Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychologia

GURU

w Psychologia

7piorunów

Prof. Wojciech Dragan: Sama ustawa nie wyleczy polskiej psychologii

Oczywiście, że psychologowie są ofiarami własnego sukcesu, ale nie wiem, czy do końca na własne życzenie. Wiele razy stawałem przed dylematem, czy przyjmować zaproszenia do programów, w których obok mnie usiądą wróżka i bioenergoterapeuta. I oczekuje się, że powiem coś

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

**Toksyczna Męskość nie istnieje**

Toksyczna męskość. Hasło dość często używane w dzisiejszych czasach do stygmatyzacji mężczyzn. Według mnie bardzo fajny materiał, ze zdrowym podejściem do całego zagadnienia.

Fanatyk3piorunów

@LeniwaPanda - 3 godziny i tylko 6 piorunów - na portalu gdzie ponad 90% użytkowników to faceci - gdzie kiedy każdy powinien sobie ten krótki filmik obejrzeć bo go temat dotyczy :face_exhaling:

Można się z pewnymi elementami jego nawet nie zgadzać - ale z tym, że dojrzała i świadoma męskość jest wartością samą w sobie nie ma co nawet dyskutować (no chyba, że ktoś bardzo chce - to posłucham kontrargumentów).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Powiedziałem mamie, że chce sobie zrobić papiery na autyzm to wyśmiała i pytała po co mi to.

Zawodowiec0piorunów

@Dudleus nie ladnie, ale wlasciwie to po co ci to?

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus z takimi papierami jest śmiesznie, bo masz 100% szansy ich wyrobienia.

Jak Ci nie dadzą, to się upieraj z chorobliwą nieugiętością, a udowodnisz, że na nie zasługujesz.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kolejna aktualizacja (listopad 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Psychologia

18piorunów

Wczoraj pisałem o terapeutycznych kozach na Islandii, a tym czasem Polacy nie gorsi i zorganizowali najprawdopodobniej pierwsze na świecie stado owiec o charakterze wyłącznie terapeutycznym. Projekt jest realizowany przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu we współpracy z OneHealth Polska w Kowanówku nad malowniczą rzeką Wełną (sic!).

https://up.poznan.pl/aktualnosci/mozg-na-wypasie-pierwsze-terapeutyczne-stado-owiec

https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Stado-owiec-bedzie-pomagac-pacjentom-w-Kowanowku-nad-Welna-Juz-sa-na-wyspie,279148,14.html

      

Gruba ryba7piorunów

Terapeutycznienastawionaowca

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Dyskusje

11piorunów

Dlaczego nie potrafisz posprzątać (i co to mówi o twojej traumie)

psychologia #depresja #adhd #asperger #autyzm #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #razemwychodzimyzprzegrywu #pracanadsoba  Dzielę się video, które dostałem od taty. On sam ma problemy ze sprzątaniem, ale też bardziej z depresją i prokrastrynacją i ogółem życiem z ADHD. Ja chyba tak samo

Gruba ryba

w Nauka

14piorunów

Ktoś musi posiadać twarde dowody na odwrócenie trendu ... lub halucynacje.


Gruba ryba0piorunów

Co tam się stało, że w 10 lat spadła im tak gwałtownie liczba nowo narodzonych dzieci?

Tytan2piorunów

@Marchew beznadziejnie wyskalowane. Wzrost z 0,7 do 1,3 przez 75 lat to nie jest tak duzo, ten spadek co widac na wykresie to jest nic. Poprzednie 100 lat załączam. Jakby połączyć te dwa wykresy to wygląda to inaczej.

Oni i tak, podobnie jak my, są w pupie, bo jak przez 3 pokolenia nadal chcą być na 1,3 w szczycie to to i tak katastrofa

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Psychologia

11piorunów

A Wy radzicie sobie ze swoim wewnątrzym krytykiem?

Uwaga, weźcie chusteczki

https://youtu.be/-sI0urZ36ys?si=MolrphWHcrR5hrYM

Lider6piorunów

@ZohanTSW mówię mu "zamknij p⁎⁎dę" i zamyka.

Fanatyk3piorunów

@ZohanTSW to jest jedno, mój terapeuta polecił jeszcze nadać imię krytykowi. Wtedy to "zamknij pizdę" lepiej wybrzmiewa, bo jest mocno ukierunkowane.

Fanatyk1piorunów

@myoniwy to samo miałem na ostatniej sesji, ale czas się skończył i będziemy kontynuować następnym razem

Sum3piorunów

A co tu robić? U mnie prawie wszystko się zgadza.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Psychologia

12piorunów

Blue Monday to jedna z „teorii zombie” - choć nauka ją „zabiła”, dalej trwa w pamięci [WYWIAD]

Na przykładzie Blue Monday - czyli rzekomo „najbardziej dołującego dnia roku”, którego istnienie jest fake newsem - prof. Michał Białek z Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśnia, jak działa metoda naukowa, a więc jakimi narzędziami dysponuje nauka, aby potwierdzić lub obalić jakieś

Kosmonauta

w Dyskusje

24piorunów

Cześć!

Wołam do duskusji szanowne Hejtowe grono, gdyż po ostatnim exodusie z miejsca na W trafiło do nas trochę młodzieży. Młodzieży, która nie do końca jest zadowolona z tego jak sobie radzą w życiu.

Z racji tego, że jestem jednym z młodszych starych hejtowiczów (<40 here) i mam więcej energii, chciałem zapoczątkować nową zabawę.

Ponieważ średnia wieku Hejto zbliża się do 60, mamy tutaj dużo ludzi, którzy już zapomnieli (zapomniałem co miałem pisać, ok już pamiętam) jak to było wstydzić się zagadać z dziewczyną, wstydzić się ogarniać pracę albo wybrać sobie ścieżkę życiową, która daje sens, satysfakcję i szczęście.

Co wy na to, żeby jako bywalcy społeczności rozwojowych trochę zbliżyć się do realnych problemów dzisiejszej młodzieży (ludzi <35 lat) i trochę im pomóc dzięki własnemu doświadczeniu? Świat się trochę zmienił i nie wszystkie doświadczenia ludzi urodzonych w latach '80 i wcześniej są wciąż aktualne, ale tak duże zmiany w ludzkiej psychice jeszcze nie zaszły.

Dlatego myślałem nad tym, żeby dołączyć się do tagu przegryw, tworząc też meta tag (podkreślające zaangażowanie całej społeczności hejto, a nie tylko tych uważających się za ). I z jednej strony sugerować treści rozwojowe (filozofia, stoicyzm, może też rozwój fizyczny o którym wiem niewiele).

Dodatkowo, kto uważa, że ma coś do dodania, może pisać o swoim własnym wychodzeniu z przegrywu. Dlaczego już nie boimy się zagadać do obcej ładnej kobiety. Albo poprosić szefa o inne warunki pracy / podwyżkę.

Jako Hejto mamy do tego warunki, gdyż w przeciwieństwie do W jest nas ciągle więcej niż ludzi z tagu . A dodatkowo wygląda na to, że FILTR* zadziałał i nasza hejtowa społeczność jest dosyć mało toksyczna i mizoginistyczna czy blackpillowa, a jest raczej nastawiona na wspieranie się.

Wiecie, chodzi mi o to, żeby bez oceniania napisać np. komuś kto pisze że "chce spróbować amfetaminy, bo może mu to pomoże w życiu" że to pomysł głupi i dokładnie poprzeć tę tezę faktami naukowymi oraz przykładami z naszego długiego życia.

Co wy na to? Czy nazwa tagu jest dobra? Czy chcemy olać młodszych druhów z problemami bo tak wygodniej i prościej i dawać tagi typu na czarno? Czy może jesteśmy gotowi podjąć wyzwanie i pomóc kilku osobom zmieniAĆ (to proces, a nie jednorazowa akcja) swoje życie na lepsze?

A.D.: autyzm i adhd - dodałem te tagi, bo podejrzewam, że spora część to nierozpoznane zaburzenia. Które może nie są na tyle silne, żeby ktoś od przedszkola trafił do psychiatry, ale jednak faktycznie utrudniają dobre funkcjonowanie w dorosłym życiu.

Mistrz6piorunów

@Legendary_Weaponsmith jak ktoś chce wyjść z to wyjdzie, zapyta o coś to z chęcią odpowiemy. Nie widzę sensu kogoś pouczać na siłę

Kosmonauta0piorunów

@cebulaZrosolu na siłę - faktycznie nie. Ale samo wejście do naszej społeczności to już jakiś krok.

Dodatkowo, działanie ukierunkowane na jakiś cel jest o wiele bardziej skuteczne. Tym badziej jeżeli cel jest jasno określony. A im więcej ludzi do zabawy tym większa szansa na pasujący i dobry "content".

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Psychologia

41piorunów

Jestem już po rozmowie rekrutacyjnej, o której pisałem.

Moja opinia o firmie jest pozytywna, choć trochę słyszałem o długotrwałych procedurach blokujących proste sprawy (to na wejściu, od portiera).

Tylko raz powinęła mi się noga na teorii, z której korzystałem ostatnio w szkole, a z dalszych odpowiedzi rekruter wyglądał na zadowolonego i rozmawiało nam się przyjemnie, choć technicznie.

Całość trwała 45 minut, jestem ostatnim kandydatem z co najmniej dwóch. Nie udało mi się dowiedzieć ilu ich było konkretnie.

Tak czy inaczej, jestem pozytywnie nastawiony, bo nawet jeśli nie wyjdzie nic z tego, to przekonuję się, że są firmy chcące kogoś takiego jak ja, tylko rzadko rekrutujące.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Wpis który wyjaśnia mój wczorajszy wpis krytykujący przesadne umartwianie się nad sobą współczesnych mężczyzn

Mój wczorajszy post nie został w pełni zrozumiały więc chce go tutaj wytłumaczyć nieco bardziej szczegółowo. Generalnie jestem zdania, że rodzina jest mimo wszystko tworem społecznym, a więc i kulturowym. To jak ona funkcjonuje i jest postrzegana zmieniało się w toku historii. Różne kultury inaczej podchodzą do tematu rodzin. W islamie dopuszczalne jest posiadanie wielu żon. W Chinach istotne znaczenie miały duże klany które według niektórych badań miały umożliwić tamtejszą eksplozje demograficzną. Nawet na zachodzie długo dominował koncept rodzin wielopokoleniowych. Rodzina nuklearna to współczesny i amerykański koncept który został wam zaszczepiony jako domyślny. W praktyce nie ma w nim nic tradycyjnego ani naturalnego.

Miłość romantyczna też jest raczej produktem cywilizacyjnym na co wskazywał polski filozof i socjolog Florian Znaniecki. Jej wartość w społeczeństwie była postrzegana różnie. W starożytnej Grecji miłość braterska (Philia) była często stawiana wyżej od erosa. Dzisiaj z kolei to kobiety często lepiej sobie radzą bez partnera od mężczyzn bo skupiają się wtedy bardziej na relacjach koleżeńskich. W średniowiecznej popularnej historii o Rolandzie gdy ten umiera to myśli przede wszystkim o swoim władcy, a nie o narzeczonej. W innych opowieściach z tego okresu bywało podobnie. Choć miłość między kobietą i mężczyzną kulturowo ceniono oraz romantyzowano to przecież za świętych i najbardziej nieskalanych postrzegano ludzi rezygnujących ze związków. Również na wschodzie pojawia się motyw ascezy.

Chce przez to powiedzieć wam (a tobie szczególnie kolego @Mikel), że cierpicie z powodu waszego przesadnego przywiązania do idei jaką jest założenie przez mężczyznę rodziny co zostało wam wpojone jako domyślny plan na dorosłość. W tym widzicie cel i sens waszej egzystencji którego nie jesteście wstanie zrealizować co powoduje waszą frustracje. Ja za to chciałem jedynie byście wyszli poza ten schemat i odnaleźli nowy cel które stanie się dla was źródłem nowego sensu. Człowiek bowiem potrzebuje celów długoterminowych na co wskazywał psycholog Józef Kozielecki. Dążąc do nich dokonuje się transgresji i przekroczenia samego siebie co jest realizacją nietzscheańskiej woli mocy. Jednak nawet coś tak prostego jak zbieranie znaczków może nadać waszemu życiu nową wartość.

W innym przypadku będziecie jedynie ciągle zgorzkniali i skupieni na własnym nieszczęściu. Nie ma to bynajmniej nic wspólnego z ekspresją własnych uczuć gdy odczuwamy silny żal (jak w przypadku śmierci bliskiej osoby, zdrady czy podobnych tragedii) Człowiek bowiem uczy się akceptować w końcu los i ruszać dalej. Tutaj natomiast obserwowany jest całkowity zanik woli działania który zostaje zastąpiony ciągłym spędzaniu czasu na umartwianiu się i racjonalizowaniu tego stanu i to właśnie jest w moich oczach żałosne.

Fenomen0piorunów

@Al-3_x xD xD xD
Ja cierpię przez brak rodziny? Powoduje to u mnie frustrację i jestem z tego powodu nieszczęśliwy? iks k⁎⁎wa de xD
Jak chcesz komuś zrobić psychoanalizę to warto zacząć od wywiadu xD Dawno nikt tak bardzo nie przestrzelił z wnioskami na temat mojej osoby xD Ja pi⁎⁎⁎⁎le, ładnie się uśmiałem z rana...

Przecież zarzuciłem Ci jedynie że Twoim rozwiązaniem na samotność jest przykrywanie gówna liściem i nie rozwiązuje problemu. Ba, może doprowadzić do innych problemów jak pracocholizm czy kompulsywne ćwiczenia na siłowni. A ty mi zacząłeś rozwiązywać mój problem, który mnie nie dotyczy i do tego wywołałeś do tablicy xD

Autorytet1piorunów

@Mikel

Ja cierpię przez brak rodziny? Powoduje to u mnie frustrację i jestem z tego powodu nieszczęśliwy? iks k⁎⁎wa de xD

Nie wiem czy cierpisz na brak rodziny. Wiem, że wiele osób na to narzeka i piszę ciągle o tym w internecie. Tobie natomiast chciałem powiedzieć skąd się bierze przyczyna tego cierpienia i dlatego cie zawołałem. Szczerze przepraszam, że poczułeś się przyporządkowany do tej grupy z powodu mojego wpisy. Nie taki był mój zamiar.

Autorytet2piorunów

@Mikel Ale serio cie przepraszam. Mam nadzieje, że nie jesteś obrażony :3

Fenomen1piorunów

@Al-3_x Luz, nie gniewam się ;)

Co do tematu, dalej uwazam ze nie bierzesz pod uwage ze potrzeba socjalizacji jest jedna z podstawowych potrzeb czlowieka i nie zgadzam się że można jej czymś zastąpić. Każdy potrzebuje być w jakiejś relacji - czy w relacji rodzinnej, czy w partnerskiej nie ma znaczenia w ogólnym rozrachunku bo wynika ze stopnia zażyłości a w samym wejście w relację chodzi o znalezienie bratniej duszy. Różni ludzie, potrzebują różnego stopnia bliskości ale patologicznym jest stronienie od ludzi jak taki Grinch.

Jednocześnie często łączy się potrzebę socjalizacji z potrzebą posiadania potomstwa (też fundamentalna potrzeba) - no i zgoda że to połączenie może wynikać z kultury. Tylko co to ma do tego? Mimo wszystko masz potrzebę - a jeżeli ta potrzeba nie zostanie spełniona, czujesz się nieszczęśliwy. To co proponujesz nie polega na zaspokajaniu tych potrzeb a odwróceniu uwagi od ich braku. Dalej nie uważam żeby to było rozwiązanie zaspokajania potrzeb, których werbalizowania tak bardzo Cię denerwuje.

Osobistość0piorunów

@Mikel zaciekawiła mnie Wasza dyskusja. Uważam, ze masz racje. Potrzeby socjalizacji, znalezienia bratniej duszy nie da sie zastąpić poprzez znalezienie hobby czy rzuceniem sie w wir pracy. Jedyne w czym moze hobby pomoc w tym przypadku to zwiększenie szansy na poznanie drugiej osoby, ktora moze sie stac druga połówka.

To tak jakbyś chciał mieć auto, bo lubisz jeździć, ale Cie na nie stac. Wiec kupujesz rolki. Sprawia Ci to przyjemność, ale to jednak nie to samo xp

Autorytet0piorunów

@Mikel Nie negowałem potrzeby socjalizacji. Człowiek jest istotą społeczną i nie neguje tego. Wspomniałem jednak o przykładzie starożytnych Greków którzy mocno cenili Philia czyli miłość braterską, przyjaźń. Wskazałem, że kobiety współczesne dużo lepiej radzą sobie z jako singielki od mężczyzn bo właśnie bardziej skupiają się wtedy na relacjach koleżeńskich.

Z drugiej strony wielu bardziej prymitywnych kulturach ważna była przynależność do klanu czy plemienia, a relacje z kobietami były traktowane dość użytkowo. Francuski antropolog Claude Lévi-Strauss opisywał, że kobiety były traktowane jako przedmiot wymiany by tworzyć między grupami więzi. Nie było w tym żadnego romantyzmu i dlatego zgadzam się z Znanieckim, że miłość romantyczna to produkt cywilizacji, a nie coś naturalnego. Podejrzewam, że niejeden wojownik w dawniejszych czasach lepiej traktował własnego konia niż swoją kobietę.

Więc masz racje, że więzi międzyludzkie są potrzebne, ale teza, że chodzi konkretnie o relacje z kobietami jest już uwarunkowana kulturowo. Sam osobiście od dziecka bardziej ceniłem przyjaźń niż miłość. Nigdy chyba też nie zakochałem się w nikim chyba, że mowa o mojej waifu z anime czy mojej ulubionej piosenkarce Aurorze xD

To o czym jednak mówię to nie jest dla mnie żadnym odwracaniem uwagi. Mamy osoby które cenie, ale jeśli stanęłyby mi na drodze do osiągnięcia celu to cóż... bardzo lubię pewną scenę z filmu "Podejrzani" :3

A co do poczucia nieszczęścia to już ci mówiłem, że nie chodzi o jego odczuwania tylko umiejętność radzenia sobie z nim. Jezus cierpiał na krzyżu, ale dobrowolnie wręcz się temu poddał bo wierzył w większy sens swojego działania.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Psychologia

45piorunów

Dawno nic nie pisałem, a to z powodu powrotu do codzienności pracowej. Już się poprawiam, ale bardziej jako niż jako refleksja.

Jutro mam rozmowę kwalifikacyjną do firmy dużo bliżej mnie, na stanowisko w moim kierunku, rozwojowe, przyszłościowe.

Dotychczas podchodziłem do rozmów na zasadzie "nie chcę pracować w obecnej pracy, weźcie mnie", do tego trochę się bałem.

Teraz podchodzę bardziej z ciekawością, nawet z takim "ej, tu może być zarąbiście, fajna robota, dobrze się zapowiada, bierzcie mnie!!!!!1111". Wciąż jest lekki stres, ale nie dominuje.

Zdradzę, że podoba się DLA MNIE (ech, praca z podlasjakami...) takie podejście :smiley: Stonks!

(obrazek kazałem stworzyć, napisałem tylko prompta, ale bez nakazu zmiany napisu, którego nie chce mi się ręcznie edytować 😉 )

Fanatyk4piorunów

Trzymam kciuki!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

35piorunów

Przytulacie swoich ojców? Swoich tatów?

Pytam, bo przejawia się pewien schemat wśród moich znajomych, przyjaciół, itd. Schemat taty niedostępnego emocjonalnie (straumatyzowane pokolenie oczywiście), który został nam (kiedyś dzieciom, dziś mężczyznom - post dla facetów) przedstawiony jako postać generalnie z mięsa i kości, która jakieś potrzeby ma, ale nie są do końca znane, ani do końca istotne.

A jestem zwolennikiem rozpieprzania złych systemów. A takie przytulenie taty może być tym. Może przyjrzenie się jemu i jego potrzebom, temu kim jest, wybaczeniu tego, w czym dobry nie był.

Jakie są Wasze relacje? Co robicie w kierunku polepszania programów, które zostały nam wgrane? Czy potraficie odłożyć wszystko na bok, by spojrzeć na nowo?

Ankieta na wyrost, zawsze można dopisać coś w komentarzu, jeśli odpowiedzi nie pasują

Panowie, przytulacie tatę?

  • Tak, jest emocjonalną istotą28%
  • Nie, jest istotą, której emocje są mi nie do końca znane72%

193 głosów

Fanatyk0piorunów

@Afterlife do swoich synów nie jest zbyt wylewny ale co mu z dziećmi nie wyszło nadrabia z wnukami ¯\\(ツ)

Kosmonauta0piorunów

@Afterlife nie, nie dogaduje się z nim i nigdy nie dogadywałem. Za to z synem przytulam się średnio kilkanaście minut dziennie.

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Zdrowie

15piorunów

Psycholog: nie traktujmy zimy jako okazji do tzw. hibernacji

Zimą warto utrzymać aktywność zbliżoną do tej z innych miesięcy roku. Nie powinno się jej traktować jako okazji do tzw. hibernacji - uważa psycholog Franciszek Ostaszewski z Uniwersytetu SWPS. Jego zdaniem sen, ruch i zdrowa dieta pomogą dotrwać do wiosny w dobrej kondycji. Zdaniem