Minister sprawiedliwosci scigany listem gonczym, ktory wystepuje w tv, jawnie proruscy politycy biora hajs od panstwa polskiego, lekarskie eldorado + protekcja, baba od bezczelnego ai slopu za publiczny hajs "ofiarą hejtu", to i to zupelnie nie dziwi, juz neuronow na wkurwianie sie powoli brakuje xD
Kiedy jesteś facetem, co dnia musisz toczyć małe walki, nie zawsze zwycięskie. Na przykład jako właściciel takiej przenośnej dmuchawy, musisz opierać się pokusie żeby nie sprawdzić, czy nos też wyczyści.
Kiedyś jakiś Tomeczek napisał, że jego pracownikowi płuca wybuchły od takiej zabawki xD i wtedy to zrobiło na mnie wrażenie i sobie kupiłem taką zabawkę 😅
Co ciekawe, na rolkach też występuje takie zjawisko, przy większych prędkościach (30km/h+), szczególnie jeśli łożyska są marnej jakości, albo zużyte. Parę razy mi się zdarzyło, nie jest to najbardziej przyjemne odczucie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@LondoMollari No, niektorzy doświadczają wobbly shimmy pierwszy i ostatni raz w zyciu. Na motocyklach to sie zaczyna dopiero przy wyższych prędkościach.
@Guma888 To, że wykluczam wszystko powyżej 4, nie oznacza, że nic innego nie wykluczam. Małży, węży, jak i wielu innych istot z 4 lub mniej odnóżami też nie zjadam.
@dziad_saksonski PAX A92 to model terminala płatniczego, który obsługuje wszystkie popularne metody płatności, w tym zbliżeniowe i mobilne. Jeśli potrzebujesz szczegółowych informacji o jego funkcjach, daj znać!
@mannoroth Ale śmieszne. Akurat mój sąsiad był źle traktowany i bity przez żonę - nikt go nie wyśmiewał, wręcz przeciwnie, wszystkie sąsiadki, które znały jego sytuację, starały się go wspierać i tłumaczyły, że powinien to zgłosić i odejść od niej. Bardzo mocno wspierały go też kobiety w jego rodzinie. Może skończmy z powielaniem głupich stereotypów...
@mannoroth Problem jest, oczywiście. Badania wskazują, że mężczyźni doświadczający przemocy mają często problem z mówieniem o tym oraz z otrzymywaniem wsparcia. A źródłem tych problemów jest zwykle przypisywane do ich płci oczekiwanie, że jako mężczyźni powinni być silni, zdolni do zdecydowanej reakcji i obrony.
Tylko że to "odgórne" oczekiwanie płynie nie wyłącznie od kobiet, ale od ogółu społeczeństwa. I od mężczyzn, i od kobiet. Nie ma jakiejś potwierdzonej zasady, że kobiety "dowalają" mężczyznom doświadczającym przemocy bardziej niż inni mężczyźni, a takie heheszkowanie służy tylko pogłębianiu podziałów pomiędzy płciami i nakręcaniu wzajemnej niechęci.
@Giban Szczerze, mam nadzieję, że to nie jest wyjątek. Mieszkam w małym mieście, a w mojej lokalnej społeczności wiele rodzin zna się od kilku pokoleń. Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby osoby doświadczające przemocy domowej, bez względu na płeć, były wyśmiewane - a trochę ich się tutaj przewinęło, bo dzielnica jest mocno niezamożna i jest tu sporo rodzin z różnymi problemami.
Jasne, pojawiają się czasem niefajne lub szkodliwe reakcje oparte na niezrozumieniu pewnych mechanizmów lub na stereotypach. Niedowierzanie, że ktoś "pozwala tak się traktować". Podejście typu "pewnie czymś sobie zasłużył / zasłużyła" też się zdarza, jednak rzadko i głównie u niektórych starszych ludzi żyjących w przekonaniu, że jeśli ktoś jest dobrym mężem / dobrą żoną, to nie daje drugiej stronie "powodów" do stosowania przemocy.
Ale szydzenie czy wyśmiewanie - z tym się nigdy nie spotkałam. Jeśli ktoś by próbował wyśmiewać u nas takie rzeczy, od razu zostałby uznany za skończonego buca i naprostowany.
Historia elektryczna, czyli rzekomo przewiercony WLZ w ścianie. Chłop wpadł na fuchę przewiesić czujkę ruchu i właściciel kark fifarafa mu mówi obcesowo "-tylko masz uważać, bo tu idą główne kable, jak się wwiercisz to ci łeb chyba upierdolę". Gość mówi eee no chyba nie, zrobił obchód, sprawdził fazerem, no nic nie idzie, cisza spokój, zaczyna wiercić i deng! po prądzie wszystko padło... Kark wyskakuje do pokoju z mordą "-będziesz teraz k⁎⁎wa to całą ścianę gipsował mi tu na swój koszt wszystkie kable wymieniał!!!". Ziomek wydygany, w głowie jedna myśl "ŁezkaPotuNaMejSkroniPięknieLśni", no dobra dłuto i młotek w ręce, drabina no i jazda... Stoi obejsrany pod sufitem i prawie kuje tę dziurę a tu jakaś baba przez balkon woła "-Zdzisiek! Panowie z energetyki mówili, że z godzine jeszcze prądu nie będzie, nie więcej!"... Okazało się, że w momencie jak zaczął wiercić to typy na słupie właśnie rozpięli linię aby coś tam wymienić
Przypomniało mi się jak kupiliśmy 2 mieszkania w kamienicy, chcieliśmy podratować trochę klatkę schodową bo do tej pory gmina miała w d⁎⁎ie więc stwierdziliśmy że zrobimy we wlasnym zakresie, wołam chłopa na wycene, ustalone, materiały kupione - robi.
Prosiłem by ściany zrobił w g-k na placki tak by było git a on kupił profile i stwierdzil że zrobi na profil, no ok.
Pierwsze wiercenie w rogu ściany i coś kliknęło.
Nie wiem co ale prąd świecił tak jakby na 50% mocy a u 1 sąsiadki wywaliło całkiem.
To był piątek ok 14:40
Fachowiec popatrzył popatrzył
Przebrał spodnie i mówi, że on się na tym nie zna i elo do poniedziałku.
Ja k⁎⁎wa stoję i nie wierzę, pytam jak mam teraz ludzi zostawić bez prądu na weekend?
On nie wiem i elo
Podzwoniłem, okazało się że za 15 min wraca z pracy gość co jest elektrykiem i mieszka obok to zajedzie zajrzy.
Pokazuję gdzie typek wiercił, rozwalamy trochę tynku i jest, kabel zasilający cały budynek lrzewiercony idealnie przez środek xD
Jakbyś chciał go tak przewiercić wyjętego to nie ma opcji - trafił 100%
Padł też jakiś główny bezpiecznik taka kostka wielkości pięści z 2 płaskownikami na górze i dole.
Kosztem oczywiście obciążyłem fachowca nie dlatego, że to spowodował mimo mojej prośby lepienia na placki tylko dlatego, że miał tak mocno w to wyjebane.
Jak miałam 13 lat tradycyjnie spędzałam sylwestra głównie czekając na pokaz fajerwerków, który z mojej ulicy jest zawsze bardziej widowiskowe bo mieszkam na wzniesieniu, ktore daje możliwość obserwacji panoramy miasta.
Będąc na ulicy przed domem, o tej godzinie 00:00 nie bylam tam oczywiście sama, byli sąsiedzi, moi rodzice itp więc nie dziwiło mnie to, że każdy sobie składał życzenia podaniem sobie dłoni lub przytulaskiem. Jednak co dało mi mini traumę jako małej dziewczynce , która w wieku 13 lat wyglądała na 10 i tak tez sie czuła?
Podszedł do mnie koleś w wieku studenckim podał rękę, przyciągnął do siebie i próbował pocałować (ja wtedy jeszcze nie trzymałam żadnego chłopaka za reke, a co dopiero całowanie) byla to dla mnie trauma bo czułam się dziwnie "dotknieta" plus moj tata cisnął z tego bekę. Do dziś pamiętam ten jęzor wyciągnięty w moją stronę
Długo to w sobie dusiłam, aż przeszłam dojrzewanie późne bo późne ale w wieku licealnych mialam to juz gdzieś. Pierwsza lekcja historii, a tu kto? Koleś z owego sylwestra, uczy mnie o królach polski, ja go pamiętałam, on mnie nie bo pewnie był tak nawalony ze i psa by przelizal, ale pytanie czy da się być tak pijanym nie wiedząc, ze próbuje się pocałować dziecko? Nie wiem, choć się domyślam xd