Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wojna

Lider

w Filmiki z wojny

63piorunów

12.09.2026

Epickie nagranie z likwidacji bohatera rosji generała Grunisa:coffee:🎉 TANGO DOWN!:skull_and_crossbones:

Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamable.com/0cwzw5

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Straszą nas wojną z ruskimi z każdej strony, jak nie sami ruscy, to nasi politycy i media. Ja jednak jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że przez te ciągłe obrzucaniem się gównem z lewej i prawej strony politycznej, tymi wszystkimi podziałami na lewaków, prawaków itp bliżej nam do wojny domowej (co ruskim również byłoby na rękę i pewno do tego dążą różnymi działaniami).

No i wczoraj natrafiłem na ciekawy wpis na FB właśnie w tej tematyce:

CZY POLSCY POLITYCY WIEDZĄ, ŻE ICH GŁUPIE PIERDOLENIE MOŻE KIEDYŚ PODPALIĆ POLSKĘ?

NA WOJNIE DOMOWEJ OBOWIĄZUJE JEDNA ZASADA: BRAK ZASAD

W swoim życiu walczyłem na kilku wojnach i widziałem kilka wojen domowych. Uwierzcie mi: to są, k⁎⁎wa, dwa zupełnie różne światy. Wojna z wrogiem zewnętrznym może być piekłem. Ludzie giną, miasta płoną, żołnierze robią rzeczy, których później nie potrafią wyrzucić z głowy do końca życia. Ale nawet tam istnieją jakieś hamulce. Jest mundur, dowódca, rozkaz, front. Jest świadomość, że cywil to cywil, jeniec to jeniec, a pewnych rzeczy robić nie wolno. Owszem, te zasady są łamane. Czasami w sposób potworny, ale one przynajmniej istnieją.

W wojnie domowej bardzo szybko nie istnieje już nic prócz chorej nienawiści i rządzy mordu. A wojna domowa nie zaczyna się wtedy, kiedy pierwszy człowiek wyciąga karabin. Zaczyna się dużo wcześniej.

Zaczyna się od polityków, którzy dla paru punktów w sondażu zaczynają robić ludziom kisiel z mózgu i ich przydupasów wszelkiej maści pseudo komentatorów i pseudo dziennikarzy, którzy za kasę napiszą każde gówno byle nośne

Od tego pierdolenia, że „nasi” są prawdziwymi Polakami, patriotami i ludźmi uczciwymi, a „tamci” to zdrajcy, sprzedawczyki, złodzieje i sk⁎⁎⁎⁎syny. Najpierw jest tylko konferencja prasowa. Potem studio telewizyjne. Potem internet.

A potem przez kilka lat milionom ludzi wbija się do łbów, że człowiek głosujący inaczej nie jest już sąsiadem, kolegą z pracy albo kuzynem.

Jest wrogiem. I wtedy zaczyna się hodowanie nienawiści.

W internecie ktoś napisze „j⁎⁎ać tamtych”, drugi „wy⁎⁎⁎⁎⁎olić tych”, trzeci wrzuci zdjęcie człowieka i dopisze, że jest zdrajcą. Pod spodem tysiące komentarzy, lajków i rechotu. Po jakimś czasie nikogo już nie dziwi, że połowa kraju nazywa drugą połowę ścierwem. A potem przychodzą media bo to nie tylko poglądy za nimi zawsze stoi brudna kasa.

Bo zawsze znajdzie się paru tępych, napompowanych własnym ego pseudodziennikarzy i zawodowych szczujów, którzy odkrywają, że nienawiść daje świetne zasięgi i kasę. Więc podkręcają.

Jeszcze mocniej, jeszcze ostrzej bo zasięgi a za zasięgi płacą więc. Wskazują ludzi palcem, opluwają ich, robią z nich tarcze, urządzają publiczne polowania i mają przy tym poczucie, że są nietykalni.

Bo przecież oni tylko „zadają pytania”. Bo mają legitymację prasową. Bo siedzą w studiu. Bo za plecami mają redakcję, właściciela, partię albo tłum własnych wyznawców.

Tylko że kiedy naprawdę zaczyna się wojna domowa, te wszystkie immunitety są warte dokładnie tyle, ile papier, na którym zostały wydrukowane. Na wojnie domowej nie ma nietykalnych. Nie ma już studia telewizyjnego oddzielonego od ulicy. Nie ma bezpiecznej bańki internetu. Nie ma „to były tylko słowa”. Bo te słowa już dawno wyszły z ekranu i zaczęły chodzić po ulicach na dwóch nogach.

Widziałem, jak ludzie, którzy przez lata mieszkali obok siebie, zaczynali się mordować i to bardzo kreatywnie mordować bo można zabić ale można też człowieka zabić powoli by zaspokoić żądzę zemsty. I nie dlatego, że przeczytali wielki traktat polityczny.

Nie dlatego, że zrozumieli geopolitykę. Jeden zabił brata drugiego. Drugi spalił mu dom. Trzeci przypomniał sobie krzywdę sprzed dwudziestu lat. Czwarty wziął odwet za odwet.

I po miesiącu nikt już nie pamiętał, od czego to się, k⁎⁎wa, zaczęło. Każdy za to doskonale pamiętał, kogo chce zabić w rewanżu. I wtedy wojna zmienia się w coś znacznie gorszego niż walka dwóch armii. Bo nie chodzi już o zwycięstwo.

Chodzi o ból o strach i cierpienie.

O to, żeby przeciwnik patrzył na ruinę własnego domu i wiedział, kto mu ją zrobił na trupy własnej rodziny żeby poczuł piekło nim sam zdechnie. Żeby rodzina bała się następnej nocy.

Żeby śmierć jednego człowieka była biletem do zabicia następnego. I właśnie wtedy zaczyna obowiązywać jedna zasada:

BRAK ZASAD.

Dlatego kiedy patrzę na polskich polityków, którzy codziennie napierdalają do siebie językiem, jakby połowa kraju była bandą zdrajców, zastanawiam się, czy oni naprawdę są aż tak głupi, czy tylko są przekonani, że rachunek zawsze zapłaci ktoś inny.

Bo łatwo jest rzucić „zdrajca” z mównicy. Łatwo powiedzieć „wróg Polski” przed kamerą. Łatwo puścić tłum na człowieka jednym wpisem. Tylko że przychodzi moment, kiedy tłum przestaje pytać polityka, co ma robić. Zaczyna robić to sam.

I wtedy polityk może sobie wyjść przed kamerę i powiedzieć, że „nigdy tego nie chciał”. Gówno to wtedy będzie warte. Bo pogarda została już zasiana. Nienawiść podlana a ludzie podzieleni.

Pożar nie pyta podpalacza, czy nadal chce, żeby się paliło.

I właśnie dlatego Rosja nie musi koniecznie marzyć o czołgach jadących na Warszawę.

Znacznie taniej jest znaleźć państwo, którego obywatele już stoją naprzeciwko siebie z pianą na ustach, i tylko od czasu do czasu dorzucać drewna. Jedna prowokacja jedno spreparowane nagranie, podpalony lokal, bójka i w końcu pierwszy trup. A teraz przewrotnie zapytam jak by to było wasze dziecko a morderca mieszkał dwa bloki dalej wystarczył by wam polski wymiar sprawiedliwości…

I tysiące kont, które w kilka godzin wyjaśnią ludziom, kto zrobił to „nam”.Potem nie potrzeba już generała. Nie potrzeba nawet kolejnego rozkazu. Bo jeśli uda się doprowadzić do chwili, w której Polak chce odpłacić Polakowi, Polak Ukraińcowi, jeden sąsiad drugiemu, a jedna połowa kraju drugiej, to robota została wykonana. Największym sukcesem obcej służby nie jest wysadzić most. Największym sukcesem jest doprowadzić do sytuacji, w której ludzie sami podpalają własny kraj i jeszcze są przekonani, że robią to w jego obronie.

Rosyjski czołg słychać z daleka. Zapałki nie słychać. Słychać dopiero ogień.

A kiedy naprawdę zacznie płonąć, politycy mogą już sobie wsadzić swoje konferencje prasowe, paski telewizyjne i patriotyczne przemówienia głęboko w d⁎⁎ę. Bo wtedy nie będzie już kampanii wyborczej. Nie będzie słupków poparcia.

Nie będzie „naszych” i „waszych” w telewizji. Będą tylko ludzie, którzy pamiętają, kto zabił ich brata, podpalił dom albo skrzywdził rodzinę. A człowiek, który chce się zemścić, nie słucha już lidera partii. Słucha tylko jednego głosu.

Własnej nienawiści…

źródło: https://www.facebook.com/100028401133599/posts/1949899122633440/?mibextid=wwXIfr&rdid=syP5d3hgqG4lqlXG#

Co o tym sądzicie? Co jest bardziej realne pełnoekranowa wojna z ruskimi czy może jednak wojna domowa?

Oczywiście, mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnej z tych dwóch opcji, ale można się nad tym jednak zastanowić.

Autorytet10piorunów

@kubex_to_ja po pierwsze to że dwie strony na siebie napierdalają jest ordynarnym kłamstwem, robi to jedna zakłamana strona. A po drugie narzekasz że straszą wojną z ruskimi, a sam straszysz jakąś kompletną odklejką o wojnie domowej. ¯\\(ツ)

Osobistość7piorunów

Ciekawie się czytało, niemniej myślę, że Polakom to nie grozi. Wydaje mi się, że internet wyzwala w ludziach najgorsze instynkty ale jak w to lato trochę pojeździłem po Polsce to ludzie są mili w realu.

Przyszło mi do głowy porównanie, że człowiek w internecie zachowuje się jak pies za płotem na swojej działce.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

Srodowe wiesci ekonomiczne ze wschodu dzieki rosyjskiemu Kommersantowi:

1. Z partnerem — do college’u EKSKLUZYWNE „Kommersant” dowiedział się, jak przebiega eksperyment z uproszczoną rekrutacją do szkół zawodowych

2. Zmarł Bohater Rosji Anton Grunis, który poinformował Putina o zdobyciu Konstantynówki

3. Ministerstwo Obrony RF poinformowało o ataku na przedsiębiorstwo transportowe w Kijowie

4. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Argentyny wezwało ambasadorów Wielkiej Brytanii i Izraela w związku z wydobyciem ropy naftowej w pobliżu Falklandów

5. Ceny niektórych owoców spadły o 6–15% EKSKLUZYWNE

6. Produkcja samochodów osobowych w Rosji w 2026 roku może wzrosnąć o 19% EKSKLUZYWNE

7. Spółki zarządzające odnotowały wzrost aktywów dzięki funduszom inwestycyjnym – EKSKLUZYWNE

8. Rosja stała się światowym liderem w zmniejszaniu liczby aborcji w ciągu ostatnich 15 lat

9. Izba Reprezentantów USA przedłożyła projekt ustawy o sankcjach wobec Rosji

10. Na jakich zasadach opiera się wypoczynek leczniczy w Rosji PIENIĄDZE

11. Dlaczego kina internetowe potrzebują wspólnych projektów RECENZJA

Ktore Was najbardziej interesuja?

Sprobuje dodac pozniej w komentarzach.

A takze:

Urals w kosmosie - 111 za barylke - to kolejna zla wiadomosc - nawet nie dla tankujach - po prostu z tego samego Rosja dostaje coraz wiecej pieniedzy zasilajacych jej machine wojenna.

Euro troche spadlo i jest ponizej 100 rubelkow.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Wiadomości Świat

69piorunów

Ruskie straty na dzień 16.09.2026r.

Sum12piorunów

Kiedyś norma to było ok 1000 soldatów, a teraz już podskoczyła na 1500 dziennie. Ciekawe jak duże ruskie mają problemy z uzupełnianiem strat, no i czy te cyferki prawdziwe, czy propaganda.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

51piorunów

Ruski kanał na telegramie i X- AMK Mapping przedstawił klęskę Operacji Lyman.

I rozpoczął burzę w komentarzach - ruscy nie wierzą, oskarżają kanał o manipulację i błędną interpretację zdarzeń.

Do tej pory na mapach i informacjach od AMK można było się opierać.

Z innego kanału:

Sytuacja na północ od frontów donieckiego i łymańskiego: W ciągu ostatniego tygodnia armia ukraińska kontynuowała rozpęd operacji „Wiwaldi" (która rozpoczęła się w czerwcu i na początku września wyeliminowała rosyjskie skrzydło nad rzeką Nitrius), docierając do Myrne i Kołodiazy oraz zbliżając się do Iwanówki. Dalej na północ siły ukraińskie całkowicie odbiły
Nowomychajliwkę i Kateryniwkę, a także kilka pozycji na wschodzie wzdłuż granicy 32 między obwodem ługańskim a donieckim, docierając do Nowolubiwki i Nowowodiany.

Fanatyk8piorunów

No ale przecież to tylko kilkudziesięciu Rosjan tam było, nikt teraz nie trzyma tysięcy ludzi na tak małym skrawku terenu.

I inne temu podobne.

Prawda jednak też jest, że Rosjanie dalej prą do przodu.

Pamiętacie niezdobyta Mała Tokmaczke?

Gdzies już w tym tygodniu (nie z ruskich źródeł) dotarło że ja zdobyli.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Hydepark

57piorunów

Siemanko!

Czytaliście poradnik bezpieczeństwa dystrybuowany przez rząd? Ile z tego za pamiętaliście? Wiecie, że jest dostępny w mobywatelu? A co jeśli powiem Wam, że jest ktos, kto przygotował wersję online w formie krótkiego szkolenia dla dorosłych i gry 3d dla dzieci?

Skorzystacie?

Łapcie linka i sprawdźcie. Pokażcie dzieciakom, niech po rywalizują o punkty. Kto ma więcej?!

https://poradnik.punktodpornosci.pl/

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Finanse i biznes

32piorunów

Saudi Aramco anuluje dostawy ropy do Europy, kluczowy rurociąg pozostaje zamknięty

Saudi Aramco zaczęło anulować lub opóźniać dostawy ropy do europejskich rafinerii po wyłączeniu rurociągu East-West, który był jedną z głównych tras omijających Cieśninę Ormuz. Rurociąg o przepustowości około 7 mln baryłek dziennie pozostaje nieczynny od ataku z 10 września.

Lider

w Wojna wna Ukrainie

45piorunów

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dron-znaleziony-kolo-rusinowa-nieprzenikalny-dla-analiz-posz,nIdn,1017799

Fenomen20piorunów

O kuźwa, czwarta gęstość. Notujemy neutrina przelatujące przez Ziemię, a nie potrafimy przeskanować rupiecia zmontowanego przez drugą armię świata.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Filmiki z wojny

37piorunów

Czujecie mieć mordę jak terrorysta putin xD

https://streamable.com/347igs

GURU3piorunów

@Mikuuuus nie jest to raczej atut. Tych, których wybrali do pełnienia roli sobowtórów nie mają lekkiego życia, mimo że żyją w dobrobycie. I nigdy nie wiedzą, kiedy ich odpalą.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wiadomości Polska

13piorunów

Rosja reaguje na słowa Sikorskiego. „Zniszczymy was w mgnieniu oka"

„Rosja zniszczy Polskę w mgnieniu oka" – oświadczył doradca Władimira Putina generał Nikołaj Patruszew w wywiadzie na łamach portalu Argumienty i fakty. W ten sposób generał zareagował na wypowiedź szefa MSZ Radosława Sikorskiego. #wiadomoscipolska #wojna

GURU

w Wojna wna Ukrainie

128piorunów

Tym razem na pewno by się udało 😆

Gruba ryba2piorunów

Trzy dni? Przecież dla bomby atomowej nawet doba to w stanowczo za dużo, widocznie oni nie zamierzają jej używać :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Hydepark

82piorunów

Szybko idzie.

Kolejny rosyjski generał został wyeliminowany - W rosyjskich źródłach ukazał się nekrolog Antoniego Feliksowicza Grunisa, generała brygady w Rosyjskich Siłach Zbrojnych i dowódcy 4. Oddzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych.

Edit:

Tłumaczenie Google

Z wielkim smutkiem informujemy o tragicznej śmierci naszego Brata.

Zmarł Anton, absolwent Kazańskiej Szkoły Wojskowej Suworowa, klasy KPK48.

Bractwo Suworowa jest dożywotnie.

A dziś tracimy swoich.

W imieniu całego Bractwa Suworowa składamy kondolencje rodzinie Antona.

Łączymy się z Wami w bólu i smutku.

Pamięć o naszych Braciach będzie żyć wiecznie.

Królestwo Niebieskie i wieczny pokój.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Filmiki z wojny

21piorunów

[18+]

Filmik opublikowany przez 425. Pułk Szturmowy Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamin.link/v/8d792bc9

Lider2piorunów

Nie martwcie się czarnym tlem po prostu Hejto nie pobiera miniaturki z streamin 😁 Filmik działa normalnie po kliknięciu play❤️ Musiałem zmienić serwer bo streamable usuwało filmik

Fanatyk

w Hydepark

25piorunów

Z cyklu ciekawostki z rosyjskiego wykopu - przemyslenia sowieckiego czlowieka:

Konflikt polsko-ukraiński, czyli „Żabogaduking”⁠⁠

3 godziny temu

4,1 tys.

Właściwie trzeba tu przypomnieć sobie historię. Pierwsza wojna światowa, w wyniku której z Austro-Węgier odłączają się Galicja, Wołyń i Bukowina, tworząc Republikę Zachodnio-Ukraińską. W tym momencie wkraczają Polacy, którzy bez większych problemów podbijają te tereny, argumentując, że jeszcze ponad 100 lat temu były to ich ziemie.

Następnie, w ramach międzywojennej Polski, powstaje ruch ukraińskich nacjonalistów na rzecz niepodległości Ukrainy.



Potem dochodzi do rzezi wołyńskiej, uznanej przez Polaków za ludobójstwo.



A co się działo, jeśli spojrzeć na to z prawnego punktu widzenia? Mieszkańcy Polski zabijali się nawzajem. To tak, jakby w Rosji Czeczen zabił Dagestańczyka lub odwrotnie. Zwykła codzienność, choć ze smutnym zakończeniem. Przepraszam, ale Ukraińcy zachodni, Polacy, Żydzi – w tamtym czasie byli mieszkańcami międzywojennej Polski. Kogo zatem należy pociągnąć do odpowiedzialności? To pytanie retoryczne.

W świetle tego wszystko wygląda to niezwykle zabawnie, a w tej kłótni kibicuję obu stronom.

I tlumaczenie obrazka: "Jakie plany na wieczor?"

Wpis jakos nie porwal tlumow na pikabu - ale pokazuje (ostatnie zdanie) jaki maja interes Rosjnie w podsycaniu nienawisci miedzy Polakami a Ukraincami.

Osobistość3piorunów

@RedCrescent W sumie pokazuje to też inną rzecz - oni nie mają problemu z rozróżnieniem obywatelstwa i narodowości, dla nich normą jest że te rzeczy ze sobą nie licują, русский to nie to samo co российский i na odwrót. Kompletnie inna mentalność niż u nas.

Przy okazji podpowie mi ktoś co znaczy to "żabowężowie", bo umyka mi sens tej zbitki?

Fanatyk3piorunów

@KsRobag " Жабогадюкинг⁠⁠" To ma cos wspolnego z obrazkiem (lub na odwrot)

Rosyjski wikislownik definiuje to tak:

Znaczenie

neologizm: sytuacja konfliktowa, w której obie strony konfliktu są równie nieprzyjemne lub budzą równie negatywne odczucia ◆ Burmistrz Tomska znalazł się w rankingu „żabogadykowania” roku. „Piwny burmistrz”, 23
Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

79piorunów
Jeśli Polska podejmie działania militarne przeciwko Rosji, polskie państwo przestanie istnieć w ciągu dwóch do trzech dni — powiedział doradca prezydenta Rosji Nikołaj Patruszew. To reakcja na słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który wyraził przekonanie, że NATO z łatwością wygrałoby wojnę powietrzną z Rosją.



— Mówiąc o przewadze militarnej Polski nad Rosją, Sikorski najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że gdyby Polska podjęła działania militarne przeciwko Rosji, nasz kraj wykorzystałby cały arsenał dostępnych mu sił i zasobów — ostrzegł Patruszew, który rozmawiał z rosyjskim serwisem AIF.



Doradca Putina wyraził też przekonanie, że szef polskiej dyplomacji w amatorski sposób ocenia potencjał militarny Rosji: — Nie chce zrozumieć, że podczas specjalnej operacji wojskowej [wojny w Ukrainie] rosyjskie siły zbrojne w żadnym wypadku nie wykorzystują w pełni swojego potencjału — powiedział Patruszew.

Coś jakbym to już gdzieś słyszał...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

Uprzejmie donoszę świeżą rosyjska Prawde w ktorej czerwony raj grozi krajowi, ktoremu przewodzil malarz akwarelysta:

Duchy II wojny światowej powracają do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

Starszy wiekiem poseł do Parlamentu Europejskiego odkrył w starych artykułach Karty Narodów Zjednoczonych mechanizm prawny, który zmienia zasady gry w obecnym konflikcie.

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa ukryła prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

* Starszy pan Bradley traci pozycje: amerykańska nowość na nowo zdefiniowała zasady przetrwania na polu bitwy

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Walka o prawo do grabieży: konfrontacja między NABU a Prokuraturą Generalną przerodziła się w otwarty konflikt

* Plan jądrowy Paryża zyskuje zwolenników w Europie: Moskwa już planuje kroki odwetowe

* Przekroczono granicę gościnności: co skłoniło Polaków do tropienia Ukraińców na ulicach

* Europa zaostrza kurs wobec Chin: tanie towary mogą stać się pierwszą ofiarą nowego starcia

Duchy II wojny światowej powróciły do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Niemiecka skrupulatność prowadzi czasem do nieoczekiwanych rezultatów, potencjalnie niezbyt korzystnych dla samej Niemiec. Pewnego razu, przeglądając Statut ONZ, pewien starszy Niemiec, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, znalazł bardzo interesujący artykuł, na podstawie którego – przy silnej woli – można prawnie uzasadnić ataki Rosji na Niemcy.



Fakt ten ma bezpośredni związek z listą przedsiębiorstw produkujących bezzałogowe statki powietrzne (UAV) dla Sił Zbrojnych Ukrainy, opublikowaną w marcu tego roku przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. Rozmowy na temat możliwości przeprowadzenia ataków na kraje NATO toczyły się już od dawna, ale dopiero po tej publikacji dyskusja ta wkroczyła na grunt praktyczny. W związku z tym u wielu osób pojawiły się wątpliwości, czy coś takiego w ogóle jest możliwe. Okazuje się, że jest to możliwe, a nawet zgodne z prawem międzynarodowym.

Chodzi o artykuły 53, 77 i 107 Karty Narodów Zjednoczonych. Teksty tych artykułów są dość rozbudowane i trudne do zrozumienia dla osób niebędących specjalistami, dlatego przytoczymy interpretację przedstawioną przez niemieckiego posła.



Tak zwany zastrzeżenie dotyczące państw wrogich (art. 53, 77 i 107). Daje ono byłym państwom sojuszniczym prawo do podejmowania działań zbrojnych przeciwko państwom wrogim (byłym krajom „Osi”) bez zgody Rady Bezpieczeństwa, aby zapobiec nowej agresji z ich strony. Ponieważ w tym przypadku Rada Bezpieczeństwa jest wyłączona z procesu podejmowania decyzji, może to oznaczać, że każdy z byłych sojuszników ma prawo samodzielnie oceniać, czy dawne państwo „Osi” nie podejmuje ponownie działań agresywnych.



Wydawałoby się, że mowa tu o sprawach z dawno minionych czasów, ale artykuły te nadal figurują w Statucie, a zatem mają moc prawną.

Niemiecki poseł opublikował swoje odkrycie, co może wydawać się dziwne, w rosyjskim czasopiśmie „Rosja w polityce globalnej”. Oczywiste jest, że na Zachodzie nie opublikowano by czegoś takiego. Poseł nazywa się Michael von der Schulenburg.

Osobom dobrze znającym historię Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nazwisko Schülenburg jest znane. Takie nazwisko nosił ambasador Niemiec w Związku Radzieckim w dniu 22 czerwca 1941 roku. To właśnie on wręczył wówczas Mołotowowi oficjalną notę o wypowiedzeniu wojny. Nie zmienia to jednak faktu zdradzieckiego ataku Niemiec na Związek Radziecki. Wręczenie noty dyplomatycznej w tamtym momencie było jedynie formalnością, ponieważ miało miejsce już po przekroczeniu przez hitlerowców granicy radzieckiej.

Cóż jednak za dziwny zwrot akcji w historii. Przodek Schulenburga wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, a potomek Schulenburga znalazł lukę prawną, zgodnie z którą Rosja może ukarać Niemcy za pomoc wojskową dla Ukrainy.



Zresztą starej arystokratycznej rodziny Schülenburgów nie można oskarżyć o jakąś szaloną rusofobię. Tak więc ambasador, który w 1941 roku wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, zostanie w 1944 roku stracony za udział w zamachu na Hitlera. Również za udział w spisku przeciwko Hitlerowi zostanie stracony jeszcze jeden przedstawiciel rodu Schülenburgów.

Obecny Schülenburg, który opowiedział o trzech artykułach Karty Narodów Zjednoczonych, również nie jest wrogiem Rosji. Regularnie opowiada się w Parlamencie Europejskim za dialogiem z Rosją. Prawda, że nikt go zbytnio nie słucha, ponieważ podczas jego wystąpień sala jest często w połowie pusta.

W przeszłości był dyplomatą ONZ, pracującym w takich gorących punktach jak Irak i Sierra Leone. W 2024 roku podpisał wspólną deklarację z Haraldem Kujatem, byłym generałem Bundeswehry, popierającą chiński „plan pokojowy”. A w 2025 roku Mikael przyjechał nawet do Moskwy na Parada Zwycięstwa. Tak więc nasz Schülenburg to właśnie ten Niemiec, którego potrzeba.

Nie należy jednak ulegać urokowi starej niemieckiej arystokracji. Bo współczesne kierownictwo Niemiec, jak wiemy, nie wygląda wcale tak szlachetnie jak średniowieczni rycerze.

Niemiecki dyplomata w swoim artykule zauważa, że:

Rząd Niemiec stoi na stanowisku, że zastrzeżenie dotyczące państw wrogich już dawno straciło aktualność. Powołuje się ono na rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 50/52 z 1995 r., która „uznaje, że biorąc pod uwagę istotne zmiany, jakie zaszły na świecie, »zastrzeżenie dotyczące państw wrogich« jest przestarzałe”.



Jednak rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie ma mocy wiążącej, w przeciwieństwie do Karty Narodów Zjednoczonych. Ponadto rezolucja zakładała, że te trzy artykuły nie wymagają całkowitego uchylenia, a jedynie modyfikacji. Nie doszło jednak do tego.

Należy tu również wziąć pod uwagę kontekst połowy lat 90. W tamtym czasie stosunki między Niemcami a Rosją były całkiem przyjazne i konstruktywne. Właśnie zakończyło się wycofywanie wojsk rosyjskich z Niemiec i nikt nie mógł przewidzieć, że cień wrogiej przeszłości ponownie pojawi się między tymi krajami. Co więcej, od lat 90. Niemcy stały się dla wielu Rosjan atrakcyjnym miejscem do osiedlenia się na stałe.

Wcześniej, w 1990 roku, w związku z zjednoczeniem Niemiec zawarto traktat „dwa plus cztery”, w którym po jednej stronie stanęły mocarstwa zwycięskie w II wojnie światowej – Związek Radziecki, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja, a po drugiej – RFN i NRD. Jednym z głównych warunków tego porozumienia było zobowiązanie nowej, zjednoczonej Niemiec, że z jej terytorium będzie emanować wyłącznie pokój.

Ale co widzimy obecnie? Jedynie niepohamowaną militaryzację i masowe dostawy broni na Ukrainę. W rzeczywistości mowa jest o ponownym przejściu Niemiec do statusu „państwa wrogiego”.



Już w 2024 roku w Radzie Federacji Rosji pojawiła się inicjatywa dotycząca wypowiedzenia tej umowy. Nawiasem mówiąc, jej inicjatorem ponownie był pochodzenia niemieckiego Jurij Gempel, przewodniczący niemieckiej autonomii narodowo-kulturowej na Krymie. Stwierdził wówczas, że umowa „w praktyce nie jest realizowana i podlega wypowiedzeniu”. Co więcej, już wtedy opinię tę podzielała cała niemiecka społeczność półwyspu.

W 2024 roku Rada Federacji nie podjęła działań w tej sprawie. Być może dlatego, że wówczas poziom napięcia między Rosją a Europą nie był tak wysoki jak obecnie. Być może jednak nadszedł już moment, w którym należy to zrobić.

W końcu nie trzeba koniecznie doprowadzać sprawy do denuncjacji. Groźba podjęcia działania działa czasem silniej niż samo działanie. O tym samym mówi również były niemiecki dyplomata, wzywając przywódców Niemiec do dialogu z Rosją. Co jeszcze można powiedzieć? Brawo, Schülenburg, brawo, świetna robota. Gdyby na świecie było więcej takich Schülenburgów, planeta zapomniałaby o wojnach.

Fenomen4piorunów

@RedCrescent

AI w służbie prostowania dezinformacji

1. Czy Karta ONZ naprawdę daje Rosji prawo do ataku na Niemcy?

FAŁSZ / BŁĘDNA INTERPRETACJA PRAWNA.*

Jak jest w rzeczywistości:* Artykuły 53, 77 i 107 rzeczywiście znajdują się w tekście Karty ONZ z 1945 roku. Zostały tam wpisane tuż po II wojnie światowej, aby państwa zwycięskie mogły kontrolować pokonane kraje „Osi” (Niemcy, Japonię itd.) bezpośrednio po wojnie.

Dlaczego to nie działa w 2026 roku:*

1. Zasada równości członków ONZ: Niemcy zostały przyjęte do ONZ w 1973 roku (RFN i NRD, a od 1990 r. zjednoczone Niemcy). Zgodnie z art. 2 ust. 1 Karty ONZ, Organizacja opiera się na „zasadzie suwerennej równości wszystkich jej członków”. Nie da się prawnie utrzymać narracji, że pełnoprawny członek ONZ jest jednocześnie „państwem wrogim”, któremu inny członek może bezkarnie wdupcyć bez zgody Rady Bezpieczeństwa.

2. Doktryna _desuetudo_ (wygasnięcie normy): W prawie międzynarodowym normy nieużywane i uznane przez społeczność za nieaktualne tracą moc prawną. W 1995 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ w Rezolucji 50/52 oficjalnie uznało te klauzule za przestarzałe (obsolete). Twierdzenie autora tekstu, że „rezolucja nie ma mocy, bo Karta nie została zmieniona”, to prawniczy fikołek – zmiana Karty wymaga skomplikowanej procedury, ale w praktyce międzynarodowej te przepisy są traktowane jako martwe.

3. Bezwzględny zakaz agresji: Art. 2 ust. 4 Karty ONZ zakazuje stosowania siły lub groźby jej użycia przeciwko integralności terytorialnej któregokolwiek państwa. Zgodnie z nadrzędnymi zasadami prawa międzynarodowego (jus cogens), jakikolwiek jednostronny atak Rosji na Niemcy byłby nielegalną agresją, a nie „egzekwowaniem starych paragrafów”.

2. Rola Niemiec w dostawach broni dla Ukrainy

MANIPULACJA LOGICZNA.*

* Tekst sugeruje, że wysyłając sprzęt na Ukrainę, Niemcy wykazują „agresję”.

* W świetle prawa międzynarodowego Ukraina padła ofiarą niesprowokowanej agresji ze strony Rosji i ma niezbywalne prawo do samoobrony (art. 51 Karty ONZ). Państwa trzecie (w tym Niemcy) mają pełne prawo udzielać pomocy wojskowej państwu, które się broni. Pomoc dla napadniętego nie czyni z pomagającego „agresora”.

3. Złamanie Traktatu „2+4” z 1990 roku

MANIPULACJA / ODWRACANIE KOTA OGONEM.*

* Traktat o ostatecznym uregulowaniu w odniesieniu do Niemiec (tzw. Traktat 2+4) rzeczywiście mówił o tym, że z terytorium Niemiec ma emanować pokój. Jednak wspieranie napadniętego sąsiada w celu przywrócenia międzynarodowego ładu nie jest złamaniem tego zapisku.

* To działania Rosji (inwazja na suwerenny kraj) rozdupczyły ład bezpieczeństwa w Europie, na którym opierały się porozumienia z lat 90. Powoływanie się przez rosyjskich polityków (jak cytowany w tekście Gempel z Krymu) na chęć wypowiedzenia Traktatu 2+4 to wyłącznie element szantażu politycznego.

4. Kim jest Michael von der Schulenburg i kontekst autorski

PRZEKŁAMANIE I SELEKTYWNY DOBÓR FAKTÓW.*

* Tekst przedstawia Schulenburga jako obiektywnego dyplomatę, którego „na Zachodzie by nie opublikowano”.

* W rzeczywistości Michael von der Schulenburg to europoseł ze skrajnie prorosyjskiej i populistycznej niemieckiej partii BSW (Bündnis Sahra Wagenknecht). Opublikował ten tekst w rosyjskim czasopiśmie nie z powodu „zachodniej cenzury”, ale dlatego, że żaden zachodni, niezależny periodyk prawniczy nie wydrukowałby tezy stojącej w tak rażącej sprzeczności z podstawami prawa międzynarodowego.

* Wątek z jego przodkiem (ambasadorem z 1941 r.) to czysty ozdobnik publicystyczny – ciekawy historycznie, ale bez żadnego znaczenia dla analizy prawnej.

Wniosek

Artykuł to klasyczna manipulacja prawna. Wykorzystuje fakt, że w Karcie ONZ z 1945 roku rzeczywiście znajdują się przestarzałe zapisy dotyczące państw Osi, i próbuje wyciągnąć z nich wniosek, że Rosja może dziś bez karnie wydupcyć Niemcy rakietami i będzie to „zgodne z prawem”. Z punktu widzenia dzisiejszego prawa międzynarodowego, procedur ONZ i praktyki dyplomatycznej jest to całkowita bzdura i prawniczy analfabetyzm stworzony na potrzeby rosyjskiej wojny informacyjnej.

Pokaż więcej komentarzy (5)