Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Mistrz

w Hydepark

42piorunów

Aktualizacja sytuacji weselnej odnośnie picia alkoholu i ludzi od "ze mną się nie napijesz?!"

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, myślałem że będzie dużo gorzej, ale sytuacji gdzie ktoś się pytał dlaczego nie pije było może 8-10 z czego 2 trwały dłużej niż wymiana 2 zdań, jeden był tylko gość dosyć męczący.

Także git.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Hydepark

105piorunów

Idę jutro na wesele do szwagierki, jak se pomyślę o tych wszystkich "a czego nie pijesz?, ze mną się nie napijesz? Baba Ci nie pozwala?" Itp. to az mi się odechciewa. Jeszcze się trzeba w to gówno zwane garniturem ubrać 😒

Jedyne co mnie pociesza to, że będą flaczki i mam zamiar się nawpierdalać wszystkiego aż mnie brzuch rozboli.

PS: nie zapomnę jak mi kiedyś szwagier po pijaku powiedział, że on mnie już nie lubi odkąd nie pije xDDD oj jak mi przykro 😛

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Hydepark

25piorunów

Ja mam takie pytanie techniczne. Jak pomoglibyście alkoholikowi, jakie są Wasze pomysły...? Człowiek to alkoholik, który nie uchlewa się na umór, ale jednak robi to (pije) codziennie. Piwskiem się upija, żadnymi mocniejszymi alkoholami. Ja już tracę cierpliwość. Zastanawiam się z której strony uderzyć...

Gruba ryba0piorunów

Nic nie zrobisz bez poświęcenia części życia na monitorowanie takiej osoby. A w pozostałym czasie i tak nie upilnujesz. Albo zamknięty ośrodek albo mieszkanie razem i niańczenie.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Zacząłem wkręcać teściowa że jestem alkoholikiem. Ona zaczęła pierwsza mnie podejrzewac i gadać na mnie za moimi plecami że na pewno pije w pracy i dlatego często przychodzę na piechotę. O tyle śmieszne że ja tyle pije że rocznie może z 10 piw i jedno wino by się uzbierało.

Ale ona jest cwana i mnie rozszyfrowała.

Postanowiłem więc ja trochę nakręcić, wciągnąłem w to córkę która uwielbia Rage bajtowac babkę bo też jej nie lubi. Już chodziła i mówiła babce że się o mnie martwi bo mam dużo stresu. :smiley:

Oczywiście nie zamierzam pić, żeby nie było jak w tej historii o dwóch kolesiach co udawało gejów.

Nie mogę też robić tego zbyt na pokaz żeby się nie domyśliła.

Na razie więc zacząłem często mówić o alkoholu, proponować teściowej czy się nie napije itp. Drugim etapem będzie podrzucanie pustych butelek po małpkach. Myślałem żeby mi przypadkiem przy niej wypadła a ja w panice będę chował żeby nie zauważyła. Oczywiście zauważa wszystko bo ciągle wsadza we wszystko swój nos i podsłuchuje.

Macie pomysły co dalej?

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

wsi spokojna, wsi wesoła

https://www.lublin112.pl/nietrzezwa-matka-z-4-promilami-wozila-dzieci-autem-ojciec-rowniez-pijany/

Mistrz7piorunów

@skorpion apropos frampola to ma on ciekawa zabudowę która stała się koszmarem podczas wojny. Otóż wygląda jak tarcza do ćwiczenia bombardowania :confused:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bombardowanie_Frampola

Bombardowanie FrampolaBombardowanie Frampola – nalot na Frampol przeprowadzony przez niemieckie lotnictwo (Luftwaffe) podczas kampanii wrześniowej; jest często przywoływany jako przykład terroru niemieckiego lotnictwa. Przebieg nalotu Miasto zostało zniszczone 13 września 1939 około godz. 15:00 przez bombowce 8 Korpusu Lotniczego Luftwaffe Wolframa von Richthofena. Według dziennikarza „Dziennika Wschodniego” Pawła Puzia i lokalnego historyka Ryszarda Jasińskiego w mieście nie znajdowały się żadne cele wojskowe, nalot miał na celu ocenę skuteczności taktyki bombardowania w warunkach polowych. 9 września samolot zwiadowczy wykonał zdjęcia Frampola. Miasto było celem drobnych nalotów 8, 11 i 12 września. Zdaniem Normana Daviesa, Roberta Horbaczewskiego i Pawła Puzia, Niemcy zdecydowali się wykorzystać unikatową zabudowę miasta. Frampol, ze swoim bardzo regularnym planem ulic i dużym rynkiem, przypominał swoistą tarczę strzelecką. Regularna…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Dyskusje

102piorunów

Pisałem już wcześniej, że pracuje aktualnie w DE i trafiłem na nietęgą ekipę.
Sami rasiści, homofoby, wielcy patrioci i taki tam sort ludzi mających na bakier z nauką i myśleniem.
Jest może 3 normalnych na mojej zmianie, reszta odklejona.

No to posłuchajcie co się odjebało wczoraj pod koniec zmiany.

Zacznijmy od tego, że pracuję w małym zakładzie. Ok 20 osób na zmianie.
Robotę kończę o 23:00.
No i ok 20 minut przed końcem zmiany przyszedł typ na nockę. 
Pijany, tzn. Nie tak żeby się zataczać. Tak normalnie pijany.
Gościu około 30 lat, może mniej. Młody byczek. Systematycznie wali 2 piwka do pracy i w czasie pracy popija.
Nikt tam nikogo nie pilnuje. Nie ma kamer, pełen luz.
Robota fajna tak na marginesie.
Ale wczoraj chyba sobie wódeczki dziabnął przed robotą bo od początku nabuzowany był i łaził ludzi zaczepiał.

No i przyszedł też do mnie. Żebym mu po papierosy pojechał po zmianie i mu przywiózł bo on nie wziął.
Oczywiście powiedziałem, że nie ma takiej opcji i mógł pomyśleć o tym wcześniej.
Chłop się uruchomił i coś mu się w głowie przestawiło. Można powiedzieć, że dostał białej gorączki.
Najpierw zaczął mnie wyzywać, coś tam krzyczeć na mnie itp.
Potem sobie odszedł, ale po chwili wrócił i mi liścia zasadził jednocześnie grożąc, że mnie za⁎⁎⁎ie i nos połamie po pracy na parkingu.
Widział to tylko Bartek z którym pracuję bezpośrednio.

Nie powiem, trochę się osrałem bo typ rosły i by mi najebał. Takie są fakty.
Dodatkowo uruchomiony był i widać było, że nie żartuje.

Po skończeniu pracy poszedłem do auta przebrać buty i patrzę a ten idzie w moim kierunku.
Na szczęście od jakoś 2 lat wożę zawsze z sobą gaz pieprzowy (policyjny), odkąd zostałem pobity przez 4 naćpanych typów.
Plus jeden w domu trzymam.

Krótko mówiąc spsikałem typa, wskoczyłem do auta i szybko odjechałem zanim się ogarnie.
Po⁎⁎⁎⁎na akcja na maxa. Zwłaszcza, że ja jestem spokojnym człowiekiem i nie lubię takich przygód.
Niestety jakoś przyciągam pecha.
Przez idiotę usnąć nie mogłem bo myślałem jak to rozegrać.
Jako, że nie ma kamer ani nic. To mogłem liczyć tylko na Bartka, ale ten też miał osraną zbroję.

Na szczęście okazało się, że opowiedział chłopakom jak było, Ci zgłosili do przełożonego i z tego co mi wiadomo to go zwolnili już.

Czekam na konsultacje on-line z psychiatrą, biorę 2 tygodnie wolnego, jak da to miesiąc.
I nie wiem. Czy tam wrócić, czy olać to i szukać innej roboty.
Miałem w planach 3 m-ce jeszcze tam przesiedzieć, ale atmosfera jest gęsta 😛
Chłop rozwalił mi cały plan, zestresował mnie i w ogóle.
A dodam, że typ z natury wiecznie pijany, agresywny i obawiam się, że będzie szukał zemsty.
Dlatego biorę wolne, bo jeszcze debil będzie czekał na mnie pod pracą, albo przyjedzie.
I kij wie co mu odwali. Chłop jest nieobliczalny.

Powiem krótko, gdyby nie gaz to prawdopodbnie byłbym obity jak jabłuszko.

Nie wiem skąd tacy ludzie się biorą, co ich kształtuje.
Byłem w szoku.

Za to teraz odpocznę sobie :grinning: Jakiś plus z tego wszystkiego. Ale nie wiem czy mnie nie wywalą. 
L4, potem zobaczymy co dalej.

Dzisiaj rano się spakowałem, sprzątnąłem w pokoju, zostawiłem klucze i wróciłem na chatę do PL.
Czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

Gruba ryba3piorunów

@Djnx dlaczego nie zgłosiłeś tego na policję? Normalnie powinieneś to zrobić, jeśli gość cię uderzył na to jest paragraf. Od momentu zgłoszenia jesteś nietykalny dla typa bo jak faktycznie coś zrobi to po takim zgłoszeniu drugi raz sprawa jest jasna, do więzienia może pójść.

Pokaż więcej komentarzy (48)

GURU

w Hydepark

169piorunów

Takie tam wysokie stężenie alkoholu w powietrzu, że człowiek wytrzeźwieć nie może.

Fanatyk24piorunów

Nie wiem czemu w Niemczech miałby zejść poniżej 0,2 skoro u nich jest max 0,5 😉

Ale anegdotka nawet zabawna

Pokaż więcej komentarzy (33)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

Dziś w Biedronce przede mną jakiś facet kupował dużą wódę za 15 zł (Barmańska). Dla mnie to chore, że można mocny alkohol kupić za taką cenę. Powinno być u nas tak, że wóda jest minimum 0,7 l i państwo zabiera minimum 10 zł za każde 100 g wódy.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Dzisiejszy zakup kompulsywny. Sos BBQ Jack Daniel's. Fajnie się zapowiada, taki nie za słodki. Pożyjemy, pojemy, zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

No to krótki urlop na finiszu…
Różowa powiedziała, że nie pamięta kiedy piła winiacza z gwinta!( ͡° ͜ʖ ͡°)





GURU3piorunów
Różowa powiedziała, że nie pamięta kiedy piła winiacza z gwinta

Można to zrozumieć dwojako :face_with_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów



Film: The Outrun
Platforma: Max

Trafiłem na ten film z przypadku, ale jako że kocham brytyjskie klimaty, to postanowiliśmy z żoną, że obejrzymy. Nie ukrywam, że dodatkowym argumentem była główna rola Saoirse Ronan, bo uwielbiam jej typ urody. Poza tym dobrze gra i gwarantuje, że jeśli scenariusz nie będzie domagał, to ona podciągnie całość.

Fabułę można sobie sprawdzić na Filmwebie, ale na szybko streszczę. Młoda dziewczyna mieszka w Londynie i ostro imprezuje. Jest wykształcona, ale chyba trochę jeszcze żyje w studenckim trybie i nie wie, co ze sobą zrobić. Imprezowanie doprowadza do niebezpiecznych sytuacji w życiu, uzależnienia od alko, odwyku a później decyzji o wyjeździe na Orkady. W tle całe niewesołe acz niepozbawione miłości dzieciństwo, relacja z kochającym chłopakiem, alko itd.

Szczerze, to cała historia spoko, ale mnie zachwyciła gra Ronan i piękne krajobrazy Orkadów. Momentami wręcz się wyłączałem i patrzyłem na bijące o skały fale. Na minus dużo przeskoków w akcji. Raz jesteśmy z trzeźwiejącą bohaterką w domu na wyspie a za chwilę "w środku" jej myśli przenosimy się do dzieciństwa lub chlania wódy w londyńskim klubie.

Aha, film jest na podstawie książki.

Generalnie wart obejrzenia. Można popaść w refleksję nad tematem uzależnień i alkoholu, relacji rodzinnych i piękna przyrody.

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Mam k⁎⁎wa dość, moi bracia to menele. Zrobiliśmy sobie ognisko z ekipą, było nas z 15 osób. Zgadnijcie kto się najebał, spal w trawie, jednego trzeba było zawlec do domu, a z drugim wracać półtorej kilometra w godzinę prowadząc rowery? Oczywiście, że moi bracia? 4 osoby i samochód zaangażowane nad ranem, bo mam braci meneli. Taki fajny weekend, bardzo fajna impreza, wszystko jak krew w piach, humor popsuty. Jestem wściekły z bezradności

Pokaż więcej komentarzy (22)