Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje — gorące

gość

Typ wpisu

Lider

w Wojna wna Ukrainie

144piorunów
Obwód moskiewski (Rosja)

:blueberries:Wildberries:blueberries:16.08.2026:blueberries:

Inspirator53piorunów

Nie uprzedzajmy faktów i poczekajmy na oficjalny komunikat gubernatora obwodu moskiewskiego. Możliwe że nie ma zadnych szkód materialnych a pożar jest lokalny i tylko z daleka groźnie wygląda.

Osobistość24piorunów

Treść oficjalnego komunikatu: "To tylko skład na szczotki będący na terenie magazynu. Poza tym magazyn był pusty. A przede wszystkim to u was biją murzynów.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rozkminy

18piorunów

Proszę o udział w ankiecie tylko osoby posiadające prawo jazdy. Nie zaglądamy do przepisów, ankieta i tak jest anonimowa.

Czwartego września o godzinie 21:37 wjeżdżasz na miasto aby zjeść kebaba. Czy widząc ten znak masz prawo za nim zaparkować?

  • Tak32% (100 głosów)
  • Nie35% (109 głosów)
  • Wyniki34% (106 głosów)

315 głosów

Gruba ryba12piorunów

Znak B-38.

Uwaga, Google błędnie podaje ten znak jako B-37.

Zakaz postoju w dni parzyste.

O ile nie ma tabliczki doprecyzowującej, nie ogranicza postoju w godzinach 21:00 - 00-00

Sum42piorunów

@Enzo jak 20 lat jeżdżę, tak nigdy takiego znaki na żywo nie widziałem. Tak samo jak ronda, na które wjeżdżający ma pierwszeństwo przed tymi, co na tym rondzie juz są

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

91piorunów
Obwód moskiewski (Rosja)

Wildberries RIP:blueberries: 16.08.2026

Inspirator21piorunów

2 kilometry kwadratowe spalonej powierzchni magazynowej. Wartość wraz ze zniszczonym towarem to już na pewno nie miliony a miliardy USD. Żeby nie zbankrutować Wildberries będzie musiało ile się tylko kosztów da przerzucić na handlujących na ich platformie (co robi dosyć sprawnie, wypłaca symboliczne odszkodowania). Dla Kremla to nawet ok, aby uniknąć egzekucji komorniczej wystarczy podpisać kontrakt i jechać na SWO. Niech Ukraińcy jeszcze trochę pocisną i już w 2026 będziemy mieli w Rosji recesję. W połączeniu z wyczerpywaniem się płynnych środków w funduszu dobrobytu narodowego trzeba będzie zacząć boleśnie ciąć wydatki finansowane z budżetu.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Filmiki z wojny

115piorunów

:blueberries:Wildberries w Koledino:blueberries:16.08.2026:blueberries:Historyczna chwila😱Płonie największe centrum logistyczne w Rosji! Numer 1 w bingo!🎉GAME OVER!

https://streamable.com/7jvovl

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

185piorunów

Osobistość64piorunów

Kumpel pośrednik powiedział: ceny mieszkań zawyżają pośrednicy, bo ich zarobek zależy od wysokości prowizji, a ta, do ceny mieszkania. Przykład: mieszkanie jest do sprzedania za 600k (prowizja 12k przy 2%), ale pośrednik wystawia je za absurdalne 800k (prowizja 16k), bo a nóż się trafi "klient-debil", który ma luźne 800k i któremu się spieszy z kupnem. Ale nic takiego nie ma miejsca, bo jak ktoś ma luźne 800k do wydania, to nie jest debilem. A mieszkanie rok już stoi, bo jest za drogo wycenione, a gazety donoszą o "załamaniu rynku nieruchomości". Kurtyna. 😎

Gruba ryba53piorunów
Ceny zaraz spadną mordo, rynek jest napompowany, że zaraz pęknie

~ mick_pl, wypok, circa 2021

Jakbym go słuchał, to bym mieszkał w połowę mniejszym mieszkaniu.

Nie żebym nie popierał jebania po deweloperach, ale ww. prezentuje głównie myślenie życzeniowe

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

130piorunów

Coś mnie k⁎⁎wa dzisiaj pojebało i wziąłem się za uszczęśliwianie mojej matki na siłę. Ma 5 letniego samsunga, który "jeszcze działa". Taa k⁎⁎wa, działa. Tak samo jak Steven Hawking "już biegnie do drzwi". No obraz nędzy i rozpaczy, aparat nie łapie ostrości, laguje przy odblokowywaniu ekranu, a kwik przy wymianie taki jakbym jej matkę gwałcił.

Bo ona teraz będzie się musiała na nowo uczyć obsługi telefonu. "OBSŁUGI TELEFONU" czyli klepania palcem w aplikacje które są w trochę tylko innym menu niż to które ma na samsungu. Dostaje telefon, za darmo, w którym ma wszystko przeniesione, do którego ją sam pologowałem i który jej spokojne posłuży jeszcze kilka lat, który nie dość, że działa, to działa dobrze, nawet ja na niego nie wydałem pieniędzy, bo to mój stary z szuflady wyjęty, ale nie, bo ona umie w stary a nie umie w nowy i się będzie musiała uczyć w nowy.

Po prostu k⁎⁎wa "Co może powiedzieć napalony gimnazjalista dziewczynie i ty wymieniając matce telefon"

"No dotknij go chociaż... może ci się spodoba... zobacz jak reaguje..."

JA PIER DO LĘ.

Fanatyk0piorunów

Znam ten ból i to z obu stron. Po pierwsze, moi rodzice są po siedemdziesiątce i dla nich ja jestem guru komputerów i elektroniki. Po drugie, guru to ja byłem jak miałem 15 lat, brałem do ręki nowy sprzęt i po kilku minutach wiedziałem co i jak, a teraz mam prawie pięćdziesiąt i muszę czytać instrukcje obsługi, których i tak nie kumam i nie zapamiętuję.

K⁎⁎wa ich mać, komputery srery, sztuczna inteligencja i wodotryski galaktyczne, a nie mogą wymyślić czegoś żeby po prostu DZIAŁAŁO i robiło swoje. Ot, powiedzieć maszynie co się chce – masz tu na kablu stary telefon, skonfiguruj mi nowy tak samo i gówno mnie obchodzi. Albo w pracy – co i rusz Outlook mnie atakuje nowymi zmianami, o które nikt nie prosił. A odpierdolcie się ode mnie, ja nie jestem z marketingu ani IT i nie potrzebuję tych wszystkich gówien, ja chcę mieć przyciski tam gdzie wiem i rozumieć co robią, a tak mam wrażenie że jakieś zamorskie ćwoki włamują mi się do biura, podmieniają długopis i zszywacz, a na koniec na wszystko wysypują zawartość śmietnika i jeszcze każą mi się z tego cieszyć.

Fanatyk0piorunów

Jak to dobrze że moi rodzice lubili nowe sprzęty, gorzej że musiałam za każdym razem wszystko konfigurować, kopiować dane, tłumaczyć 10x jak coś zrobić i czasem brakowało cierpliwości xd

Pokaż więcej komentarzy (52)

Inspirator

w Hydepark

134piorunów

Kto wystartował w biegu górskim na 15km i zajął przedostatnie miejsce w swojej kategorii wiekowej? No ja.

A kto ma to w d⁎⁎ie bo dobrze się bawił i kolano nawet nie boli mimo braku treningu w ostatnich miesiącach? Też ja.

Polecam takie eventy!

Osobistość1piorunów

@Jajco Sam fakt, że wystartowałeś to już jest dużo a zajęte miejsce nie ma znaczenia. Ile polaków ma kondycje aby 15 km biegać po górach xd.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

67piorunów

361 335 + 6 + 3 + 6 + 506 = 361 856

Zgorzelec - Świnoujście vol. 2

Tryumf głowy nad rozumem

Rok temu ta trasa siadła elegancko, więc od razu wiedziałem, że przyjdzie czas ją powtórzyć. Pierwotnie miałem ruszyć w czerwcu, ale z uwagi na zapowiadany kataklizm pogodowy (non stop ulewy, burze i 6 stopni w nocy), jedynym racjonalnym posunięciem musiała być zmiana terminu. Zrekompensowałem to sobie udanym Gdańskiem tydzień później, więc nawet zbytnio nie bolało.

Letnie plany miałem mocno zagęszczone i jedyną wolną datą pozostał 15 sierpnia.

Do tego, gdy ja jechałem do Gdańska, mój znajomy z dwójką swoich znajomych miał jechać właśnie z okolic Zgorzelca do Świnoujścia, jednak musieli zrezygnować ze względu na silne burze. Ów znajomy ma parę latek na karku więcej ode mnie, jednak jest równie szybki, ale nie ma w ogóle doświadczenia w ultra. Zgadaliśmy się więc na wspólną jazdę, coś tam mu podpowiedziałem przed, a wiedziałem że więcej rzeczy przypomni mi się w trakcie kręcenia. Wyruszyliśmy ze Zgorzelca po 8 i od początku narzuciliśmy sobie dobre tempo, korzystając ze sprzyjającego wiatru. Pierwszy pit stop na 68. km zrobiliśmy bez żadnej przerwy w zaledwie 2h15min, jadąc po 15 min. zmianach. Wiedzieliśmy, że później będzie grzałka, ale mieliśmy nadzieje na sprawdzenie się prognoz, które wieściły największy upał na zachodzie Dolnego Śląska, a wyżej miały być max 32 stopnie. Takiego wała, jak trasa cała. 30 stopni było zanim wybiła 11:00, a przed 13 najpierw dobiło do 35, a później nawet 36 stopni. Dużo, bardzo dużo, a ja do tego znosiłem to o wiele gorzej niż podczas wypadu na Pomorze. Wydatnie pomagała w tym charakterystyka trasy, z nielicznymi fragmentami pod osłoną drzew. Przerwy robiliśmy czasem co dosłownie 20 minut, bo kręci się Ziemia wokół Słońca, a dostać można szału z gorąca. Na jednej z nich na ok. 140 km wypiliśmy po wiadrze wody i zamieniliśmy parę zdań z Polakami robiacymi taką samą trasę, ale rozbitą na kilka etapów. W momencie wsiadania na rower pomyślałem jedynie "o k⁎⁎wa, nie podoba mi się to", bowiem przeszły mnie silne dreszcze z zimna. 36 stopni, a mną telepie? Za⁎⁎⁎⁎ście. Następne 20 minut jechałem co prawda na przodzie, ale z każdą minutą izolowało mnie od otoczenia. Szczęśliwie wjechaliśmy właśnie do miasta, w którym oznaczone miałem netto i można było uzupełnić płyny, a także zjeść coś byle nie słodkiego. Od razu wszedłem na teren sklepu i ach, gdyby tylko zrobić coś na wzór heatmapy ze Stravy, mógłbym dostać etat w Ministerstwie Głupich Kroków. Piwo zero, izotonik, loda (nie wiem co mnie wzięło na niego xD) i słoną bułkę kupowałem przed blisko 20 minut. Kompletny nieogar. Całe szczęście, że spożycie ww. przyniosło pozytywny efekt i wróciłem do żywych. Ruszyliśmy dalej, jednak kręcenie przychodziło nam z coraz większym trudem. Po przerwie w Słubicach na domiar złego, przyszło nam jechać już nie tylko w 35 stopniach, ale także z porywistym wmordewindem. Zmiany zupełnie się posypały i mieliśmy fragmenty z jazdą po 22-24 km/h. Szczęśliwie, choć kierunek wiatru miał pozostać taki sam, na szczęście jego siła zmalała i jakoś pchaliśmy własne kropki na mapie.

Niestety wraz z zapadaniem zmroku, zauważyłem że lampka znajomego zostaje coraz częściej z tyłu. Spowodowane to było wyczerpaniem i problemami żoładkowymi. Niestety na 270 km., na kolejnej przerwie, podjął decyzję, że nie warto ryzykować rozwalenia sobie mordy o beton w letargu i ogarnął sobie nocleg 15 km dalej. Bardzo mądra decyzja, a przy okazji rzucona pułapka w moją stronę, bowiem nocleg był atrakcyjny cenowo, w pokoju były 3 łóżka, a w nocy istniało spore ryzyko kilkugodzinnych opadów deszczu. Walka jaką stoczyłem ze sobą, zdając sobie sprawę, że pękła ledwo połowa trasy, a ja zdecydowanie nie mam dobrego dnia, to były poważne ciężary.

Wygrałem ją jednak, w czym istotny wpływ miał nasz forumowy koleżka @npnptcn, który z d⁎⁎y wywołał mnie do tablicy na privie. Lepiej sprawdźcie swoje telefony, czy nie macie pod klapką od baterii włożonej pluskwy. Pocieszył mnie, że może lać przez wiele godzin lub tylko chwilę... co sprawdziło się w najoptymistyczniejszym wariancie i zaledwie 20 minut jechałem w deszczu. Los był aż nadzbyt łaskawy, bo przez kolejne 2 godziny jechałem nonstop po kałużach, które wskazywały na potężną ulewę, która tamtędy przeszła. W nocy szło mi całkiem w porządku, przerw nadal było dużo, ale waty ruszyły się nieco w górę. Odliczałem czas do wschodu słońca i gdy zaczynało powoli jaśnieć, wiedziałem że już dokręcę do końca. Niewiele robiłem sobie nawet z wiatru, który tylko na nielicznych fragmentach pokazywał rogi i miał coś do powiedzenia. Ostatnie 4 godziny jazdy nieśmiało określę jako mój popis, bowiem całkowicie udało mi się zdominować zmęczenie i wykręcić ok. 230W NP. Jeszcze rok temu w moim stałym programie dłuższych wypadów było to, że nie miałem siły na depnięcia w końcowych fragmentach, a dzisiaj jedynie bardzo słaby tydzień pod kątem snu i upał, spowodowały męczarnie. Ostatecznie po ponad 26 godzinach udało mi się dojechać do celu podróży i zeżreć na plaży najpyszniejszą pizzę świata, popitą równie dobrym browcem. Kwestia ta nie jest kwestią sporną xD

PS. W jakiś sposób Bryton ukradł mi kilka km, ale jak dokładnie, to pozostanie już jego słodką tajemnicą.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość8piorunów

@Furto mówiłem, popieprzony pojebaniec i za to go kocham ;D psycha jak noga i forma, nie do zdarcia! Szacunek.

Co do wywołania, to po prostu czasami czuję pismo nosem xD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Wybierz Społeczność

57piorunów

Nie chcę nic mówić, ale polscy pielgrzymi udający się do miejsc świętych to albo jakiś błąd w matrixie albo znak od Boga, że może lepiej siedzieć w domu. W latach 2001-2026 odnotowano łącznie 42 poważne wypadkipolskich autokarów. Zginęło w nich 148 osób, a około 846 zostało rannych. Osiem z tych zdarzeń dotyczyło wyjazdów pielgrzymkowych, co stanowi około 19 proc. wszystkich wypadków. Ich skutki były jednak nieproporcjonalnie tragiczne: w katastrofach autokarów z pielgrzymami zginęło 85 osób, czyli ponad 57 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych, a około 233 zostały ranne - mniej więcej 28 procent ogółu rannych.

[Tu można włączyć podkład muzyczny z Archiwum X]
W Europie działa co najmniej kilkadziesiąt dużych sanktuariów maryjnych, a po uwzględnieniu lokalnych miejsc kultu ich liczba idzie w setki. Miejsca te są odwiedzane każdego roku przez tysiące Polaków. Spośród ośmiu opisanych wypadków polskich autokarów pielgrzymkowych aż cztery były związane z wyjazdami do Medziugoria. Oznacza to, że cel ten odpowiada za 50 procent wszystkich zdarzeń uwzględnionych w zestawieniu.

1 lipca 2002, Balatonszentgyörgy, Węgry
20 zabitych, 31 rannych. Autokar przewrócił się i wpadł do rowu w trakcie wyjazdu do Medziugoria.
Źródło: https://www.gov.pl/web/wegry/pamiec-o-ofiarach-wypadku-autokaru

30 września 2005, Jeżewo Stare, Polska
Autokar z maturzystami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy zderzył się z ciężarówką i spłonął. Zginęło 13 osób, w tym 10 uczniów, a ponad 40 zostało rannych.
Źródło: https://tvn24.pl/polska/wypadek-autokaru-pod-jezewem-jedenastu-maturzystow-zginelo-wyroki-ws-katastrofy-ra484467-ls3415945

16 czerwca 2007, Beled, Węgry
W trakcie powrotu z Medziugoria do Łodygowic, autokar zjechał z drogi i dachował; podejrzewano zaśnięcie kierowcy. 1 osoba zginęła, 28 pielgrzymów zostało rannych.
Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-tragiczny-wypadek-polskiego-autokaru%2CnId%2C821400

22 lipca 2007, Vizille koło Grenoble, Francja
26 zabitych i 24 rannych. W drodze powrotnej z sanktuarium La Salette, autokar wypadł z górskiej drogi, spadł w przepaść i stanął w płomieniach.
Źródło: https://tvn24.pl/swiat/tragiczny-wypadek-polskich-pielgrzymow-we-francji-ra29025-ls3602400

29 sierpnia 2019, Klewki pod Olsztynem, Polska
Autokar z 41 pielgrzymami jadącymi do Gietrzwałdu przewrócił się podczas unikania samochodu wykonującego niebezpieczny manewr. Do szpitali przewieziono 29 osób, bez ofiar śmiertelnych.
Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-wypadek-autokaru-z-pielgrzymami-29-osob-w-szpitalach%2CnId%2C3174676?

5 lipca 2022, Moisei, Rumunia
Pielgrzymka do sanktuariów Rumunii i Bałkanów. Autokar z 49 Polakami zjechał z drogi i uderzył w budynek. Zginął kierowca, 8 osób zostało rannych.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-07-05/rumunia-wypadek-polskiego-autokaru-media-nie-zyje-kierowca/

6 sierpnia 2022, autostrada A4 koło Varaždinu, Chorwacja
12 zabitych i 32 rannych, w tym 19 ciężko. Autokar udający się do Medziugoria zjechał z autostrady do rowu.
Źródło: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1391755%2Cpilne-wypadek-polskiego-autobusu-w-chorwacji-zginelo-11-osob-wielu-rannych

16 sierpnia 2026, Mezőkeresztes, Węgry
12 zabitych, kilkadziesiąt osób rannych, 40 pozostawało pod opieką medyczną. Autokar zjechał z autostrady M3 i przewrócił się. Poalcy wracali z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny na Podkarpacie.
Źródło: https://rzeszow.uw.gov.pl/aktualnosci/tragiczny-wypadek-na-wegrzech-zgineli-mieszkancy-podkarpacia

Inne głośne wypadki polskich autokarów:
29 lipca 2001, okolice Kostenca, Bułgaria
Polski autobus zderzył się z jadącą przed nim ciężarówką. Zginęła 1 osoba, a 5 zostało rannych.

26 sierpnia 2001, Nowe Miasto nad Wagiem, Słowacja
Kierowca autokaru, próbując uniknąć zderzenia z szybko nadjeżdżającym samochodem osobowym, zjechał z dwumetrowej skarpy. Pojazd przewrócił się na bok. Zginęła 1 osoba, a 15 zostało rannych.

4 lipca 2002, Górna Austria
Polski autokar jadący na wycieczkę do Włoch i San Marino uległ wypadkowi. Zginęły 2 osoby, a 5 zostało ciężko rannych.

14 lipca 2002, okolice Devy, Rumunia
Autokar wiozący 47 polskich dzieci na kolonie do Bułgarii uległ wypadkowi około 400 kilometrów od Bukaresztu. Zginęło 6 osób, w tym pięcioro dzieci, a kilkanaście zostało rannych.

27 października 2003, Egipt
Autokar z polskimi turystami, wracający z wycieczki z Kairu do hotelu w Hurghadzie, wypadł z drogi i dachował. Zginęło sześciu polskich turystów, egipski kierowca oraz przewodnik. Rannych zostało 21 osób.

20 stycznia 2005, autostrada na północ od Chemnitz, Niemcy
Autokar kursujący z Wałbrzycha do miast w południowych Niemczech uległ wypadkowi. Ciężko rannych zostało 9 osób, a kolejnych 20 odniosło lekkie obrażenia.

14 maja 2005, Czechy
Polski autokar spadł z trzymetrowej skarpy po tym, jak pod jadącym pod górę pojazdem zarwało się pobocze. Rannych zostało 15 osób, w tym 3 ciężko. Autokarem podróżowali głównie rodzice z dziećmi uczestniczący w Rajdzie Poczty Polskiej.

koniec maja 2005, Mohelnice, Czechy
Autokar przewożący polskich turystów wracających z Chorwacji uległ wypadkowi niedaleko Szumperka. Lekkie obrażenia odniosło 19 osób.

13 kwietnia 2006, Egipt
Autokar z 20 polskimi turystami, jadący z Szarm el-Szejk do Kairu, uległ wypadkowi. Zginęła 1 osoba, a 9 zostało rannych.

czerwiec 2007, Niemcy
Autokar jadący z Olsztyna do Paryża uległ wypadkowi. Rannych zostało 9 osób.

8 sierpnia 2007, okolice Dunkierki, Francja
Polski autobus przewrócił się na zjeździe z autostrady prowadzącym na parking. Zginęły 3 osoby, a około 25 zostało rannych.

29 marca 2008, okolice Wels, Austria
Polski autokar zjechał z autostrady i przewrócił się. Zginęła 1 osoba, a około 40 zostało rannych.

11 lipca 2008, okolice Inđiji, Serbia
Autokar przewożący 66 polskich turystów wracających z Bułgarii uległ wypadkowi około 20 kilometrów od Belgradu. Zginęło 6 osób, a 13 zostało ciężko rannych.

27 lipca 2008, San Donà di Piave, Włochy
Polski autokar przewożący 71 turystów przewrócił się na północy Włoch. Rannych zostało ponad 20 osób.

15 sierpnia 2008, zachodnia Rumunia
Autokar wiozący 46 polskich uczniów wpadł do rowu. Rannych zostało 26 uczniów oraz bułgarski kierowca pojazdu.

5 września 2009, autostrada Stambuł–Ankara, Turcja
Autokar, którym podróżowało po Turcji 45 Polaków, uległ wypadkowi. Rannych zostało 6 osób.

26 czerwca 2010, okolice Antwerpii, Belgia
Polski samochód dostawczy uległ wypadkowi na autostradzie E34. Zginęły 3 osoby, a 4 zostały ciężko ranne.

1 lipca 2010, Bawaria, Niemcy
Polski autobus jadący w kierunku Norymbergi zderzył się z ciężarówką. Poszkodowanych zostało około 30 osób.

26 września 2010, autostrada A10 pod Berlinem, Niemcy
Samochód osobowy uderzył w polski autokar przewożący 47 pasażerów. Zginęło 14 osób, a 28 zostało rannych.

4 października 2010, okolice Wollina, Niemcy
Polski bus uległ wypadkowi na autostradzie A2 niedaleko Poczdamu. Zginęły 2 osoby, a 5 zostało rannych.

4 grudnia 2010, okolice Brunszwiku, Niemcy
Polski autokar liniowy jadący do Brukseli uległ wypadkowi na autostradzie A2. Rannych zostało 14 osób, w tym 3 ciężko.

noc z 15 na 16 kwietnia 2011, okolice Chemnitz, Niemcy
Polski autokar liniowy zjechał z pasa, wpadł do rowu i przewrócił się na bok na autostradzie A4. Rannych zostało 11 osób.

4 sierpnia 2011, pogranicze stanów Nowy Jork i Pensylwania, USA
Autokar przewożący 28 Polaków uległ wypadkowi. Rannych zostało 17 pasażerów; ich obrażenia nie były poważne.

12 sierpnia 2011, Magyarcsanád, Węgry
Autokar na polskich tablicach rejestracyjnych wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewa. Nikt nie został ranny.

30 sierpnia 2011, okolice Sebeș, Rumunia
Autokar wiozący uczniów łódzkiej szkoły muzycznej z festiwalu w Bułgarii zderzył się z ciężarówką. Rannych zostało 20 osób.

26 września 2011, Černá Hora pod Brnem, Czechy
Autokar z 29 polskimi turystami wracającymi z wakacji w Chorwacji wpadł do rowu. Wszyscy poszkodowani odnieśli lekkie obrażenia.

28 listopada 2011, Porta Westfalica, Niemcy
Autokar przewożący ponad 40 Polaków najechał na ciężarówkę ze żwirem na autostradzie A2. Lekkie obrażenia odniosło 12 osób.

15 lutego 2012, Saksonia, Niemcy
Polski autobus z 49 osobami na pokładzie wpadł w poślizg i uderzył tyłem w filar wiaduktu na autostradzie A4. Zginęła 1 osoba, a 7 zostało lekko rannych.

22 maja 2012, okolice Šumperka, Czechy
Autokar wypadł z drogi między miejscowościami Rovensko i Postřelmůvek. Kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Rannych zostało 6 osób.

6 czerwca 2012, okolice Drezna, Niemcy
Autokar zderzył się z ciężarówką na autostradzie A4. Lekko rannych zostało 25 pasażerów; nikt nie zginął.

25 sierpnia 2012, północna Serbia
Polski autokar wycieczkowy wracający z Bułgarii uległ wypadkowi na autostradzie. Pasażerowie nie odnieśli obrażeń, lecz zginęło trzech serbskich policjantów, w których wjechał pojazd.

11 września 2012, okolice Miluzy, Francja
W wypadku polskiego autokaru w Alzacji zginęły 2 osoby, a ponad 40 zostało rannych.

19 lipca 2014, okolice Drezna, Niemcy
Polski autokar zderzył się z ukraińskim autokarem oraz mikrobusem. Zginęło 11 osób, a 69 zostało rannych.

11 lipca 2017, okolice Feketića, Serbia
Polski autokar wracający z Grecji wypadł z drogi i przewrócił się na autostradzie. Zginęła 1 osoba, a 25 zostało rannych.

Źródło: https://www.rp.pl/wypadki/art45004551-katastrofy-polskich-autokarow-bilans-najgrozniejszych-zdarzen-od-dekad

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

81piorunów

Właśnie ewakuowalem się z pola namiotowego. Chcieliśmy zrobić sobie z rodziną i przyjaciółmi biwak nad rzeką a zastał nas mega hałas pijaństwo i krzyki. To miało być zwykle pole namiotowe a nie imprezowania z główną muzyka do późna w nocy. Poprosiliśmy tych ludzi żeby przestali już puszczać te muzykę to.ten prowadzący zaczął z nas drwić. O godzinie 23 spakowaliśmy namioty i wróciliśmy do domu. Jechałem godzin spowrotem. Moje najbardziej nieudane nocowanie na polu namiotowym w życiu. Była główna muzyka, pijaństwo, krzyki i szyderstwa. A byliśmy z dziećmi, na polu też były dzieci. O 1 w nocy już byliśmy spowrotem w domu.

Autorytet3piorunów

@DexterFromLab Ludzie lubią hałas, głośną muzykę, szczekające psy. Cisza sprawia że się gubią, zaczynają myśleć, są zmuszeni do rozmowy z rodziną, a do tego trzeba jeszcze mieć temat do rozmowy. Hałas jest bardziej swojski, bo mają go przez cały tydzień w robocie, a cisza jest niepokojąca, groźna...

Osobistość1piorunów

@DexterFromLab Ale tak jest dzisiaj praktycznie wszędzie. Jedź do centrum miasta to masz turystów, żebraków, psy, hałas, imprezy itp... Na plaży miejsca nie da się znaleźć.

No dobra jak nie nad morze i do miasta to gdzie wszyscy jadą? Nad jezioro, i znowu robią to samo, psy, hałas, imprezy i całe okoliczne menelstwo się zlatuje.

Na kemping? Tak samo jak u Ciebie.

Wydasz kupę siana na agroturystykę? Gwarantuje Ci, że będzie parka za ścianą z psieckiem szczekającym w nocy, ewentualnie z wrzeszczącymi dzieciakami.

Góry jako tako się bronią jeszcze, przy gorszej pogodzie jest mniej ludzi na szlakach.

Coraz ciężej i coraz trudniej jest odpocząć. Trzeba naprawdę naszukać się jakiegoś miejsca na odludziu.

Pokaż więcej komentarzy (20)