Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

Czy można być jeszcze większym kacapskim śmieciem?

GURU9piorunów

@Vakarian Pod każdym wpisem powinien mu ktoś wklejać ten filmik, jak dzień przed wybuchem wojny zapewnia kategorycznie, że Rosja absolutnie tego nie zrobi XD

Geopolityk od siedmiu boleści XD

Gruba ryba9piorunów

@Vakarian Szczęśliwie moja młodość trafiła na czasy, w których by być kucem wystarczyło być po prostu naiwnym dzieciakiem, łykać te paróweczkowe bonmoty o niskich podateczkach, a całą resztę kwitować "owszem, Pan Janusz ma kontrowersyjne poglądy, ale liczy się przecież program partii".

Dziś trzeba jawnie kochać Rosję i popierać te wszystkie mądrości o zaletach pedofilii. No nie mają młodzi lekko :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Heheszki

27piorunów

Mój jubileuszowy spam nr 1000 xD

Dzień 292., strona nr 507

Dyrektor miejskiego zoo zauważył pewnego dnia, że jeden ze słoni ma kaszel.

- Trzeba zwierzęciu zaaplikować wiadro gorącego ponczu!

Tak też się stało.

- Słoń zdrowy? - pyta nazajutrz dozorcy.

- Zdrowy, panie dyrektorze. Tylko teraz inne słonie bardzo kaszlą!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Ależ dawno nic nie wrzucałem w serii MAKE GREAT AGAIN. Skoro tak, to dziś dla Was Angelina Topić, serbska lekkoatletka specjalizująca się w skoku wzwyż.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w cybulion jest inny

13piorunów


Statysta w nocy nie moze zmienic avatara, bo ma zablokowane postowanie obrazow. Logiczne prawda XDDD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Rękawiczki rowerowe do oceny. Wygrzebane z szafy w półmroku żeby Różowej nie obudzić xD

Wylosował się komplet na szczęście.

Pozdro dla @Furto

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Sztafeta

18piorunów

29 998,11 + 13,15 = 30 011,26

Double threshold day part 1

Alarm był nastawiony na 4:30, klasycznie już 15 minut przed kręciłam się w łóżku.

O 4:41 wybiegłam z domu. Poranki już są mocno „orzeźwiające”, niedługo trzeba będzie już cieplej się ubierać. :(

A trening wleciał elegancko. Hamowałam się, nóżka niosła. Wydolnościowo petarda. Wleciało 6x5’/1’, średnie tempo odcinków 4:11.

Po południu część 2. 😃

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kompan

w Dyskusje

14piorunów

XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Wracam z urlopu, wyglądam przez okno i widzę, że sąsiad będzie chyba kury hodował.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Jakoś mnie po urlopie łapie nostalgia. Tęsknię za tym, co nie wróci, romantyzuję dzieciństwo i patrzę w przestrzeń 😉

Na zdjęciu z Google Maps ta kamienica po lewej z białą ścianą, to miejsce w którym spędzałem w każde wakacje sporo czasu. Tu mieszkały moja babcia i prababcia a wcześniej też (zanim wyszła za mąż) moja ciocia, którą sporo dzieciaków brało za moją siostrę, bo była tylko 10 lat starsza ode mnie. W każde wakacje w czasach gdy miałem jakieś 7 do 12 lat, gdy rodzice szli do pracy ja szedłem do babci i spędzałem tam zwykle cały dzień aż do wieczora. Na zdjęciu z 2013 nie ma już zabudowanego podwórka, ale w latach 80. i 90. miało ono niemal kształt tzw. studni, było z trzech stron otoczone ścianami, coś jak przedwojenne warszawskie kamienice. Była też brama w której w deszczowe dni tworzyła się kałuża do której wrzucaliśmy kamienie. Na korytarzach kamienicy były jakby hole, wolna przestrzeń. W tych holach bawiłem się z moim kumplem Piotrkiem, gdy była kiepska pogoda. Sąsiadem mojej babci był starszy facet krótkofalowiec, który zagłuszał swoją krótkofalówką radio w kuchni mojej babci 😉 Na podwórku w murowanej wiacie stały śmietniki. Na tę wiatę się wspinaliśmy i bawiliśmy z Piotrkiem i Arkiem w czołg. W kamienicy tworzyła się swoista społeczność. Często latem drzwi do mieszkań były otwarte, bo ludzie wietrzyli. Wszyscy się znali, każdy zagadywał. Biegające wszędzie samopas dzieci tolerowano i przymykano oczy na hałas, który robiliśmy. Na początku lat 90. obok kamienicy działa jeszcze spółdzielnia dziewiarska i chodziliśmy podglądać jak pracują maszyny dziewiarskie. Biegaliśmy też sprawdzić czy pod bramą spółdzielni leżą butelki, które można było sprzedać. Jak babcia dała mi 1000 zł, to mogłem w pobliskiej lodziarni kupić dwie gałki lodów. Później jadłem te lody siedząc na schodach przed wejściem na podwórko i przeżywałem pierwsze fascynacje dziewczynami patrząc na nogi starszej o dobre cztery-pięć lat córki sąsiada z parteru. Około 14:00 babcia albo prababcia wychodziły, otwierały małe okienko na klatce schodowej i wołały mnie na obiad. Później babcia albo ciocia schodziły i wieszały pranie na podwórku. Kochałem stać i czuć jak to pranie pachnie. Czasami wyrywaliśmy się (przeważnie z Arkiem) na wolność, poza spojrzenia dorosłych i szliśmy "w miasto". Łaziliśmy chwilę po sąsiednich ulicach i wydawało nam się, że robimy coś bardzo dorosłego. U babci w domu zawsze był spokój, to była dla mnie taka bezpieczna przystań. Kuchnia, Lato z Radiem w głośniku, zacienione podwórko, zabawy z innymi dzieciakami niż kumple z mojego osiedla...

Dziś nie żyje już ani moja prababcia, ani babcia, zmarł facet krótkofalowiec oraz starsza pani, która zawsze była miła dla dzieci i do której często wpadał jej syn, by wyprowadzić jej psa na spacer. Nie żyje też mój kumpel Arek, zmarł kilka lat temu na raka...

Pokaż więcej komentarzy (3)