Dzień 270., strona nr 205
Żona ciągle mówi mężowi, że jest idiotą, który nie wie, co to logika. Facet dłużej już tego nie może wytrzymać i postanawia iść do lekarza, żeby mu wreszcie wytłumaczył, co to logika.
- Wytłumaczę to panu na przykładzie - mówi lekarz. - Ma pan kosiarkę do trawy?
- Tak - odpowiada facet.
- A więc ma pan też trawnik, prawda?
- Prawda.
- A wiec ma pan też dom, prawda?
- Prawda.
- Wyobrażam sobie, że na dom ma pan hipotekę, prawda?
- Tak, to prawda.
- I wnioskuję, że ten dom kupił pan razem z żoną, prawda?
- Też prawda.
- Czyli logiczne mogę stwierdzić, że jest pan heteroseksualny.
- Jak najbardziej.
Po kilku dniach facet spotyka kolegę i chce się pochwalić, że już zna zasady logiki.
- Nie podam ci definicji, ale wytłumaczę ci na przykładzie. Czy masz kosiarkę do trawy?
- Nie mam.
- To dziwne, nie wiedziałem, że jesteś gejem.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki