Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Gruba ryba

w Hydepark

66piorunów

11 lat w IT. Ostatnio dużo myślę.

Nie powiem że nienawidziłem każdej chwili. Były momenty kiedy coś zadziałało, kiedy rozwiązałem problem, kiedy system stanął na nogi. Ale to nigdy nie była pasja. To był sposób na życie. Dobry sposób - płacił, wychodził mi jako tako, dawał stabilność.

Na studiach uczyłem dzieciaki robotyki na LEGO Mindstorms. Sam to rozkręciłem - poszedłem do szkoły językowej z pomysłem, oni dali sprzęt i klientów, ja opracowałem program. Robiłem też szkolenia dla nauczycieli jak uczyć na tych zestawach. Ale to była "popierdółka", nie prawdziwa praca. Więc poszedłem w programowanie, bo to poważne, bo płaci, bo tak wypada.

I tak minęło 11 lat.

Java, C, Python, embedded, backend, CI/CD, Docker, Kubernetes. Międzynarodowe zespoły, praca zdalna, projekty dla automotive, rolnictwo precyzyjne, telematyka. CV wygląda solidnie. Zarobki? Nie narzekam.

Ale siedzę ostatnio nad code review i myślę - po co? Kolejna dyskusja o tym czemu zrobiłem X a nie Y. Kolejna obrona każdej linijki jakbym bronił pracy doktorskiej. Kolejny refaktor który trzeba tłumaczyć, testować, uzasadniać.

I nie chodzi o to że ktoś jest dla mnie nieuprzejmy. Nikt nic złego nie powiedział. Po prostu patrzę na to wszystko i czuję: dość. Spokojnie, bez dramatu. Po prostu dość.

Mam 35 lat. Spłacone mieszkanie, zero kredytu, trochę odłożone. Żona zarabia. Rok przeżyję bez problemu.

Ale nie o to chodzi.

Dotarło do mnie ostatnio jedno zdanie i nie mogę się go pozbyć z głowy: robię rzeczy których nie lubię za pieniądze których nie potrzebuję w strachu że stracę coś, czego tak naprawdę nie muszę mieć.

Mam siłę konia, zdrowie, głowę na karku. Znam skromne życie, jestem zaradny. Umiem gotować, majsterkować, naprawiać rzeczy, znam się na elektronice. Mogę pracować fizycznie, dobrze prowadzę pojazdy. Czego tu się bać?

Nie wiem jeszcze co z tym zrobię. Może wrócę do uczenia ludzi - kiedyś mi to wychodziło. Może coś zupełnie innego. A jak nie wyjdzie - ofert w IT nie brakuje.

Ale pierwszy raz w życiu mam luksus żeby się zatrzymać i pomyśleć. I chyba z tego skorzystam.

Osobistość1piorunów

@DexterFromLab to ja od drugiej strony - od zawsze chciałam być programistą i od kilkunastu lat jestem. Nadal mam z tego dużo frajdy, zmaganie się z czymś, układanie w głowie i w kodzie kawałków w jak najlepszy sposób, a potem działający, elegancki rezultat dają mi satysfakcję. AI tego nie zmieniło, i tak rzadko napisze coś z sensem, zwykle mam tę rozrywkę, że z politowaniem mogę mu pokazać "pacz, debilu, jak to ma być zrobione" - zdejmuje ze mnie głównie inwestygację i debugowanie.

Lat mam sporo więcej niż większość w tym wątku, do emerytury zostało mniej niż 10. Myślę, że istotnym czynnikiem jest to, że jestem w sensownym projekcie z dojrzałym zespołem. Z poprzedniej pracy zrezygnowałam, bo frustracja mi się wylewała uszami - nie widziałam żadnego sensu w tym, co robiliśmy. Teraz - jak renkom odjął. Na code review patrzę jak na dupochron, jeśli przejdzie jakiś babol, to jest to wspólna odpowiedzialność i nie ma pokazywania palcami, kto winny, tylko szukamy rozwiązania i sposobu, żeby problem się nie powtórzył. Kiedyś wysadziłam kawałek produkcji i miałam okazję przetestować, że to nie są czcze deklaracje.

Nie wiem, czy kiedyś mi się ta praca znudzi. Chyba nie, skoro po tylu latach i wielu frustrujących projektach jest nadal dobrze.

Gruba ryba8piorunów

Ja prawie całe życie zawodowe pracowałem w korpo. Tylko, że dużo mniej płatne niż poważne IT i praca na excelu i jakiś programikach do obsługi papierów i klienta. Potem dali mi mały 4 osobowy zespół do zarządzania i tak lata lecialy. Ja tam siedziałem bo było stabilnie ale motywacja szła w dół. W końcu miałem bardzo poważny kryzys, nie widziałem sensu w niczym, byłem blisko końca i to było straszne. Jak teraz o tym myślę to obudziłem się w ostatniej chwili.

W końcu rzuciłem wypowiedzenie bez żadnego planu i poszedłem na 6 miesięczne płatne L4. Stwierdzilem, że i tak nic gorszego się nie zdarzy. Załatwiłem zwolnienie od psychiatry żeby ZUS się nie przyczepił (co miesiąc płatne 150zł).

W między czasie odpoczywałem i zastanawiałem się czym się zająć. Lubiłem dłubać w drewnie i padło na to. Poszukałem pracy jako stolarz i zmieniłem robotę na fizyczną. Na początku było ciężko się przestawić, nie powiem. Jak w memie "inny świat, inni ludzie" ale się przełamałem i to była dla mnie dobra lekcja. W między czasie postanowiłem zbudować własną małą przydomową stolarnię. Rozbudowałem istniejące pomieszczenia gospodarcze z 25m2 na 100m2. Aktualnie mam stan zamknięty, jeszcze bez maszyn. (pomagał mi emerytowany sąsiad budowlaniec, któremu płaciłem na godziny). Budynek wyszedł 1 klasa, sam go murowałem, sam ocieplałem, kładłem klej i siatkę a teraz kładę wełnę na dach. Największej pomocy potrzebowałem przy budowie dachu.
Już samo zbudowanie budynku dało mi ogrom satysfakcji i jestem bardzo dumny z siebie.

Chociaż bardzo mało znam się na stolarce drewnianej to mimo wszystko stawiam wszystko na jedną kartę i idę w to na 100%. Póki co dalej pracuję u kogoś, a po pracy buduję swoje, by docelowo przejść na własną działalność.

Od kiedy znalazłem swój cel w życiu i namacalnie dążę do jego realizacji, jest mi dużo lepiej. Aktualnie mam 36 lat i czuję się jakbym zmartwychwstał i wiem, że mogę bardzo dużo. Dziś jest ciężko fizyczne ale super psychicznie. Mam konkretne cele, trzymam dyscyplinę i odnalazłem swój sens. Oczywiście nadal zdaję sobie sprawę, że jestem tylko nic nie znaczącym pyłkiem w wielkim świecie ale zmieniam cały swój i mojej rodziny świat na lepsze i to mi w zupełności wystarcza.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

157piorunów

Rozkminiłem, o co chodzi w Hejto. Chodzi o to, że wy nie jesteście przypadkowi. Macie świadomość na solidnym poziomie, skoro obsługujecie multimedia i dotarliście aż tutaj. To miejsce jest dość ekscentryczne. Mało kto o nim wie, a to już o czymś świadczy. Nie zawsze muszę się z wami zgadzać, ale miło mi tu z wami. Reprezentujecie dobry poziom świadomości i macie własne spojrzenie na świat, które szanuję. Fascynuje mnie zawsze wasze zdanie na różne tematy. Dziękuję za waszą obecność.

Pokaż więcej komentarzy (47)

GURU

w Ciepłownictwo

2piorunów
Far over, the Misty Mountain's cold
To dungeons deep and caverns old

https://youtube.com/watch?v=Pyy_FIYE7EE

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Hydepark

13piorunów

Znów pobłądziłem i napisałem równy rok temu groźby do jednej pani psychoterapeutki i po pół roku namierzyli mnie śledczy i dobrowolnie poddałem się karze wyrażając skruchę i teraz mam prace społeczne jako karę. Nie pierwszy raz. Już mój drugi, wcześniej też za groźby i od jutra zaczynam prace w hospicjum. Porządki, sprzątanie, zieleń, odśnieżanie w zależności od pogody, bo jest tam duży ogród też. Biegli stwierdzili, że przez zaburzenia depresyjne, ale tym razem poczytalny. Przy pierwszym razie znacznie ograniczoną poczytalność miałem, od dziecka mam też zaburzenia obsesyjno kompulsyjne między innymi i traumę ze szkoły. Nie mam jakoś kosmicznie dużo bo łącznie 100 godzin, 5 miesięcy po 20 godzin w miesiącu. Postaram się być teraz grzecznym chłopcem. A moje kuzynostwo ma problemy, kuzynka chce zostawić męża i dziecko i pić tylko alko, a jej matka ma psychozy alkoholowe i szuka zmarłych rodziców i brata i wzięli ją na detoks.

Gruba ryba14piorunów

Pisanie, że będę grzecznym chłopcem to już ironizowanie dla mnie.
Panuj nad popędami, jak jesteś poczytalny to tylko emocje nad Tobą panują, a tłumaczenie się zaburzeniami w takich przypadkach to jak tchórzostwo, aby spojrzeć sobie w twarz i powiedzieć szczerze to i owo.

Życzę Ci na nowy rok wyciągnięcia refleksji i ogółem poprawy staniu psychicznego, bo na to każdy zasługuje. Trzymaj się i miłej pracki, bo i taka może być przyjemna.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

105piorunów

Właśnie dowiedziałem się, że przyjaciel, który wyszedł przedwczoraj z odwyku, do domu dojechał już na⁎⁎⁎⁎ny. Później spędził 24h na izbie. Teraz żegna rok kolejnym dniem ciągu.

Żona przestała walczyć o niego i małżeństwo. Teraz rozwodem walczy o siebie i syna.

Ja starałem się ogarnąć mu terapeutę, ośrodek odwykowy, nawet wszywki. Wybrał swoją drogę. Nie widzi problemu w sobie i nawet utratę pracy nie łączy z tym, że przyszedł na spotkania z inwestorami na⁎⁎⁎⁎ny kilka razy, a z tym, że poszedł na odwyk.

Gość z jednej strony jest DDA, a z drugiej HFA. Jeszcze. Mam nadzieję, że kiedy skończą się zaproszenia na panele i konferencje, a banki zapukają po leasingi, to wtedy się ocknie i na prawdę zacznie się leczyć.

Fanatyk6piorunów
Mam nadzieję, że kiedy skończą się zaproszenia na panele i konferencje, a banki zapukają po leasingi, to wtedy się ocknie i na prawdę zacznie się leczyć.

Wtedy to już będzie za późno.

Żeby chociaż widział, że jest problem, to by była jakaś nadzieja, a jak problemu nie widzi, to życzę mu powodzenia. Przyda mu się.

Gruba ryba1piorunów

Wszyscy chcecie, zeby Typ sie odbijał od dna...

Ale to właśnie może jest jego sposób na problemy, które go trawią od wewnątrz i jego strategia na spierdolenie z tego świata.

Bo zwyczajnie może juz nie mieć siły, ochoty, pomysłu i to jest jego najlepsze rozwiązanie.

Miałem kolegę, który wpieprzył się tak głęboko w tematy medytacji, samorozwoju, ezoteryki (tak to była jego "wódka"), ze skończyło się samobojem...Bo nie widział już dla siebie innego rozwiązania.

Zrobił bilans dla siebie i dla świata, zaplanował i konsekwentnie dążył do celu.

Nikt sie nie zorientował, Agile 100%.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

jak spedzacie święta?

ja w sumie chwilę u mamy zjeść coś dobrego, potem spacerek na cmentarz do taty i siostry, a potem joint, jagerek i końputer

jak spedzacie święta?

  • z partnerem/partnerką (plus dzieci jak ktoś ma)15% (40 głosów)
  • z najbliższą rodziną (partner, rodzice)57% (147 głosów)
  • ze znajomymi/przyjaciółmi2% (6 głosów)
  • w większym gronie (dalsza rodzina)14% (35 głosów)
  • solo przed kąkuterem8% (22 głosy)
  • inna opcja - napisz proszę w komentarzu3% (9 głosów)

259 głosów

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gwiazdor

w Hydepark

33piorunów

Taka trochę nostalgia dziś.

W 2018 roku firma wysłała mnie na konferencję. Jako druga opcja, bo ktoś nie mógł, żeby się nie zmarnował bilet. AWS re:Invent w Las Vegas. Fajnie, trochę farta, człowiek zobaczy sobie miejsce, pojechałem.

AWS ogłosił wtedy AWS DeepRacer: zdalnie sterowane autko z kamerką uczone jazdy przez uczenie maszynowe.

Dziś jest ostatni dzień DeepRacer w konsoli AWS.

Czemu to piszę? Poszedłem na warsztaty i dostałem auto. W maju 2019 wystartowałem w zawodach w Londynie i zająłem trzecie miejsce. Dołączyłem do grupy osób z wyścigu, z czego powstała społeczność DeepRacera. Zostałem jednym z jej liderów, a przez grupę przetoczyło się 50K ludzi. Amazon zaprosił mnie do społeczności AWS Heroes, zrzeszającej jedne z najmądrzejszych osób jakie poznałem.

Wygrywałem i przegrywałem wyścigi.

Jedno z aut w symulatorze było nazwane moim aliasem.

Komentowałem zawody w Toronto.

Prowadziłem kursy dla ludzi w Peru, Stanach, Indiach, Polsce, Wielkiej Brytanii.

Poznałem setki absurdalnie wspaniałych ludzi z całego świata.

Jestem też po moim siódmym re:Invencie.

Po ostatnim wyścigu w zeszłym roku dostałem kartkę podpisaną przez wszystkich

Fajnie wyeskalowało. Mam nadzieję że bilet się nie zmarnował. Jak ślepej kurze ziarno.

Fanatyk7piorunów

@tptak - niezły z Ciebie zawodnik - ja jedynie mam zwykły cert architekta z AWSa - wygasły zresztą bo w obecnej firmie niepotrzebny 🤷

Czasem mnie korci by opisać moje przygody związane z pracą, które też notabene mają epizod związany z eventem w Las Vegas, ale wtedy bym się tym totalnie zdeanimizował - czego robić nie chcę i szczerze dziwię się gdy ludzie to robią (chociaż tyś tu rangą świeżak to może właśnie o to Ci chodzi 🤷).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Naszym wspólnym wrogiem jest obojętność. Naszym wspólnym celem jest bycie uważnym. Bronią będzie świadectwo, które damy swoim życiem, a moją bronią przeciwko tej nieprawości będzie to, co wam opowiem.

Słyszycie o ludzkim cierpieniu, ale dla wielu to tylko liczba. Za każdą ludzką śmiercią stoi czyjś przerwany los i ból jego bliskich. Wy widzicie liczbę, ale to złudzenie. Prawdziwe jest cierpienie, które stoi za statystyką. Bo tak jest łatwo — nie myśleć i nie widzieć. Usiądź na chwilę i pomyśl. Uważność będzie twoją bronią przeciwko nieprawości. Współczucie będzie drogowskazem — pójdźmy tą drogą. Człowiek zginął, bo inny go nie widział. Ludzka krzywda jest niewidzialna. Chłop w Chinach zmarł na raka, bo fabryka wylała odpady do rzeki. Bo ci, którzy mogli, zrobili to. On był niewidzialny. Nikt nie widział cierpienia jego i jego rodziny. Innym razem zginął żołnierz w walce. Rodzina pogrążona w żałobie. Bo ktoś, kto podjął decyzję o rozpętaniu wojny, nie widzi cierpienia — on widzi liczby. Mój ojciec umarł na raka, bo ktoś podjął decyzję, że nie zamontuje osłon na radzieckiej stacji radiowej. Bo tak było taniej i szybciej, i nie widział cierpienia mojego i mojej rodziny.

Ale to jest moja broń przeciwko temu. Nazwijmy to po imieniu — wrogiem nie jest drugi człowiek. Wrogiem jest obojętność. Uważność to nasza siła, aby widzieć cierpienie takim, jakie ono jest. A moim działaniem, aby walczyć z obojętnością, było napisanie dla ciebie tej wiadomości. Dziękuję, że przeczytałeś. Bądź zdrowy i uważny.

GURU

w Hydepark

8piorunów

Jako,ze teraz jest swiateczny czas to czesto lapia mnie rozne i pomyslalem,ze kupie sobie znowu zegarek seiko 5,taki sam jak moj pierwszy,prawdziwy,oryginalny,automatyczny zegarek.
Fajny to byl sprzet,dzialal,nie psul sie i kosztowal malo- zaplacilem za niego potezne 350 zl w 2015,ale gdzies zaginal i nie bardzo moge znalezc.

Mysle sobie,ze teraz to pewnie wfatek z 500-600 zl,bo inflacja,wzrost kosztow zycia i takie tam.

NI C⁎⁎JA XD
Ten maly wariat jest dostepny na przecenie za 660 zl,bo cena regularna to 950 zl.

350 zl w 2015( byl kupiony w zegarownii za cene standardowa,bez wyprzedazy) to nie jest k⁎⁎wa 950 zl w 2025,az tak to w kosmos nie polecialo,nie ma opcji.

A mowie o tym czasomierzu::https://www.timestore.pl/Seiko-5-Automatic-18997

Orient multiyear tez podrozal,ale nie x3,a mniej niz dwukrotnie,to jestem w stanie zrozumiec,ale taki numer?

Pojebalo ich tan w

Osobistość0piorunów

@jajkosadzone nie śledzę jakoś cen, ale raczej szczególnie przed świętami, nie wierzę w żadne promocje i skreślone ceny, więc raczej uznałbym to 660 za rynkową cenę

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

5piorunów

Nie wiem dlaczego algorytm google pomyslal,ze zainteresuje mnie ten artykul: https://kobieta.gazeta.pl/redakcyjne/7,198460,32449666,jej-syn-ma-22-lata-trzeci-raz-zaczyna-studia-wciaz-szuka.html , ale ok,niech bedzie,przeczytam.
Oczywiscie wiem,ze bohaterowie i sytuacje zmyslone albo wyolbrzymione,ale z drugiej strony tak to niestety w wiekszosci( mniej lub bardziej) wyglada.

Co za j⁎⁎⁎ny swiat,ja przynajmniej sie ciesze,ze moj syn wejdzie w dorosle zycie z wlasnym mieszkaniem.

GURU

w Fantasy

4piorunów

_Far Over the Misty Mountains Cold,
To Dungeons Deep and Caverns Old,
We must away ere break of day
To find our long-forgotten gold.

The Pines were Roaring on The Heights,
The Winds were Moaning in the Night,
_**_The Fire was Red, it Flaming Spread,
The Trees Like Torches Blazed with Light_**.

https://youtu.be/Pyy_FIYE7EE

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w UK

10piorunów

Internet obiega fragment wywiadu zrobionego z okazji Remembrance Sunday ze 100 letnim weteranem 2WŚ.
I smutne to jest, bo mi się jeden memik sprzed kilku lat przypomniał, którego nie będę wrzucał bo ktoś mi zarzuci "prafatzki humor". :(

https://streamable.com/p2x0ou

I myślę że nie chodzi mu o ekonomię.

https://www.youtube.com/watch?v=c2LTcqnFXY0

Pokaż więcej komentarzy (15)