem dbać o sen i śpię po 8h - ostatnimi czasy miałem z tym problemy bo spałem bliżej 7h dziennie. Wiedźmin 3 i Kingdom Come Deliverance 2 mi wcale we śnie nie pomagały xd Ważne że w każdym aspekcie widać poprawę!

Co do samej diety: nie prowadzę diety eliminacyjnej. Jem wszystko tak samo jak do tej pory. No, może wprowadziłem jedynie dodatkowo więcej warzyw niż zwykle. Nigdy nie byłem zwolennikiem diet eliminacyjnych - trzymam się jedynie skrupulatnego liczenia kalorii. Prowadzę sobie excela, w którym raportuje codziennie wagę, przyjęte kcal i spalone kcal według zegarka. Z moich doświadczeń estymacje garmina +- zgadzają się. Nawet jakby się nie zgadzały to mój dosyć spory założony deficyt kaloryczny i tak eliminuje możliwość błędu xd elegancko jest kurde, zakładam że za jakieś 3-4 tygodnie spadnę do wagi 72kg.

Dla ciekawskich wykresy ze statsami. Na wykresie wagi widać fajnie, że utrata masy ciała to nie proces czysto liniowy. Są górki i dołki, gdybym się ważył co parę dni to wyniki nie byłyby miarodajne.

Ten wynik tętna spoczynkowego i HRV z soboty tydzień temu nie jest miarodajny - w piątek zachlałem mordę więc wynik nie mógł być inny xd oczywiście żarcie z wyjścia + alko wliczone w bilans karloryczny, mój proces odchudzania w ogóle na tym nie stracił. Generalnie raczej nie piję alko, staram się zdrowo prowadzić ale raz czy dwa razy w roku się zdarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mamy tu jakichś odchudzających się ziomeczków? Jak wam idzie?

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Dieta

49piorunów

Od kiedy zamawiam dietę sałatki stały się dużo bardziej przekonywujące

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Dieta

10piorunów

Panowie czy było jakieś oficjalne ważenie? (ja nic takiego nie widziałem)

To powinno być oficjalnie zrobione. A tu już jakieś sporty lecą. Jak to to tak to. Pics z wagi i wtedy można lecieć z koksem.

@owczareknietrzymryjski @Endrevoir

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Dieta

31piorunów

Ponieważ po raz kolejny pod moim kolejnym wpisem na temat tego, ile w rzeczywistości cukrów prostych (glukozy) zawierają pozornie normalne, zdrowe i "bez cukrów" produkty, pojawiają się komentarze:

"Ale Gazelka, ty manipulujesz, to są węglowodany zło-żo-ne! To nie to samo! Te złożone, to się długo rozkładają, to nie to samo co cukier, który wpada do krwi natychmiast! Jest indeks glikemiczny, on mówi jak szybko się te węglowodany rozkładają i wchłaniają, słodycze to jest chwila i cukier skacze, a taka bułka czy ziemniaki to dużo dłużej".

No to sprawdzamy, przygotowałam dla was wykres z zestawieniem na podstawie badania indeksu glikemicznego ponad 4 tys. produktów w USA w 2021 roku. Produkty podzielone są na grupy i podane są uśrednione wartości dla każdej z grup. Kolorem podzieliłam je na "słodkie" i "niesłodkie".

Dietetyka od lat nie umie wykrztusić z siebie faktu, że pieczywo i produkty zbożowe, ryż i ziemniaki są gorsze pod względem "poziomu cukru" czy poziomu glukozy we krwi niż większość słodyczy. Indeksy glikemiczne oraz fakt, ze skrobia rozpada się ekspresowo na cukier prosty - glukozę - są znane od lat, ale nadal na "diecie cukrzycowej" na śniadanie w szpitalu dostaniesz dwie kromki suchego chlebka i margarynę, a opierdol od piguły, jak zobaczy że ktoś dowiezie ci kebaba na talerzu (surówka + mięso).

W świecie, gdzie połowa diety ludności to produkty zbożowe i skrobiowe, gdzie kromka chlebka, porcja ziemniaków czy ryżu jest tradycyjnym dodatkiem do każdego posiłku, dietetykom nie przejdzie przez gardło przyznanie faktu, że pod wględem poziomu "cukru we krwi" są szkodliwe podobnie jak słodzone napoje.

Na żadnej kolorowej grafice, przedstawiającej podział produkty pod względem indeksu glikemicznego, nie znajdziecie żadnych słodyczy (może poza gorzką czekoladą), jakby w ogóle były wywalone całkiem poza skalę. Gdyby je tam umieścić, to okazałoby się, że zaskakująco wiele z nich mieści się w "zielonym" zakresie niskiego indeksu glikemicznego, jak np. Nutella o IG=33.

Wybierając kajzerkę czy chipsy zamiast czekolady "bo nie zawierają cukru", wcale nie dokonujesz zdrowszego wyboru.

Link do pełnego badania:

https://ajcn.nutrition.org/article/S0002-9165(22)00494-4/fulltext00494-4/fulltext)


Autorytet3piorunów

@GazelkaFarelka Bardzo Ci dziękuję za codzienne/częste wpisy dietetyczne. Pomagają mi więcej rozumieć. Jeść zdrowiej. Bardzo przydatne!
Dziękuję za cierpliwość do komentujących, gdzie poprawiasz ich błędy, mity i poszerzasz informacje z głównego posta.

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Dieta

33piorunów

Kilka dni temu wrzucałam wpis na temat tego, jak wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że wiele "niesłodkich" potraw podnosi poziom "cukru we krwi" o niebo bardziej, niż wiele słodkich deserów. I nie mówię tutaj o deserach z serka wiejskiego, słodzonych słodzikami, tylko konwencjonalnie zwykłym cukrem stołowym (sacharozą). Mówiąc potocznie "cukier we krwi" mamy na myśli poziom glukozy, która do bycia wchłoniętą z krwi przez tkanki organizmu potrzebuje hormonu zwanego insuliną, wytwarzanego przez trzustkę i jest właśnie związana z powszechną w cywilizowanym świecie chorobą, zwana cukrzycą. Cukrzyca jest chorobą metaboliczną, związaną z problemem metabolizowania właśnie glukozy przez organizm.


Wiele osób w ramach profilaktyki cukrzycy rezygnuje ze słodyczy czy nawet czegokolwiek co ma w składzie choćby odrobinę cukru, uważając je za ekstremalnie niezdrowe, natomiast nie widzą najmniejszego problemu w codziennym jedzeniu bułek, ziemniaków, ryżu do każdego posiłku.

Kilka osób pisało mi w komentarzach, że manipuluję, bo "ale błonnik, ale wartości odżywcze". Jako, że przeliczyłam makro swojego dzisiejszego brownie dyniowego (żadne tam fit ze słodzikami, normalne ciasto uczciwie posłodzone 200 g cukru na cały placek), przygotowałam zestawienie "normalne zdrowe śniadanie" bułki wrocławskiej i "niezdrowego, kto takie rzeczy je na śniadanie" brownie.

Na zestawieniu nie uwzględniłam jeszcze, że jedna porcja (100g) tego placka pokrywa 10% dziennego zapotrzebowania na witaminę A.

Jak widać - kompletnie niesłodka bułka podnosi prawie 4x bardziej "poziom cukru" we krwi, niż jeden kawałek dość mocno słodkiego ciasta.

P.S. Powyższy wpis nie jest propagowaniem jedzenia ciasta na śniadanie, tylko zwróceniem uwagi, jak fałszywy jest uproszczony podział niesłodkie=zdrowe, słodkie=niezdrowe, a jedzenie produktów bogatych w łatwo przyswajalną skrobię do każdego posiłku (jak białe pieczywo, ziemniaki, biały ryż), w gruncie rzeczy niewiele różni się od jedzenia słodyczy do każdego posiłku - dostarcza tylko do krwi wagon glukozy i niewiele więcej ponadto. Każdy produkt należy rozpatrywać pod kątem składu i wartości odżywczych i nie ma sensu obsesyjnie zabraniać sobie wszystkiego, co ma na etykiecie chociaż odrobinę cukru, jeżeli jednocześnie bezproblemowo wciąga się bułeczki czy puree z ziemniaczków.


Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Dieta

85piorunów

Jednym wielkim dietetycznym mitem, w jaki wierzy większość ludzi, jest dzielenie żywności na "słodką niezdrową" i "niesłodką czyli zdrową" i przekonanie, że nie jedząc rzeczy o słodkim smaku, nie podnoszą sobie - potocznie zwanego - "poziomu cukru" we krwi. Zjedzenie czekolady na śniadanie uznawane jest za ekstremalnie niezdrowe i niemądre, natomiast bułka z masłem, plastrem sera i liściem sałaty jest całkowicie społecznie akceptowalnym śniadaniem, przy którym nikomu nie drgnie powieka. Znam wielu ludzi, którzy przestają całkowicie jeść słodycze w wierze, że to pomoże im schudnąć, albo jak ognia unikają cukru, odstawiając z powrotem w sklepie na półkę każdy produkt, który ma w składzie choć odrobinę cukru, wierząc, że w ten sposób dbają o swoje zdrowie. Jedni i drudzy opierdzielają bułki, ryż, ziemniaczki... Wszak to nie cukier, skoro nie słodkie, prawda?

Czym jest cukier stołowy? To sacharoza, czyli dwucukier, w procesie trawienia rozpadający się na glukozę i fruktozę, które są wchłaniane do krwi. Jak pisałam w poprzednim wpisie, tylko glukoza ma wpływ na potocznie tak zwany "poziom cukru" we krwi, jest powiązana z chorobą zwaną cukrzycą i wydzielaniem hormonu, zwanego insuliną.

Jeżeli na przykład zjemy czekoladę gorzką 60% na śniadanie, to do naszych jelit trafi 40g sacharozy, która rozłoży się na 20g glukozy i 20g fruktozy. Czyli finalnie do krwi trafi 20g glukozy, która podnosi poziom "cukru we krwi" i która wymaga insuliny produkowanej przez trzustkę, aby zostałą wchłonięta do tkanek.

Czym jest pieczywo, ryż, ziemniaczki? W większości składają się ze skrobii, która jest wielocukrem, w procesie trawienia rozpadającym się na.... tadam, samą glukozę, która trafia do krwi.

Jeżeli zjadłeś 100g bułki na śniadanie, to do jelit trafiło właśnie 60g skrobii, która ekspresowo rozłoży się na 60g glukozy (proces rozpadu zaczyna się już w ustach, w ślinie). Czyli finalnie do krwi trafi aż 60g glukozy, czyli 3 razy więcej niż po opierdoleniu całej czekolady.

Hokus pokus czary mary, nie zjadłeś nic słodkiego a "cukier we krwi" wyjebało ci w kosmos.

Twój organizm nie rozróżnia pochodzenia glukozy, czy to co zjadłeś było słodkie czy nie - glukoza to glukoza, glukoza z czekolady i glukoza z pysznej zdrowej i społecznie akceptowalnej bułeczki działa dokładnie tak samo na twój organizm - jej nadmiar w diecie długoterminowo obciąża trzustkę, powoduje insulinooporność, stany zapalne, prowadzi do cukrzycy. Tak naprawdę pieczywo i produkty mączne powinny być traktowane w takich samych kategoriach jak słodycze, czyli nie jako podstawowe, codzienne pożywienie na śniadanie, obiad i kolację, ale jako deser czy posiłek od czasu do czasu. A całkowita rezygnacja ze słodyczy przy jednoczesnym dopychaniu się ziemniakami czy chlebem w zasadzie niczego nie zmieni.

Wirtuoz1piorunów

@GazelkaFarelka Zgadzam się w 90%, bo tak jak już ktoś wcześniej powiedział - słodycze to te bardzo często olej palmowy i tłuszcz kakaowy a wraz z tym duża kaloryczność

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka dobre rady. Faktycznie nie zdawałem sobie sprawy, że AŻ tak w pieczywie jest nabite cukru (w tej czy innej postaci). Ja jem "tylko" pieczywo razowe z ziarnami przeróżnymi.

A możesz napisać w takim razie czym zastąpić ten chleb nieszczęsny?

Bo "kromka" z plastra sera posmarowaną serem i zagryziona rybą to tak średnio mi się widzi XD, a jednak czymś pasuje "sytość" osiągnąć. Tym bardziej, że ją jestem przyzwyczajony do "wpierdalania" 😉

Pokaż więcej komentarzy (59)

Fanatyk

w Dieta

6piorunów

Co robimy gdy chcemy poznać skład pieczywa w sklepie? Wszystkie pakowane posiadają skład na opakowaniu a te luzem nie mają podanych szczegółów np. chleb pszenno-żytni i niewiadomo jakie tam są proporcje.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Dieta

52piorunów

Zdrowe tłuszcze / niezdrowe tłuszcze i przetworzona żywność

Czasy, gdy za wszystkie zło obwiniano spożycie tłuszczów i moda na produkty "0% tłuszczu" dawno minęły. Obecne wytyczne zalecają, aby spożycie tłuszczów pokrywało 40% zapotrzebowania zdrowej diety. Wiadomo już, że największą korelację z chorobami serca i układu krążenia mają "niezdrowe tłuszcze" oraz "przetworzona żywność".

Co jednak to właściwie oznacza?

Kwasy tłuszczowe dzielą się na nasycone i nienasycone (załączony rysunek).

Mocno upraszczając, kwasy tłuszczowe nasycone powstają głównie w organizmach zwierząt, w tym i naszym. Jedząc produkty pochodzenia zwierzęcego, jak mięso czy produkty mleczne, spożywamy tłuszcze nasycone. Są one też potrzebne - jako źródło energii, ale nie w nadmiarze - ich nadmiar jest skorelowany z chorobami układu krążenia. Nasz organizm zwykle ma go spory zapas, a w razie potrzeby wyprodukuje sobie go z np. nadmiaru glukozy. Jakbyśmy położyli taki tłuszcz na biurku, to miałby on postać stałą - kostka smalcu, kostka masła itp.

Kwasy tłuszczowe nienasycone z kolei nie są wytwarzane w naszym organizmie - możemy je dostarczyć tylko z zewnątrz, z jedzeniem - jedząc tłuste ryby i produkty roślinne, zawierające naturalne oleje (jak siemię lniane, pestki, orzechy itp). Są one niezbędne do m.in. prawidłowego funkcjonowania mózgu a ich wysokie spożycie jest skorelowane z ochroną przed chorobami serca, krążenia i metabolicznymi. Tego rodzaju tluszczu nie położymy na biurku, no chyba że w szklance - tłuszcze nienasycone mają formę ciekłą, np. oliwa, olej lniany czy tran.

Na rysunku widać jeszcze podział na dwa rodzaje tłuszczów nienasyconych - izomery trans i izomery cis. Różnią się one nieco budową (stąd ich nazwa). A poza tym? Izomery trans są bardzo mocno skorelowane z chorobami metabolicznymi oraz układu krążenia, ryzykiem przedwczesnego zgonu i dietetyka zaleca jedzenie ich w ilości "jak najmniej, jak to tylko możliwe".

No ok, ale przed chwilą była mowa, że tłuszcze nienasycone są super zdrowe, skąd te izomery trans, które są tak niesamowicie szkodliwe? Otóż izomery trans powstają z utwardzania tłuszczów nienasyconych (czyli tych zdrowych, roślinnych), żeby następnie wykorzystać je przy dalszej produkcji żywności - np. margaryna, która potem jest używana zamiast masła do produkcji ciastek, batoników, żywności instant czy różnego rodzaju frytur przemysłowych używanych do smażenia w np. fastfoodach. Krótko mówiąc, izomery trans powstają w wyniku przemysłowej produkcji tanich zamienników tłuszczów zwierzęcych z taniego i zdrowego (przed przetworzeniem) oleju roślinnego. Izomery trans powstają również w procesie długiego smażenia, czyli np. wielokrotnego smażenia na tym samym oleju roślinnym - tak więc możemy również wyprodukować je sami sobie w domowych warunkach, przygotowując "domowe, zdrowe" jedzenie.

Właśnie te izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych są głównie tym, co rozumiemy jako potoczne "niezdrowa, przetworzona żywność", odpowiadająca za miażdżycę, nadciśnienie i zwiększone ryzyko zgonów z powodu chorób serca i układu krążenia.

Źródło rysunku: https://ib.bioninja.com.au/options/option-a-human-nutrition/a1-components-of-the-human.html

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Dieta

54piorunów

Czy można być otyłym i jednocześnie niedożywionym?
czyli niezbędne składniki odżywcze

Niedożywienie kojarzy się z dziećmi z Afryki i wydaje nam się, że ludziom żyjących zamożnych krajach nie grozi - że jesteśmy tak daleko od niedożywienia, jak tylko możemy być. W końcu każdego z nas stać na to, żeby za równowartość mniej niż jednej godziny pracy pójść i kupić pożywienie zapewniające więcej kalorii niż jest potrzebne na cały dzień.

Jednak niedożywienie (przy jednoczesnej nadwadze) jest również problemem w krajach pierwszego świata.

W odżywianiu nie chodzi tylko żeby dostarczyć kalorie, a podział na poszczególne makroskładniki nie jest po to, żeby była fajna tabelka na opakowaniu. Odżywianie organizmu nie polega tylko na dostarczaniu mu opału o wartości energetycznej - jak do kopciucha, do którego wszystko jedno co wrzucisz, to się przepali - ale wszelkich niezbędnych mu "klocków", z których każdy ma swoją rolę w jego funkcjonowaniu.

Część z tych "klocków" organizm może wyprodukować sobie sam, używając innych składników. Może wyprodukować 11 z 20 niezbędnych aminokwasów, nasycone kwasy tłuszczowe (syntezując je z glukozy), glukozę (rozkładając białka i inne składniki), część witamin - syntezując je w organizmie lub też dzięki uprzejmości bakterii jelitowych.

Są jednak pewne składniki odżywcze, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć i potrzebuje ich dostarczania z zewnątrz. Konsekwencją braku tych składników odżywczych jest niedożywienie, zaburzenia hormonalne, dysfunkcje organizmu i różnego rodzaju choroby. Mają one mają miejsce, bez względu na to, czy ilość spożytych kalorii jest odpowiednia czy nawet w nadmiarze. Nadmiar kalorii - spożytych czy to w formie węglowodanów czy tłuszczów odkłada się tylko w tkance tłuszczowej, organizm nie jest w stanie zutylizować ich w inny sposób i np. wyprodukować z niego wszystkich niezbędnych mu do życia brakujących aminokwasów itp. Składniki te można dostarczyć wyłącznie z zewnątrz.

Tymi składnikami są:

9 z 20 niezbędnych człowiekowi rodzajów aminokwasów
nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6)
minerały - (żelazo, sód, potas, wapń, fosfor, jód itp.)
witaminy - C i część z grupy B
woda (pozdro @Wrzoo )

Braki wyżej wymienionych będą miały negatywne konsekwencje zdrowotne dla organizmu, nawet jeżeli wydaje ci się, że "jesz wystarczająco dużo". Niedobory te powodują m.in. szybsze starzenie się, utratę gęstości kości, sprawności mięśni i stawów, elastyczności i wyglądu skóry i włosów, problemy ze sprawnością intelektualną, choroby układu krążenia, tarczycy, hormonalne i metaboliczne, anemie itp.

Jako przykład braku tylko jednego z tych składników - jodu, poniżej dwie choroby z tym związane.

Na zdjęciu choroba tarczycy, spowodowana niedoborem jodu, spotykana często wśród społeczności żyjących z dala od morza i mających problem z pokryciem zapotrzebowania na ten pierwiastek. Praktycznie dziś wyeliminowana przez obowiązkowy dodatek jodu w soli spożywczej.

Inną z chorób związanych z niedoborem jodu, już dziś nie spotykaną, jest wrodzony zespół niedoboru jodu (dawniej kretynizm lub matołectwo) – termin oznaczający niedorozwój umysłowy ciężkiego stopnia powstały w wyniku wrodzonej pierwotnej niedoczynności tarczycy. Niegdyś choroba ta była bardzo często spotykana wśród ludności zamieszkałej w rejonach górskich. W niektórych wioskach ponad połowa populacji dotknięta była tą przypadłością. W latach 60. XIX wieku Rudolf Virchow udowodnił, że przyczyną choroby jest uszkodzenie tarczycy. W 1922 stwierdzono zależność częstości występowania owego zespołu od zawartości jodu w glebie. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca stosowanie obficie jodowanej soli w miejscach, w których występuje niedobór tego pierwiastka[1]. (za Wikipedia).

Gruba ryba2piorunów
Może wyprodukować sam 11 z 20 niezbędnych białek

A to nie jest tak, że wszystkie białka rozkładamy na aminokwasy i potem budujemy z tych aminokwasów białka, które potrzebujemy? W sensie, że nie musimy jeść białek które u nas występują, ale takie, które składają się z odpowiednich aminokwasów?

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Dieta

23piorunów

Czy zjadasz dziennie odpowiednią ilość białka?

Minimalna ilość białka jaka powinna być spożywana, to 0,8g/kilogram masy ciała, ale badania wykazały, że dopiero przy ilościach powyżej 3,5g/kilogram masy ciała mogą wystąpić niepożądane efekty. Ilości gdzieś spomiędzy tego zakresu, rzędu 1,5-2g/kgmc są bezpieczne i zalecane zwłaszcza u osób mających aktywność fizyczną.

Konsekwencją niedoborów białka są choroby, zwane marazm i kwashiorkor. Kojarzone są najbardziej z dziećmi z ubogich krajów, ale część objawów wywołanych niedoborami białka można przypisać także osobom z krajów rozwiniętych, które nie dbają o prawidłową dietę. Chociaż w przypadku krajów zamożnych, o niedobór kalorii trudno (w związku z czym objawy takie jak zanik tkanki tłuszczowej nie występują), to reszta objawów związanych z brakami białka wydaje się występować dość często. Problemy ze skórą, włosami i paznokciami, apatia i zmęczenie, zatrzymywanie wody przez organizm, powiększony brzuch - słowem, to wszystko, na co dziś sprzedaje się suplementy i kosmetyki, a można ogarnąć prawidłowo zbilansowaną dietą. Część problemów z brakiem motywacji i chęci do działania może wynikać z niedoborów żywieniowych. Na pewno warto wspomagać siebie, dbając o odpowiednią dietę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwashiorkor
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marazm

Lider6piorunów

Średnia spożyta ilość białka (z ostatnich 2 tygodni) w moim przypadku to 118g białka dziennie, wychodzi to ok 2,1g/kgmc. Czyli idealnie przy moim trybie 😃bieganie, trening siłowy, czasem rower i sporo spacerów :)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Dieta

15piorunów

Jeśli sranie jest waszym hobby i chcecie je wznieść na kompletnie nowy poziom TO JEDZCIE DUŻO BŁONNIKA. To jest prawdziwy gejczejndżer.

Oto lista produktów spożywczych bogatych w błonnik, zawierająca przybliżoną ilość błonnika na 100 gramów produktu i ułożona w kolejności od najwyższej zawartości błonnika w każdej kategorii:

Otręby pszenne:

Otręby pszenne:* około 43 g błonnika na 100 g

Rośliny strączkowe:

Fasola biała (gotowana):* około 25 g błonnika na 100 g (sucha fasola ma znacznie więcej, ale podaję wartość dla produktu po przygotowaniu)
Fasola czerwona (gotowana):* około 24 g błonnika na 100 g
Soczewica (gotowana):* około 15 g błonnika na 100 g
Ciecierzyca (gotowana):* około 8 g błonnika na 100 g
Groch (gotowany):* około 6 g błonnika na 100 g

Nasiona:

Nasiona chia:* około 34 g błonnika na 100 g
Siemię lniane:* około 27 g błonnika na 100 g

Produkty zbożowe:

Płatki owsiane (górskie, surowe):* około 10 g błonnika na 100 g (po ugotowaniu zawartość błonnika w porcji będzie niższa ze względu na wchłonięcie wody)
Kasza gryczana (ugotowana):* około 6 g błonnika na 100 g
Makaron pełnoziarnisty (ugotowany):* około 6 g błonnika na 100 g
Ryż brązowy (ugotowany):* około 3 g błonnika na 100 g
Pieczywo pełnoziarniste:* około 6-8 g błonnika na 100 g (w zależności od rodzaju mąki i dodatków)

Owoce:

Maliny:* około 6.5 g błonnika na 100 g
Jeżyny:* około 5.3 g błonnika na 100 g
Awokado:* około 6.7 g błonnika na 100 g
Gruszki (ze skórką):* około 3 g błonnika na 100 g
Jabłka (ze skórką):* około 2.4 g błonnika na 100 g
Śliwki:* około 2 g błonnika na 100 g
Pomarańcze:* około 2 g błonnika na 100 g
Morele suszone:* około 10 g błonnika na 100 g
Figi suszone:* około 10 g błonnika na 100 g

Warzywa:

Karczochy (gotowane):* około 5 g błonnika na 100 g
Brokuły (gotowane):* około 2.6 g błonnika na 100 g
Brukselka (gotowana):* około 2.6 g błonnika na 100 g
Marchew (surowa):* około 2.8 g błonnika na 100 g
Seler (korzeń, surowy):* około 3.1 g błonnika na 100 g
Pietruszka (korzeń, surowa):* około 4.9 g błonnika na 100 g
Zielony groszek (gotowany):* około 5 g błonnika na 100 g
Kalafior (gotowany):* około 2 g błonnika na 100 g
Szpinak (gotowany):* około 2.2 g błonnika na 100 g

Orzechy:

Migdały:* około 13 g błonnika na 100 g
Pistacje:* około 10 g błonnika na 100 g

Uwagi:

* Podane wartości są przybliżone i mogą się różnić w zależności od konkretnego produktu i źródła danych.
* W przypadku produktów gotowanych, zawartość błonnika na 100 g może się różnić w zależności od ilości wchłoniętej wody.
* Suszone owoce i nasiona mają generalnie wyższą koncentrację błonnika ze względu na niższą zawartość wody. Należy jednak pamiętać o ich kaloryczności i spożywać je z umiarem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Dieta

2piorunów

Szukam aplikacji na (albo stronki) która pozwala na automatyczne (losowe) generowanie jadłospisu na tydzień z wykorzystaniem tylko własnych przepisów i z uwzględnieniem zapotrzebownaia kalorycznego.
byłoby idealne ale tam nie da się zaznaczyć zeby wybierało tylko z własnych przepisów, a nie z bazy ogólnodostępnych.
Znalazłem Eat this much i w sumie to ma, ale baza produktów nie jest po polsku + premium w której jest generowanie posiłków na cały tydzień kosztuje 300zł rocznie.

Kojarzy ktoś jakieś alternatywy? Bo przetestowałem już chyba z 40 różnych aplikacji na androida i nic więcej nie znalazłem ale może są jakieś mniej popularne.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Dieta

13piorunów

Dieta oparta na sokach może wyrządzić więcej szkody niż pożytku

Nowe badania sugerują, że dieta oparta na spożywaniu wyłącznie pozbawionych błonnika soków może zwiększać liczbę bakterii związanych ze stanem zapalnym w jelitach i ustach. Już trzy dni na takiej diecie wystarczyły, by wywołać istotne zmiany. Oczyszczanie sokami zachwalane jest w internecie jako

Lider

w Dieta

6piorunów

Z komentarzy:
>In America, food labels are allowed a 25% margin of error, so they usually round up or down, which is why most calories end in 0, but in the UK, it has to be exact. So they cover it up to comply.

All shops do it with American imported sweets, usually a much larger label covering the calories & then they replace with uk compliant ones seemingly

& źródło

Autorytet

w Dieta

13piorunów

Zamierzam zacząć pić alkohol wieczorami, żeby zapomnieć o problemach

Gruba ryba0piorunów

Odwodzić od pomysłu nie ma po co, decyzja podjęta świadomie i ostatecznie.
Ale jak już na smutno, to przynajmniej nie żałuj na dobry towar.
Szkoda zatykać kubki smakowe podłej jakości alkoholem.

smacznego

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Dieta

22piorunów

Życie bez cukru dzień piąty. W niedzielę miałem kaca jak po wypiciu całej wanny "kociołka Panoramixa". Musiałem się ratować ibuprofenem.
Gorzka czekolada nie jest jednak aż tak gorzka jak kiedyś 😅
Jest dobrze

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Dieta

29piorunów

Jak ktoś lubi biały ryż to polecam ryż basmati. Ten rodzaj ryżu ma niższy indeks glikemiczny od białego ryżu a moim zdaniem smakowo jest prawie identyczny. Niższy indeks glikemiczny oznacza że po posiłku poziom glukozy krwi nie rośnie do takiego poziomu jak w przypadku białego ryżu co jest korzystne dla wszystkich ludzi niezależnie od aktywności.

Warto też moim zdaniem kupować sypany lub wysypywać z torebek aby w nich nie gotować bo według niektórych źródeł jest to szkodliwe dla zdrowia.

Kompan7piorunów

Polecam ten. Po spróbowaniu już żaden inny mi nie smakuje. Oczywiście przed gotowaniem, płukany i gotowany z odmierzoną ilością wody do wchłonięcia.

Fanatyk1piorunów

Zwykły ryż jakiegoś kupca albo inny w kilogramowym opakowaniu, ryżowar i gotowe :)
Z 3krotbym płukaniem jeśli ma być sypki

Pokaż więcej komentarzy (29)