Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Lider

w Heheszki

14piorunów

.

GURU3piorunów

Ja to samo ale jutro bezrobocie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Ciekawe rzeczy można znaleźć w Cieszynie na ulicy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Grafik to niezły śmieszek xD

Tak, właściciel obiektu jest miasto.

Termy Maltańskie.

https://termymaltanskie.com.pl/mapa_saunowa_2025.jpg

Czujne oko znajdzie oko saurona i pewnie wiele więcej xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

83piorunów

Koniec tego ładowania baterii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Nie dość, że jeden żart na stronie, to jeszcze się na niej nie zmieścił xD

Dzień nr 301., strona nr 546

Kupiec Mojżesz Rosenfeld wyjechał za interesami. Sprawy przeciągnęły się tak długo, że nie zdążył wrócić na sobotę do domu. Postanowił więc powiadomić żonę, wysyłając jej telegram. Poszedł na pocztę i napisał „Moja kochana żono Sara, interesy załatwiłem bardzo dobrze. Niestety nie mogłem zdążyć przyjechać na sobotę. Przyjadę w niedzielę. Twój kochający cię mąż Moniek".

Kiedy wręczał ten telegram urzędniczce, ta zwróciła mu uwagę:

- Proszę pana to przecież jest cała epistoła. Będzie to pana drogo kosztować. Niech pan lepiej coś wykreśli.

- Skreślić? - powiedział kupiec - Dobrze, mogę skreślić...

Zaczął się zastanawiać:

„Moja" - no dobrze. Czyja ona jest? Przecież ona jest moja, co ona nie wie? Ona to wie doskonale. Skreślam.

„Kochana" - jak ona jest moja, to jaka ona ma być? Czy ja jej nie dałem tysiąc razy dowodów, że ona jest kochana? Co ona o tym nie wie? Skreślamy.

„Żona" - a co ona jest? Nieznajoma? Przyjaciółka? Przecież ona dobrze wie, że żona. Skreślamy.

„Sara" - co ona nie wie jak się nazywa? Skreślamy.

„Interesy załatwiłem dobrze" - przepraszam, a jak ja miałem załatwić interesy? Ja kupiec od 40 lat. Czy ja już kiedyś źle załatwiłem interesy? Skreślamy.

„Niestety nie mogłem przyjechać na sobotę" - przepraszam, jak ja bym mógł, to ja bym nie pojechał na sobotę do domu? Czy ona nie wie, że wolałbym siedzieć przy sobotnim stole z całą rodziną i jeść dobrą kolację? Ona to dobrze wie. Skreślamy.

„Przyjadę w niedzielę" - jak nie przyjechałem w sobotę to kiedy mam przyjechać? To przecież jasne, że przyjadę w niedzielę. Skreślamy.

„Twój" - taaa, niech ja spróbuję być czyjś inny, ładnie by mnie ona urządziła - skreślamy.

„Mąż" - a kto ja jestem? Przyjaciel, kochanek? Czy ona nie wie, kto z nią brał ślub pod baldachimem 25 lat temu? Przecież nie Hugo Kołłątaj, tylko ja. Skreślamy.

„Moniek" - co ona nie wie, jak jej własny mąż ma na imię? Skreślamy.

Kupiec podszedł do okienka i zdecydowanym głosem powiedział do urzędniczki:

- Dziękuję pani bardzo, już nie trzeba telegramu.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Specjalista

w Dyskusje

18piorunów



disclaimer: tak wiem że to mega chamskie i z góry przepraszam urażonych ale nie mam na celu naśmiewanie się z tej chorej osoby a jedynie podzielenie się czymś, co rzuciło mi się w oczy, bez filozofii...poza tym sam jestem otyły i życzę tej pani jak najlepiej i ja jej do internetów nie pchałem.. także elo luzować majty

Gruba ryba1piorunów

Skąd wiesz że jest chora?

Fanatyk0piorunów

WHO - otyłość to choroba (źródło).

NFZ - otyłość to choroba (źródło).

amerykańskie CDC i AMA - otyłość to choroba (źródło 1, źródło 2).

Ale @Mor wie lepiej. Jeśli więc uważasz, że cały świat medyczny się myli, to przedstaw proszę dowody na to, że to nie jest choroba.

Obesity and overweightObesity and overweight fact sheet from WHO providing key facts and information on causes, health consequences, double burden of disease, prevention, WHO response.Who
Fanatyk0piorunów

@132qwe

zdjęcia z Auschwitz widział, żadnego chorego nie było 😁

Na ebolę też tam chorych nie było. W związku z tym, ebola to nie choroba?

Specjalista1piorunów

@Gustawff sama o sobie mówi, że jest chora... https://youtu.be/COZSEjtqHvs

@LondoMollari @Mor @132qwe
myślę że osoby które twierdzą że otyłość nie jest chorobą mają na myśli to - że to nie choroba jakby z losowego rozdania jak nie wiem, rak.... a lenistwo i głupota, że człowiek sam doprowadza się do tego stanu itd... i jasne - jest ogromny wpływ lifestyle'u i naszych wyborów na tę chorobę ale czy inaczej jest np z marskością wątroby wywołaną nadmierną konsumpcją alkoholu? no nie, to praktycznie ten sam mechanizm, a nikt nie twierdzi że marskość to nie choroba...w związku z tym mamy to pewien problem z używaniem skrótów myślowych szczególnie w stosunku do otyłości, która jak najbardziej spełnia wszystkie znane definicje choroby a zatem stanu patologicznego który obniża jakość życia, zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu, skraca to życie itp itd....

natomiast mechanizm jej powstawania też nie jest taki prosty, tzn jasne, można powiedzieć żresz za dużo za mało się ruszasz - i to będzie prawda ale jak się zagłębić to przyczyny otyłości są zlepkiem kilku innych chorób 1. uzależnienie
2. szeroko ujęte zaburzenia mentalne - np, zaburzenia osobowości, brak umiejętności radzenia sobie z emocjami, brak samokontroli, infantylizm, tu podobnie jak w anoreksji umysł odgrywa ogromną rolę, często jak patrzę na skrajne przypadki to czuć po prostu że pod kopułą coś jest nie tak, no bo normalny człowiek potrafi się spaść +20 +30kg ale w końcu przychodzi refleksja i jakiś bodziec do zmiany, u tych skrajnie otyłych natomiast tego nie ma, dosłownie zażerają się na śmierć...
3. często gęsto występują schorzenia towarzyszące, zaburzenia przemiany materii, zaburzenia hormonalne (powodujące nadmierny głód),

4. predyspozycje genetyczne

krótko mówiąc otyłość to pewien zestaw konsekwencji zestawu innych zaburzeń tworzących swoją własną jednostkę chorobową, tak to usystematyzowała nauka medycyny i nie ma sensu z tym dyskutować...

btw ostatnie badania pokazują że rak też nie jest w dużej mierze aż tak losowy a raczej konsekwencją słabych wyborów i lifestyle'u (faje, alko, UV, mieszkanie na wysypisku śmieci i pracowanie w fabryce smrodu, stres, brak snu itd)....wiec czekam na mędrców stwierdzających że rak to nie choroba , wystarczy wpierdalać więcej jarmużu.... :smiley:

Spędziłem dzień z kobietą, która ważyła 300kgAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gwiazdor1piorunów

@thuia o i to właśnie myślę sobie o otyłości, ładnie napisałeś. Sam byłeś świadkiem leczenia z pomocą leków, już kiedyś w wątku o ozempicu o tym pisałem, zależy dużo od tego co w punkcie 2 pisałeś. Efektem było skuteczne wyleczenie vs przejście na mocniejszy lek bez znaczącego efektu

Specjalista1piorunów

@132qwe dzięki, jak to w zyciu najrozsadniejszy jest zloty srodek, wszelkie skrajnosci typu otylosc to nie choroba bo wystarczy mniej zrec albo w druga strone otylosc to nie choroba bo jestesmy wszyscy body positive i w ogole ciesz sie tym i jedz bez ograniczen tez lipa, a ozempic to tez temat rzeka ktory dopiero sie przed nami rozwija bo to nowosc jakby nie patrzec, przynajmniej tak zastosowany, ja natrafilem ostatnio na badanie gdzie wyszlo ze osoby stosujace i majace dobre efekty ostatecznie go odstawialy i czesto wracaly do wagi bo.....bo odbieral im przyjemnosc z jedzenia, a ze dla wielu ludzi jest to jedna z najwiekszych przyjemnosci w zyciu to po prostu wybrali tak a nie inaczej, to tylko pokazuje ze problem z otyloscia jest gleboko zakorzeniony w naszych pacynach i jest wielowymiarowy:smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Heheszki

28piorunów

Szukamy dwóch pedofili...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

173piorunów

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Heheszki

86piorunów

Lider29piorunów

ja jebe pamiętam jak starzy kazali mi chodzić do kościoła co niedziele

najgorsza rzecz ever

Fenomen2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing kumple byli ministrantami (też z musi, bo sąsiedzi plebana). Każda msza polegała na tym, żeby nie zacząć ryczeć ze śmiechu. Tak to już jest że jak się jest w miejscu gdzie trzeba zachować powagę, widzisz cały czas morde kumpla i on też trzyma twardo policzki i patrzy gdziekolwiek byle unikać kontaktu wzrokowego xD

Fenomen2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing a to u nas nie było szans się załapać. Zawsze chodził ten, który chyba loda robił księdzu, bo wybierał że tak powiem "specyficznie". I cała kolende szedł ten jeden wybrany. Ja nie mogłem zostać, bo byłem raz, ale pomyliliśmy z kumplem godziny i byliśmy wcześniej. Pokazał mi gdzie jest klucz do kasetki z trofeami i skończyło się na wypiciu wina i zjedzeniu opłatków xd ehh to był pamiętny wpierdol w domu, największy jaki dostałem xD

Pokaż więcej komentarzy (7)