dildo-vagginsGruba ryba
180piorunówBędę robił zimowy eksperyment. Wiem że dla większości sezon grzewczy się zaczął, ceny gazu są jakie są i taniej nie bedzie - ja na ten moment pieca nie włączyłem.
Mam w domu kocioł gazowy kondensacyjny (grzejniki + podlogowka), mam kominek ale mam też dwie klimatyzacje z funkcją grzania (5.3kW i 2.6kW).
Chce sprawdzić ile będzie mnie kosztowało grzanie klimatyzacją (i CWU termą) zamiast kotła gazowego, przynajmniej tyle ile będę mógł i nie będzie ekstrelanie zimno.
Piorunujących mogę zawołać na wynik tego eksperymentu.
Oczywiście pod moim tagiem będę na bieżąco informował o wynikach #dildomajsterkuje
Dodam że mam Home Assistant i inteligentne gniazdka z pomiarem zużycia prądu więc będę precyzyjnie wiedział. Zamontuję też na zewnątrz termometr żeby moc porównać zależność zużycia do temperatury zewnętrznej.
#zima #pogoda #kominek #ogrzewanie #klimatyzacja #homeassistant #pompaciepla #dom #budownictwo

@dildo-vaggins
Od kilku lat sukcesywnie montuję kolejne klimatyzatory i stopniowo rozbudowuję instalację PV.
Obecnie mam w sumie 5 klimatyzatorów split, i prawie 10kW paneli ongrid, rozliczanych na "starych" zasadach (net metering).
Wnioski:
- graniczna temperatura zewnętrzna, przy której klimatyzatory nie nadążają jest gdzieś pomiędzy 0 - +3 stopnie (ale ja mam stosunkowo słabo ocieplony dom). Zakładam, że granica komfortu to okolice 20 stopni wewnątrz.
- niezależnie od tego, jak mocną damy klimatyzację - ciepło (i zimno też) z klimatyzatora bardzo słabo się rozchodzi pomiędzy pomieszczeniami. Żeby to miało ręce i nogi, musi być jednostka w każdym pokoju, w przeciwnym razie będziesz miał w domu strefy ciepłe i zimne, to jest strasznie niekomfortowe. Zanim dołożyłem klimatyzatorów, miałem "dyżurną" bluzę polarową w jednym pokoju, którą zakładałem jak tam siedziałem, pomimo, że reszta domu była nagrzana.
- przy obecnej instalacji, pomimo używania klimy przez większość sezonu grzewczego i tak mam nadprodukcję prądu
- tanie klimatyzatory grzeją równie dobrze jak te drogie i markowe, ALE niektóre są głośne. W pokoju syna jest jakiś TCL, o ile jednostka wewnętrzna po prostu szumi (co jest do zniesienia), to jednostka zewnętrzna czasami wpada w jakieś dziwne wibracje, które przenoszą się na konstrukcję ściany, i powoduje słyszalne buczenie w całym domu. Z kolei Mitsubishi w salonie od 4 lat działa zupełnie niesłyszalnie.
dwie klimatyzacje z funkcją grzania (5.3kW i 2.6kW).
/.../
Klima jest w salonie, ale ciepło dochodzi nawet do kuchni i pokoju gościnnego na dole i kuchni. Druga w sypialni, też ustawiona tak że mój gabinet i sypialna syna ma całkiem stabilną temperaturę.
Przerabiałem to :).
To za mało. W sensie - nie mało mocy, ale za mało jednostek. Ciepło stosunkowo słabo rozchodzi się po domu. W praktyce w zimie wyjdzie na to, że w sypialni będziesz miał +23 stopnie, i się będziesz męczył w nocy, a w gabinecie będziesz siedział w bluzie polarowej, bo jest tylko +18.
! A na koniec i tak odpalisz kocioł gazowy, bo u syna będzie zimno :)
Oczywiście, zawsze coś tam podgrzejesz, w okresie październik-listopad, albo na wiosnę zawsze to jakaś oszczędność na gazie. Ale żeby to miało sens, klima musi być w każdym pomieszczeniu.
Warto tutaj odnotować, że kolejne klimatyzatory NIE zwiększają istotnie zużycia prądu (bo tak z fizycznego punktu widzenia przecież nie będziesz potrzebował więcej ciepła), a znacznie zwiększają komfort.

















