Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Mistrz

w Wiadomości Polska

163piorunów

Hubert B. miesiąc temu spełnił motoryzacyjne marzenie i kupił usportowionego Volkswagena. Wczoraj zabił ludzi na chodniku

26-letni Hubert B. miesiąc temu odebrał z salonu w Piasecznie usportowionego Volkswagena o mocy 333 koni mechanicznych. Wczoraj wpadł nim w Krakowie na chodnik w rodzinę z małym dzieckiem. Zabił rodziców, dziecko ciężko ranił #wiadomoscipolska #krakow #wypadek #piratdrogowy #owcacontent

Kosmonauta

w Hydepark

104piorunów

Obejrzeliśmy z żoną materiał na WP.pl o hulajnogach elektrycznych. Przerażające to jest, jak państwo jest słabe w tym temacie. Najbardziej mnie zirytował strażnik miejski z Białegostoku - tylko pouczamy. Nie chcemy robić represji. I co dają te pouczenia? Nic.

A potem zobaczyłem jak to Niemcy mają - hulajnoga, rower elektryczny, wózek dla osób starszych muszą mieć rejestrację i ubezpieczenie OC. Działa im to od ponad 5 lat.

Można to załatwić prosto? Można.

Linki w komentarzach.

Inspirator1piorunów

We Włoszech jest tak samo. Naklejka z numerem rejestracyjnym i obowiązkowy kask dla każdego bez względu na wiek.

Gruba ryba4piorunów

@Soadfan

A potem zobaczyłem jak to Niemcy mają - hulajnoga, rower elektryczny, wózek dla osób starszych muszą mieć rejestrację i ubezpieczenie OC. Działa im to od ponad 5 lat.

Tylko w przypadku, gdy rower jest odpowiednikiem motoroweru i może rozwijać więcej niż 25 km/h.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

108piorunów

idziesz sobie z dzieckiem na spacer, ale już z niego nie wracasz, bo zyeb z gatunku szybki i wściekły zabija Cię na chodniku. Najważniejsze, że miał prawo jazdy i poszerzał swoje horyzonty.

Do tragedii doszło w sobotę wieczorem. Dwie osoby zginęły w rejonie zakrętu, ulic Solnej i Nadwiślańskiej, na krakowskim Podgórzu, po tym jak zostały potrącone przez 26-letniego kierowcę. Ofiary, oboje w wieku 32 lat, były rodzicami ośmiomiesięcznego dziecka. W chwili wypadku rodzina spacerowała chodnikiem. Rodzice dziecka zmarli w szpitalu, gdzie trafił także niemowlak. Jak przekazała w rozmowie z Polsat News podkom. Iwona Szelichiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, stan dziecka jest bardzo ciężki, ale stabilny.

Czy czujesz się bezpiecznie bądąc na chodniku?

  • Tak35% (114 głosów)
  • Nie28% (93 głosy)
  • Nie do końca37% (122 głosy)

329 głosów

Gruba ryba96piorunów

Abstrachujac od samych młodych wariacików.

Zwroccie kiedys komus uwage, jak parkuje na chodniku/w innym uprzykrzajacym pieszym miejscu, zwróćcie szczegolna uwage na reakcje.

To sa dokladnie ci sami ludzie, ktorzy nie sprzataja po psach, pala szlugi wsrod tlumu na przystanku, a peta rzucaja obok smietnika. Ci sami, ktorzy zapierdalaja w miescie, bo moga.

Brak podstawowej, elementarnej empatii do drugiego czlowieka i main character syndrom na pelnej. A jak cos odpierdola, to stana na glowie, zaszczuja i po prostu sklamia w zywe oczy, nie probujac nawet brac krzty odpowiedzialnosci.

Osobiscie jestem juz tym ku⁎⁎⁎⁎ko zmeczony.

Fenomen1piorunów

@cyber_biker Ankieta nie została do rzęs skonstruowana. Oczywiście na chodniku jestem bardzo uważny, ale nie tyle boję się debili w samochodzie co debili na rowerach lub hulajnogach, którzy myślą, że przepisy drogowe ich nie obowiązują.

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Zdrowie

128piorunów

tl;dr: czuję się fatalnie ale nie chcę usuwać konta.

Dobra, słuchajcie, taki mały update, wiecie jak to jest, jak ktoś źle się czuje, to się robi niemiły albo odwala jakieś kwasy. Nie chcę pitolić głupot, ani wrzucać na siłę lolcontentu udając że czuje się super.

Więc poproszę naszego kochanego zamordystę @bojowonastawionaowca o ban na 3m, jak mi chandra przejdzie wcześniej, to napiszę i mi zdejmie.

Aktualnie jestem prawie 2 miesiące po tenodezie dwóch ścięgien barku (podłopatkowy i mięśnia dwugłowego), chodzę, siedzę, śpię, sram, [ocenzurowano], w tej ortezie, (właśnie kupiłem drugą bo pierwsza już się rozpadła), obsrany żeby przypadkiem tych ledwo przyczepionych ścięgien nie oderwać: niby nie jest to takie proste, ale stres zostaje, bo jak który zerwę to mam przesrane.

Perspektywa powrotu do zdrowia wygląda tak, że 12 miesięcy po operacji będę może mógł w 100% obciążać prawy bark, za jakiś czas zacznę izometrię, potem powoli ćwiczenia (dejavu), itd,. generalnie planuję zimą wrócić do pracy.

I wszystko było by gites, gdyby przy okazji nie wyszło, że mam rozpieprzone oba stawy biodrowe, zwłaszcza prawy, do tego stopnia że istnieje ryzyko przebicia stawu biodrowego do środka miednicy.

Dostałem termin operacji na 5 maja. Szybko, jak na polskie standardy.

Do tego dochodzi kilka innych rzeczy które się uzbierały, czeka mnie operacja fuck-palca (moja wina, Pan Bóg pokarał), i kilka innych rzeczy. No skumulowało się trochę problemów.

Więc nie czuję się megapapuśnie.

Do zobaczenia za jakiś czas.


P.S.

@SilverMonkey strasznie się wszystkim podoba ta naszywka, zwłaszcza w placówkach medycznych. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Lider

w Hydepark

85piorunów

Zatrzymanie hulajnogi w Niemczech, czyli jak to zrobić poprawnie.

Gruba ryba7piorunów

Zawsze jak widzę taranowanie takoch pojazdów przez policję mam poczucie że ziomek miał szczęście że to przeżył xd zwłaszcza jak widziałem jak wyglądają motocykliści, którzy tylko chcieli przeparkować moto pod blokiem więc kasku nie będą zakładać.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

79piorunów

OZON BINGO AKTUALIZACJA 24.08.2026
+3🎉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

62piorunów

Teściu leży sobie w szpitalu i czeka na zabieg, na który czeka się miesiącami albo lepiej. W pokoju ma kolegę, dużo młodszego, który czeka na to samo. Znamienne dla kolegi jest to, że jest dużo młodszy niż wygląda, na pierwszy rzut oka zapewne spowodowany, wzorem pewnego prezydenta, porzuceniem rekreacyjnego przyjmowania pewnych substancji i przejściem na profesjonalizm. Różowa po pierwszej wizycie stwierdziła, że gość jakiś skacowany albo coś bierze. Ale nie oceniajmy pochopnie.

Parę dni temu była u niego różowa z kimś z rodziny. Pielęgniarki robią przegląd, jedna się kręci przy tym facecie, wychodzi, wraca i oznajmia, że trzeba mu pobrać krew do badań. Pobrała i wychodzi, teściu się pyta czy jego też będą kłuli, ale nie. Obaj zdziwieni, teść żartuje że przecież oni wszystko równo razem robią, jak "Przyjaciele" u Kaczmarskiego, a tu nagle jednego kłują a drugiego nie. Na co ten drugi rzucił, jakże trafnie jak się później okazało:

- Hehe, wie Pan, może ja byłem niegrzeczny. Pośmiali się i wrócili do rozmowy.

Za niedługo, jak moja różowa się zbierała przychodzi lekarz z pielęgniarką i wali prosto z mostu do gościa:

* Proszę Pana, czy Pan pił alkohol?

* Nie no, gdzie, co Pan doktur?

* To dlaczego ma Pan prawie 1,5 promila we krwi?

Wszyscy oczy w słup, gość nie wie co ma powiedzieć, wykręcał się że on nie wie co się stało, ale on naprawdę nic. Lekarz urwał tą farsę krótko, że niezależnie od przyczyn (no k*a zagadka nie do rozwiązania :D) to on w tej sytuacji nie może mieć podanego znieczulenia ani leków, co za tym idzie zabieg nie dojdzie do skutku.

Gość w szoku, że on nie wie jak, ale może coś się da zrobić, jakieś lżejsze znieczulenie, albo coś, on w ogóle poczeka i co złego to nie on. Lekarz uciął temat że nie ma takiej możliwości, jeżeli jest pod wpływem alkoholu to przygotowanie do zabiegu jest niemożliwe, w tym dotychczas pobrane leki, tak samo znieczulenie a o czekaniu nie ma mowy bo w kolejce są inni pacjenci. Gość jeszcze próbował się wykłócać, że on tyle czekał ale lekarz skwitował krótko że o zabiegu nie ma mowy i on idzie robić wypis xD

Teść opowiedział mi tę inbę jak byłem u niego później, żal mu było chłopaka ale jednocześnie podkreślił że niezły z niego głupek, miejsce tak zmarnować choć pochwalił go za kamuflowanie się z chlaniem :grinning: Powiedział że faktycznie, zawsze chodził do toalety z plecaczkiem xDDD A najlepsze i najgorsze zarazem jest to, że jego nikt nie odwiedzał - debil założył, że podczas kilkudniowego pobytu w szpitalu po prostu będzie chlał :confused: Najwyraźniej przyniósł w torbie pochowane flaszki i tak sobie spożywał co jakiś czas. Głupiego nie szkoda, szkoda człowieka, któremu zabieg był potrzebny a mógłby go odbyć zamiast takiego pacana.

A z teściem wszystko dobrze :smiley:

Gruba ryba18piorunów

Leżałem z takim gitem skokszonym, co nagle zaczął tracić wzrok i trafił do szpitala. Mówili mu że nikotyna zwęża naczynia i ma rzucić fajki, a ten co godzinkę myk myk na szluga, się c⁎⁎ja znają. Jak wychodziłem ze szpitala to już praktycznie był ślepy i prawie płakał.

GURU19piorunów

@mannoroth Mój ojciec jak leżał w szpitalu po zawale, to jakiś typ co z nim leżał z tego samego powodu, poszedł se na klatkę schodową zapalić. Wlazł na półpięterko, tam zasłabł, ktoś go na szczęście tam leżącego zauważył i go zebrali. Fajeczki dowiózł ktoś z rodziny, bo jak cię karetka zwija do szpitala to raczej nie masz czasu na pakowanie piżamy i szczoteczki, tylko potem ktoś z rodziny dowozi...

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

64piorunów

wyobraźcie sobie życie w kraju, który w końcu dorósł do zmiany prawa, gdzie zapierdalających 2-tonowymi puszkami po centrum miasta majciarzy i pereciarzy oskarża się nie o "nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym" tylko normalnie o morderstwo z premedytacją, wtedy ten chłopiec, który przeżył będzie dorosły i nie będzie mógł zrozumieć dlaczego stracił rodziców przez to, że takich wykolejeńców nikt nie wziął za mordę już dawno temu

póki co w Polsce dalej jak w lesie i możesz stracić życie korzystając z chodnika, który jest przeznaczony do chodzenia, bo jakiś oskarek nie potrafił opanować sygnału z mózgu do prawej nogi

GURU30piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Istnienie takich dałnów to jedno, kretyni i imbecyle będą zawsze.

Gorsze jest to, że władza i zarządcy drogi nie lepsi i nie widzą problemu, nie chcą / nie są w stanie skutecznie wziąć bydła za mordę. Czytam właśnie artykuł, że już dwa lata temu radni i mieszkańcy zwracali uwagę na to, że jest tam niebezpieczny odcinek, z którego korzysta dużo pieszych i notorycznie jest przekraczana prędkość przez auta, prosili o ustawienie szykan czy innych rzeczy wymuszających zmniejszenie prędkości i poprawienie bezpieczeństwa.

Odpowiedź? Eeee, nie, po co, jest dobrze.

Osoby odpowiedzialne w Polsce za organizację i bezpieczeństwo ruchu drogowego mają je totalnie w piździe.

"Do montażu postulowanych szykan jednak nie doszło. We wrześniu 2024 roku Urząd Miasta Krakowa odpowiedział na interpelację radnego miejskiego Rafała Zawiślaka dotyczącą bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu na ul. Zabłocie. Miasto poinformowało wówczas, że pracownicy Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu przeprowadzili wizję lokalną oraz pomiary prędkości. Z badań miało wynikać, że większość samochodów nie przekraczała obowiązującego ograniczenia. Urząd uznał, że nie było przesłanek do wprowadzania natychmiastowych zmian w organizacji ruchu. Dalsze działania uzależniono od wyników kontroli policyjnych."

Pokaż więcej komentarzy (38)