Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozwojosobisty

Specjalista

w Hydepark

2piorunów

Jeśli naszła cię ochota na posłuchanie czegoś z redpill... a nie chcesz przedzierać się przez gąszcz słabej jakości materiałów. Chcesz czegoś co pchnie twój rozwój, raczej niż zatrzyma.

Poniższe video przypadkowe. Oni po prostu mają bardzo dobrą jakość przekazywanej wiedzy, można lecieć ciurkiem, albo znaleźć konkret, którego akurat potrzebujesz na danym etapie.

Niestety wszystko po amerykańsku.

https://youtu.be/ylN2ZEVryHI - Is she questioning everything you do? - kwalifikowany konsultant

https://www.youtube.com/watch?v=3K29LmC1CtI - The betafication process, or how every relationship starts and ends - specjalista od związków sam jest w jednym długoterminowym

  

PS.  - tak, kłamstwo nt. jak działa świat [kobiety / związki / relacje w pracy] jest najczęstszą przyczyną depresji mężczyzn. Prawda jest też dołująca, ale przynajmniej widać w tym logikę / strukturę, a z tym można już dać sobie radę.

PS2. nawiązując do drugiego wideo. W sumie to przyjemne obserwować w praktyce, jak to o czym mowa dzieje się na co dzień. Można mieć wątpliwości, czy nawet nie wierzyć, że ostateczny efekt prowadzi do rozpadu związku, niemniej jeśli do tej pory byłeś obojętny na tego typu zachowania, jest to przyjemne i zabawne - w stylu: nauczyłem się używać defibrylatora i tego samego dnia ktoś upadał to ja go tym prądem i on teraz żyje!

PS3. Jakkolwiek przyjemne i zabawne to nie jest, nie podejmuj dyskusji na ten temat ze swoją kobietą, ona nie robi tego świadomie i nic z tego co mówisz nie zrozumie. Zrozumie natomiast, że uczysz się od innych facetów jak postępować z kobietą, bo sam tego nie wiesz - a to nie jest atrakcyjne. Zachowaj te obserwacje na spotkania z kumplami, albo tylko dla siebie, jako że takich gości, którzy zrozumieją o co biega aż tak wielu nie ma.

PS4. Z tego samego powodu, że nie ma wielu takich mężczyzn którzy to rozumieją, będzie ci się zdawało, że to nie możliwe żeby inni tego nie widzieli. Wystarczy że pamiętasz, że przed chwilą sam tego nie widziałeś. Więc jeśli chcesz wkręcić w tematykę innych kumpli, nie zarzucaj ich rzeczami, których nie kapują. Ja osobiście zaczynam rozmowę w realnym świecie od autorów, którzy są z pogranicza ekonomii i związków - jak Aron Clarey: Hej słyszałeś o tym kolesiu co mówi jak można zaoszczędzić kupę kasy?

PS5. Ktoś kto decyduję się na poznanie prawdy, to w ~99% ktoś wkurwiony i chce coś zmienić. Małe szanse, że inny koleś będzie otwarty na zmiany. Wynika to z plastyczności kory mózgowej. Jest ona bardziej plastyczna w dzieciństwie a potem jak się wkurwiamy. Tyle, że w tym momencie potrzebna jest specjalna pożywka dla mózgu: prawda. Dlatego też ludzie karmieni kłamstwami są ciągle wkurwieni, bo ciągle przechodzą ten sam proces. Wkurw jest generowany przez niepokój [anxiety] - ten stan jest dobry bo zwiększa plastyczność mózgu - ciągły niepokój to stan depresji - mózg nie może się dostosować do świata realnego, bo ciągle dostaje pożywkę z kłamstw i ciągle stara się dostosować - i tak wkoło.

PS6. Samobójstwa to najczęściej wynik tego, że mózg nie był w stanie dostosować się do rzeczywistości, bo ciągle dostawał fałszowane informacje. Jest też szansa, że po dostaniu dawki prawdziwych informacji, mózg przeżyje szok i koleś będzie chciał ze sobą skończyć. To nie przypadek, że kolesie po 40 mają największą szansę na samobója. Przez 20-30 lat zostali okłamywani i czasu na zmiany jest dość mało - nie wierzą, że mogą coś jeszcze zmienić. A mogą.

Fenomen0piorunów

Xd²
>tego samego powodu, że nie ma wielu takich mężczyzn którzy to rozumieją, będzie ci się zdawało, że to nie możliwe żeby inni tego nie widzieli. Wystarczy że pamiętasz, że przed chwilą sam tego nie widziałeś. Więc jeśli chcesz wkręcić w tematykę innych kumpli, nie zarzucaj ich rzeczami, których nie kapują
Czyli kolejny mechanizm obronny: to, że nie zgadzam się z takim postrzeganiem świata (jako doświadczony samiec patrzący z dystansem na świat wchodzących w związki) wynika z tego iż to stek bzdur.
Wg autora to dlatego, że NIE ROZUMIEM

Fenomen0piorunów

Ad. PS 6 - 3maj się I nie czytaĵ pierdół biedny, okłamywany Tomku

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Co trzeba zrobić i ile to zajmuje, żeby chciało się rozwijać?   

GURU5piorunów

Najpierw jest plemnik i jajeczko...

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

W związku ze zmianą obszaru w firmie za który odpowiadam, goniłem robotę jak królika od początku roku.

Wskoczyłem na głęboką wodę z trzytygodniową falą niezałatwionych tematów po urlopie +kilkudziesięcioma mniejszymi lub większymi sprawami przekazanymi już przed urlopem. Z przekazywaniem swoich poprzednich obowiązków mojemu następcy na poprzednim stanowisku, układaniem pracy z nowym podwładnym, z dziesiatkami próśb o spotkania od kontrahentów, bo wszyscy muszą Cię osobiście poznać, do tego parę wrzutek, cała bieżąca praca, kilka pożarów, dwa trzęsienia ziemi i jeden armagedon... no masakra jakaś.

I w ten weekend w końcu wychodzę na prostą i mogę zacząć realizować swoje projekty i założenia.

Szacowałem tak naprawdę obecny etap na 3 miesiące, biorąc moje dotychczasowe doświadczenia i umiejętności, ale poprawiłem priorytetyzację celów i porządkowanie tematów oraz wdrożyłem brak uprawiania prokrastynacji z małymi tematami, dzięki czemu udało się dosłownie 2x szybciej wyjść na prostą :D
No ale trzeba dodać, że mam też lepszego, dużo bardziej doświadczonego pracownika do pomocy, na którym czuje, ze mogę bardzo mocno polegać. Na pewno też przyczynia się mocno do tego sukcesu.

Kolejny etap dotyczący poznania całego asortymentu którym zarządzam (kilka tysięcy produktów) również szacowałem na 3 miesiące, ale już widzę, że ogarnę to jednak w miesiąc jesli sobie poukładam lepiej bazy danych, bo część i tak udało mi się ogarnąć w tak zwanym międzyczasie, przy okazji.

Fajnie widzieć taki progres w robocie i ogolnie w swojej skuteczności. Lubię być korposzczurem dążącym do jak najlepszej efektywności XD
To było moje marzenie, spełniło się i c⁎⁎j ze mną, bo jestem szczęśliwy :D

🐀

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Dwa lata trzeźwości: Czego mnie nauczyły?

https://www.youtube.com/watch?v=PQGwM-cmIfA

A Ty dlaczego nadal chlejesz etanol?

      

Dlaczego nadal chlejesz etanol?

  • Jestem alkoholikiem32%
  • Polskie pato7%
  • Presja społeczna0%
  • Lubię ten zapach20%
  • Mam smutne życie41%

44 głosów

Fanatyk0piorunów

Zapomniałeś, że to dawka czyni trucizną. Wychodze na piwo ze znajomymi kilka razy w roku, i wg OP-a to oznacza że jestem alkoholikiem.

Autorytet0piorunów

@cyber_biker obejrzałem i w zasadzie nie dowiedziałem się niczego o czym bym nie wiedział.
Pochwalam Twoją postawę i ogolnie strasznie wkurwia mnie społeczne przyzwolenie na chlanie. A już ta hipokryzja związana innymi narkotykami najbardziej. Pół litra na imprezie - proszę bardzo. Kreska? Ty ćpunie pierdolony!
Mnie przed abstynencją powstrzymuje to, że nie potrafię traktować życia zbyt serio. Nie chcę przez cały czas być najlepszą wersja sobie. Bo i po co?
Na c⁎⁎j mnie te siłownie i dwa fakultety jak za chwilę na pasach pierdolnie mnie samochód i tyle będę miał z tego życia.
Aktualnie zbliżam się do końca mojego corocznego postu (40 dni bez alku) i nawet chodzi mi po głowie żeby rzucić zupełnie, ale jakoś nie widzę powodu (te zdrowotne oczywiście rozumiem, ale po prostu nie są dla mnie wystarczające). Nie lubię siłowni, nie mam pasji, nie lubię swojej pracy, nie jestem fanem swojego życia ;)

Pokaż więcej komentarzy (31)

Mistrz

w Hydepark

20piorunów

Postanowiłem założyć swój autorski tag...
. Za równe 2 miesiące mam 33 urodziny a fizycznie i psychicznie czuje się jakbym miał dobre 63 lata...

Od kilku lat:
*Tu akurat rok, leczę się na nerwicę, jest w pytę, nic dziwnego mnie już nie denerwuje.
*Nie obgryzam paznokci
*Nie pale fajek
*Nie chcę bić ludzi bo idą po zlej stronie ulicy :p itp.
*Nie jestem tłusty

Od nowego roku wdrożyłem już:
*Odczulanie (mam alergię na trawy, także wiosna lato to u mnie katorga).
*Zająłem się krwawieniem z D... Hemoroidami znaczy się
*Schudłem do 85kg (dla mojego samopoczucia waga idealna)
*Wróciłem na siłownię, ale tym razem czysto bieżnia, rozciąganie, bez treningu siłowego.
*Nie wale konia, nie oglądam porno
*Zacząłem słuchać podkastów (super sprawa na bieżni np, lepsze niż muzyczka)

Co jest jeszcze do naprawy o czym myślę na chwilę obecną?

*Seks, mam problemy z "dojściem" wiem, że to nic dziwnego, (kazdemu się zdaza) ale kurde w wieku 33 lat?! Gdzie starasz się o dziecko to "trochę lipa". Ogólnie ciężko mi się podniecić, a jak już jest stosunek to łatwo się rozpraszam i w efekcie jest problem.
Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...
*Biegunki, które mam średnio co 2 dni
*Wzdęcia na zmianę z biegunkami chyba
*Spanie 7h dziennie a nie 15 jak mi się często zdarza
*Mocne ograniczenie alkoholu, mój schemat picia jest taki: jak nie pije to nie pije (3 miesiące żaden problem np) ajak zacznę to odcina jak nic (w sensie nie codziennie ale co weekend, dopóki sobie nie przypomnę, że to gówno straszne). Wiem, że to jest niebezpieczne...
*Czytanie książek, to u mnie jak z alkoholem, albo czytam bez opamiętania albo nie czytam w ogóle przez pół roku np. muszę to usystematyzować.
*Medytacja, ile to ja już prób podjąłem by się za to wziąć i ciągle coś nie tak

Pewnie jest tego dużo więcej, ale wiadomo, że nie wszystko przychodzi na raz.

Jeżeli macie jakieś porady, propozycję to z chęcią przyjmę.

Nie obiecuję, że będę systematyczny we wrzucaniu wpisów bo systematyczność to nie jest mój konik, ale postaram sie.

Osobistość2piorunów

Staranie się o dziecko i jednocześnie naprawa siebie?
Przecież to presją jak diabli :confused: Jak z takim ciężarem dojść do siebie?

A jeśli nie daj borze się uda, to za pół roku masz dwa -trzy lata ostrego łomotu od życia.

Powiedziałbym nawet, że to brak odpowiedzialności, starać się w takim momencie o dziecko. Przecież gdybyś właśnie miał amputowaną nogę, to najpierw byś się tym zajął, a nie planował dziecko.

Co będzie, jak z dzieckiem coś się będzie działo? Normalna sprawa: ciężki poród, żółtaczka, nadmierne napięcie, zastawka niesymetryczna... Trzeba będzie się wziąć z tym za barki, a przecież Ty w tej chwili nie masz na to siły.

Nie bierz się za dzieci, jak nie jesteś w stanie ogarnąć siebie. First things first.

Autorytet1piorunów

Ogarnij se albański testosteron, który jest dostępny w internecie jak się trochę poszuka 😉
>Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kosmonauta

w Psychologia

22piorunów

Ciekawy artykuł dotyczący koncepcji koluzji.

Ten artykuł dedykuję każdemu, kto szuka "tej prawdziwej miłości" - drugiej połówki jabłka, czy tam pomarańczy, każdemu, kto potrzebuje partnera, żeby jego życie stało się lepsze, "dopełniło się". Każdemu, kto "zawsze kocha lub kochał bezwarunkowo swoich partnerów". Ja wiem, że zaraz mi tu napiszecie w komentarzach, że Was to nie dotyczy, Wy tak nie robicie :smiley: ale czym innym jest rozumieć intelektualnie pewne mechanizmy, a czym innym jest je zauważać, kiedy stosujemy je podświadomie. Dotyczy to większości z nas. Myślę, że tylko jakiś promil, tych najbardziej świadomych osób, wchodzi w związki nie potrzebując niczego od partnera ani nawet samego partnera, ze świadomością, że życie z lub bez partnera nie jest lepsze lub gorsze, tylko po prostu inne i we dwoje można doświadczać innych rzeczy niż można doświadczyć w pojedynkę. I to jest ta motywacja.

Gabor Maté też pisał o tym w swoich książkach, że przyciąga nas ta dynamika, która działa się między nami a opiekunami we wczesnym dzieciństwie - zawsze "pociąga nas" partner na takim samym poziomie traumy (skrót myślowy, odsyłam do Gabora, on pracuje z traumą i nazywa to traumą). Osoba gdzieś tam wyżej lub niżej na skali będzie miała inną dynamikę i nie będzie dla nas atrakcyjna.
To jest cały clue: jak znaleźć/poznać i wejść w związek z kimś "normalnym", a nie, tak jak do tej pory, z kimś nie nadającym się do relacji? Odpowiedź jest jedna (nie spodoba się Wam) - zadbać o siebie i uleczyć swoje traumy, bo "pociągają nas" ludzie na tym samym poziomie.
Partner nigdy nie jest lekarstwem na braki i poczucie pustki, na traumę. To po prostu nie ma szansy się udać, żeby to ta druga osoba zrobiła robotę za nas.

Poniższy tekst traktuje o tej nieuświadomionej części związków, które wpływają na nasze życiowe wybory i na to, jakie relacje tworzymy i jak się w nich zachowujemy.

Zachęcam do przeczytania zanim zaczniecie komentować ze źródła "chłopski rozum".

http://miejscedobrejterapii.pl/2018/08/09/koluzja/

  
 

Osobistość1piorunów

@koniecswiata Od zawsze jestem osobą zamulającą w domu. Generalnie to lubię wyjechać na wakacje, wyjść z ziomeczkami, czy na siłownię - ale jednak sporą większość czasu zamulam w domu przed kompem. Czułem się nieszczęśliwy i smutny przez wiele lat. Później poznałem swoją partnerkę i jak najbardziej związek zniwelował ten smutek, bo od dziesięciu lat zamulamy na kompie razem, więc jest się do kogo odezwać, obejrzeć śmieszne koty, ugotować coś razem, czy wyjść na spacer.
Będąc samemu zapewne czułbym się nadal smutny i nieszczęśliwy i wiele aktywności nie podjąłbym, a śmieszne koty oglądane w pojedynkę, nie byłyby tak śmieszne.
Więc śmiem się nie zgodzić (przynajmniej częściowo), bo związek zmienił moje życie na duży plus.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Hydepark

8piorunów


Czy na pewno potrzebujesz dobrego sprzętu, żeby coś robić dobrze?
2016- obstawiam, że wyjechali w trasę furą jednego z memberów. Widać AAXy, więc blachy wziął swoje, twina i werbel pewnie też, jak to zwykle bywa, ale te naciągi na tomach podklejone taśmą, ogólnie shell set z d⁎⁎y, na 90% lokalny. A dzięki temu typowi Mgła stała się najbardziej rozpoznawalnym, polskim BM i jednym z bardziej na świecie.
W Tallininie na koncercie Gaerea, co czarty Estończyk miał na sobie merch Mgły.

https://youtu.be/CBViYOSq0co?si=ycc8yPGh-ommwfOk

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

 

Wpadłem właśnie na genialny pomysł i chciałbym się pouczyć jezyka hiszpańskiego.

Jakich apek teraz sie używa? Co polecacie?

Dodam, że od totalnego zera.

Autorytet1piorunów

Agatauczy.pl
Plus jej książka Hiszpański na lekko
Właśnie jestem w trakcie nauki :)

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Finanse osobiste

2piorunów

Hejka, zbliża mi się ślub i wesele. Oba kosztują, zrzucamy się z partnerką.

Czy istnieje w bankach oferta "wspólnego konta celowego"? Chcielibyśmy zrobić tak, żebyśmy mogli zrobić przelew tylko jak oboje się pod nim podpiszemy, albo dzielimy się 50/50 funduszami z konta jak jedno z nas o to zawnioskuje.

Czy alternatywą będzie założenie konta przez jedno z partnerów i umowa cywilnoprawna jaki jest cel tych pieniędzy? Czy tak domyślnie działa "konto dla par" które banki reklamują w internecie?

       

Tytan2piorunów

Z jednej strony fajnie brzmi ale czy nie prościej byłoby po prostu mieć dwa konta? Tj. jedno masz Ty a drugie ona i tyle. Nie wydaje mi się, żeby podzielenie płatności na pół stanowiło jakiś problem, zwłaszcza w przypadku dużych usług jak sala czy jedzenie na weselu. Oczywiście nie mam pojęcia na temat usługi której szukasz ale wydaje mi się, że coś takiego kosztowałoby ekstra co niepotrzebnie obciąża wasze oszczędności.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Inspirator

w Hydepark

16piorunów

Potrzebuje troszkę Waszego wsparcia.
Jedną z rzeczy, nad którymi chce w tym roku popracować, to moje umiejętności przekazywania swoich myśli w piśmie XD
Chodzi o to, że chciałbym w najbliższym czasie pisać krótkie wypowiedzi na różne tematy. Obecnie pewnie pod tagiem , ale nie tylko.
Nie muszą mieć jakiejś konkretnej formy.
Nie czuję się na tyle pewny siebie w tej kwestii, żeby pokusić się o jakieś felietony czy inne teksty.
Zawodowo jestem programistą, ale robię lekki zwrot w stronę bardziej , więc czuję że to coś co mi się przyda.
Nigdy nie miałem problemów w szkołach z pisaniem wypracowań, ale ostatnie lata w różnych zawodach, jakoś oduczyły mnie takich bardziej oględnych form wypowiedzi. Jak cos potrzebowałem napisać, to leciałem od bulletpointow XD
W związku z tym moja prośba, jeżeli mielibyście ochotę mi pomóc, to byłbym wdzięczny za wszelkie słowa krytyki, czy zaznaczania gdzie popełniłem jakieś błędy.
Żeby mój eksperyment miał sens, to raczej nie będę sprawdzał swoich własnych tekstów, zdaje się na freestyle ;) ciekawy jestem, czy to spowoduje też większe ułożenie moich procesów myślowych i zdolności skupienia się na jednym z nich.

Wirtuoz6piorunów

Hej @Mr_Swistak. Myślę, że jest to ciekawy pomysł. Warte pochwały jest to, że chcesz się rozwijać i nie wstydzisz się prosić o pomoc. Sugeruję porzucić łatwe "bulletpointy" i "freestyle" i stanąć w szranki ze słowem pisanym zaczynając od trudniejszych "punktów" opisujących przemyślenia "swobodne". Szukanie polskich odpowiedników zadomowionych w mowie powszechniej zapożyczeń jest niezwykłą gimnastyką umysłu.
Nadto, uważam, że jest trudne przekazanie tego jak coś rozumiemy słowem pisanym drugiej osobie, aby ta czytając zrozumiała nasz tok myślowy. Bardzo polecam książki Tadeusza Kotarbińskiego. Poczytaj. Myślę, że znajdziesz w nich wskazówki dotyczące twojego eksperymentu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Marynarz

211piorunów

Na prosbe @rain wrzucam fotke wiekszosci swoich aktualnych certyfikatow do pracy na morzu. Brakuje 2 helikopterowych rozmiaru A4, cert medycznych (zdrowia). Do tego jeszcze raz tyle, jesli nie wiecej e-learningow i kursow, gdzie nie wydaja certyfikaty, tylko zostaja w systemie.

Mocarz4piorunów

@bartek555 wszystko fajnie, ale mój syn jest wegetarianinem, a do tego studiuje prawo

Osobistość0piorunów

Ło Panie, ile lat już tak pracujesz ?

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Pracbaza

6piorunów

W niektórych firmach istnieje coś takiego jak "performance review" - roczna ocena opisowa lub punktowa pracownika. Jak wygląda Wasze doświadczenie z tym procesem?

Jeśli jesteście managerem - czym się kierujecie wystawiając pracownikowi ocenę?

Jeśli nie macie pod sobą ludzi, staracie się wystawiać kolegom "laurki", czy korzystacie z okazji żeby "podzielić się konstruktywną krytyką"?

A może wprost staracie się pomagać ludziom którzy Wam pomagają i vice wersa i przynajmniej w swojej głowie uczciwie robicie politykę?

   

Fanatyk8piorunów

@wombatDaiquiri - temat rzeka - niemniej jest kilka zasad, którymi się kieruję:

* Krytyka i pochwała musi być uczciwa i rzeczowa
* Jak krytyka to tylko konstruktywna by ktoś mógł nad nią pracować
* Jak pochwała to tylko przy innych
* Krytyka i pochwała nie mogą czekać do performance review bo tracą swoją moc (ale muszą być w nim ujęte)
* Oferuj pomoc każdemu ale nie oczekuj, że każdy ją przyjmie i nie zmuszaj nikogo do jej przyjęcia
* Nie trzeba być lubianym przez wszystkich - od lubienia lepszy jest szacunek
* Można się w pracy nie lubić ale przy zachowaniu profesjonalizmu dalej ze sobą dobrze pracować
* Szacunek zdobywa się latami - a można go stracić w jeden dzień
* Wyznaczaj jasne cele pracownikom i potem ich z nich rozliczaj (w tym celu musisz się z nimi regularnie spotykać) - cele mogą ewoluować lub się nawet całkiem zmienić, - o tym jak pracownik na to zareagował też warto wspomnieć podczas oceny
* Bądź zawsze dostępny w określonych ramach - stałe godziny, dobrze prowadzony kalendarza by każdy mógł wrzucić spotkanie, ustalone comiesięczne 1on1s, czy odpowiedzi na komunikatorze w stylu "jestem zajęty do 13 ale później mam czas"

Gruba ryba0piorunów

@koszotorobur

>Jak krytyka to tylko konstruktywna by ktoś mógł nad nią pracować
Jak oceniasz czy Twoja krytyka była konstruktywna?

>Wyznaczaj jasne cele
Co dla Ciebie jest "jasnym celem" w dziedzinie programowania? Sprzedaż, marketing, wiadomka. Ale programowanie albo design?

>Bądź zawsze dostępny w określonych ramach - stałe godziny
To porada dla managera czy pracownika? Jaki Twoim zdaniem jest akceptowalny "lookahead" w czyjś kalendarz? Pytam jako osoba nadpobudliwa która ma problem z ułożeniem "stałej rutyny" (znacząco spada moja produktywność). Jestem w stanie zaplanować "pewien okres do przodu". Oczywiście dłuższy okres to większa niedokładność a przy rozciągnięciu do nieskończoności po prostu niedowiezione nic gdy pierwsza rzecz się przedłuży.

Do reszty punktów nie mam pytań i uważam, że to bardzo dobre rady 💪

Fanatyk4piorunów

@wombatDaiquiri

Konstruktywna krytyka jest wtedy, gdy pomożesz osobie nie tylko zrozumieć co zrobiła źle ale też jak powinna naprawić błąd (jeśli jeszcze można) lub uniknąć podobnego w przyszłości. Z zaznaczeniem, że moje rady są dla wysoko wykwalifikowanych pracowników, ja prawie nigdy nie podsuwam gotowego rozwiązania a jedynie przez aktywne słuchanie pozwalam dojść osobie do własnych wniosków i rozwiązania - to buduje zaufanie i zdrową ludzką relację.

Cele w programowaniu da się zobiektywizować a do tego zawsze są cele poboczne - oto przykłady (dla twoich podwładnych cele mogą być jednak inne - sam musisz je odkryć przez pryzmat organizacji i zespołu)

* Jak pomógł osiągnąć code coverage 95% w testowaniu do którego w tym roku dążyliśmy
* Jaki rzeczy dokładnie zrobił by dowieźć kod przede deadlinem
* Czy jego kod spełnia wymogi formatowania i jakości (popatrzeć na komentarze przy Pull Requestach od seniorów)
* Jeśli to Senior to jak przyczynił się do automatyzacja zadań i szkolenia młodszych stażem
* Czy wziął udział w szkoleniach oferowanych przez firmę - one mogą być opcjonalne ale jeśli było powiedziane od początku, że zrobienie ich jest mile widziane to powinno się to pojawić na ocenie
* Czy nauczył się nowej technologii, która firma zaczęła wdrażać (early adopter)
* Jaki postępy zrobił w kierunku następnego poziomu seniority, czy znalazł mentora, który jest w stanie ocenić jego postep

Swoją dostępność to już Ty sam musisz zdefiniować i ogłosić zespołowi. Jako manager masz wręcz obowiązek dać znać swoim podwładnym jak powinni się z Tobą komunikować i "prosić" o Twój czas. Dodatkowo na Tobie w dużej mierze leży ciężar ustalania cyklicznych spotkań z pracownikami - czy to indywidualnych czy grupowych.

Przy kolejnych pytaniach zaczynam pobierać opłatę za trening menadżerski :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@koszotorobur nie czuj się oczywiście zobowiązany odpowiadać. Zapraszam Cię do rozmowy na forum ze śmiesznymi papieżami, a nie kontraktuję. Może napiszesz sobie z tego kilka blogpostów, a może tylko zostawisz myśl dla postronnego czytelnika. Analiza tekstu, recenzja i zadawanie pytań to też nie jest wbrew temu co zdajesz się sugerować zadanie niewymagające kwalifikacji i pracy intelektualnej. Więc proponuję wersję, że wspólnie robimy wolontariat.

>krytyka jest wtedy, gdy pomożesz osobie nie tylko zrozumieć co zrobiła źle ale też jak powinna naprawić błąd (jeśli jeszcze można) lub uniknąć podobnego w przyszłości
no dobrze, ale to ona musi zrozumieć, a nie Ty. Czy zdarzyło Ci się już kogoś zwolnić? Czy słyszałeś aby ktoś narzekał na Ciebie jako przełożonego?

>programowaniu da się zobiektywizować
to nie jest dowód tylko twierdzenie

>a do tego zawsze są cele poboczne
i tutaj oceniam je bardzo różnie, tzn. są moim zdaniem "nierówne" - część obiektywna, a część totalnie subiektywna. A co za tym idzie - nie wiem czy wolałbyś pójść z rozmową w stronę

Kolejno oceniłbym je jako (O)biektywne lub (U)znaniowe: OUUUOUU

W obiektywnych (dwóch - 95% code coverage i udział w szkoleniach) mierzona metryka jest conajmniej dyskusyjna

* udział w szkoleniu to w końcu inwestycja czasu, który pracownik mógł poświęcić na inne rzeczy. Czy uważasz, że wszyscy powinni się doskonalić we wszystkim?
* w jakim języku programujesz, że % code coverage dobrze przekłada się na to jak przetestowany jest kod?

Pozostałe są raczej "nieostre", bardzo podatne na "unconscious bias" i takie rzeczy jak preferencje dotyczące charakteru osób z którymi przebywasz. Nie martwi Cię to?

Fanatyk4piorunów

@wombatDaiquiri - wolontariat jest dla niewykwalifikowanych julek i brajanów - 900 PLN za konsultację poproszę - szczegóły konta na priv :stuck_out_tongue_winking_eye:

W konstruktywnej krytyce upewniasz się, że osoba rozumie swój błąd przez technikę zwaną Active Listening. W trakcie rozmowy warto zapytać osobę jak chce naprawić swój błąd (lub uniknąć podobnego w przyszłości) i jeśli uważasz, że proponuje coś sensownego to na to przystać lub jak nie może do niczego sensownego dojść to po prostu dać jej rozwiązanie. Potem w kolejnych spotkaniach ją oczywiście z postępów tej naprawy (lub prewencji) rozliczać.

Tak, zwolniłem ludzi ale oni doskonale wiedzieli dlaczego zostali zwolnieni bo ja wszystko dokumentuję, gdyż wyznaję zasadę, że zawsze trzeba chronić swoją dupę.
Do tego większość cywilizowanych firm ma dobrze udokumentowany proces prowadzący do zwolnienia pracownika gdzie przechodzi się najpierw próbę naprawy i wszystko jest transparentnie dla pracownika i na piśmie. Taki proces z perspektywy menedżera jest pracochłonny ale pomocny. Oczywiście pracownik może utrudniać na różne sposoby ale jak jest bardzo toksyczny to się go po prostu zwalnia i przyjmuje na klatę ewentualnie konsekwencje prawne i finansowe dla firmy (ludzie głównie sądami straszą ale mało kto naprawdę się po sądach odważy ciągać).

Mam kilka historii ze zwolnieniami, ale najlepsza jest taka, gdy pod presją innych zatrudniłem pracownika ale on nie miał umiejętności do tego co miał na swoimi stanowisko robić plus nie umiał sobie radzić ze stresem. Musiałem go zwolnić bo bardzo odstawał od zespołu. Co jest niby ciekawego w tej historii? Gość był mega mózgiem w wielu innych dziedzinach (dlatego tak błyszczał na rozmowach kwalifikacyjnych) i dobrym człowiekiem. Zwalniałem go z ciężkim sercem bo nie mieliśmy go gdzie w firmie przesunąć. Gość się szybko pozbierał, założył własną firmę i po kilku latach jego firma została wykupiona za grube siano przez jedną z największych firm w branży. Wnioski pozostawiam czytającym.

Unconscious bias - wystarczy wiedzieć, że istnieje i "tylko" aktywnie wprowadzać techniki i procesy pozwalające jemu przeciwdziałać - to uczyni nas lepszym menadżerem niż większość (bo oni tylko gadają, że są jego świadomi i coś z nim robią).
BTW na moimi pierwszym treningu o nim lata temu myślałem, że to jakieś wymysły - niemniej zmusiło mnie to do myślenia i podniesienia swojej samoświadomości jak oceniam ludzi i podejmuję decyzje.
Do tego walka z nim nigdy się nie kończy bo leniwy mózg zawsze chce wrócić do utartych schematów.

A ten portal jest raczej w dużej mierze z nieśmiesznymi obrazkami 🤷

Gruba ryba3piorunów

@koszotorobur dzięki, jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami, myślę że kawałek fajnej treści wytworzyliśmy 💪

Osobistość0piorunów

@wombatDaiquiri W poprzedniej firmie mialem cos podobnego. Ale wypisywalo sie np Jakie projekty sie robilo, lub uczestniczylo,Jakies dzienne rzeczy itp Zazwyczaj dobrze pisalem , a uwagi wklejalem lekko w miedzyzdania. Po dzis dzien to maja, tylko teraz korzystaja z chatagpt xD

Pokaż więcej komentarzy (30)

Inspirator

w Hydepark

43piorunów

Gruba ryba7piorunów

Papież święty w drewnie zaklęty.

Gruba ryba3piorunów

@rakokuc za mało rzulty

Pokaż więcej komentarzy (5)