Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Osobistość

w Dyskusje

41piorunów

Nie no, spotkałem dzisiaj najgorszy rodzaj pedalarza.

Byłem sobie zrobić krótkie kółko, wjechałem na ścieżkę i już widzę za sobą szosowca. Ja se pyrkam lekko, bo betonoza w nogach dzisiaj, a ten widzę że tam ciśnie, staje na pedały, to pewnie zaraz mi tu tylko mignie jak strzała.

A jednak w końcu po zadziwiająco długim czasie dojeżdża zziajany (a ja bazunia i w telefonie muzę zmieniam) i zamiast jak każdy normalny człowiek kiwnąć, powiedzieć cześć i se jechać, to się zrównuje i zagaduje.

W niecałe 5 minut wspólnej jazdy zakomunikował mi że:

* właśnie wrócił z Alp i ma stamtąd koszulkę, którą ma na sobie

* wybudował dom niedaleko, bo jest turbo bogaty po pracy za granicą

* ma za⁎⁎⁎⁎sty rower za 100 tysięcy milionów tryliardów

* takiego garmina jak ja to miał jak zaczynał, teraz ma 20 garminów i trzy w majtkach

* jego szosa jest tak wybitna, że zmieści oponę gravelową i jak chce to wjedzie wszędzie i on tu był we wszystkich lasach i wszystkich ścieżkach (nie wejdzie swoją drogą, zerknąłem xd, rower też k⁎⁎wa tani trek, a pi⁎⁎⁎⁎li, nie mówiąc o lasach, rower wygląda jak nówka xdd)

* ma formę życia i go śmieszą tutejsze górki, bo w Alpach to było, 20k przewyższeń i nawet go nie ruszyło

Po czym po tym zbędnym słowotoku pochwały wobec samego siebie, stwierdził, że odbija i jedzie se w lewo.

Miałem dość tej jego obecności, ale tak stwierdziłem, że odbija przecież na podjazd. Ja bez formy, jedna noga, gravel nie szosa, ale jednak mnie zirytował, to jedziem za nim xd Podjazd śmieszny.

Pojechałem, dogoniłem, na podjeździe kiwnąłem ręką i docisnąłem na jednej sprawnej xd Widziałem, że zaczął coś cisnąć, aż czerwony cały ryj, ale okazało się, że Alpy to on widział w telewizji najwyżej. Bo jak taka góreczka go wykończyła, a robi go jednonogi śmieciuch po pół roku przerwy na rowerku za 4k, a nie miliony, to sorry :grinning:

Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.

GURU3piorunów

@npnptcn Ja mam odwrotną historię, stałam sobie z córką kibicować mężowi na trasie. Obok mnie stanął jakiś starszy pan, kaszkiet, parasol, typowy dziadek i zaczął zagadywać. Gadka szmatka najpierw coś o tym wyścigu, pogodzie, potem że on też jeździ, ale akurat teraz miał rodzinną imprezę to się nie zapisał (już se myślę - aha XD - kisnę trochę w duchu). Potem że wcześniej biegał przez lata maratony ale potem na rower się przesiadł. Też Alpy, Hiszpania itp. Ogólnie historie wydawały mi się coraz bardziej niestworzone, ale uprzejmie ciągnęłam tą konwersację. Potem okazało się że to wszystko prawda. Na kolejnych zawodach faktycznie spotkałam tego pana, tym razem w stroju i z rowerem, pudło w swojej kategorii wiekowej (choć w tym wieku to już za wielu ich nie jechało) Bardzo sympatyczny pan, poznał się też z moim mężem i ogólnie kontynuowaliśmy znajomość, zatrzymywał się czasem na kawę i pogadać jak jechał przez naszą okolicę :smiley:

Osobistość0piorunów

@GazelkaFarelka o i bardzo fajnie 😉 To ja kiedyś też spotkałem w środku lasu na pauzie gościa, który coś tam na mtb sobie szalał. Gdyby nie fakt, że też znał Kamila Gradka, bo czasami się chwalę, że mam kumpla prosa - to w życiu bym się nie dowiedział, że rozmawiam z byłym prosem z peletonu 😉 Upalał jakiś gównorowerek, nogi szczupłe, ubranie niekolarskie - nie powiesz, że jeździ. Dopiero jak pod górkę wjechał gdzie ja wypychałem, to tak - ej ej, co tu się kurna dzieje :grinning: On się nie chwalił niczym, coś tam zamieniliśmy grzecznościowo tylko i to raczej mnie pochwalił, a wówczas naprawdę nie było za co. A przy nim to w ogóle wstyd jak wuj :grinning:

Widać, że jak ktoś rzeczywiście ma - to nie musi tym emanować. Nie potrzebuje. Jest spełniony. Tak jak ten twój dziadek, który faktycznie ciśnie, nie musiał ci się chwalić na siłę :grinning:

Osobistość0piorunów

@GazelkaFarelka a co się dziwić :grinning: Jak ktoś ma o czym, to ja z chęcią posłucham. Zwłaszcza, że sam już młody nie jestem i też widzę, że gadka stanowi coraz większy udział w stosunku do działania xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

24piorunów

360 317 + 128 + 14 + 3 + 3 = 360 465

Aby dzień wolny uświęcić wpadłem na sprytny pomysł, aby wyjść na rower (wiem, nie tego się Państwo spodziewali ale proszę dać mi szansę - dalej będzie równie nieciekawie jak na wstępie).

Pomysł nieco uszczegółowiłem i finalnie stanęło na tym, że pojadę zobaczyć domki w Słupsku skąd, pod wiatr, a jakże, powrócę na białym kon... Rowerze do stolicy Pomorza środk... Znaczy się do zadupia zwanego Koszalinem (takie miasto obok Mielna gdyby ktoś właśnie chciał wyjąć z zanadrza atlas lub globus aby sprawdzić, gdzie ów się znajduje (Koszalin, nie atlas ani nie globus).

Jak postanowiłem tak zrobiłem. Najpierw odprowadziłem @vvitch do kołchozu, wszak pracować musi ktoś, aby nie pracować mógł ktoś, a następnie, droga nieco okrężną, pojechałem na coś, co nosi dumną nazwę dworca PKP, choć od dłuższego czasu jest dziurą w ziemi (tej ziemi).

Pociąg dowiózł na start moje niewyspane jestestwo planowo. Skomplikowany proces wytaczania się z miasta rozpocząłem od wizyty w Maku, w którym drogą kupna nabyłem kawę i coś na ząb (nie był to ból gdyby ktoś pytał).

Całkiem wygodnymi drogami dla rowerów wyturlałem się na północ miasta. DDR są wygodne , ale najazdy z kostki wymyślił chyba ktoś, kto hobbystycznie zajmuje się albo brukarstwem albo świętowaniem Dnia Niepodległości w Warszawie. Tak czy siak, wyturlałem się w odmęty okolicznych wiosek, podziwiając po drodze cuda i dziwy, których szczegółowego zapamiętania powodów nie odnalazłem. Minąłem się jednak ze znaczną ilością rolników w swych pięknych maszynach, które zajmowały na ogół półtora pasa ruchu, krową, która nie patrzyła w moją stronę, psem, który doprowadził mnie kawałek kłapiąc zębami i kotem, który też nie patrzył w moją stronę. Kiedy już znudziło mi się turlanie po wioskach, postanowiłem wyjechać na starą DK6 i powrócić w nieco bardziej znane mi rejony. Temperatura, kiedy dobiła do 30 kresek została na tym pułapie już niemal do końca. Wiatr nie malał, choć nie był aż tak upierdliwy jakby mógł być. Ot, pogoda jaką lubię:)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba1piorunów

A mijałem dzisiaj w Kleszczach dwójkę, się zastanawiałem czy to nie wy, ale widać to nie wy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

360 227 + 4 + 6 + 3 + 5 + 4 + 6 + 4 + 10 + 22 + 4 + 7 + 4 + 11 = 360 317

Kilometry przerużne od początku tygodnia.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Dyskusje

18piorunów

Znajomego Kryminalni zwinęli.

Bo teściowa 90-letnia stwierdziła że ją przetrzymują w domu wbrew jej woli.

Raz jej nie pozwolili wyjść o 5:00 rano bo chciała iść do kościoła a że kiepsko widzi to jest problem.

A wcześniej zmieniła upoważnienia do konta. Twierdząc że ja okradają .

W poniedziałek się wyprowadziła.

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Szybka sonda dotycząca okien - ocen wygląd

Jeśli posiadasz któryś z profili napisz coś o tym (pros/cons)

Który z poniższych profili okien byś wybrał/ła

  • Veka softline 82 MD25% (1 głos)
  • Deceuninck Elegant0% (0 głosów)
  • Schüco Living75% (3 głosy)
  • Aluplast NEO0% (0 głosów)

4 głosów

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Podkarpacie. Nie żyje 7-letnie dziecko po upadku z wysokości kilku metrów

Na jednej z prywatnych posesji w Zagórzu (pow. sanocki) doszło w piątek 14 sierpnia ok. 14:00 do wypadku w wyniku, którego zmarło 7-letnie dziecko. Lokalny portal krosno112.pl przekazał, że dziecko spadło z urządzenia służącego do zabawy i doznało poważnych obrażeń. Na miejsce

Inspirator

w Stare Odmiany

7piorunów

Fagero
Owoc: Soczysty, słodko-kwaśny, o przyjemnym aromacie. Jabłko jest średniej wielkości i ma prawie całkowicie czerwoną barwę.

Okres zbiorów: Koniec września.

Okres dojrzałości: W momencie zbioru; podczas przechowywania zachowuje świeżość do listopada.

Pokrój: Średnio silny pokrój, tworzący rozłożystą koronę z lekko opadającymi gałęziami. Równomierne i obfite plony. Odmiana wykazuje dobrą odporność na parcha.

Kwitnienie: Wczesne. Zapylana m.in. przez odmiany James Grieve, Katja, Mantet, Oranie, Sävstaholm, Wealthy i Åkerö.

Ciekawostka: Starsza odmiana z lat 80. XIX wieku, regionalna odmiana jabłoni z Västmanlandu. Czerwona odmiana Grågylling.