FurtoGruba ryba
25piorunówDublecik, bo do tanga trzeba dwojga.
Dzień 336., strona nr 395
Heniek spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
- Skąd masz ten mundur?
- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
- Jezus Maria, to mąż!
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej ciszy wyczołguje się spod łóżka, siada na skraju, wzdycha, ociera pot z czoła i mówi:
- Ech, widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto