Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wielkikawalarzfurto

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Dublecik, bo do tanga trzeba dwojga.

Dzień 336., strona nr 395

Heniek spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.

- Skąd masz ten mundur?

- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!

W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:

- Jezus Maria, to mąż!

Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej ciszy wyczołguje się spod łóżka, siada na skraju, wzdycha, ociera pot z czoła i mówi:

- Ech, widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

38piorunów

Dzień 335., strona nr 468

Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna... patrzy, a tam ścieżka biegnie do lasu...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Dzień 334., strona nr 150

Grupa Polaków, wyposażonych w taśmę mierniczą, uformowała żywą piramidę, usiłując zmierzyć maszt na zacumowanym w przystani jachcie.

- Czemu go po prostu nie opuścicie? - dziwił się przypadkowy obserwator tych niebezpiecznych akrobacji.

- Coś pan!? - oburzyli się Polacy. - Przecież chcemy zmierzyć jego wysokość, a nie długość!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

14piorunów

Dzień 333., strona nr 538

Pewnego razu, znany podrywacz Wajber poczuł, że mimo nieustannej chęci to z upływem lat zmalały już jego możliwości na miłosnych polach rozkoszy. Próbował różnych środków, aż wreszcie usłyszał, że pumpernikiel dobrze działa na podniesienia potencji. Poszedł więc natychmiast do sklepu i prosi o 5 paczek pumpernikla.

- Po co panu aż tyle? - dziwi się sprzedawczyni. - Przecież połowa panu stwardnieje.

- O, to ja proszę 10 paczek.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Fanatyk1piorunów

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pumpernikiel

PumpernikielPumpernikiel – ciemny chleb razowy, pieczony w formie, na zakwasie, z mąki żytniej oraz dodatkiem melasy, miodu lub ekstraktu z jabłek oraz słodu i soli. Charakterystyczną cechą jego produkcji jest pieczenie ciasta w niskiej temperaturze – około 120–150 °C, ale przez czas aż 10–16 godzin, według innej z wersji 18 – 20 godzin. Następnie układa się go w specjalnym pomieszczeniu, gdzie leżakuje i dojrzewa. Chleb ten ma barwę brunatną, czasem prawie czarną. Ma słodko-kwasowo-winny smak i kwasowo-słodkowo-miodowy zapach. Wartości odżywcze: 100 gramów gotowego pumpernikla zawiera około 48 g węglowodanów, 5 g białek i 1,5 g tłuszczów, przy wartości energetycznej 950 kJ (~230 kcal). Do sprzedaży dostarczany jest pocięty na cienkie (5−6 mm) kromki i zapakowany w sposób utrudniający wyschnięcie. Jest pieczywem o stosunkowo długim terminie przydatności do spożycia (pół roku w…Wikipedia

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 331., strona nr 463

- Doktorze, potrzebuję pomocy! - błaga młody człowiek w gabinecie psychoanalityka. - Co noc nawiedza mnie ten sam okropny sen. Śni mi się, że leżę w łóżku, gdy nagle pojawia się siedem kobiet. Zaczynają mnie rozbierać, a ja je odpycham.

- Doprawdy nie wiem, jak mam panu pomóc - mówi specjalista.

- Niech mi pan połamie ręce!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

50piorunów

Dzień 330., strona nr 504

Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi:

- Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, jest taki przystojny, inteligentny, doskonale się dogadujemy, o wiesz, mam nawet jego zdjęcie, zobacz.

Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie i mówi:

- Przecież to cholerny nietoperz!

- Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

15piorunów

Dzień 329., strona nr 37

Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.

- Ależ proszę pani, to dziecko jest brudne!

- Jak to brudne? Myję je codziennie.

Na to lekarz bierze wacik, moczy go w spirytusie i pociera nim szyję dziecka.

- A co to jest? Brud!

- No tak, chemicznie to ja go nie prałam...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

10piorunów

Dzień 328., strona nr 495

Siedzą jeżyk z zajączkiem w kinie, a przed nimi ogromny bury niedźwiedź w dresie i ze złotym łańcuchem na szyi. Jeżyk mówi do zajączka:

- Ej, zajączku, dam ci pięć marchewek, jeśli pacniesz tego niedźwiedzia po łbie.

- No dobrze, za pięć marchewek się zgadzam.

No i zajączek pac! misia w czerep. Ten zrywa się z wściekłością w oczach, a zajączek do niego:

- Siema Zbyszek, co u ciebie, dawno żeśmy się nie widzieli!

- Spadaj, koleś, nie znamy się!

Siadają, a jeżyk po mówi po chwili:

- Eeee, tylko raz za pięć marchewek to i ja bym go stuknął. Daję stówkę, że nie zrobisz tego drugi raz.

Zajączek myśli chwilę, po czym przyjmuje zakład. Nachyla się nad niedźwiedziem i pac! go w głowę. Niedźwiedź wstaje porządnie już wkurzonyny, a zajączek do niego:

- No Zbyszek! Nie poznajesz mnie? Chodziliśmy razem do szkoły!

- Kurna! Już ci mówiłem, że się nie znamy! Odczep się! Po czym miś odsiada dwa rzędy dalej.

Jeżyk cały uchachany, ale nie ma dość i znowu proponuje zajączkowi układ:

- Daję dwie stówki, że teraz to już go nie palniesz.

Zajączek zamyśla się głęboko... i przyjmuje zakład. Podchodzi znów do misia i uderza go po łysinie.

- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam dwa rzędy wcześniej walę po głowie jakiegoś kolesia...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

20piorunów

Z życia wzięte xD

Dzień 327., strona nr 436

- Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? - pyta nauczycielka Jasia.

- Nie mogę się obudzić na czas...

- Nie masz budzika?

- Mam, ale on dzwoni wtedy, gdy śpię...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

71piorunów

Dzień 326., strona nr 376

- Tato, ile kilometrów ma Nil?

- Nie wiem.

- A kto to był Dąbrowski?

- Nie wiem.

- A stolicą którego państwa jest Madryt?

- Nie wiem.

- Synku, nie dręcz tatusia - prosi matka.

- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak nie będzie pytał, to się niczego nie dowie...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

27piorunów

Dzień 325., strona nr 265

- Następny proszę!

- Źle ze mną... Słaby jestem... - stęka Masztalski, wchodząc do gabinetu lekarza zakładowego. Lekarz zbadał go, opukał i powiada:

- Nic panu nie jest. Niech pan idzie do roboty i nie zawraca mi głowy!

Masztalski wyszedł z gabinetu. W poczekalni na oczach wielu pacjentów upadł i umarł.

- Panie doktorze, szybko, szybko! - krzyczą ludzie.

Lekarz wychodzi, patrzy na Masztalskiego, spogląda na pacjentów i kiwając głową, mówi:

- Widzicie! Wolał umrzeć, niż iść do roboty.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

60piorunów

Dzień 324., strona nr 486

Wchodzi facet do gabinetu psychiatrycznego na 10 piętrze i mówi:

- Umiem latać!

Po czym staje na parapecie, skacze, robi parę kółek w powietrzu i wraca. Lekarz patrzy na niego zdumiony i mówi:

- Jak tyś to zrobił?

- A to nic trudnego, wystarczy, że staniesz na parapecie, mocno uwierzysz w siebie i będziesz mocno machał rękami.

Lekarz posłuchał, skoczył i oczywiście spadł i roztrzaskał się ziemię, a jego gość staje ucieszony przy oknie i mówi:

- No... jak na anioła stróża to kawał ze mnie sukinsyna!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 322., strona nr 541

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:

- Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy, wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żony dobre, ładne, pobożne i posażne panny. A twojego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał...

Obok zawodzącej matki stoi oparty o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:

- Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do Pana Boga, to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Dzień 321., strona nr 230

Mąż z podrapaną twarzą wraca nad ranem do domu.

- Ciekawe, jak się będziesz usprawiedliwiać tym razem - syczy małżonka. - Tylko mów prawdę!

- Z tobą nie można dojść do ładu - kręci głową małżonek. - To w końcu mam się usprawiedliwiać czy mówić prawdę?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

49piorunów

Dzień 320., strona nr 516

Żona nie poznaje męża, który wrócił z wyprawy do dżungli. Jest smutny, nie odzywa się, całymi dniami siedzi i tylko patrzy smętnie za okno. Po długich namowach mąż wyznaje, że w dżungli zgwałcił go goryl.

- Nie martw się kochanie - mówi żona - nikt się nie dowie. Wiemy o tym tylko ja i ty, a goryl przecież się nie odzywa.

- No właśnie - odpowiada smętnym głosem mąż. - Nie odzywa się, nie pisze, nie dzwoni...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

15piorunów

Dzień 319., strona nr 193

Na budowie kierownik poucza pracowników, że trzeba nosić kask, bo to niebezpieczna praca itp. Dla przykładu przytacza historyjkę, że kiedyś po budowie chodziła dziewczyna, na szczęście w kasku, bo w pewnym momencie cegła spadła jej na głowę, a ona, jako że miała ten kask, to tylko otrzepała się z kurzu i z uśmiechem poszła dalej!

Na to jeden z obecnych odzywa się:

- Ja ją znam, mieszka na moim osiedlu, do dziś chodzi w kasku na głowie i się uśmiecha!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

40piorunów

Dzień 318., strona nr 397

On i ona w czułym uścisku na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera.

- Kto dzwonił? - pyta on.

- Mój mąż.

- O! I co mówił?

- Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

20piorunów

Więcej niż jeden dowcip to lama.

Dzień 317., strona nr 466

Przychodzi facet do dentysty i mówi:

- Wydaje mi się, że jestem ćmą.

Dentysta na to:

- Ale proszę pana, ja jestem dentystą, a nie psychologiem.

- No tak, ale tylko u pana się świeciło!

Dzwoni wariat do wariata o czwartej nad ranem:

- Dzień dobry, czy tu numer: 12-34-56?

- Nie, tu numer: 1-2-3-4-5-6.

- A to bardzo przepraszam, że pana budzę.

- Nic się nie stało, i tak musiałem wstać, bo telefon zadzwonił.

Tag do obserwowania lub blokowania: