Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

Gruba ryba

w Ciekawostki

44piorunów

Nietoperz-duch :bat::ghost: Dusznik australijski (Macroderma gigas), znany w języku angielskim jako ghost bat, zamieszkuje północną Australię, przede wszystkim lasy, w których znajdują się skalne jaskinie. Dorasta do około 10-13 centymetrów i osiąga wagę do 170 gramów. Ma futro w odcieniach szarości i bladą skórę, a jedną z jego cech wyróżniających jest brak ogona.

Dusznik to bardzo drapieżny gatunek nietoperza - poluje na wiele różnych gatunków zwierząt, zarówno na większe bezkręgowce, jak i na mniejsze ssaki, ptaki, gady i płazy. Jego zachowania łowieckie są dość unikatowe, stosuje bowiem atak z zaskoczenia: czatuje na ofiarę w ukryciu, po czym spada na nią z góry i chwyta ją swoimi mocnymi szczękami, czasem dodatkowo obejmując ją skrzydłami, żeby utrudnić jej ucieczkę. Zwykle uśmierca zdobycz, gryząc ją w kark.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

96piorunów

Nietoperze niczym waciki :bat::white_circle: Podlistniki białawe (Ectophylla alba) to małe, dorastające do maksymalnie pięciu centymetrów nietoperze o charakterystycznym ubarwieniu - ich futro jest białe, a ich uszy, nosy i końce pyszczków są żółtopomarańczowe. Podlistniki żyją w małych, liczących maksymalnie kilkanaście osobników koloniach, odżywiają się owocami i zamieszkują Amerykę Środkową, a dokładnie niziny i pogórza Hondurasu, Nikaragui, Kostaryki i zachodniej Panamy.

Te uroczo wyglądające nietoperze tworzą swego rodzaju namioty, które w ciągu dnia służą im jako miejsca schronienia i odpoczynku. Używają do tego celu liści helikonii - to tropikalne rośliny spokrewnione z bananowcami, których liście osiągają przeszło metr długości.

Podlistniki podgryzają upatrzony liść wzdłuż żyłki centralnej, w miejscach, gdzie odchodzą od niej żyłki boczne. Potrafią pracować nad jedną konstrukcją nawet przez kilka tygodni. W wyniku takiego precyzyjnego podgryzania obie połowy liścia składają się, tworząc namiot i osłaniając znajdujące się w środku nietoperze.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Ciekawostki

80piorunów

Małe nietoperze potrzebują kocyków :bat: Młode nietoperze rodzą się bezradne i przez pierwsze tygodnie życia są w pełni uzależnione od matki. Samice trzymają swoje młode blisko, noszą je przyczepione do futra na brzuchu i troskliwie się nimi opiekują do czasu, aż nauczą się latać i zdobywać pokarm samodzielnie. Żeby chronić je przed wychłodzeniem, okrywają je i owijają swoimi skrzydłami, używając ich trochę jak naturalnego kocyka.

W ośrodkach zajmujących się ochroną nietoperzy zamiennikiem skrzydeł matki są kocyki z miękkiej tkaniny. Osierocone nietoperzowe oseski potrzebują stabilnego źródła ciepła, żeby się nie wychłodzić. Owinięcie w kocyk naśladuje sposób, w jaki matka "przytula" młode skrzydłami, zapewniając im ciepło i poczucie bezpieczeństwa - a przy okazji ułatwia opiekę nad oseskami i monitorowanie ich stanu zdrowia.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

45piorunów

Jakoś specjalnie nikogo nie namawiałem, ale podesłałem znajomym „grę w spacer do lasu” i zameldowało się sześć młodych, ciekawskich świata przyrody dziewczynek lvl 3-10 ;p

Spacerek znaną i dość popularną ścieżką dydaktyczną po Wzgórzu Dylewskim - bywam w każdą porę roku 😅

Kilka kartek z drukarki, pieczątki od córki (która już jest przewodniczką na tej trasie, zarządza przekąskami i wie gdzie robimy przystanki ;p) i motywacja dzieci x1000 - z liśćmi poszło szybka, ale pozostałe skarby to już nie tak hop siup!

Na koniec zasłużone kiełbaski i deser, po których nie zabrakło energii na zabawę w ganianego, chowanego czy turlanie z górki 🙃

A mieliśmy z młodą tylko po liście jecahć 😅

Fanatyk9piorunów

@zuchtomek Szacun! Ja jakbym tak wziął dzieciaki a mieszkam na wsi to by było. Ciuchy do prania cerowania ba apteczka, ewentualnie jakieś nosze zrobione z gałęzi. Co do kiełbasy na ognisku już bym nie był taki brutalny dał bym zapałki. 😅 💪

+ Dzieciaki śpią do obiadu (mowa o niedzieli)
- No właśnie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

85piorunów

Krzywy Las nieopodal Gryfina przy granicy z Niemcami. Dość niezwykłe miejsce.

Tytan3piorunów

Mieszkam obok i moim zdaniem - miejsce nie warte zachodu 😅 ale dobrze że ostatnio bardziej o to dbają bo wcześniej to było brzydkie miejsce za zrujnowanymi garażami

Pokaż więcej komentarzy (7)

Wirtuoz

w Hydepark

50piorunów

Gdzieś tam powinno być gniazdo utopców

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

70piorunów

Wyjątkowo fotogeniczne drzewo :maple_leaf::camera_with_flash: W Portland Japanese Garden rośnie drzewo, które od lat przyciąga uwagę fotografów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów - swoją szczególną popularność zawdzięcza między innymi zdjęciom publikowanym w National Geographic. To klon palmowy (Acer palmatum) posadzony w 1986 roku. Klony palmowe, pochodzące z Japonii i Korei Południowej, wyróżniają się wyjątkowo urokliwymi liśćmi, które jesienią przybierają głęboką, ciemnoczerwoną barwę. Są chętnie sadzone jako drzewa ozdobne.

Choć na artystycznych zdjęciach drzewo prezentuje się okazale i można odnieść wrażenie, że jest ogromne, tak naprawdę ma rozmiar sporego krzewu. Perspektywa czyni cuda 😉

Fanatyk6piorunów

@Apaturia u mnie tez jest takie w tzw "Chinese Gardens" pomimo, ze z Chinskim ogrodem to ma malo wspolnego :grinning:

Fanatyk6piorunów

@Apaturia no cos tam jest ale bez szalu, klon to najlepsza atrakcja, chcialem zdjecia zrobic ale ten sztorm dzisiaj pewnie wszystkie liscie zwieje :see_no_evil:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

To pierwszy kraj na świecie, który w całości został uznany za rezerwat przyrody. "Dziękujemy Bogu"

Wyspy Świętego Tomasza i Książęca zostały uznane przez UNESCO za światowy rezerwat biosfery. Tym samym to wyspiarskie państwo stało się pierwszym na świecie krajem w całości traktowanym jako rezerwat przyrody. Dotychczas status ten miała w tym archipelagu wyspa Książęca. Uznano ją

Fenomen

w Hydepark

117piorunów
Populacja niedźwiedzi w Europie

Nie sądziłem, że na Białorusi jest ich tak dużo.. Bałkany to także małe zaskoczenie : )

Spotkałeś kiedyś misia na szlaku?

  • Tak15% (69 głosów)
  • Nie85% (406 głosów)

475 głosów

Gruba ryba0piorunów

Ludzi są miliony a niedźwiedzi kilkaset w Europie. Wiadomo że nic fajnego spotkać niedźwiedzia, to niebezpieczny drapieżnik. Ale to powinno pokazać jak człowiek jest ekspansywnym gatunkiem.

Osobistość0piorunów

Dwa razy w Tatrach, raz w Bieszczadach.

I raz wracając już po zmroku asfaltem prowadzacym do Morskiego Oka natrafiłem na świeżą i jeszcze ciepłą kupę niedźwiedzia. Po 13tu godzinach na szlaku dostałem nowego zastrzyku energii wiedząc, że misiu jest gdzieś w pobliżu.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Ciekawostki

82piorunów

Zbieranie kasztanów ku chwale ojczyzny :chestnut: :gb: Jesienią 1917 roku w klasach szkolnych w Wielkiej Brytanii pojawiły się ogłoszenia zachęcające uczniów do zbierania kasztanów i przekazywania ich do punktów odbioru, z dopiskiem: This collection is invaluable war work and is very urgent. Please encourage it. Jak można się domyślić, sprawa była najwyższej wagi.

Jakie jednak znaczenie miałyby mieć kasztany w działaniach wojennych?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba powiedzieć kilka słów o kordycie. Kordyt to rodzaj prochu bezdymnego i materiału miotającego - był używany przez brytyjskie siły zbrojne mniej więcej od końca XIX wieku. Do jego wytworzenia potrzebna jest przede wszystkim nitroceluloza i nitrogliceryna, a na końcowym etapie jego produkcji konieczne jest zastosowanie acetonu, który zmiękcza masę prochową.

I właśnie z acetonem Wielka Brytania zaczęła mieć w 1917 roku problem. Zwykle importowała go z USA, ale wybuch I wojny światowej spowodował, że jego dostawy stały się nieregularne i do tego jeszcze bardzo kosztowne. Zapasy acetonu zaczęły się niebezpiecznie kurczyć w czasie, kiedy był akurat najbardziej potrzebny. W związku z tym szybko podjęto działania mające na celu rozkręcenie jego produkcji lokalnie i wkrótce - sukces! W 1916 roku naukowiec i chemik Chaim Weizman z University of Manchester opracował metodę produkowania acetonu przy użyciu bakterii Clostridium acetobutylicum. W uproszczeniu, bakterię karmiono skrobią pochodzącą głównie ze zbóż i ziemniaków, a ona w drodze fermentacji produkowała między innymi aceton.

Ale... szybko okazało się, że w czasie wojny zboża i ziemniaki są dużo bardziej potrzebne jako pożywienie. Na dostawach kukurydzy z USA nie można było polegać - wokół Wielkiej Brytanii operowały niemieckie U-booty odcinające wyspę od dostaw. Niezwłocznie zaczęto szukać innych, łatwo dostępnych i tanich źródeł skrobi, które można by wykorzystać do produkcji acetonu.

I stąd właśnie wzięła się akcja zbierania kasztanów.

Aby dodatkowo zachęcić uczniów do współpracy, zaoferowano zapłatę w wysokości 7 szylingów i 6 pensów za około 50 kilogramów kasztanów (bez zewnętrznych zielonych łupin) - w przeliczeniu na współczesną walutę to nieco ponad 1/3 funta. Jak można się domyślić, taki dodatkowy zarobek był dla dzieci i młodzieży całkiem atrakcyjny. Akcja była lokalnie koordynowana przez skautów, którzy mieli za zadanie delegować zbieraczy do wyznaczonych punktów odbioru mieszczących się w pobliżu stacji kolejowych.

Łącznie przeszło 3000 ton kasztanów trafiło do ośrodków produkcji acetonu w Kings Lynn i w Holton Heath. Dużo więcej zostało w punktach odbioru i zgniło - okazało się bowiem, że do przewozu zebranych kasztanów oddelegowano za mało wagonów kolejowych.

Produkcja acetonu przy użyciu kasztanów okazała się problematyczna pod względem technologicznym i ostatecznie ją przerwano po zaledwie kilku miesiącach. Po jakimś czasie zresztą przestała być konieczna, bo już w 1918 roku ponownie uruchomiono dostawy acetonu spoza Wielkiej Brytanii.

tag serii:

Fanatyk6piorunów

@Apaturia o! Trzeba będzie nazbierać kasztanów I wrzucić pod łóżko na zimę :smiley:

Fanatyk1piorunów

@Apaturia jeszcze się nie zdarzyło.

Ale ciekawiło mnie zawsze skąd to się wzięło. Ogólnie nie wierzę w zabobony ale wierzę w mądrości, które mają długą historię. Chyba faktycznie w tym roku wrzucę te kasztany pod łóżko :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@CzosnkowySmok Nie mam pojęcia, skąd dokładnie wzięło się to przekonanie, ale to rzeczywiście ciekawe 🙂 W niektórych regionach wierzy się, że kasztany odstraszają pająki lub szeroko rozumiane robactwo - może to przekonanie rozszerzyło się z czasem na wszystko, co negatywne.

Albo może znaczenie miał tu fakt, że kasztany z natury wyglądają zdrowo, są błyszczące, twarde i niełatwo je uszkodzić? W takim kontekście zbieranie kasztanów i trzymanie ich w domu mogłoby "magicznie" przenosić zdrowie i odporność na domowników. A, no i jeszcze do tego rosną w kolczastych łupinach - a w magii ludowej zazwyczaj wszystko co kolczaste odstrasza złe moce, choroby i tak dalej.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia i mnie w domu, to miały chronić przed złymi energiami z żył wodnych. Ale czuję, że jest to bardzo stare. Moi dziadkowie mieli też zawsze worek kasztanów i używali go jak poduszki. Walory na pewno idealne, bo to świetnie masuje plecy.

Coś czuję, że historia kasztanów i ich ochronnych właściwości jest znacznie ciekawsza niż myślałem. O robakach nie słyszałem, a też niezwykłe.

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok Próbowałam znaleźć jakieś opracowania na temat kasztanów w folklorze, ale póki co, posucha 😉 Tak czy inaczej, wygląda na to, że chociaż kasztanowiec pospolity rozpowszechnił się u nas dopiero w czasach nowożytnych, to kasztany szybko zdobyły znaczenie w naszej kulturze i przesądach.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia coooo. Całe życie w niewiedzy.

I jeszcze kasztelan pochodzi od kasztana xD

Niezwykły jest ten kasztan

kasztan, kasztanowy, od miasta Castana w Małej Azji, z szt zamiast st, jak we wszystkich nieco dawniejszych pożyczkach, a więc: kaszta z niem. Kasten; kasztel z łac. castellum (stąd kasztelan, kasztelanic, kasztelanowa, po polsku: pan, panic, pani: »pan krakowski«, t. j. ‘kasztelan krakowski’, nigdy inaczej; łac. castellanus, ‘należący do kasztelu, sługa’); por. kaszkiet, z franc. casquette, pasztet itd.; tylko w późnych pożyczkach zachowywamy st, np. kasta, kastowość, pasta.

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok A tutaj akurat Brückner (autor słownika) trochę się rozpędził, bo pod hasło "kasztan" podłączył przykłady innych zapożyczonych słów, w których "-st-" zmieniało się w języku polskim na "-szt". To nie jest sugestia, że kasztelan pochodzi od kasztana, to tylko w definicję wkradła się dygresja i trochę się to wszystko zamotało 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Ciekawostki

23piorunów

_Conkers_, czyli po naszemu "kasztany", to tradycyjna gra z kategorii dziecięcych gier podwórkowych, popularna przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych i Kanady. W rozgrywce biorą udział dwaj gracze, z których każdy trzyma nawleczonego na sznurek kasztana. W trakcie gry uczestnicy na zmianę uderzają swoim kasztanem w kasztana przeciwnika do momentu, aż jeden z nich pęknie.

Gry tego rodzaju, rozgrywane za pomocą nawlekanych na nitki muszli ślimaków lub orzechów laskowych, były wzmiankowane w brytyjskich źródłach pisanych już w latach 20. XIX wieku - kasztany, jak się zdaje, weszły w użycie nieco później, jednak bardzo szybko zyskały popularność.

Punktacja w grze jest przypisywana do konkretnych kasztanów. Kasztan, który nie rozbił jeszcze żadnego innego i który jest nowy w grze, jest określany jako none-er. Kasztan jednopunktowy (one-er) to taki, którym skutecznie pokonano jednego przeciwnika - two-er ma na koncie dwa zwycięstwa, three-er trzy, four-er cztery i tak dalej. Jeśli kasztan przegranego miał już zebrane jakieś punkty, zanim został rozbity, punkty te przechodzą na konto zwycięzcy.

Do dziś popularne są zawody w rozbijaniu kasztanów, organizowane głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Największe tego typu wydarzenia gromadzą setki uczestników. Zdarza się, że gracze nieuczciwie "tuningują" swoje kasztany, np. pokrywając je warstwą lakieru, który dodatkowo utwardza ich powierzchnię, mocząc je w occie lub podpiekając je w piekarniku.

https://www.youtube.com/watch?v=1cQ-eZOWgvI

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

33piorunów

Oznakowane kwiaty :deciduous_tree::cherry_blossom: Pojedyncze kwiaty kasztanowca pospolitego (Aesculus hippocastanum) z bliska przypominają trochę miniaturowe, białe storczyki z żółtymi lub ciemnoróżowymi, wyraźnie widocznymi plamkami u nasady dwóch górnych płatków.

Te kolory nie są przypadkowe. Kwiaty kasztanowca, które wciąż czekają na zapylenie, mają plamki w kolorze żółtym - natomiast u kwiatów, które już zostały zapylone, plamki te szybko ciemnieją i przybierają kolor różowy. Takie naturalne "oznakowanie" przynosi kasztanowcowi korzyści i pomaga mu zwiększyć szansę na to, że owady, zamiast odwiedzać już zapylone kwiaty, będą w pierwszej kolejności interesować się tymi niezapylonymi. Kwiaty z żółtymi plamkami są bowiem bardziej atrakcyjne dla zapylaczy i przyciągają ich uwagę.

tag serii:

Gruba ryba

w Ciekawostki

97piorunów

Rekordowy kasztanowiec :deciduous_tree::first_place_medal: Prawdopodobnie największym kasztanowcem w Europie, biorąc pod uwagę obwód pnia, jest kasztanowiec rosnący na terenie Hughenden Manor w High Wycombe (UK) - ma ponad trzysta lat, a jego obwód pnia wynosi dokładnie 7 metrów i 33 centymetry.

Przypuszcza się, że drzewo było w stanie osiągnąć takie rozmiary, ponieważ pozwolono mu rosnąć swobodnie, a do tego zostało posadzone w dobrej glebie w pobliżu strumienia kredowego, gdzie miało dostęp do dużej ilości składników odżywczych.

Kasztanowiec jest obecnie u schyłku życia, a w ostatnich latach przetrwał prawdziwą kumulację przeciwności losu: burze, dotkliwe susze, ataki szkodników i osłabiających pień grzybów. Od kilku lat przeprowadzane są zabiegi pielęgnacyjne mające pomóc drzewu, między innymi delikatnie przycina się jego koronę, aby odciążyć końcówki gałęzi, a także montuje się podpory dla jego najcięższych konarów, by zapobiec ich przedwczesnemu odłamaniu.

Jak w przypadku wszystkich starych kasztanowców, gałęzie drzewa powoli uginają się do ziemi pod własnym ciężarem - a z czasem, kiedy dotkną podłoża, mają szansę zapuścić korzenie i dać początek nowym drzewom otaczającym macierzysty pień, który z wolna będzie obumierać.

W Polsce rekordowo grubym kasztanowcem i zarazem pomnikiem przyrody jest kasztanowiec z Sianowa w powiecie koszalińskim, w województwie zachodniopomorskim (ostatnie zdjęcie). Drzewo rośnie przy ulicy Węgorzewskiej, jest wysokie na przeszło 20 metrów i ma pień grubości 6 metrów i 75 centymetrów.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (11)