Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Airbag w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

69piorunów

Ostatnio głośno jest o rolniku co zaorał świeży asfalt. 99 procent winy jest po stronie dziada, ale 1 procent ponosi gmina.

Dlaczego?

Bo gminy mają wypi3rdolone na gminne drogi. Mi, jako osobie z podobnej branży (urzędnik [lol, urzędnik xd] zarządzający państwowym gruntem) nie mieści to się w głowie.

Nie wiem, u nas siedzi w biurze osoba, przegląda leśne grunty i wyłapuje ,,bezumowne użytkowanie''. Też ma roboty, bo mamy pod sobą 20k hektarów, a potrafi powierzchnię po pół ara wyłapać.

A w gminie wyj3bane.

Nie wiem jak w waszych rejonach, pewnie podobnie, ale otwórzcie sobie Geoportal. Dajcie ortofotomapę. Znajdźcie jakieś duże pole przecięte wąską działką. Weźcie informacje o tej działce na 80 procent będzie to drogi, kod 4 (gminne).

Nie piszę że na 100 procent, bo nawet i nas jest jedna spółka, która powykupowała te działki i przekształciła je w pola (kod 7 prywatne).

Ale to taki wyjątek, bo wszystkie pozostałe bambry mają wywalone i orają jak leci.

Wracając do Geoportalu. Odpalcie sobie archiwalne zdjęcia satelitarne i zobaczcie od ilu lat droga jest uprawiana.

I taki urzędnik w gminie mając takie narzędzia, nie wiem ma klapki na oczach, czy skończyło mu się wsparcie Firefoxa na xpeku i nie może włączyć przeglądarki, że nie może tego wykorzystać.

Na zdjęciu idealny przykład. Z miejsca, w którym stoję, idzie prosto droga na las. Jak widzicie ,,idzie". Ja to bym skakał z radości jakby ta droga była. Miałbym przestrzał przez las, normalną składnicę w lesie, a nie taką na 50m3 na skraju przy drodze gminnej. Ale nie mam. I nie tylko ja bym się cieszył, bo ludzie chodzili na skargi do gminy w latach ubiegłych.

Tylko że jest to pole największego bambra w gminie, a z taką szychą gmina musi dobrze żyć. Jak widać droga jest w stanie bardzo dobrym. Tak dobrym, że jej nie ma.

Jakby gminy pilnowały swego i wlepiały kary co roku to może coś by się zmieniło.

A tak to jedynie w jednostkowych sytuacjach dochodzi do sporu.

Ale to nie tylko gminy tak. Kilka lat temu była remontowana pewna droga. A jak remont, to i wznowienie pasa drogowego rzułtymi słupkami. Remont się skończył i byłem na okazaniu granic, bo w jednym miejscu las dochodził do drogi. Jak pewnie wiecie, bambry lubią sobie pas drogowy zaorać. No i był urzędnik reprezentujący właściciela drogi. Rozmowa zeszła właśnie na pas drogowy. Urzędnik twierdził, że wcześniej przymykali oko, ale teraz będą karać, nie pamiętam ile, chyba kilkanaście zł za dzień, nie ważne. Po kilku latach efekt jest taki, że większość słupków została wybrana, i jak było siane tak siane jest. Nawet chyba kiedyś wrzucałem na hejto zdjęcie wyoranego słupka, tylko bez kontekstu.

Taki potok słów przy wtorku.

Komentarze (22)

Osobistość0piorunów

Dwa zjawiska:

* weaponized incompetence

* corporate laziness

Żaneta z gminy chce byc kul jak Anetka w HR w Warszawie, powiela po plotkowaniu wzorce. To sie w dużej mierze z tego bierze.

Wydaje mi się, ze rolasów nie da sie zreformować. Wiesz, są ukuci w pocie czoła i znoju, jak gówniane diamenty.

Lider2piorunów
Alle 1 procent ponosi gmina.

@Airbag otóż nie tym razem

Gruba ryba5piorunów

@Felonious_Gru Tak, ale też nie. Gmina zaczęła działać jak zaczęła się budowa. Wczoraj na głównej był wpis, że według zdjęć satelitarnych chłop od 30 lat uprawiał tę ziemię (co go w ogóle nie usprawiedliwia, drogi nie są się zasiedzieć), czyli mieli ponad 20 lat na działanie.

Koneser13piorunów

@Airbag Kumulacja najbardziej wkurwiających przypadłości tj bierność urzędnicza, słabość urzędu wobec silnych oraz tolerowanie cwaniactwa i zuchwałości lokalnych ustawionych Wieśków. Niby 2026, a sytuacje i podejście jak prlu. A śmiejemy się z Ukrainy.

Fenomen4piorunów

@Airbag

1 procent ponosi gmina

A to niby dlaczego?
Zajumałeś coś bez wiedzy właściciela, a właściciel z tego nie korzysta i się nie upomina o swoje. Kiedy ten właściciel przyjdzie po swoje, roztropnym jest - oddać przepraszając czy kłócić się że to Twoje?

Rozumiem problem o którym piszesz, nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem że jakąkolwiek winę za ten stan rzeczy ponosi gmina. Z Twojego wpisu, rozumiem że winą gminy jest to że nie upominała się o swoje. Tylko czy to zrzuca winę ze złodzieja, choćby w tym 1%? Nie rozumiem, bo dla mnie złodziej to złodziej. Możemy patrzeć pobłażliwie na przesłanki, typu sytuacja materialna, która sprawia że ludzie kradną z powodu biedy. Możemy patrzeć pobłażliwie na to że "ja nie wiedział" - tylko w tym wypadku, rolnik wykazał się kompletną butą i arogancją, która doprowadziła do aktu wandalizmu.

Jeżeli ktoś kradnie ziemie i jest przy tym pokorny to ja nie mam z tym problemu. Jeżeli sąsiad postawi płot na mojej działce to po zwróceniu uwagi, siądźmy, przeanalizujmy sytuacje, podyskutujmy jak ten problem rozwiązać i w ostateczności niech ten płot przestawi. Jednak dla mnie nie ma znaczenia, czy ja o ten płot upomnę się po dwóch latach czy po dwudziestu.

GURU3piorunów

@Airbag Najpierw się wewnętrzny sprzeciw we mnie obudził jak to przeczytałem, ale jak się zastanowić, to trudno ci racji odmówić. Sam mówisz, że słupki kradną i przestawiają. Możliwe. że rolasy robią to celowo, żeby zasiedzieć w złej wierze (chuuj, że drogi się nie da, ale skąd debil miał to wiedzieć?). A szybko się chamy przyzwyczajają - kiedy gmina wraca po swoje, to jakby ich kto okradł. No, bo przecież do tej pory se orał, a już nie może, to stratny jest.

To jest kradzież i nie karanie tego za bezumowne korzystanie to niegospodarność i zaniedbanie jest. W mniejszych gminach wszyscy się znają i możliwe, że urzędas nie chce robić pod górkę jakiemuś agresywnemu upierdliwcowi, którego sam zna. No ale... taka jego rola i praca.

Fenomen4piorunów

@Airbag Czyli oczekujesz, że taki urzędas przed budową drogi, będzie sprawdzał na mapie satelitarnej, czy nikt sobie nie przywłaszczył okolicznego terenu? Że urzędnik przyjdzie do takiego rolasa i grzecznie poinformuje go, że gmina odbierze co swoje jeszcze zanim wyleją asfalt? A przez to że tego nie zrobili, to ponoszą winę w tym 1%?

Dalej tego nie kumam. To co nazywasz "problemem" to fakt że rolas zajmuał sobie część drogi. Nie dostawał kary, nikt tego nie wykrył - ok, rozumiem że gmina była w tym stratna. Tylko abstrahując od tego scanariusza i patrząc na problem bardziej ogólnie - jeżeli coś zajebiesz a właściciel nawet tego nie zauważy - to robi to z Ciebie mniejszego złodzieja? Jeżeli właściciel nie upominał się o swoje, a jak po latach przyjdzie i się upomni - to czy winą właściciela (w tym 1%) było to że się nie upomniał wcześniej?

Nie rozumiem takiej logiki. Przypomina mi to sytuacje, kiedy ludzie zapominają oddać jakiejś rzeczy a kiedy przypomnę się po latach, bo akurat jej potrzebuję, to dostaje pretensje że za późno się odezwałem bo rzecz już się zużyła albo została sprzedana. Tak jakby to był mój problem, że ktoś sobie nazbyt pozwolił na rozporządzanie mieniem, które nie było jego. Ja tu nie widzę żadnej (nawet jednoprocentowej) zależności: Nie odzywa się - mogę robić z tą rzeczą co chce. To nie na właścicielu spoczywa obowiązek, żeby przerwać ten stan rzeczy - ba, gdyby nie ten zapomnialski bądź złodziej nie dokonał czynu, to by sytuacja w ogóle nie zaistniała. Od kiedy, to na ofierze spoczywa obowiązek walki o swoje - a jak tego nie zrobi to jest wspólwinna?

Gruba ryba6piorunów

@Mikel Nie mogę się z tobą zgodzić. W gminie jest osoba, albo i kilka które mają się tymi drogami zajmować. Biorą za to pensję. Jeżeli ktoś przez kilka lat nie wykrył problemu i go nie rozwiązał (nawet przez rozmowę, którą proponujesz) to jest w tym jego wina. Mogę się zgodzić na rozkład 100% i 1%.

Lider11piorunów

@Airbag

Jak pewnie wiecie, bambry lubią sobie pas drogowy zaorać.

najstarszy numer rolasów. Czy to droga, czy pobocze, czy jakaś miedza- "to je jego, bo zawsze było jego, to je łojcowizna, łon tu zawsze robił" i tak z roku na rok c⁎⁎⁎ek przy okazji jesiennej orki "tak akurat przypadkiem" zahaczy jedną skibą więcej jak w poprzednim roku. Efekt tego jest taki, że w ciągu 5-7 lat dzieje się cud gospodarczy i 10 ha pole magicznie urasta do 12 ha. A co się po wsiach dzieje z działkami budowlanymi pod domy to już nie mówię. Plan swoja drogą, rzeczywistość swoją, płoty stawiane jak się komu uwidziało i leci potem taki 2 metry w działce sąsiada i tak wszyscy po kolei. A co się działo jak były cyfryzowane mapy to już nie mówię, zmieniali jakąś tam jednostkę i wszystko się tylko dalej poprzesuwało, powychodziło że granice działek niektórym lecą przez środek domu xD

Gruba ryba7piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu tu wszystko fajnie widać:

Od góry podorana droga

Po środku obora na drodze

Od dołu zaorana droga

Po lewo droga, którą jeżdżą ludzie formalnie nie istnieje.

Drogi od góry jeszcze kilka lat temu używałem, obecnie nieprzejezdna

Gruba ryba4piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu znam miejsce, gdzie na środku planowej drogi stoi obora, stara, poniemiecka. Inna sprawa, że tą drogą ostatni raz chyba w 23 jechałem, bo bambry tak ją podorały, że Seicento jest za szerokie

Fanatyk4piorunów

@Airbag Czy jeśli formalnie tam jest droga gminna, to każdy ma prawo jechać po tym co zaorane (o ile możliwości samochodu pozwolą)?

Gruba ryba3piorunów

@Fly_agaric Historia związana z drogą że zdjęcia.

Gałązkarze poszli do gminy na skargę, że drogi nie ma. (Bo to duży skrót byłby dla nich) Gmina odesłała ich do bambra. Bamber stwierdził: ,,Jeździjcie, ale wjedźcie centymetr na moje to wzywam policję''

Zrezygnowali.

GURU1piorunów

@LondoMollari Nawet jak prawa nie miał, to nie znaczy, że cie nie spróbuje widłami zaatakować, albo ci auto zniszczyć. Gotowy jesteś na batalię sądową z pieniaczem?

Poza tym, pewnie jest, jak napisałeś: jego ukarają za bezumowne korzystanie, a ciebie za niszczenie mienia, bo może i nie jego grunt, ale produkt już jego. Inna sytuacja, jakby to twój grunt był.

Fanatyk14piorunów

@Airbag Bardziej się zastanawiam, czy jeśli pojadę terenówką dokładnie po drodze gminnej wg mapy, to czy rolas będzie miał prawo coś dochodzić, bo ktoś mu zniszczył to co zasiał (nawet jeśli zasiał w miejscu gdzie nie mógł). Polskie prawo miewa takie absurdy.

Może jak będę miał ochotę na jakąś inbę, to spróbuję.

Gruba ryba12piorunów

@LondoMollari formalnie tam jest droga. Ale nie wiem jak jest z nielegalnym użytkowaniem własności gminy. W lasach mogliśmy naliczyć karę, ale nie niszczyliśmy zasiewów. Rolnik zbierał i przestawał i kolejny raz już nie siał

Gruba ryba0piorunów

@Airbag jak sie ma do tego prawo? Idziesz mu to pole "na terenie drogi" rozjezdzać bo to przeciez droga;) Kto co moze? (wykluczajac pogoń z widłami)

Fanatyk8piorunów

@Airbag panie, u mnie na końcu wsi, wymyślili Sobie, że za moim domem będzie Aleja z drzewami, 32m szeroka. To nic, że na ten moment ta Aleja ma może 60m, bo zarówno na początku, jak i na końcu, jest pole, których rolnicy nie zamierzają sprzedać i jest to koniec wsi, potem tylko pola i las. Ale teren zabezpieczony, może za 100 lat będzie jak znalazł.