pszemekFenomen
27piorunów#ekonomia #polityka #trump #truthsocial
Insider trading as a service, witamy we współczesnym świecie XD

Dołączył/a:
pszemekFenomen
27piorunów#ekonomia #polityka #trump #truthsocial
Insider trading as a service, witamy we współczesnym świecie XD

bojowonastawionaowcaMistrz
59piorunówTradycjonalistyczne bractwo lefebrystów, działające w 70 krajach świata, wyświęciło 1 lipca, bez zgody papieża czterech biskupów. Papież Leon XIV ostrzegł wcześniej, że taki krok oznaczał będzie schizmę, czyli rozłam w Kościele katolickim. #chrzescijanstwo #katolicyzm #lefebrysci

MerkuryFenomen
6piorunówSzanowni Państwo, Kochani moi,
Jako że mam czas, pieniądze i chęci to postanowiłem wreszcie zrobić kategorię A.
Na początek muszę zakupić całe umundurowanie no i chciałbym poznać wasze doświadczenia. Co warto, a co nie? Jakich producentów polecacie? Kurtka+spodnie czy może kombinezon? Za każdą poradę z góry dzięki.
PS: Jeżeli macie jakiś godny polecenia sklep w okolicach Warszawy będę wdzięczny.
#motocykle
@Merkury miałem już kilka ciuchów, jedyne co można powiedzieć to "to zależy".
Uniwersalnie polecam zacząć od Rebelhorn, Polska marka, dobre ceny. Nie rzucaj się na 3-warstwowe ciuchy, bo jak coś jest do wszystkiego... Przeciwdeszczowy kondon do plecaka, kurtka z podpinką, bielizna piłkarska z Decathlona, buty jakie ci sie spodobaja to będą dobre.
Do miasta jakieś jeansy z protektorami i kevlarem na d⁎⁎ie, do tego kurtka mesh.
Na off zupełnie inna bajka, ale podejrzewam że nie o to pytasz.
Na początek muszę zakupić całe umundurowanie
Też tak pomyślałem i wiesz co? Byłem w ku⁎⁎⁎⁎ko wielkim błędzie xD Na kurs chodzę w zwykłych spodniach i ochraniaczach pod nimi, kurtkę motocyklową mam ze sklepu i... dałem za nią 450 zł, na allegro 229 zł xD Myślę nad zakupem zbroi i noszeniem jej, pod zwykłą kurtką.
Odzież kup sobie pod to, co będziesz chciał robić na motocyklu. Zupełnie inne rzeczy kupisz do latania na mieście, inne w trasę, a jeszcze inne do sportowego ujeżdżania swojego rumaka i na to musisz mieć swój plan. Teraz poszedłbym w jeansy i pasującą kurtkę, do tego jakaś koszula na lekką zbroję jak jest gorąco. No i bielizna termoaktywna, to jest mus, bo wystarczy pocić się przez kilka minut, by całą trasę śmierdzieć.
Jedynie buty motocyklowe to dla mnie mus, bo jednak są wygodne na moto, a ja muszę uważać na kostki, do tego dobrze amortyzują podparcie się, gdy tego potrzebuję na ósemce i slalomie wolnym.
Fajnie jak kurtka spina się ze spodniami, to jest super, jak się wyginasz na maszynie, nie podwiewa ci pod plecy, gdy się pochylasz.
Mr.MarsGURU
8piorunówUkraiński minister spraw zagranicznych, Andrij Sybiha, w piątkowym oświadczeniu podkreślił, że wzajemne wsparcie obu państw jest niezbędne nie tylko w kontekście bezpieczeństwa regionalnego, ale także na drodze do integracji z Unią Europejską. Szef ukraińskiej dyplomacji, komentując

Piwniczak1991Osobistość
30piorunówSV650 może i bieda, może i totalny golas bez żadnych dodatków z zawieszeniem "rowerowym", ale jak do tej pory najfajniejsze moto jakim jeździłem (tzn: spełnia się przy moim trybie jazdy jako wozidło codzienne).
Nie żałuję przesiadki z 4 cylindrowca na 2 cylindrowego "widlaka" (pomimo mniejszej ilości koni mechanicznych).
Ba... po swoich doświadczeniach z innymi motocyklami, po paru przejażdżkach stwierdzam, że jestem zdecydowanie team 2 gary (nie próbowałem jeszcze trzech).
#motocykle #ankieta
Jaki silnik w motocyklu preferujesz?
56 głosów

Ja mam 3, ale tęsknię za V2.
jezdzilem r4 w bandicie, pozniej hornecie. Hornet chodzil super, ale tak od 6k obrotow.
Jezdzilem chwile v2 fajny na dole ale nuda u gory.
Paroma motocyklami tez sie przejechalem ale ostatecznie zakochalem sie w boxerze.
Tylko ma 1 wade, ze jest to jednak spory kloc. Ale moment ma fajny i ciagnie w miare do tych 6k obrotow.
TaxidriverGURU
40piorunówTransportery to za⁎⁎⁎⁎ste samochody.
Gdyby tylko diesle nie miały AdBlue, DPFów i były w V6 to były by to nad pojazdy.
A tutaj ktoś nie tylko poszedł w pneumatykę ale i nie bał się szarpnąć na felgi.
#vw #motoryzacja #uk

@Taxidriver toc dwa litry w gnoju robia robote, tylko ekologia przeszkadza :grinning:
Brytole są chyba najlepsi w customizowaniu transporterów.
MrGerwantGruba ryba
56piorunówMoskwa w płomieniach #rosja #wojnawnaukrainie #gownowpis

@MrGerwant aż mi się moje husarskie podboje przypominają (w Moskwie w 2017 roku rozgromiliśmy rusków w buskaczi aż miło)
MikuuuusLider
41piorunów
@Mikuuuus Niech napisze do cara, car pomoże.
intyLider
71piorunówRuskie straty na dzień 13.06.2026r.

Lewa pełna 💪 Mamy ponad 400 logistyki
Million to za mało, milion to za mało, sto milionów by się zdało!
tomilidzonsGURU
113piorunów
Gdzie z taką technologią do kraju trzeciego świata ;)
Szkoda tylko, że inpost nie jest polski.
boogieLider
89piorunówOstatnio trafiłem na miejsce, które kompletnie zmienia postrzeganie szkockich krajobrazów. Jeśli będziecie w okolicach St Andrews (KY16 8QH), koniecznie zajrzyjcie do Scotland's Secret Bunker.
To miejsce to wehikuł czasu do czasów Zimnej Wojny. Z zewnątrz wygląda jak zwykły, niepozorny domek na farmie, ale po wejściu do środka schodzicie głęboko pod ziemię. Całość to ogromny kompleks, który miał służyć jako rządowe centrum dowodzenia w razie ataku nuklearnego na Wielką Brytanię.
Jest tam autentycznie „zimnowojenny” vibe – stare systemy łączności, mapy sztabowe, pomieszczenia dla VIP-ów i masa sprzętu z epoki, który wygląda, jakby przed chwilą ktoś go zostawił.
Dla fanów historii, technologii czy po prostu ciekawych, nietuzinkowych miejscówek – pozycja obowiązkowa. Tylko przygotujcie się na to, że na dole jest dość chłodno, więc warto mieć jakąś bluzę nawet w lecie!
Dane techniczne:
* Powierzchnia: Około 24 000 stóp kwadratowych (czyli ok. 2 230 m²). Dla porównania, powierzchnia użytkowa jest często opisywana jako odpowiadająca wielkością dwóm boiskom piłkarskim rozłożonym na dwóch poziomach.
* Głębokość: Obiekt znajduje się 100 stóp (ok. 30 metrów) pod powierzchnią ziemi. Sam wykop pod budowę był jeszcze głębszy – miał około 40 metrów, aby pomieścić fundamenty i warstwy ochronne.
* Pojemność (personel): Bunkier zaprojektowano tak, aby mógł pomieścić do 300 osób.
* Konstrukcja: Obiekt został wykonany jako dwupiętrowy blok biurowy, zatopiony w ogromnej ilości betonu zbrojonego (ściany mają do 15 stóp grubości). Do bunkra prowadzi 150-metrowy tunel wejściowy, zabezpieczony pancernymi drzwiami o masie 1,5 tony każda.
Ciekawostki operacyjne:
* System "Hot Beds": Z uwagi na ograniczoną przestrzeń sypialną (6 dormitoriów dla 300 osób), w przypadku pełnej mobilizacji obowiązywał system „gorących łóżek”. Personel pracował zmianowo – gdy jedna osoba kończyła 6-godzinną zmianę, przekazywała swoje miejsce do spania osobie z kolejnej zmiany.
* Przeznaczenie: To było główne centrum dowodzenia na wypadek nuklearnego ataku na Wielką Brytanię. Znajdowało się tam m.in. biuro dla Sekretarza Stanu ds. Szkocji, studio nadawcze BBC (do komunikacji z krajem) oraz pełne zaplecze logistyczne (kuchnia, kaplica, sala kinowa/odpraw).
Więcej fotek w komentarzach.

4
@boogie ale czad
CzarmielInspirator
53piorunówPo czwartkowych spotkaniach zawodowych z klientami, udało się „na powrocie” wstrzelić w piątkowe otwarcie przełęczy. Pierwszy dzień w nowym sezonie! Super, bo pusto jeszcze, a pogoda wyśmienita. Na dole trochę ciepło, bo 30+, ale u góry ~20’C. Jeszcze widać resztki zimy. Wpadły Furkapass, Oberalppas, Neufenpass, Lucomagno i Grimselpass.
Jedyna uwaga, to że przy uzupełnianiu pęknięć asfaltu po zimie masą bitumiczną, drogowcy na wierzch sypią taki pyłek, który przy przejeżdżaniu powoduje lekki poślizg, a że tego nie widać, to można się zdziwić na winklach.

Serio minus 20?
Cori01Osobistość
133piorunówBEZ PRACY NIE MA KOŁACZY
part 5 - stażystka w urzędzie miejskim
Otrzymany staż był dla mnie wybawieniem ze stresującej atmosfery i trudnych godzin pracy w szkole jako sprzątaczka. Staż miałam przez 6 miesięcy i zarabiałam wtedy za niego 900 zł miesięcznie. Tyczył się on działu gospodarki odpadami komunalnymi.
Byłam odpowiedzialna za przyjmowanie petentów od 7:30 do 15:30 w gabinecie w którym oprócz mnie siedział mój przełożony, a w łączonym obok gabinecie siedziała druga pracownica działu. Oprócz rozmawiania z ludźmi, musiałam segregować dokumentacje i przygotowywać wnioski oraz masę niepotrzebnych zajęć, które ryły beret, żeby tylko zapchać czymś czas.
Atmosfere wspominam dobrze, miałam tylko dwóch współpracowników z którymi bardzo fajnie się rozmawiało. Mój bezpośredni przełożony też spełniał swoją rolę, uczył mnie obowiązków, poprawiał jak trzeba było i bronił przed złośliwymi patentami - często dość ostro, nie pozwalał sobie na brak szacunku i wchodzenie na głowę.
Zaczynając od minusów tej pracy. To niestety żeby udawać, że coś się robi, przełożony wymyślał mi jakieś obowiązki typu skreślanie niepotrzebnego fragmentu w wnioskach, które wydrukowały się z błędem. Moim zdaniem wystarczyłoby mówić ludziom, by go zignorowali, a nawet jakby wypełnili to przecież i tak by się nic stało. Pamiętam jak w dzień w dzień przez osiem godzin dziennie jak ten robot siedziałam i skreślam te fragmenty chyba przez miesiąc xd to samo było z workami na śmieci, moim zdaniem wystarczyłoby umieścić je w kartonach przy wejściu i powiedzieć do petentów żeby wzięli je sobie z każdego koloru. Jednak żeby mi się nie nudziło, dał mi za zadanie układanie kostek z tych worków zawierające każdy z koloru. Do dziś pamiętam smród tego plastiku. No i dla mnie szczególny minus, to to, że ludzie tam serio żyli na zasadzie wchodzenia w tyłek burmistrzowi - cringe jakich mało.
Przez tą pracę nawet polubiłam pracę z ludźmi, w sensie fajnie nawet się rozmawiało z petentami, tłumaczyło im co i jak wypełnić. Wiadomo trafiali się upierdliwi i chamscy ludzie. Najlepsza była typowa Karen która przyszła i miała wypełnić chyba 5 różnych wniosków, które dotyczyły się wszystkich jej nieruchomości. Zrobiła awanturę, że czemu ona ma coś wypełniać i że czemu tak dużo. Wniosek tyczył się zmniejszenia opat za śmieci z łączna deklaracja osób na zamieszkiwanej nieruchomości, więc taka landlordka powinna się cieszyć ale jak to Karen zrobiła awanturę i zanim wypełniła wnioski, musiała zrobić show - ale większy show zrobił mój przełożony, który elegancko ją wyjaśnił.
Przez to, że opłaty za śmieci były od osoby więc ludzie często kręcili, że zamiast 5 w domu są np tylko 2. Więc zabawne było to jak córka na własną matkę pisała donosy, że oszukuje z ilością osób na wniosku.
Był też stały bywalec w urzędzie - wszystkim znany pieniacz, który raz przyszedł do urzędu z siekierą bo chciał coś wymusić, ale już nie pamiętam co. Pamiętam że przyszedł do mojego działu i gadał jakieś teorie
spiskowe, no ale generalnie nie wydawał się groźny xd taki miejski wariat.
Była też jedna bardzo wzruszająca dla mnie sytuacja. Przyszła do mnie kobieta między 70-80 rokiem życia złożyć wniosek i na wniosku podała dwie osoby, siebie i męża. Zapewniała mnie, że mieszka z mężem i coś tam nawet o nim opowiadała. Odkładając jej wniosek do teczki pod jej adres domu. Zobaczyłam poprzedni wniosek z deklaracja na 1 osobę i dołączonym aktem zgonu jej męża(nazwisko się zgadzało). Pamiętam jak chciało mi się płakać jak sobie uzmysłowiłam, że ta pani "zapomniała" że jej mąż nie żyje. Zwłaszcza że to była taka ciepła i miła babuszka, wyraźnie już trochę nie ogarniajaca rzeczywistości.
Fajnym motywem było też to, że te osoby które nie zlozyly wniosku, miały wizytację osobista w domu. Jeździłam wtedy z stała pracownica urzędu, która miała obsesję na punkcie bakterii i po każdym dotknięciu czyjeś dłoni czy klamki w domu dezynfekowala sobie ręce - wyraźnie ludzie ja brzydzili. Było to ciekawe doświadczenie bo widziałam cały przekrój społeczeństwa jak kto żyje, od biednych po tych bogatszych, moja wścibskość byla wtedy nieźle dokarmiana xd
Z moim przełożonym robiliśmy też kontrolę czy ktoś dobrze segreguje odpady. Największy przypał był dla laboratorium, które odpadki biologiczne wyrzucali do zwykłego kontenera, czyli próbki krwi, strzykawki, waciki wszystko było w tym kontenerze. Pani z labu w niezłą panikę wpadła jak to wyszło - niestety nie pamiętam jak to się skończyło.
Podsumowując: myślę że pracownicy urzędu mają dobre życie zawodowe o ile potrafią w intrygi i "grę o tron" . Jest to zawód w którym na prawdę trzeba widzieć komu się podlizac. Z drugiej strony jest to też urozmaicone zajęcie i jak ktoś ma swój osobny gabinet to już wgl pełna wygoda, bez cholernego open space i natłoku bodźców. Zarobkowo chyba te nie jest źle z tego co wiem. Raczej też się tam nienapocisz xd chociaż pewnie to zależy od działu. No i godziny pracy są super bo zazwyczaj zaczyna się od 7, a o 15 fajrant.

Ja miałem ankietę 100% zadowolenia :smiley:
Przez 8 msc pracowałem w KRK i wydawałem wnioski dla klientów. Ludzie się wracali z refleksją że tacy urzędnicy powinni być wszędzie. Duma so much :grinning:
Teście pracują w budżetówce już prawie 20 lat, łącznie razem zarabiają prawie 15k na rękę - nie dziwię się że nie planują pracy zmieniać, jest im po prostu wygodnie.
wiekdwudziesty_plMocarz
12piorunówDo 31 maja 2026 w Muzeum Gdańska prezentowana jest wystawa czasowa "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy". Celem autorów jest przybliżenie służby Pomorzan w siłach zbrojnych III Rzeszy w latach 1942 – 45 oraz ich dalszych losów w PRL i III RP.\ \

bojowonastawionaowcaMistrz
104piorunówLiderka skrajnie prawicowej niemieckiej partii AfD Alice Weidel wygłosiła płomienne przemówienie, w którym zapowiedziała, że gdy obejmie władzę będzie starać się doprowadzić do "pojednania z Rosją". #wiadomosciswiat #politykazagraniczna #niemcy #rosja #owcacontent

dez_GURU
47piorunów
Mogliby być blisko tego jak wygląda Kanada czy Norwegia. Plus ludnościowo mogli budować ogromny rynek wewnętrzny, oddziaływać na kraje byłego Sojuza.
Ale są mordorem, a tępe orki zamiast tworzyć, budować, rozwijać potrafią tylko niszczyć, mordować i deprawować.
walus002Fanatyk
38piorunówRozmowy z rosyjskimi jeńcami przed wymianą.
Optymizm uderzający.
https://streamable.com/k6wfur

Idealni na mięsne szturmy, tyle że szczęściarze bo za pierwszym podejściem im się udało.
@walus002 karmieni, pilnowani, leczeni... Ten dziadek 62 lata co mu już zdrowie nie pozwala to by się zdziwił, jakie kaleki o kulach posyłają do szturmu. Jeszcze się chłop zdziwi, że kontakt wciąż obowiązuje, a ciała to ma na dwa tygodnie bez racji żywnościowej
intyLider
92piorunówRuskie straty na dzień 08.05.2026r.

Wynik iście paradny ;))
@inty przygotowania do parady idą pełną par(ad)ą :grinning:
intyLider
83piorunówRuskie straty na dzień 06.05.2026r.

Ma ktoś jakąś wiedzę, nawet ze źródeł którym nie można ufać, jaki procent eliminated personel bezpowrotnie staje się nawozem do słoneczników a ile trafia znów na front jako kolejne mięso armatnie?
onomatorychuKompan
19piorunówJa tylko kciałem powiedzieć, że kocham Pana @Mikuuuus i hejto, że mogem sobie tutaj pooglądać filmiki z #wojna
Mój codzienny rytuał.
Mimo zobaczenia tysięcy ruskich twarzy w których wleciał dron - nadal jestem tym przerażony. Nadal współczuję. Wiem, że część z nich to tęgie sk⁎⁎⁎⁎syny, dla których taka śmierć to lekka kara, ale wiem też, że sporo z tych chłopów jest tam, bo musi, a nie bo chce. Gówno wiedzą o czymkolwiek. Jeszcze 2 tygodnie temu pili wódę za Uralem i zbierali jagody, a dzisiaj rozpierdala im ryj dron kilka tysięcy kilometrów dalej w wojnie, o której wiedzą tyle, że jakieś hitlery som, bo tak powiedzieli w telewizorni.
Te filmiki są przerażające, ale jednocześnie uzależniające. Patrzę przez palce.
Dziękuję @Mikuuuus za wytrwałe dodawanie.
@onomatorychu niech ktoś kompetenty mnie poprawi, ale zdaję się nawet kacapy nie posyłają masowo mobików na front, a tylko takim można jeszcze współczuć. Cała reszta jest tam dla kasy, więc wszyscy co do jednego to sk⁎⁎⁎⁎syny, i nieważne jakie pobudki nimi kierowały, gdy poszli do biura werbunkowego.
@onomatorychu
Mój śp. dziadek zwykł mawiać „czy byka jaja bolą, jak się krowa cieli?”.
Rozumiesz? Taka już ich „sudźba” (jak się interesujesz ex ZSRR, to znasz termin - to ta wspaniała rosyjska kultura determinowana przez zewnętrzny „los”).