Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje — gorące

gość

Typ wpisu

Mistrz

w Co Wy na to?

36piorunów

Co Wy na to? 08.09.2026

Dziś obchodzimy Dzień Marzyciela (kudos @Z_buta_za_horyzont 😉 ) i z tej okazji pytanie o posiadanie marzeń. O swoich marzeniach zazwyczaj mówią wyłącznie osoby najmłodsze, zaś wraz z dorastaniem czujemy potrzebę dojrzewania i stabilizacji życiowej, w związku z czym marzenia często schodzą na dalszy plan bądź w ogóle znikają z pola widzenia. Jako że mamy tu przede wszystkim starszaków, to:

Pytanie na dziś: Czy zdarza mi się czasem marzyć?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy zdarza mi się czasem marzyć?

  • Tak84% (135 głosów)
  • Nie9% (15 głosów)
  • To zależy6% (9 głosów)
  • Nie mam zdania1% (1 głos)

160 głosów

Pokaż więcej komentarzy (27)

Mistrz

w Co Wy na to?

59piorunów

Co Wy na to? 07.09.2026

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Oczywiście nie wszyscy już swoje wakacje zakończyli (pozdrowienia dla studentów, których tu pewnie niewielu), ale wrzesień to tradycyjny miesiąc powrotu do szkoły czy pracy - wraca również Co Wy na to. Na początek zaczniemy delikatnie z pytaniem o Wasze wakacje, które pogodowo w dużej części Europy były rekordowo ciepłe.

Pytanie na dziś: Czy odpocząłem/am w wakacje?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy odpocząłem/am w wakacje?

  • Tak25% (95 głosów)
  • Nie51% (193 głosy)
  • To zależy19% (72 głosy)
  • Nie mam zdania5% (18 głosów)

378 głosów

Fanatyk2piorunów

Zawsze jakoś tam się odpoczywa, fizycznie albo mentalnie, bardziej lub mniej. Błędnym jest natomiast założenie, że to ma "starczyć" na jakiś czas, skąd często mi się wydaje wynika niezadowolenie z urlopu.

Osobistość3piorunów

Jak ktoś dzieci nie ma to termin „wakacje” w prawdziwym okresie wakacyjnym raczej nie istnieje, bo jeśli nie jest się przymuszonym z pracy to jaki sens brać urlop w środku sezonu?
Od lat podróżuje na wiosnę i na jesień o polecam każdemu kto tak może. Do tego parę małych wyjazdów weekendowych i jest git.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Hydepark

180piorunów

polskie prawactwo cieszy sie z wygranej afd, która nie uznaje naszych zachodnich granic

Fanatyk0piorunów

Na starość ludziom odpierdala. W sumie byłbym za tym by odbierać prawo wyboru w jakimś tam wieku emerytalnym

Osobistość7piorunów

@festiwal_otwartego_parasola

Nie znam dobrze historii Niemiec rządów po zjednoczeniu. Nie sądze by AFD było pierwszym i ostatnim utrapieniem dla nas w wykonaniu tego kraju.

Ale ten fragment natomiast:

A AFD to, co prawda, sojusznicy Rosji, ale za to wrogowie Brukseli

Gość pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty. Noż k⁎⁎wa, trzymajcie mnie, bo wyjdę z siebie. Jak można bardziej nienawidzić Brukseli od Rosji?

Pokaż więcej komentarzy (33)

Lider

w Hydepark

121piorunów

Z nieskrywaną satysfakcją wyczekuję momentu, kiedy obudzą się z ręką w nocniku ludzie, którzy kupili chińskiego klunkra i za 2-3 lata nie będą mieli go gdzie i jak serwisować, bo marka po prostu zniknie z rynku. W tym samym czasie będzie płacz, że UE musi z naszych podatków ratować europejskie koncerny.

Od stycznia do maja 2026 w Chinach pojawiły się 542 nowe modele samochodów, aktualnie mamy na rynku ok. 100 chińskich marek, więc z uwagi na zagęszczenie rynku spadają marże, a to prowadzić będzie do problemów finansowych, przy których szacuje się, że do 2030 roku realnie przetrwa 8-12 producentów.

Sprzedaż BYD pomimo deklaracji chęci stania się największym producentem na świecie spadła o 16% względem zeszłego roku, a chińskie fabryki mające moce przerobowe 55mln sztuk rocznie (przy sprzedaży 23mln) mają do wyboru albo ograniczyć produkcję, albo stale wprowadzać nowe modele, gdzie opracowanie nowego kosztuje 150mln dolarów.

Przyszłość tej cudownej motoryzacji rysuje się w pięknych kolorach, a Europejczyk, który bez zastanowienia porzucił patriotyzm gospodarczy tylko po to, żeby przyoszczędzić 20% na zakupie, będzie płakał o dotacje na złomowanie tego szajsu, bo nawet pies z kulawą nogą tego nie odkupi i alternatywą będzie trzymanie pod domem wielkiego elektrośmiecia

GURU1piorunów

Spadek wynikał ze spowolnienia produkcji ponieważ przestawiali się na produkcję nowych baterii Blade, natomiast w czerwcu już mają ponad 5% wzrost względem czerwca 2025

Pokaż więcej komentarzy (130)

Gruba ryba

w Hydepark

104piorunów

Dobra, Volviarze to jednak sekta xD

Pół roku temu wszedłem w posiadanie cegły (volvo 940) i teraz każde spotkanie z właścicielem starego volvo jest co najmniej ciekawe.

Jadę ekspresówką do domu i widzę w lusterku coś równie kwadratowego.
"O chyba cegła, jak będą mnie mijać to cyknę foto i pokażę koledze co siedzi w volvach".

Tymczasem druga cegła mnie dogania środkowym pasem a goście w środku zaczynają... trąbić i machać

Ja też im pomachałem, oni banan od ucha do ucha, jeden trzyma telefon i nagrywa co się dzieje xD No i tak sobie jedziemy te kilka kilometrów jeden za drugim ale w końcu dojeżdżam do węzła gdzie miałem zjechać to normalnie dramaturgia jak Furious 7 przy rozjeździe Briana i Vina Diesla. Oni mi machają, ja im też xD

Tak, posiadanie głupiego auta jest fajne.

GURU7piorunów

Saabiarze to chyba jeszcze większa sekta. Odkąd mam Saaba, dowiedziałem się, że kierowcy tych aut pozdrawiają się jak kierowcy autobusów xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

210piorunów

SR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono

Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.

To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.

Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.

Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.

To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.

Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.

Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.

Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.

Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.

Zimna wojna w pigułce.

Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.

Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.

Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.

Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.

Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.

W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.

Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.

Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.

Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.

Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.

W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.

Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.

I teraz chyba najciekawsza rzecz.

Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.

A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.

Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.

Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.

I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.

Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.

W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.

Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.

Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.

Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.

No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:

Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

Gruba ryba5piorunów

Wystarczyło kilka zdań tekstu żeby widzieć że wypluł je ChatGPT. Pamiętaj że obowiązuje AI Act więc masz obowiązek oznaczać treści wygenerowane przez LLM.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Uważam, że z rzeczy, które dawniej były o wiele mniej stresujące niż teraz jest... wyjeżdżanie z miejsca parkingowego.

Przez to, że zmieniła się moda i każdy musi mieć suva bo się inaczej udusi to nie da się zerknąć przez szybę zaparkowanego obok auta czy cos nie nadjeżdża. Teraz suvy są za wysokie i często nie mają szyb z tyłu więc nie da się zobaczyć co jest za nimi.

Pewnie powiecie, że macie kamerki i co się czepiam. Tylko mało która kamerka to jest faktycznie 180 stopni aby móc zobaczyć co jest po lewej i prawej. I trzeba tradycyjnie wyjrzeć aby widzieć czy coś jedzie. Zwłaszcza jak zaparkowałeś tyłem i musisz wysunąć się do przodu

Przykład z BeamNG - najpierw pokazana widoczność gdy stoi kombi oraz sedan a potem gdy stoi crossover i SUV. W obu przypadkach na drodze jest inny pojazd ale widać go z fotela kierowcy tylko w pierwszym przypadku.


Pokaż więcej komentarzy (33)