VacuaKompan
31piorunówHej, jestem tu nowa i nie wiem czy to legalne tutaj publikować swoje prace?
Zaczęłam robić jakieś takie, takie - metodą wosku traconego - szczerze to nie znam rynku zupełnie, nie wiem czy to podoba się tylko mi (i mamie rzecz jasna), lub żyje w jakimś wyimaginowanym świecie, w którym takie prace mają rację bytu. Może mają - nie wiem ಠ_ಠ
Chciałabym dowiedzieć się od bardziej doświadczonych w tej materii jak ciężko jest się przebić z takim wytworem(?)
Czy targi to jedyne miejsce gdzie się realnie da pokazać szerszej publiczności? Obawiam się Instagrama 😅 coś próbuje od niedawna i tam ale... poważnie bez insta się nie da?
Pozdrawiam uniżenie
#bizuteria #handmade #jubilerstwo

Komentarz usunięty
@Vacua No tak, z tym srebrem bym nie pomyślała nawet że tak jest.
Na razie w srebro się nie pcham, już i tak mam tego sporo. Czekam na tumblera do kamieni (może już jutro będzie - hurra), co pozwoli mi na własną obróbkę bursztynu i innych kamieni do pożądanego wykończenia (czyli np. półmat a nie świecące jak psu jajca).
@Vacua Ja mogę powiedzieć bardziej od strony promocji i budowania marki, bo na tym się znam, a na biżuterii nic a nic.
W tego rodzaju pracy nie jest ważne czy to się podoba, czy nie podoba, bo znając życie jak się dobrze poszuka, to robią coś podobnego chińczyki na masową skalę, albo udają, że robią (też azjaci) produkt premium, reklamą jak z telezakupów Mango.
Otóż aby się przebić - powinnaś się oswoić z kamerą. Nie chodzi o ciebie, twoją twarz, czy cokolwiek, ale żeby nagrać jakieś przebitki z procesu tworzenia. Żeby uwiarygodnić się jako rzemieślnik/artysta.
Bo to zmienia bardzo, bardzo dużo. Najlepiej widać to na rynku noży, gdzie ludzie są w stanie zapłacić tysiące dolarów, żeby mieć nie tylko ręcznie tworzony, ale też powiedzmy filmik z tworzenia i dowód, że ktoś nad tym pracował ręcznie i fizycznie.
Rękodzieło powraca do mody, ale niestety - trzeba albo mieć już wyrobioną markę, albo udowadniać, że się to faktycznie tworzy. Zbyt wielu jest scamerów, którzy opublikują nawet twoje zdjęcia i wyślą plastikowe zabawki.
Takie czasy. Aczkolwiek jeśli się otrzaskasz z prezentacją i pokażesz coś tam z tworzenia, to można wyrobić sobie solidną markę i kupujących. Zwłaszcza, że to nie tylko na Polskę, ale na cały świat i ludzi zamożnych chcących jakiś bajer ręcznie robiony jest od groma.
Niemniej musisz "budować" to, bo tak po prostu - zginiesz w chińskim szmelcu.
























