Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nieruchomosci

Mocarz

w Hydepark

26piorunów

Problemy z wykonawcą budowlanym – część 2

Część pierwsza: https://www.hejto.pl/wpis/anonimowehejtowyznania-budowa-budowadomu-budownictwo-prawo-nieruchomosci-remont-

TL;DR: Umowa ryczałtowa bez kar umownych. Zapłaciłem wykonawcy 200 tys. zł gotówką za pokwitowaniami, prawie połowę wartości umowy. Fundament bez hydroizolacji i ocieplenia, mury niedokończone, wiązary niezamówione, choć zapewniał, że zamówił i opłacił. Od połowy sierpnia budowa stoi, a wykonawca ciągle obiecuje powrót „za 2 tygodnie”. Mój błąd? Płaciłem przed odbiorem prac. Nie róbcie tego.

Po konsultacji z adwokatem wysłaliśmy wezwanie do wznowienia robót wraz z propozycją warunkowego zakończenia umowy za porozumieniem stron.

Oczywiście wykonawca nie odebrał listu poleconego. Teraz muszę czekać na zakończenie procedury doręczenia, zostało już tylko kilka dni . Wysłałem mu też skan pisma przez WhatsApp i mailem. Wiadomości odczytał, więc miał możliwość zapoznania się z treścią.

Nowa ekipa wyceniła dokończenie robót na około 50 tys. zł. Mogła wejść już w tym tygodniu, ale na razie muszę czekać. Adwokat zaleca inwentaryzacje ale to koszt 7-10 tyś zł a nad wyceną kosztów budowy trzeba się zastanowić bo oferta mojego wykonawcy była zaniżona tak chyba aby uciec przed dachem i może być lipa jak rzeczoznawca wyceni te etapy fundament i ściany na więcej niż zapłaciłem

Państwo z kartonu. Sprawdziłem wykonawcę i okazało się, że w latach 2023–2024 miał 7 umorzonych postępowań komorniczych. Od 30.03.2022 nie figuruje też jako czynny podatnik VAT. Mimo to nadal prowadzi działalność i przyjmuje gotówkę.

Mogę teraz iść do sądu, wygrać sprawę za 3 lata i nadal nie odzyskać pieniędzy, bo może nie być z czego prowadzić egzekucji.Ma kilka umorzeń komoniczych w tym z urzędu skrabowego od tamtej proy prowadiz nadal firmie i nie jest płatnikiem vat mimo przekraczania limitu 200 000zł

Adwokat wspomniał o skardze pauliańskiej, która w określonych sytuacjach pozwala dochodzić zaspokojenia z majątku przeniesionego na inną osobę. Tylko że to kolejna sprawa, kolejne koszty i żadnej gwarancji odzyskania pieniędzy.

Co ciekawe, syn wykonawcy prowadzi osobną działalność zarejestrowaną pod tym samym adresem. Nazwa firmy jest niemal identyczna, tylko bez imienia i nazwiska ojca. Syn ogłaszał usługi na Facebooku, ale podawał numer telefonu ojca. Na jednym z profili wykorzystywanych do oferowania usług zmieniło się też imię z ojca na syna. Syn pojawiał się również na mojej budowie, a z tego, co zauważyłem, synowa zajmuje się ich Facebookiem i Instagramem.

Rodzinny biznes. Nie wiem, jak dokładnie wygląda współpraca między tymi działalnościami, ale zastanawia mnie to wszystko.

Zostanie mi chyba tylko opisania całej historii na Facebooku i w serwisach z opiniami o wykonawcach. Bez domysłów, tylko fakty, daty i dokumenty. Może ktoś sprawdzi firmę przed podpisaniem umowy i uniknie podobnych problemów.

Zastanawiam się też, czy nagłośnienie sprawy mogłoby coś zmienić. Może wykonawca lub syn zmiękną.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

GURU2piorunów

@hejtoanonim

Sprawdziłem wykonawcę i okazało się, że w latach 2023–2024 miał 7 umorzonych postępowań komorniczych. Od 30.03.2022 nie figuruje też jako czynny podatnik VAT. Mimo to nadal prowadzi działalność i przyjmuje gotówkę.

Gdzie sprawdzałeś?

Fenomen6piorunów
Rodzinny biznes. Nie wiem, jak dokładnie wygląda współpraca między tymi działalnościami, ale zastanawia mnie to wszystko.


Tak to działa, żeby zabrać kasę i zniknąć.

Współczuję. Niestety w takich sprawach wychodzi w jakim państwie z kartonu żyjemy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mocarz

w Hydepark

7piorunów

oryginalny wpis (https://www.hejto.pl/wpis/anonimowehejtowyznania-budowa-budowadomu-budownictwo-prawo-nieruchomosci-remont-)

odpowiadam przez nowy wpis bo nie działa opcja odpowiedz anonimowo we wpisie

@Barta55ko Nic korownik mi nie pomoże bo co może ile ludzi tyle opinii co do fundamentów i murów jedni mówią tak inni inaczej .W konflikt z wykonawcą nie chcę się mieszać

@Legendary_Weaponsmith tak pomógł by harmonogram ale podstawą zawsze musi by nie płacenie z góry co zrobiliśmy oraz musimy być wypłacalny ale o tym w kolejnym wpisie napisze

@Marsjamin i 100 kar możesz sobie wpisać i co z tego jak wykonawca może być nie wypłacalny albo zamknie działalność albo ogłosi upadłość ?? Podstawą zawsze musi by nie płacenie z góry co zrobiliśmy.Oraz wpis w umie na szybkie ,natychmiastowe odstąpienie od umowy z rozliczenie mną już za wykonane prace na dzień dzisiejszy prace czy coś takiego

@Heheszki Dzięki .Już jesteśmy po pierwszej konsultacji z adwokat z naszej lokalizacji

@Nemrod Tak nie płacić z góry nigdy to podstawa niby wiedzieliśmy ale sam się człowiek jakoś oszukiwał a może będzie lepie ja to przyspieszyć itp i d⁎⁎a wyszło jak zwykle . Co do kar umownych to też mogą nic nie dać jeżeli druga storna jest nie wypłacalna

@GordonLameman

Podział był w transzach ale tak brak harmonogramu to błąd oraz brak zapisu o prostej,szybkiej drogi odstąpieniu od umowy .Wezwanie wysłane po konsultacji z adwokat aby wykonawca nie zarzucał nam zerwania z naszej strony i nie miał roszczeń. Płatność powinna być za odebraniem ale człowiek jakoś oszukiwał a może będzie lepie może to przyspieszą,załatwią te wiązary itp i d⁎⁎a wyszło jak zwykle .Straszenie nic nie da stary oszust .Jutro dam drugi wpis .Dodatkowo wydaje mi się to z góry zaplanowane bo była cała wycena zaniżona te etapy które rozgrzebał jako taka ale już kolejny bardzo poniżej rynku i tka jak by planował do tego momentu to dociągać od początku .

@twombolt chudziak jest brak ścian szczytowych jeszcze jednego wieńca i ścian działowych , fundament trzeba okopać i hydroizolacja i styru i folia i zasypać.

@npnptcn a no mem z nosaczem ty też się przyda "Niby człowiek wiedział ale jakoś się łudził"

@POMIDORES prawnie nie powinienem jeszcze dopiero po odstąpieniu i protokole z obecnego stanu

@kubex_to_ja szanse raczej znikome na odzyskanie kasy .Wykonawcy szukam nowego

@Jajco mam nadzieję się wyrobić

@ChilledMimosa Dzięki za ciekawy patent myśle ,że się przyda jeszcze . No mi się trafił wykonawca 10 % fundamentu zostawione i 20-15 %

ścian

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Tytan1piorunów

@hejtoanonim

@Marsjamin i 100 kar możesz sobie wpisać i co z tego jak wykonawca może być nie wypłacalny albo zamknie działalność albo ogłosi upadłość

XD

to lepiej w ogóle nie wpisywać nic w umowie i liczyć na cud?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

18piorunów

Z cenami nieruchomości w Warszawie zaczyna się dziać to samo co od dawna obserwujemy w Azji, czyli kupno mieszkania przestaje być opłacalne z czysto ekonomicznego punktu widzenia w porównaniu z wynajmem.

Poszukujemy z żoną od kilku miesięcy mieszkania M5 na rynku wtórnym, ceny w lokalizacji która nas interesuje wahają się w okolicy 18-22tys. z metra czyli około 2,1 - 2,5mln zł za interesujący nas metraż 100-120m. Chcąc wziąć większość w kredycie na 20-25 lat (na dłużej nie dostaniemy ze względu na wiek) musielibyśmy się liczyć z ratą na poziomie 12-14tys miesięcznie z czego samych odsetek na początek 8-9tys.

Jednocześnie podobne mieszkanie można wynająć za... 5000zł plus czynsz administracyjny (który trzeba też płacić mając własnościowe więc można pominąć). Takich mieszkań w tej samej okolicy są 4 na wynajem i widzę że właściciele nie mogą ich wynająć i schodzą mocno z ceny jak na załączniku.

Czy kupno wg Was wciąż ma sens przy tak chorych cenach i stosunkowo tanim wynajmie? Czy lepiej zaoszczędzoną różnicę wrzucić na giełdę/obligacje i poczekać na spadki choćby w cenach realnych?

Lider4piorunów

Wedlug mnie kupowanie mieszkan w duzych miastach w ogole nie ma sensu, chyba ze na prawde mamy potezna ilosc wolnych dolarow. Kupno mieszkania/ domu na obrzezach czy kawalek poza miastem to zdecydowanie lepsza opcja, ale oczywiscie potrafie sobie wyobrazic przypadki, w ktorych tak sie nie da

GURU3piorunów

Chciałem kupić podobnie do twojego planu. Jednak stwierdzam że dalej od samej stolicy z dobrym dojazdem jest bardziej ekonomicznie i inne rzeczy są prostsze. Masz rację że dzieję się jak w Azji. Zaraz wszyscy będą żyć w 12 metrowych kojcach dla korpo szczurów

Pokaż więcej komentarzy (39)

Mocarz

w Hydepark

62piorunów

Wykonawca wziął ode mnie 200 tys. zł, a po ponad pół roku budowy nie mam nawet skończonych murów. Od połowy sierpnia na budowie nic się nie dzieje.

Umowę ryczałtową podpisaliśmy 29 grudnia 2025 r. Materiał i robocizna po stronie wykonawcy, bez kar umownych, termin realizacji 9 miesięcy. Budowa ruszyła 20 marca 2026 r.

Do tej pory zapłaciłem 200 tys. zł, czyli prawie połowę wartości umowy. Wszystko gotówką, w transzach, za pokwitowaniami. Płaciłem przed odbiorem prac, bo zaufałem wykonawcy. To był mój największy błąd.

Już w kwietniu i maju prosiłem go o rezerwację wiązarów dachowych, bo wiedziałem, że terminy są długie. Twierdził, że nie ma sensu, dopóki nie powstaną mury, bo trzeba będzie wziąć z nich miarę.

Od maja prace szły bardzo wolno. Ekipa raz była, raz jej nie było. Do końca sierpnia przestoje wyniosły łącznie około dwóch miesięcy. Wykonawca obiecywał, że je zrekompensuje, ale nigdy nie powiedział konkretnie jak.

Zgodziłem się też na odłożenie ocieplenia fundamentów XPS, hydroizolacji zewnętrznej i zasypania do czasu wykonania dachu. Wykonawca przekonywał, że tak będzie lepiej, bo ocieplenie może się uszkodzić podczas dalszych prac.

Na przełomie lipca i sierpnia pojawiły się pierwsze poważniejsze wątpliwości. Wykonawca zapewniał, że zaizolował słupy masą KMB od dołu, ale kamera inspekcyjna pokazała goły beton. Tłumaczył, że to pył po wierceniu szalunków. Mam też zastrzeżenia do hydroizolacji fundamentu od wewnątrz, za którą dodatkowo zapłaciłem. Miała być wykonana masą KMB nakładaną pacą, a wygląda, jakby użyto pędzla i rozcieńczonej masy. Mam zdjęcia, ale sam nie jestem ekspertem.

7 sierpnia wykonawca wysłał pierwsze zapytanie do wytwórni wiązarów, prawie pięć miesięcy po rozpoczęciu budowy. Od razu zaproponował przedłużenie dachu o 50 cm, czego wcześniej ze mną nie uzgodnił.

27 sierpnia dostałem wycenę podbitki PCV na 12 400 zł za sam materiał, bez robocizny. Znajomy dekarz oszacował ten materiał na maksymalnie 3000 zł. Zacząłem mieć wrażenie, że wykonawca próbuje zarobić dodatkowo na zmianach, mimo że dach był już uwzględniony w ryczałcie.

Tego samego dnia poprosił o kolejną transzę, bo podobno musiał wpłacić 20 tys. zł zaliczki na wiązary. Kiedy napisałem, że pieniądze będą w piątek, odpowiedział: „Super to zapłacę za tą więźbę”.

28 sierpnia przekazałem mu 50 tys. zł za mury, które do dziś nie są skończone.

Po konsultacji z dekarzem zdecydowałem, że wystarczy przedłużyć dach o 5 cm zamiast 50 cm. Decyzję przekazałem 14 września telefonicznie i mailem, prosząc o zamówienie wiązarów. Chciałem tylko wcześniej zobaczyć ich projekt i sprawdzić wytwórnię.

16 września zadzwoniłem bezpośrednio do wytwórni. Dowiedziałem się, że wykonawca nie zamówił wiązarów, nie wpłacił żadnej zaliczki, a ostatni kontakt pisemny mieli z nim 18 sierpnia.

Zadzwoniłem więc do niego i zapytałem, czy zamówił wiązary i czy zapłacił zaliczkę. Na oba pytania odpowiedział „tak”. Kiedy powiedziałem, że rozmawiałem z wytwórnią i niczego takiego nie potwierdzają, zaczął przeklinać, że kontroluję go jak dziecko i że taka współpraca nie ma sensu.

Powiedziałem mu, że pilnuję tylko swojej budowy i pieniędzy. Zaproponowałem, żeby dokończył to, za co już zapłaciłem, i możemy zakończyć współpracę.

Od tamtej rozmowy praktycznie nie ma z nim kontaktu. Najpierw przez pięć dni nie odbierał telefonu. 21 września żona dodzwoniła się do niego z nieznanego mu numeru. Zapewniał, że nie ucieka, ma dużo problemów i wróci za dwa tygodnie.

23 września powiedział mi dokładnie to samo. 29 września obiecał informacje o wiązarach i znowu zamilkł. W międzyczasie przyjechał jedynie po swoje szalunki i podpory.

2 października, po tygodniu moich telefonów, w końcu oddzwonił. Powiedział, że ma kary umowne na dwóch innych budowach i wróci za kolejne 2–3 tygodnie. Wcześniej tłumaczył przestoje awariami sprzętu, wypadkiem pracownika i innymi problemami.

Dla porównania, jeszcze 8 sierpnia zapewniał, że do 25 września budynek będzie zadaszony, a we wrześniu twierdził nawet, że do grudnia skończy stan deweloperski.

Na dziś fundament jest bez hydroizolacji zewnętrznej, ocieplenia, folii kubełkowej i zasypania. Brakuje ostatnich warstw muru, części ścian szczytowych i wieńca. Wiązarów nie ma. Budowa stoi od połowy sierpnia.

Umowa nie przewiduje kar umownych.Jest w niej 14 dni na usunięcie wad, ale zapis dotyczy gwarancji po odbiorze końcowym. Termin zakończenia prac według umowy mija 20 grudnia. Kierownik budowy jest z mojej strony, ale dotychczas ograniczał się głównie do obserwowania prac.

PO konsultacji z radcą prawnym wysłaliśmy "Wezwanie o dokończenie robót " do dziś nie odebrane.. Wychodzi że Bierze pieniądze za prostsze etapy, a kiedy przychodzi czas na droższe prace, zaczynają się problemy.

Dodatkowo na budowie kilka razy pojawiał się jego syn, który prowadzi osobną działalność o prawie identycznej nazwie, pod tym samym adresem, ale z innym NIP-em. Nie wiem, czy ma to znaczenie, jednak obawiam się, że nawet jeśli wygram sprawę w sądzie, nie będzie z czego odzyskać pieniędzy.Zostanie mi wystawie opinii Ojcu i synowi i tyle i lekcja na przyszłość

Wstępnie szacuję, że możemy być stratni 30–50 tys. zł. Do tego dochodzi zbliżająca się zima i konieczność zabezpieczenia niedokończonej budowy.

Może ktoś był w podobnej sytuacji?

Jak zabezpieczyć niedokończone fundamenty i mury przed zimą?

Najbardziej żałuję tego, że płaciłem przed odbiorem prac. Wydawało mi się, że skoro wykonawca ma firmę, biuro i normalnie z nami rozmawia, to można mu zaufać. Teraz mam 200 tys. zł wpłacone, niedokończoną budowę i nie wiem, czy jeszcze zobaczę go na placu budowy.

Nazwy firmy na razie nie podaję.Niebawem dodam kolejne wpisy bo sprawa ruszyła do przodu

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Specjalista11piorunów

Tobie już nie pomogę, ale dla innych rozpoczynających budowę:

Wykonawca powinien podać spis materiałów potrzebnych mu na dany etap. Ty na podstawie tego zamawiasz materiały na budowę.

Za robociznę płacisz mu po wykonanym jakimś etapie. Najlepiej po odebraniu przez kierownika budowy.

Żadnych zaliczek.

Przy takim rozwiązaniu kręcenie szybko kończy się wyproszeniem z budowy i nie masz zbytnio ryzyka utraty kasy.

Jedyny minus to, ze zdarzają sie asy, które nie kończą ostatnich powiedzmy 10% robót, bo to na ogół uciążliwe pierdoły, a już są zarobieni. Na to nie mam realnego rozwiązania.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Ma tu ktoś rodzine 2+1 lub 2+2?
Jaki metraż uważacie za minimalny dla takich rodzin? Mieszkanie

Gruba ryba0piorunów

Jak wiele osób wyżej, zależy - czy pracujesz z domu, ile chcesz pokoi, jaki wiek i płeć dzieciaków. Jednemu na 50m będzie ok, drugi będzie potrzebować 90+.

Mam drugie dziecko w drodze, pracuję z domu, i właśnie robię remont, żeby wydzielić sobie gabinet, a dzieciaki miały swoje pokoje.

Gruba ryba1piorunów

@Kredafreda e to wszystko zależy i od potrzeb, od osobistych preferencji i od rozkładu.

Jeszcze w ubiegłym roku dla 2+1 mieliśmy 70 mkw i wg mnie było spoko, chociaż salon mały i jak ktoś do nas wpadał, to było ciasno. Teraz mamy 105 mkw i miejsca jest aż nadto, chociaż brakuje mi garażu na rowery i do majsterkowania.

Jak bąbel wyfrunie z domu to w mojej opinii i 40 mkw byłoby spoko, ale moja żona nie podziela tego zdania xD

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Tomki, pytanie czy sprzedawał ktoś coś większego kiedyś na aukcji Allegro?

Odziedziczyłem po dziadku kilka lat temu garaż w niewielkim mieście powiatowym, odkąd dziadek przestał jeździć autem zaczął garaż wynajmować znajomemu sąsiadowi za 100zł miesięcznie, starszy Pan do tej pory przynosi mojej cioci kasę co miesiąc. Myślałem że ten garaż nie ma jakiejś większej wartości, może 20-25tys., aczkolwiek znajduje się w centrum miejscowości pomiędzy blokowiskami gdzie zawsze brakuje miejsc do zaparkowania, niedawno poszła jakaś plotka w mojej rodzinie że chcę ten garaż sprzedać i miałem już chyba z 5 telefonów w tym miesiącu od ludzi którzy chcieli jeszcze tego samego dnia przynieść gotówkę na zakup i którym bardzo zależało. Wszedłem sobie na OLX i widzę że garaże w znacznie gorszej lokalizacji i blaszane (mój jest murowany, ma kanał, prąd, nowe wrota) chodzą po 50tys., a w miejscowości powiatowej obok nawet po 70-80tys. Problem w tym że w mojej miejscowości wszyscy się znają i trochę głupio mi nawet wystawić ten garaż w takiej cenie, pomyślałem że może wrzucę na allegro aukcję z ceną minimalną 30tys i wyślę linka do wszystkich potencjalnie zainteresowanych plus ogłoszenie z linkiem na samym garażu, czy ktoś z Was coś takiego robił?

Osobistość0piorunów

Nie wiem czy ktokolwiek szuka garaży na allegro. Od tego jest olx i ogłoszenie. Wystawiasz za 50 tys, nikt się nie kontaktuje, wystawiasz za 40 tys - zaczynają się kontaktować i mówić że dadzą 20, koniec końców kończycie na 30 tys.

Za ile wystawiasz zawsze będą się targować. Allegro licytacje są ważne chyba 7 dni więc to słaba opcja.

Ja stosuję zasadę
Coś dużego i drożego - działka rod i kopanie się z koniem, sprzedaż długa i upierdliwa
Cos dużego i taniego - grupa mieszkańców na FB za jakąś niska cenę byleby ktoś wziął (a i tak zbijają cenę)
Cos małego, żeby weszło do paczkomatu - allegro lokalnie licytacje od 1zl - często dostawałem więcej niż się spodziewałem.

Gruba ryba1piorunów

Pi⁎⁎⁎ol sentymenty i wystawiaj po najwyższej możliwej cenie. Jak chodzą u ciebie po 80 to wystaw za 100.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Nieruchomości

40piorunów

Zdjęcia mieszkań i domów w ogłoszeniach coraz częściej są poprawiane za pomocą sztucznej inteligencji. Problem zaczyna się wtedy, gdy na fotografiach znikają istotne wady nieruchomości, pokoje wydają się większe, a widok z okna nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. — Największe niebezpieczeństwo kryje optyka pomieszczeń — ostrzega Łukasz Kruszewski, ekspert rynku nieruchomości, który był gościem "Onet Rano. Finansowo".

Ostatnio dałem się nabrać na takie ogłoszenie - dom kostka, ładnie odnowiony, super wnętrza ale cena coś niska. Okazało się, że to wszystko to wizualizacje AI, w ogłoszeniu po przerobionych zdjęciach są tylko 2 przedstawiające realny stan a w opisie - nieruchomość z potencjałem z proponowanym kształtem po generalnym remoncie... Urwać jaja za takie ogłoszenie to mało.

https://businessinsider.com.pl/nieruchomosci/zdjecia-mieszkan-pod-lupa-sztuczna-inteligencja-i-pulapki-dla-kupujacych/y1d7v4g

Fanatyk19piorunów

@inty Ciekawe na co autorzy takich ogłoszeń liczą? Że ktoś kupi bez oględzin? Czy może, że przyjdzie ktoś, kto liczył na mieszkanie w świetnym stanie i chciał dać 700k, zobaczy melinę wartą połowę tej kwoty, a następnie stwierdzi, "c⁎⁎j tam, skoro już przyszedłem, to niech będzie"?

Mocarz3piorunów

@inty ale kto normalny sugeruje się zdjęciami w ogłoszeniach o sprzedaży nieruchomości ? Jedzie się i ogląda w razie czego można na miejscu zmieszać gościa z błotem. To samo z kupnem używanego samochodu nigdy nie wierzy się na słowo sprzedającemu albo zdjęciom xD

To nie sa skarpetki za 10 zł.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kompan

w Nieruchomości

21piorunów

W temacie nieruchomości. Patrzcie jak działają krakowscy agenci nieruchomości: https://tecnocasa.pl/nieruchomosci/krmg5-0212/. Tutaj nie ma wątpliwości, że obie strony powinny zapłacić prowizję. Sprzedający za przedstawienie oferty w najlepszy możliwy sposób oraz kupujący za rzetelne informacje i oddanie klimatu nowego barło… ekhm gniazdka.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

231piorunów

Kto właśnie wyskoczył z kasy i spłacił ostatnią część hipoteki?
No ja

Kto będzie do najbliższej wypłaty jadł chleb i zupę krem z dyni ukradzionej rodzicom?
Też ja

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Totalnie nie rozumiem ludzi, co pchają się na etat do korpo i wynajmują klitki lub kredo pod korek na deweloperskie mieszkanie.

Mieszkałem 5 lat w dużym mieście i wróciłem do rodzinnego (80-90k). Fakt - odziedziczyłem, więc żyje bez kredytu, ale na kredyt i tak byłoby mnie stać nawet samodzielnie, bo zarabiam tyle co w dużym. Pomogło mi: doświadczenie zawodowe i umiejętność pracy zdalnie.

Do brzegu. Mój ziomek natomiast studiów nie skończył. Wyjechał za granicę, posiedział kilka lat. Kupił właśnie dużą kawalerkę w kamienicy w atrakcyjnej cenie, u nas w mieście. Urządzi, wynajmie i jedzie za granicę dalej. Ma plan na siebie i w ciągu 2 lat wróci i chce coś swojego (majster). Sporo się tam nauczył "rzemiosła".

2 innych moich ziomków wróciło z dużych miast, ogarnęli se fuchy i wzięli tu kredyty. Jeden nawet przywiózł żonę ze sobą. Może nie ma super dużo rozrywek, ale do 4 dużych miast mamy od 60 do 130 km.

Jestem handlowcem, więc zawsze myślę w kategorii cel-realizacja-efekt. I jak patrzę na 26-27 latków, co wynajmują w wojewódzkich mieszkanie na pół ze znajomym, albo co gorsza obcymi ludźmi, albo pokój w dużej kamienicy czy apartamencie, to zastanawiam się po c⁎⁎j i co chcą osiągnąć. Liczyć na awans w korpo, żeby w końcu się usamodzielnić? Na c⁎⁎j pracować w jakichś HRach/Marketingach i inncyh tego typu rzeczach xDDDD Do tego dziś duża część pracy możliwa jest do wykonywania ZDALNIE. I wiem co mówię, bo sam byłem w ich skórze kilka lat temu i tak żyłem. Nonsens jak c⁎⁎j. Dajcie se siana, bo to droga donikąd. Niewolnicy korpo, banków i nowoczesny proletariat dla systemu.

Mam tego farta, że moi najbliżsi kumple albo zostali, albo wrócili i mam tu trochę znajomych. Absolutnie żaden nie żałuje, że sobie tu ułożył. Jedyna wada to faktycznie trochę życie towarzyskie i mniejsza podaż fajnych dupek, co uciekają żyć na pokoju 10m2 w dużym mieście i pracować na barze z nadzieją, że poznają dzianego chłopa xD

W sumnie najprościej rzecz ujmując

Studiowałeś? Popracuj kilka lat w dużym mieście, zmień pracę na zdalną i wracaj ustawić się w rodzinne strony.
Nie studiowałeś? Jedziesz poznać świat, nowe skille i wracaj z kasą.


Nie znam za wiele osób, którym praca w korpo na etacie i mieszkanie w dużym mieście dało jakiekolwiek finansowe profity XD Poza tym, że są 30 latkami, którzy czas wolny spędzają w kolorowych knajpach i to ich jedyna rozrywka, a groszem nie śmierdzą, bo zarobią może powyżej średniej krajowej, ale 3k przejebią na mieszkanie, resztę na droższe usługi etc.

#pracbaza #zycie #rozwojosobisty #nieruchomosci #takaprawda #przemyslenia #zycie #gownowpis

Osobistość1piorunów

To że jakaś pracę można technicznie wykonywać zdalnie nie oznacza że firmy się na to godzą.

Jak masz ogłoszenie o pracy zdalnej to pcha się do niego cała Polska.

Przy takich założeniach to można stwierdzić że jak ktoś ma pracę zdalna to po co ma siedzieć w Polsce.

Ty zarabiasz tyle co w dużym, a ktoś inny zarobi średnia krajowa w biurze albo minimalną + kilka stów w mniejszym mieście.

W sypialni Warszawy ceny są takie same jak w mieście 100k. Problem jest taki że ci ludzie mają taką pracę pchają się w coś z dobrym dojazdem i wtedy już nie styka finansowo.

Do tego do niedawna o pracę w Warszawie nie było tak trudno a w mniejszych miastach o pracę zawsze było o wiele trudniej.

Więc nie jest to takie zero jedynkowe. Natomiast zgadzam się z problemem - ludzie pracują w tych korpo, zarabiają średnia i wydają średnia przez mieszkanie niedopasowane do budżetu, podróże itp przez co nie mają jak z tego wyjść.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Piłka nożna

11piorunów

Milik zdążył przed zmianą prawa. W tle 2100 mieszkań i miliardowa inwestycja

Teren dawnego stadionu Rozwoju Katowice ma zmienić się w ogromne osiedle. 19 budynków, kilka tysięcy nowych mieszkańców i potencjalnie ponad miliard złotych wartości sprzedaży. Co ciekawe, wniosek wpłynął zaledwie kilka dni przed wygaśnięciem lex deweloper. #katowice #wiadomoscipolska #pilkanozna

Lider

w Nieruchomości

58piorunów

Za: https://www.instagram.com/p/DdMntqzGCRR/

Badacze z Uniwersytetu Technicznego we Wiedniu przyjrzeli się temu, jakie mieszkanie może kupić lub wynająć przeciętny mieszkaniec Europy. Bez zaskoczeń, dane dla Polski są katastrofalne - praktycznie nigdzie w Polsce nie można za średnią pensję udźwignąć kredytu na mieszkanie czy dom mające ponad 50 m2.



Z wynajmem jest minimalnie lepiej - pojawiają się rejony, głównie peryferyjne, gdzie za średnią pensję można znaleźć nieco większe mieszkanie czy dom. Polska odbiega tutaj ogromnie od innych krajów Europy. W Niemczech za średnią pensję można spokojnie wynająć spore mieszkanie prawie wszędzie poza kilkoma największymi aglomeracjami miejskimi.
Twórca0piorunów

Moją siostrę stać, ale nie może znaleźć mieszkania 2-pokojowego na wynajem w Gdańsku. Na każde lepsze mieszkanie jest już stado chętnych i tego samego dnia, którego ona ogląda, wieczorem jest już komuś wynajęte. A ceny to 3400zł w górę samego najmu. Jakieś szaleństwo, rozumiem, że teraz studia się zaczynają, ale czy to studenci mają tyle kasy na wynajem mieszkań? Poza tym najemcy raczej chętniej wynajmują osobom pracującym niż studentom (zresztą w większości chcą jakieś potwierdzenie dochodów).

Sum0piorunów

@Deykun Chciałbym zauważyć pewną manipulacje, rozdzielczość u nas jest dużo mniejsza niż w takiej Francji czy Hiszpanii i wydaje się że jest mniej jasnych miejsc.

Pokaż więcej komentarzy (11)