Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 24 godziny

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

223piorunów

O przypomniało mi się xD

Dawno temu spiknąłem się z jedną laską na spacerek.

No i tak idziemy, opowiadamy o sobie, ona najpierw opowiedziała o swojej robocie. Potem ja opowiadam, że jestem grafikiem i poprawiam zdjęcia produktów spożywczych w gazetkach
-No ale to tak jakby oszukujesz ludzi
-Jak to oszukuję ludzi?
-No bo zmieniasz rzeczywistość na kłamstwo. To oszukujesz ludzi
-ZARAZ PRZED CHWILĄ MI POWIEDZIAŁAŚ, ŻE SPRZEDAWAŁAŚ GARNKI NA TELEFON STARYM LUDZIOM
-No ale ja byłam menadżerem i robiłam szkolenia
-CZYLI OSZUKIWAŁAŚ TAK DOBRZE, ŻE AWANSOWAŁAŚ

Drugiego spaceru nie było xD

Pokaż więcej komentarzy (33)

Lider

w Hydepark

29piorunów

Kupił ktoś i czeka z niecierpliwością na premierę GTA VI?

Czy kupiłeś GTA VI?

  • Tak4% (18 głosów)
  • Nie96% (413 głosów)

431 głosów

Osobistość4piorunów

@boogie ja jeszcze V nie ograłem, chociaż mam za darmo z Epica xD

Jak będzie VI za darmo albo 5 dolarów, to dorzucę do kupki wstydu

Pokaż więcej komentarzy (70)

Lider

w Hydepark

138piorunów

nie miejmy złudzeń, gdy będzie przy władzy, będzie ją nadużywał jeszcze bardziej

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

91piorunów

Pora się pochwalić, szybko poszło na szczęście! Nadpłaty ftw. Wg. arkusza zapłaciłem finalnie jedynie 12% pierwotnych odsetek:v:

Ale nie kryję delikatnego rozczarowania, spodziewałbym się, że po ostatnim przelewie pokaże się jakieś "gratulujemy", "zapraszamy ponownie", albo w sumie cokolwiek, a nie że po prostu kredyt zniknie i całym systemie online nie będzie nigdzie wzmianki że hipoteka była i została spłacona ʕ•ᴥ•ʔ

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Wiadomości Świat

110piorunów

J.D. Vance uderza w politykę Donalda Trumpa. „Powodem, dla którego przegraliśmy, jest wojna”

Wiceprezydent USA J.D. Vance ocenił, że przyczyną porażki republikanów w wyborach połówkowych nie była niska mobilizacja ich elektoratu. Jak napisał, wielu wyborców, którzy w 2024 roku poparli duet Donald Trump–J.D. Vance, tym razem oddało głosy na demokratów. Za kluczowy czynnik uznał wojnę oraz

Lider

w Hydepark

95piorunów

W zwiazku z przymrozkami i skrobankiem przypomniala mi sie historia kumpla, ktory kilka lat temu w sniezycy jechal z Warszawy na ojcowizne zeby opony letnie zmienic na zimowe. W srodku grudnia ... w sniezycy ... na letnich oponach ... zeby zimowe zalozyc xD

Tytan9piorunów

2 lata temu wyjechałem do roboty w ekstremalną gołoledź... rowerem. Po 3 glebach na 400 metrach poszedłem na piechotę, a rower tylko mi pomagał utrzymać równowagę xD

Za głowę się łapałem jak niektórzy potrafili zapieprzać 70 na godzinę samochodami.

Gruba ryba11piorunów

Bodajże 11 lat temu pracowałem w delegacji ok 350km od domu. Na początku kwietnia już się zrobiła ładna wiosna, więc zmieniłem opony na letnie, aż tu nagle pewnego dnia pod koniec kwietnia dojebało z 15cm śniegu - te 350km jechałem chyba z 9 godzin XD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

84piorunów

Z różnych powodów mam ostatnio dużo przemyśleń "mieszkaniowych", którymi się czasami tutaj dzielę. Po trosze sam dla siebie żeby mieć zapisane, a może dla kogoś będzie to jakaś wskazówka...

Historia sprzed kilku/kilkunastu lat. Zacznę od tego, co wydarzyło się kilka lat temu. Sprawa dotyczy naszej koleżanki, z którą na studiach dawno temu przyjaźniła się moja różowa. Harda babka, sympatyczna, twardo stąpająca po ziemi. Ma męża i dwójkę dzieciaków, które w tym okresie miały około 12 - 14 lat. Owe kilka lat temu odwiedzili ją rodzice, mający gospodarstwo na wsi, od słowa do słowa matka zaczęła jej nawijać makaron na uszy, nie wdając się w konkrety, że będą musieli się chyba przenieść do niej, bo są różne sytuacje. Gdy nam to opowiadała, bardzo obrazowo przytaczała wypowiedzi ojca, który przeplatał tyradę matki jakby bitem "wieś nie dla nas, nie dla nas" xD Gdy kumpela próbowała się czegokolwiek dowiedzieć, to matka na nią naskakiwała, konkludując, że to nie ma znaczenia bo oni będą MUSIELI się do niej wnieść xD Na pytanie, jak sobie wyobraża mieszkanie w 6 osób na 3 pokojach, to matka od razu stwierdziła, że dzieci do jednego pokoju, oni do drugiego. Kumpela powiedziała, że nie ma opcji, żeby nastoletni chłopak i dziewczyna mieszkali na kilku metrach, to stary nucąc bit zaczął łazić po mieszkaniu i planować ścianki z kartongipsu xD Skończyło się ponoć spięciem, matka stwierdziła że SOBIE NIE WYOBRAŻA żeby córka się migała od odpowiedzialności i wyszli. "Wieś nie dla nas, nie dla nas".

Cofnijmy się o około 20 lat. Kumpela wchodziła wówczas w dorosłe życie, miała już męża i kupione mieszkanie. Ot taki charakter, chciała się szybko usamodzielnić, pracowała jeszcze na studiach, po ich skończeniu od razu poszła do pracy i wzięła ślub z zamiarem zakładania rodziny. Kto pamięta tamte czasy, to wie jak było fajnie na rynku kredytów. Harowała, mąż też, ale po cichu liczyła na pomoc rodziców. No miała prawo. Kolejnym elementem tej wesołej opowieści jest jej brat. Człowiek orkiestra, rolnik, mechanik, elektryk, sól ziemi ojcowskiej. Poznałem go na weselu i jak bywaliśmy u kumpeli na wsi. Prosty chłopak, pracowity, z tysiącem pomysłów na minutę. Ni z gruchy ni z pietruchy kumpela przy odwiedzinach u rodziców usłyszała to co na obrazku. Ty się wyniosłaś, Seba tu zostaje, rodzinę ma, on tu gospodarzy to to wszystko idzie na niego, a koleżance ch.. w d..ę :confused: Tak jakby jej ktoś coś fundował. Ok, pewnie rodzice płacili jej za akademik, ale na wszystko inne zarabiała sama - tyrała wieczorami, udzielała korepetycji po zajęciach. Moja różowa pamięta, jakim wrakiem wtedy była moja kumpela. Kredyt, ciężki rynek pracy, a tu jeszcze taki but w mordę. Nie tylko brak pomocy, zabolał ją także sposób komunikacji i fakt, że nic z tego co rodziców nie dostanie - a trochę się przy tym narobiła jako dzieciak i nastolatka. W wakacje zawsze zapieprzała tam jak wół. I ch..., nie ma. Seba potrzebuje, bo on gospodarzy i kręci biznesy.

Ale powróćmy do świeższych czasów. Kumpela nie dowiedziała się od rodziców, co się dzieje. Była przerażona, czy to nie jakaś choroba albo czy brat z żoną nie wyrzucili ich z domu po jakiejś inbie, bo z mamusią jak się domyślacie mieszkało się średnio. Do brata też się nie mogła dodzwonić. W końcu dodzwoniła się do szwagierki, która ze łzami jej wyjaśniła sytuację:

* Wszystko, dom, ziemia, maszyny, gospodarstwo, było na Sebę.

* Seba z tysiącem pomysłów na biznesy powchodził w jakieś spółki, nakupował maszyn na kredyt, zadłużył się, jak się okazuje kredyty brał on na przedsięwzięcia z których profity mieli czerpać także inni.

* Zaczął sprzedawać ziemię po kawałku.

* Zamiast spłacać wymyślił jakieś dziwne konsolidacje w parabankach, pod którymi niestety się podpisał.

* Długi urosły jak kula śniegowa, a kredytodawcy zaczęli wchodzić na nieruchomości.

* W końcu się okazało, że żeby jakkolwiek myśleć o spłacaniu tego wszystkiego to trzeba sprzedać wszystko i ogłaszać upadłość, bo inaczej u jakichś dziwnych wierzycieli inaczej nie przejdzie. Nie wiem jakie tam mechanizmy zadziałały, ale ponoć nie było innej opcji jak sprzedać i spieprzać, inaczej szybka licytacja komornicza.

* Brat jak się wyczołgał z butelki to zaczął zasuwać na prawo i lewo, ale to było gaszenie pożaru szklanką wody.

* Wisienka na torcie - rodzice-debile ani pomyśleli zapisać sobie jakieś dożywocie na domu XD

* Co ciekawe, szwagierka, ponoć porządna osoba, wyniosła się z dziećmi i mężem do swoich rodziców. I powiedziała kumpeli, że zaproponowali to samo rodzicom (za zgodą swoich) ale ci odmówili, bo nie będą na niczyjej łasce siedzieć xD

Niby były jakieś możliwości ale oni uznali, że "duma" to zwrócenie się o pomoc a raczej z roszczeniami i żądaniami do córki, którą kilkanaście lat wstecz finansowo spuścili w klozecie. Jakby mieli mózgi i zostawili sobie chociaż dom, to by nie było problemu, ale oni ceremonialnie wszystko co mieli przepisali na syna, co to będzie gospodarzył na ojcowiźnie i na pewno o rodziców zadba na stare lata. No to zadbał xD Skończyło się awanturą, bo kumpela powiedziała, że za cudzą głupotę nie będzie sobie życia do góry nogami wywracała. "Dumni" rodzice wynajęli gdzieś tam w powiatowym niewielkie mieszkanie obrażeni na cały świat, ale o zgrozo najbardziej na "wyrodną córkę". Rozstroiło ją to na tyle, że (na krótko na szczęście) wróciła do palenia szlugów. Ale zdania nie zmieniła. Ponoć jakieś relacje z rodzicami ma, niemniej wie, że jest uważana za wyrodną, jakby to ona była motorem napędowym tej chryi. Ale jak pisałem na początku, to harda babka więc ma w d....e :smiley:

Nie jest to jedyny przypadek jaki znam, gdzie ktoś na stare lata nie zadbał o siebie, ale chyba najbardziej jaskrawy. Także Kasie i Tomki - zadbajcie o spokojną starość. Bo inaczej wieś nie dla Was, nie dla Was.

Gruba ryba11piorunów

U Seby brakuje tylko Jaworowicz ze słynnym "przyszli, kazali podpisać, my nie czytalim, a teraz trza płacić"...

Ale tak, zabezpieczenie się to podstawa. My z żoną już mamy testamenty wzajemne, bo nigdy nie wiadomo, co z dzieciaków wyrośnie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

69piorunów

Idzie

Stary skrobak się złamał, za mocno naciskałem

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

70piorunów

taką dzisiaj udało mi się ustrzelić na spacerze - Skoda 110LS na i to najprawdopodobniej z polskiego salonu z uwagi na emblemat na desce rozdzielczej "zapnij pasy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Produkowane w latach 1970-1977, silnik 1.1 52KM. Nie kładłem się żeby zobaczyć stan podłogi, ale z zewnątrz prezentowała się godnie jak na te lata

Pokaż więcej komentarzy (2)