Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

65piorunów

21 prezentów urodzinowych :smiley:

Mówicie, że nie liczba prezentów się liczy, ale jakość?

No więc moje prezenty urodzinowe kupiłam sobie sama, więc jest to dokładnie to, czego chcę :grinning:

(Po prostu od trzech miesięcy nie otwierałam paczek z i się nazbierało ;))

Pokaż więcej komentarzy (30)

Osobistość

w Hydepark

59piorunów

Mówią, że poniedziałki są zakręcone, ale wtorki też potrafią.

Robię kosteczkę przed domem, wczoraj była luźna rozmowa z wykonawcą, że będzie potrzebny piasek na zasypanie. Dzisiaj z rana patrzę przed domem ciężarówka z piaskiem - no to przyjąłem towar. Wykonawca mieszka obok hurtowni, z której brałem, więc pomyślałem, że może mnie ubiegł i zamówił towar. Przyjąłem więc piasek i zapłaciłem.

Nie, ani wykonawca, ani ja nie zamawialiśmy. Kierowca ciężarówki pomylił adresy. A sam piasek, który otrzymałem za gruby na zasypki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

42piorunów

Gruba ryba7piorunów

@tomilidzons

Podsumujmy:

* Państwo po latach PISu zaczyna jako tako funkcjonować

* Afery zaczynają wychodzić na światło dzienne

* Bieżące afery są zgłaszane i nagłaśniane

Czy na pewno jest to wina rządu, że wreszcie zaczyna się publicznie wykrywać i sprzątać? Zwłaszcza gnój i przekręty na publicznych programach pomocy?

Nie oczekuje cudów, ale spodziewam się reakcji. Ale od organów ścigania.

Partie się powinny zdystansować, rząd ma zarządzać, a organa ścigania mają ścigać.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Lider

w Hydepark

41piorunów

Muszę przyznać że byłem sceptyczny, ale widzę że to rzeczywiście działa: w dwa dni straciłem 1 kg na diecie kebabowej (87,4 kg -> 86,4 kg)!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Ostatnio głośno jest o rolniku co zaorał świeży asfalt. 99 procent winy jest po stronie dziada, ale 1 procent ponosi gmina.

Dlaczego?

Bo gminy mają wypi3rdolone na gminne drogi. Mi, jako osobie z podobnej branży (urzędnik [lol, urzędnik xd] zarządzający państwowym gruntem) nie mieści to się w głowie.

Nie wiem, u nas siedzi w biurze osoba, przegląda leśne grunty i wyłapuje ,,bezumowne użytkowanie''. Też ma roboty, bo mamy pod sobą 20k hektarów, a potrafi powierzchnię po pół ara wyłapać.

A w gminie wyj3bane.

Nie wiem jak w waszych rejonach, pewnie podobnie, ale otwórzcie sobie Geoportal. Dajcie ortofotomapę. Znajdźcie jakieś duże pole przecięte wąską działką. Weźcie informacje o tej działce na 80 procent będzie to drogi, kod 4 (gminne).

Nie piszę że na 100 procent, bo nawet i nas jest jedna spółka, która powykupowała te działki i przekształciła je w pola (kod 7 prywatne).

Ale to taki wyjątek, bo wszystkie pozostałe bambry mają wywalone i orają jak leci.

Wracając do Geoportalu. Odpalcie sobie archiwalne zdjęcia satelitarne i zobaczcie od ilu lat droga jest uprawiana.

I taki urzędnik w gminie mając takie narzędzia, nie wiem ma klapki na oczach, czy skończyło mu się wsparcie Firefoxa na xpeku i nie może włączyć przeglądarki, że nie może tego wykorzystać.

Na zdjęciu idealny przykład. Z miejsca, w którym stoję, idzie prosto droga na las. Jak widzicie ,,idzie". Ja to bym skakał z radości jakby ta droga była. Miałbym przestrzał przez las, normalną składnicę w lesie, a nie taką na 50m3 na skraju przy drodze gminnej. Ale nie mam. I nie tylko ja bym się cieszył, bo ludzie chodzili na skargi do gminy w latach ubiegłych.

Tylko że jest to pole największego bambra w gminie, a z taką szychą gmina musi dobrze żyć. Jak widać droga jest w stanie bardzo dobrym. Tak dobrym, że jej nie ma.

Jakby gminy pilnowały swego i wlepiały kary co roku to może coś by się zmieniło.

A tak to jedynie w jednostkowych sytuacjach dochodzi do sporu.

Ale to nie tylko gminy tak. Kilka lat temu była remontowana pewna droga. A jak remont, to i wznowienie pasa drogowego rzułtymi słupkami. Remont się skończył i byłem na okazaniu granic, bo w jednym miejscu las dochodził do drogi. Jak pewnie wiecie, bambry lubią sobie pas drogowy zaorać. No i był urzędnik reprezentujący właściciela drogi. Rozmowa zeszła właśnie na pas drogowy. Urzędnik twierdził, że wcześniej przymykali oko, ale teraz będą karać, nie pamiętam ile, chyba kilkanaście zł za dzień, nie ważne. Po kilku latach efekt jest taki, że większość słupków została wybrana, i jak było siane tak siane jest. Nawet chyba kiedyś wrzucałem na hejto zdjęcie wyoranego słupka, tylko bez kontekstu.

Taki potok słów przy wtorku.

Fenomen2piorunów

@Airbag

1 procent ponosi gmina

A to niby dlaczego?
Zajumałeś coś bez wiedzy właściciela, a właściciel z tego nie korzysta i się nie upomina o swoje. Kiedy ten właściciel przyjdzie po swoje, roztropnym jest - oddać przepraszając czy kłócić się że to Twoje?

Rozumiem problem o którym piszesz, nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem że jakąkolwiek winę za ten stan rzeczy ponosi gmina. Z Twojego wpisu, rozumiem że winą gminy jest to że nie upominała się o swoje. Tylko czy to zrzuca winę ze złodzieja, choćby w tym 1%? Nie rozumiem, bo dla mnie złodziej to złodziej. Możemy patrzeć pobłażliwie na przesłanki, typu sytuacja materialna, która sprawia że ludzie kradną z powodu biedy. Możemy patrzeć pobłażliwie na to że "ja nie wiedział" - tylko w tym wypadku, rolnik wykazał się kompletną butą i arogancją, która doprowadziła do aktu wandalizmu.

Jeżeli ktoś kradnie ziemie i jest przy tym pokorny to ja nie mam z tym problemu. Jeżeli sąsiad postawi płot na mojej działce to po zwróceniu uwagi, siądźmy, przeanalizujmy sytuacje, podyskutujmy jak ten problem rozwiązać i w ostateczności niech ten płot przestawi. Jednak dla mnie nie ma znaczenia, czy ja o ten płot upomnę się po dwóch latach czy po dwudziestu.

Koneser2piorunów

@Airbag Kumulacja najbardziej wkurwiających przypadłości tj bierność urzędnicza, słabość urzędu wobec silnych oraz tolerowanie cwaniactwa i zuchwałości lokalnych ustawionych Wieśków. Niby 2026, a sytuacje i podejście jak prlu. A śmiejemy się z Ukrainy.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Ja nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.

No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD

Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD

Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.

No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.

GURU1piorunów

Bywają też takie akty prowokacyjne. Taka bomba atomowa trochę w środowisku żużlowym :grinning:

GURU1piorunów

To taka totalna rożnica między naszą "kulturą", a angielską. Tam jest abusolutnie normalne, że na co dzień chodzisz po prostu w koszulce swojego klubu, bez żadnego powodu.

U nas strach się bać chodzić tak wśród obcych ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

30piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

28piorunów
Obwód woroneski (Rosja)

:blueberries:Wildberries:blueberries:11.08.2026:blueberries:Dzisiejszy zaatakowany magazyn to numer 5!🔥

Osobistość7piorunów

Coraz trudniej do końca, ale przy ostatnim postawią już baterię przeciwlotniczą. Ten jeden raz będą wiedzieli, który następny.😆

Specjalista2piorunów

@ramen strzelam slepakami, ze obrone pplot maja na jedynce bo "prestizowo" i bedzie smiesznie jak na koniec bingo tylko ta jedynka cala bedzie, firma padnie, obrone zabiora z czasem bo po co tam trzymac i nastepnie jedynka spłonie 😛

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Zmienił się u nas jakiś czas temu w dziale dyrektor. Tak dla zobrazowania sytuacji jestem sobie ja, szeregowy pracownik, nazwijmy to poziom P1, potem jest menadżer mojego zespołu (P2), nad nim jeszcze ktoś (P3), no i potem już wielka szycha, ten nasz ananasek (P4). Jak dołączył, to tych na P3 było 5 osób. 8 miesięcy temu wypieprzył 4 znich, była wielka kampania jak to wypłaszczamy strukturę, skracamy dystans między P1 a P4, bla bla bla. Zrobił się chaos w c⁎⁎j, zaczęły się głosy, że jednak trochę się to rozjeżdża, że brak odpowiedzialności za procesy, sraken pierdaken. Zaczęli rekrutować na stanowiska na poziomie P3 i dzisiaj dopięto karuzelę spierdolenia zatrudniając szóstą osobę na tym poziomie xD A więc wypłaszczyliśmy strukturę z 5 osób na P3 do 6 xD

Naprawdę od pewnego poziomu w biznesie, polityce, czy innych dziedzinach możesz odpierdalać co ci się rzewnie podoba i to jest zerowa odpowiedzialność. Nawet jak przegniesz pałkę, zrobisz coś totalnie bezsensownego, to szanse, że cię za to zwolnią są prawie zerowe. A nawet jak to się stanie to i tak znajdzie się ktoś, kto i tak cię zatrudni, bo przecież zdobyłeś tak cenne doświadczenie i nauczyłeś się na błędach xD

Lider16piorunów

@cweliat z doświadczenia mogę powiedzieć, że optymalna liczba pracowników pod menedżerem/dyrektorem to między 6 a 8 osób. Im wyżej w organizacji, tym się bardziej tego pilnuje, bo szansa na to, że coś się spierdoli, jest dużo większa, a ktoś musi za to brać odpowiedzialność.

Gruba ryba21piorunów

@cweliat to jest klasyka w korporacjach. średnio co 2-3 lata przychodzi Czas Wielkiej Miotły i wymiata częśc załogi. Kto sie nie zdazy schowac pod stół ten odpada. A zaraz po miotle przychodzi czas uzupełniania wakatów i rozwijania zespołów. Kto pracował w korpo ten wiadomo gdzie wiadomo czego nie robi

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

22piorunów
- No dyjesz k⁎⁎wa te tosty!?

- Cichej kobito, musza się tyć pokurwić dla atencji, pierony sie some nie zejdo!

Kupiłem w deals taki dziwny amerykański sos serowy do hotdogów. Ani on serowy ani hotdogowy, ot, hamerykańska chemia o nieokreślonym smaku.

Pokaż więcej komentarzy (5)