AmAdOsobistość
46piorunówSpożyłem niebotyczne ilości wiejskich wyrobów wędliniarskich oraz szarlotki i boli mnie brzuch.
Chyba spisze testament.
@AmAd widzę że jesteśmy dziś na tej samej diecie
Dołączył/a:
AmAdOsobistość
46piorunówSpożyłem niebotyczne ilości wiejskich wyrobów wędliniarskich oraz szarlotki i boli mnie brzuch.
Chyba spisze testament.
@AmAd widzę że jesteśmy dziś na tej samej diecie
StaryPijanyFenomen
27piorunówz czym najchetniej jecie fasolke po bretonsku? ja dzis musialem z ziemniakami, choc wole z chlipkiem, ale chlipka nie mialem.
zdjecie wygenerowane przez aj aj
z czym fasolka?
259 głosów

Z kiełbasą
@StaryPijany U mnie w rodzinie je sie z frytkami :grinning: dajesz na talerz frytki a fryty polewasz fasolka, jak raz w restauracji moja mama tak chciala by jej podano to kucharz odmowil i przyniosl na osobnych talerzach:D
enderwigginAutorytet
8piorunówJakieś dwa tygodnie temu przestałem wiedzieć gdzie są moje słuchawki. No ale zgodnie z moimi zasadami w dalszym ciągu twierdziłem, że nie zostały zgubione... Tylko nie wiem gdzie są. Ostatnią rzeczą którą zgubiłem były klucze od chawiru jak miałem 12 lat.
Moja rada dla wszystkich szukających - te itemy nie zostały zgubione. Tylko nie wiecie gdzie są.
@enderwiggin dlatego mam kilka par etatowych słuchawek zawsze któreś są w stanie zagubienia a któreś w użytku a jakieś inne w garażu xd
ja mam tak ze im mniej szukam tym szybciej znajduję XD
gdzieś coś przy okazji i pyk jest
AmAdOsobistość
13piorunówJazda do roboty jebane nieroby!
Już godzinę pocę się na trenażerze.
Wentylator nie przyszedł na czas.
Życie sportowca amatora pasibrzucha jest wspaniałe.
Pozdrawiam wszystkich wstających w ten środowy poranek z myślą że jest robota do zrobienia.

Ty weź! Dałeś czarno-białe zdjęcie i myślałem, że mu się odeszło...
TrypsynaLider
22piorunów15 104 + 20 = 15 124
Pedał odbyty. Wentylator zamówiony, jutro powinien przyjść. Przyzwyczaiłam się już do cieknącego potu, ciekawe czy sporą różnice odczuję. 😀
Pojutrze planuje test FTP.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

po co Ci wiatrak :thinking_face: wpisz w wierszu poleceń ftp adres_serwera status -v
@Trypsyna ja mam taki zwykły trenażer force ale też wiatrak sobie zamówiłem bo po godzinie-poltorej pedałowania mam kałuże
Felonious_GruLider
33piorunów* Wybierz się na urbex do opuszczonego lub zapomnianego miejsca
Byłem. Za bardzo nie powiedziałem, bo mokro, ciemno, a haszcze większe niż ja. No to pojechałem w drugie miejsce i się okazało, że już nie jest zapomniane - pojawiła się brama i tabliczka, których w zeszłym roku nie było...
* Po najbliższym deszczu przeskocz przez 20 kałuż (i nie nabaw się przy tym kontuzji)
Uwierzcie na słowo, co się oskakałem to moje (wincyj niż 20 próbując dostać się do ruin wiatraka), tym samym mogę sobie zaliczyć trzecie:
* Weź udział w jednej ze sportowych aktywności, której dawno nie robiłeś
Aktualny status zadań: 3/6

@Felonious_Gru ej fajne te wyzwania. Czeba było plusować. :neutral_face:
@Felonious_Gru chciałbym to zobaczyć na żywo.
AmAdOsobistość
42piorunówJest to moje ostatnie #jesiennewyzwania
* Posprzątaj swoją piwnicę/garaż/schowek
Miałem już ograniczony reżim czasowy ale udało się poukładać narzędzia w skrzynkach, odgadnąć blat i chemię do samochodu. Popakować jakieś zaległe kleje i cementy, odkurzyć podłogę i wywalić śmieci. Wiem że zapewne większość z was moze w swoich garażach jeść z podłogi ale u mnie to i tak jest bardzo dobrze.

Kanał ❤️❤️❤️❤️ zadraszczam 💪
Gdzie mieszkasz, bo miałbym zastosowanie do kanału :stuck_out_tongue_winking_eye:
mnchk676Tytan
53piorunówSiemanko,
moje pierwsze z wylosowanych zadań:
Posprzątaj swoją piwnicę/garaż/schowek
Poszłoo, i to sprawniej niż myślałem. Wywaliłem dużo "przydasiów", a kiedyś miałem z tym mega problemy. Także bardzo się cieszę. Z wielu pudeł zrobiono matrioszki i uwolniło to masę przestrzeni
Nigdy bym nie obstawił, że będę miał jakieś miejsce na półkach, a tu cyk.
Wrzucam fotki przed i po.

Jakbym miał taką dużą piwnicę, to bym sobie inaczej życie ułożył xD
@mnchk676 jak nienawidzę tych pseudo boksów, wydzielenie kawałka gruntu blachą przez patodeweloperkę i wołanie 20k, jakby tego nie dało się wymurować. Dodatkowo kubatura typu tramwaj, że ułożyć tam cokolwiek to wyzwanie.
WujekAlienLider
17piorunów
@WujekAlien dobry taki nie za słodki.
AmAdOsobistość
36piorunówNo kochani to lecę za ciosem.
Kolejne wyzwanie:
* Zrób naszyjnik z jarzębiny
I proszę bardzo wracając z muzeum znalazłem drzewko i zmontowałem taki o to naszyjnik.
Może trochę za krótki ale proszę bardzo.
Nie jest to moje ostatnie słowo.

@AmAd fajna koszula, gdzie kupiłeś?
@AmAd to jutro prosimy zdjęcie z pracy z naszyjnikiem :stuck_out_tongue_winking_eye:
AmAdOsobistość
42piorunówKurde nie wiem jaką kurtkę założyć czy jesienną czy może już zimową? Jak wezmę zimowa to będzie mi za ciepło jak będę wracał. Ale jak wezmę jesienną to teraz zmarznę.

@AmAd weź dwie
@AmAd a ja bym ci doradził odblaskową
AmAdOsobistość
8piorunówNiektórzy uważają że nie powinno się ćwiczyć po przespanych trzech godzinach i po donacji krwi.
Ja uważam że można ale podczas biegu jest jakieś po⁎⁎⁎⁎ne tętno bo na tym polega odpowiedzialność. A tak serio to pewnie było to głupie ale lajtowo mi się bieglo a nowe leginsy mi jebły w kroku może jednak nosze xl xd
#bieganie #krwiodawstwo #zalesie
PS. Potrzebowałem dla głowy

Tętno orszakowe dla mnie 😃
AmAdOsobistość
12piorunówChyba że pojadę tripa rowerem wzdłuż wybrzeża wiosną. Zastanawiam się tylko jak będzie z polami namiotowymi w maju bo nie chce wynajmować pokojów żeby nie okazało się że drożej tydzień nad Bałtykiem niż tydzień w Palermo.
#przemyslenia #rower #spierdotrip
(Zdjęcie losowe)

@AmAd jak będzie różnie to śpij na dziko
HajtGruba ryba
25piorunówJeden kręci bekę, drugi kręci blunta

Kruszę i zawijam to jest moja mantra
No, i to jest wpis!
AmAdOsobistość
42piorunów- Halo halo? Z jakim problemem Pan dzwoni?
- Aaa.. Pod koniec tygodnia jadę na wakacje
- To w czym problem?
- Że to już. Czekałam na nie od tak dawna, a to już. Z chwilą, gdy wyląduję moje wakacje zaczynają się kończyć. To nie łamie Panu serca?
- Szanowny Panie, ale wszystko przemija. Czy zatem...
- No tak.
- ... nic nie zasługuje na pełnię naszego szczęścia?
- Aaa
- Czyli nie da się w życiu być szczęśliwym, nawet przez minutę, nawet przez sekundę.
- Zrobiło mi się strasznie smutno.
I tym miłym akcentem pora się pakować i opuścić jeszcze słoneczną Italie.
Założenia były inne chociaż udało się ich część to trochę byłem zły.
Dałem się ponieść potężnemu jedzeniu tak jak to było 10 lat temu i coś czuję że waga może po powrocie wskazać 2 kg więcej. Ale kurde było warto.
Szkoda tylko że moi towarzysze byli bardziej nastawieni na siedzeniu na d⁎⁎ie niż chodzenie. Sprawiło to że oni często jedli pizzę a ja spacerowałem po miasteczkach i robiłem zdjęcia.
Tęskniłem za bieganiem ale tutejsze przewyższenia i dołki by mnie zabiły po piątym kilometrze ale moge potraktować to jako regenerację.
Może kiedyś tu jeszcze wrócę i zabiorę swój rower żeby okrążyć jezioro. Mamy po drodze w planie jakiś poważny kebab w Niemczech i powrót do smutnej rzeczywistości zaszycia się w puszczy kozienickiej ale ja to chyba lubię.

@AmAd nażarł się gelato, to i waga wzrosła. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Tęskniłem za bieganiem
Ja próbowałem biegać na wczasach i zawsze kończyło się na tym, że nigdy nie miałem czasu, bo trzeba było zwiedzać. Teraz cieszę się jak tęsknię za bieganiem, bo mam do czego wracać i to jak wskakuje w buty i robię te naście kilometrów nawet przy kiepskiej pogodzie nastraja mnie pozytywnie, że powrót nie boli aż tak bardzo.
Udało mi się codziennie półtorej godzinki poćwiczyć z gumami i TRX rano w miarę możliwości. I raz na rower z wypożyczalni ale skończyło się urwana korbą i akcja serwisową.
AmAdOsobistość
21piorunówDzisiaj postanowiłem odłączyć się od grupy i wypożyczyć rower. Pojeździć trochę od miasteczka do miasteczka nad jeziorem Garda. Było fajnie, niczego sobie nie odmawiałem zaliczyłem kilka małych kawiarni gdzie strzelałem sobie espresso i coś słodkiego.zabrałem sobie tylko dwa słoiczki z spaghetti z wczoraj żeby zjeść coś gdy lokalni mają zamknięte restauracje. Nie wyłączałem apki bo jechałem dla przyjemności a nie dla sportu. Niestety przez największym przewyższeniem na 10 km od bazy odpadła mi połowa korby i musiałem wzywać suport. Nie chcieli mi naprawić na miejscu tylko zabrali mnie ze sobą takim śmiesznym małym picupem. Taki plus że nie zapłaciłem nawet centa. Fajna przygoda i fajnie że się dogadałem przez telefon po angielsku bo mam problemy ze śmiałością.

Ale drajwer ma łapę dojebaną, pewnie śruby w kole od ciężarówki bez klucza odkręca
nuszZawodowiec
63piorunów
@nusz ciekawe jak otwiera bagażnik
A dla mnie siem podoba, ileż można oglądać białych SUV’ów i cierpów w Priusach
AmAdOsobistość
54piorunówNawiązując do wpisu:
Jestem użytkownikiem Hejto prawie od początku jego istnienia i dzięki wam w pewnym sensie mam prawo jazdy,gałkę głośności do wzmacniacza, poszerzony gust muzyczny oraz galerie memów.
Wychowałem się w bardzo biednej rodzinie gdzie mój ojciec przepijał wszystko i bił matkę oraz swoje dzieci a jak ktoś się zapyta czemu nie uciekliśmy to zwyczajnie nie było gdzie bo Polska B i małe miasto.
Generalnie nie było z nikąd pomocy ale jakoś udało mi rodzeństwu wyjść na ludzi, mama chorowała na nowotwór ale koniec końców jest już okej.
MÓJ STOSUNEK DO ALKOHOLU:
(O mnie można pominąć)
Dorastanie- Mając 17 lat zacząłem wychodzić z nowymi znajomymi na miasto co krzyżowało się z imprezami i piciem. Oni ćpali srogo na szczęście mnie to ominęło, zwyczajnie się brzydziłem. Generalnie w tamtym okresie się snułem i martwiłem bo nie wiedziałem co mi przyniesie dorosłość. No raczej w szarych barwach mi się to rysowało bo brak perspektyw. Ogólnie zauważyłem że dzięki alko stawałem się pewny siebie i łatwo mi przychodziło bajerowanie dziewczyn czy zdobywanie kolegów.
Wczesna dorosłość- Znalazłem pracę ale czułem się tam bardzo źle. Generalnie co weekend jak się dało to jakaś impreza czasami w tygodniu piwko i tak jakoś szukałem miejsca w życiu. Jakieś epizody depresyjne plus bezsenność. Później zmieniłem pracę i zacząłem dziergać ciężary. Bardzo Szybki progres bo byłem konsekwentny a godziny na sali treningowej oddawały efekty. Znalazłem też pierwszą poważną dziewczynę a jeśli chodzi o alkohol to towarzyszył mi ale na grillach, weselach, rodzinnych imprezach.
Dorosłość- 24 lata i odkupiłem rodzinny dom od współwłaścicieli którzy też dziedziczyli. Wziąłem matkę pod skrzydła i z jej pomocą wyremontowaliśmy dom. Generalnie fajnie bo mam coś swojego. Popadłem w pracoholizm. Wyrabiałem chore ilości nadgodzin a po pracy robiłem remont domu. Później poznałem dziewczynę która u mnie zamieszkała. Też była z nieciekawej rodziny ale i bardzo dużo jej oddałem. Niestety po 2 latach podziękowała i poszła sobie do innego faceta z tego co wiem nie za ciekawie u niej.
Ja teraz- powrót do sportu- biegam, pływam, jeżdżę rowerem sam dla siebie nie pije no może czasami zapale papierosa raz w miesiącu jak kolega poczęstuje. Ale ogólnie aktywny tryb życia i uczę się angielskiego na aplikacji speakly. Jutro jadę do Włoch na wakacje.
CZEMU NIE PIJE SKORO NIE BYLEM ALKOHOLIKIEM?
Przeczytałem sobie kilka publikacji, później obejrzałem kilka podcastów a na samym końcu przeczytałem sobie książkę pt. ALKOILUZJA Pana Rutkowskiego. Otworzyło mi to oczy. Jestem DDA i mimo że się nie zataczam to jestem uzależniony. Alkohol traktowałem jako regulator nastroju. Kilka razy coś odjebałem, może nic nigdy nie zawalilem przez alko ale na kacu w pracy i w szkole byłem.
Kilka razy się biłem czasami coś ukradłem takie to życie. Jak w sobotę nad ranem wracałem z imprezy i widziałem kogoś kto wyszedł pobiegać albo szedł na targ to czułem się jak śmieć.
Jak to na mnie wpłynęło?
Zdrowie- pozytywnie brak kaców, zawsze po alko chciało mi się palić i jeść niezdrowe jedzenie.
Relacje towarzyskie- pozytywnie zwyczajnie odsiałem ludzi którzy służyli mi tylko do tego żeby się na⁎⁎⁎ać. Biorę udział w imprezach i koncertach ale zostało ci którzy tolerują moje nie picie.
Praca- jestem dziwakiem w mojej firmie alkohol uchodzi za elementarną składową dobrostanu każdego człowieka. Ludzie nie rozumieją czemu przestałem pić skoro nie byłem alkoholikiem w ich rozumieniu.
Rodzina- szanują ale nie rozumieją no cóż nie mają wyboru taki jestem że wolę iść na rower niz na imieniny do wujka Henia i 43 razy odmówić bimbru.
Finanse- pozytywnie bo nie wydaje kasy na imprezę. Ani na jedzenie na mieście ani nic z tym związanego.
Dobrostan psychiczny - pozytywnie odkąd sobie ułożyłem w glowie jakie to jest gówno to nawet przez myśl mi nie przechodzi żeby sięgnąć po kieliszek.
Podsumowanie poza januszowym pierdoleniem i utratą alkokolegow nie widzę minusów
Przepraszam za bałagan w tym wątku ale nie umiem składnię pisać pozdrawiam AmAd

@AmAd propsik. Mój problem z alko polega tym że nie lubię go odmawiać. A robię to ciagle, bo co impreza to sie trzeba tlumaczyć.
A ja już swoje w życiu wypiłem I nie mam więcej potrzeby. I tyle. I wolę męczyć się z odmawianiem niż pić pod czyjąś wolę... co nie zmienia faktu, że to męczące.
Czasem wypiję piwo czy wino, ewentualnie whisky, ale to jak ja mam ochotę i najlepiej sam. Bo sam wypiję ile sam zechcę, a z kimś to dałbym się namówić na więcej niżbym chciał...
Dlatego otoczenie w jakim się obraca człowiek ma olbrzymie znaczenie. Odcinaj alkusów. Bezlitośnie.
AmAdOsobistość
23piorunówMiałem trzy sny w tym dwa koszmary, po jednym godzinę nie mogłem zasnąć. Przynajmniej było ciekawie

Opowiadej
3maj się mordo znam ten ból.
AmAdOsobistość
57piorunówOdkąd zostałem człowiekiem samotnym łatwiej mi się żyje. Rezygnacja z ludzi którzy nic nie wnosili do mojego życia (czyli wszystkich) sprawiła tylko że mam trochę więcej czasu.

Samotność jest lepsza niż toksyczna relacja czy ciągłe uganianie się za kimś.
Jeśli spotkasz kogoś odpowiedniego to zapewne stanie się przez przypadek.
@AmAd to prawda, tak najłatwiej.