Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje

Kategoria: Hydepark

Test

  • 8 członków
  • 32206 wpisów

Specjalista

w Dyskusje

27piorunów

:bar_chart: Raport tygodniowy cen paliw w Polsce (20–26.07.2026)

Za nami bardzo dynamiczny tydzień na rynku paliw. Największe zmiany dotyczyły oleju napędowego oraz LPG. Diesel przez większość tygodnia systematycznie drożał, natomiast autogaz po kilku dniach wyraźnych obniżek zakończył tydzień z najniższą średnią ceną.

:round_pushpin: Średnie ceny w tygodniu:

:fuelpump: PB95 – 7,29 zł/l
:fuelpump: PB98 – 8,14 zł/l
:articulated_lorry: ON – 7,81 zł/l
:articulated_lorry: ON+ – 8,00 zł/l
🔥 LPG – 3,31 zł/l

:pushpin: W skrócie:
• największy wzrost: ON
• największy spadek: LPG
• najbardziej zmienne paliwo: LPG

Pełny raport zawiera wykresy trendów, statystyki, analizę zmian oraz archiwalne dane.

:chart_with_upwards_trend: https://paliwomapa.pl/historia-cen

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dyskusje

12piorunów

Panie kapitanie, wybrnął pan jak poeta xD

Typ owszem literalnie nie napisał, że niska, tylko rozpisał się, że to nie jest wysoka stawka, bo wychodzi zaledwie 190 zł na pacjenta :3 Jak nie przyjmie 21 pacjentów dziennie to mu ją proporcjonalnie obniżą, a jak przyjmie więcej to nie dostanie za nich ani grosza. Nie wiem jak technicznie jest możliwe przyjęcie więcej przy 20 minutach na pacjenta

Gruba ryba2piorunów

Tu jego wpis

Lider4piorunów

nie znam sie na reumatologii, ale nie wydaje mi sie, zeby 20 min na pacjenta to bylo krotko. w 15 minut mozna zbadac i zebrac ogromna ilosc informacji. domyslam sie, ze czesc pacjentow to tez regularni goscie, ktorzy przychodza tylko po regularne recepty, itp.

Fanatyk4piorunów

@bartek555 po regularne recepty mam od pulmonologa wypis do rodzinnego, wystawia mi je na telefon.

Lider1piorunów

@Ravm no jo, ale pewnie i tak trzeba od czasu do czasu przyjsc z wynikami na kontrole jakas.

Fanatyk1piorunów

@bartek555 na spirometrię - badanie z 15 minut, raz na parę lat.

Lider1piorunów

@Ravm a ja musze co 2 lata :/

Sum2piorunów

@bartek555 w 15 minut to on co najwyżej wpisze twoje dane do systemu, spyta z czym przychodzisz i wypisze skierowanie na badanie xD

Kolejny konowal, który odleciał

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 akurat u reumatologa to kiepsko to widzę w 20 minut.

Pierwsza wizyta w takim czasie jest niemożliwa, za dużo danych do zebrania. Samo przelecenie po badaniach, ich wynikach, to czas.

Żona ma RZS i mniej więcej wiem jak to wygląda.

W takim czasie jak deklaruje to co najwyżej bardzo pobieżna wizyta niestety, specjalizacja ciężka bo na pacjenta pasuje jednak prawie drugie tyle poświęcić.

Mistrz1piorunów

@bartek555 to jest bardzo krótko. W tym czasie możesz zrobić wywiad, a nie sensowne badanie i wystawić skierowanie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Dyskusje

11piorunów

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Dyskusje

11piorunów

I tak się to kręci w tym kraju

PS. Jedną z powtarzanych populistycznie bzdur jest ta, by wszystkich łamiących zakaz pakować do więzienia. To niewykonalne, takich osób jest 16 tys. rocznie, polskie więzienia i areszty śledcze mają 84,5 tys. miejsc i siedzi w nich 70 tys. więźniów. Sądy muszą kierować się mniejszym złem i stosować ergonomię/ekonomię systemu. Sami trochę jesteśmy sobie winni za nasz narodowy stosunek do prawa, przyzwolenie na „prucie systemu” oraz lekceważenie przepisów drogowych

Osobistość5piorunów

Po co do więzienia? Podatnicy będą mu sponsorować jedzenie i nocleg. Rekwirowanie samochodu, albo coś innego, co odczuje finansowo.

Gruba ryba0piorunów

@TheVitt Ale on zawsze otrzymuje grzywnę, w dodatku niemałą

Gruba ryba1piorunów

@TheVitt Przy czym 10 tys. zl dla jednego to będzie dużo, a dla banana kieszonkowe. W Szwajcarii mają kary proporcjonalne do posiadanego majątku, więc tam to może zaboleć, o ile ktoś nie jest przestępcą ukrywającym majątek.

Gruba ryba1piorunów

@TheVitt W UK zlomują pojazd w takim przypadku, bez względu na to, kto jest jego właścicielem

Tytan0piorunów

@nietzsche złomowanie pojazdu to na złość sobie i środowisku czy nie odkryli koncepcji licytacji komorniczych?

Osobistość2piorunów

@nietzsche to może trzeba wrócić do batożenia takich delikwentów na rynku miejskim?

GURU4piorunów

@TheVitt @aarahon
Zakucie w dyby, na rynku, na 48h z wywieszka, za co delikwent siedzi.
I dać mu do picia tylko red bulla.

Gruba ryba3piorunów

@aarahon Nam się wydaje, że to tylko polska specyfika, a np. w Niemczech to najpopularniejszy czyn zabroniony i takich delikwentów jest 100-120 tys. rocznie, więc nasze 16 tys. wygląda tu bladziutko 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Dyskusje

32piorunów

Jutro poniedziałek, wielu się sra, denerwuje, że minęło wolne, skończył się weekend, a ja jako prywaciarz mam chilerkę, nie czuję różnicy, jest "fajnie". Bo weekendy też mam zazwyczaj stresujace i jeden c⁎⁎j jaki dzień tygodnia xd

Gruba ryba

w Dyskusje

24piorunów

Klasyka wioski potiomkinowskiej. Z powodu ogromnych strat floty wojennej oraz stałego zagrożenia ukraińskimi atakami dronów, Rosja zrezygnowała z organizacji tradycyjnej, widowiskowej Głównej Parady Morskiej w Petersburgu i Kronsztadzie z udziałem dziesiątek prawdziwych okrętów i Putin wystąpił na tle... billboardu łodzi podwodnej, przy okazji jakąś ruderę zasłonięto makietą kamienicy xD
Filmik: https://x.com/KrakowZPB/status/2081444558412349888

Fanatyk8piorunów

A jakie choineczki ładne stoją, jeszcze rano pewnie w parku miejskim rosły. A jak ładnie żołnierze odpowiadają, nie to co w Polsce "czołem panie prezydencie" i wszyscy zadowoleni, tylko "zdrowia życzymy towarzyszu naczelny głównodowodzący (tu wszystkie oficjalne tytuły) Rosyjskiej Federacji!"

Gruba ryba

w Dyskusje

58piorunów

Zdjęcie tysiąclecia

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Dyskusje

12piorunów

Od partnerstwa do jawnej wrogości. Relacje Rosji i Chin na przestrzeni wieków

Na przestrzeni lat relacje Rosji i Chiny przechodziły przez różne koleje losu – od partnerstwa do jawnej wrogości. Przez długi czas współczesnej historii były jednak zdeterminowane przez jedno – chęć stworzenia przeciwwagi dla dominacji państw zachodnich, w tym głównie  Stanów

Osobistość

w Dyskusje

67piorunów

Part 18 - pracownik HR w niemieckim korpo

2021

No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.

Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.

Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.

Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.

Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.

Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.

No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.

Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.

Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.

Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.

Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".

No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.

Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.

Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Fanatyk8piorunów

@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.

Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:

Mistrz6piorunów

@koszotorobur u mnie raz się zdarzyło 20% - wywalczone przez przełożonego, który chwilę później odchodził

Gruba ryba4piorunów

@koszotorobur

W obrębie jednej firmy najwięcej dostałem 10% przy znacznie większym zakresie obowiązków, bo z przydupasa jedynego logistyka w firmie stałem się jedynym logistykiem w firmie. :' )

W innej firmie coroczna podwyżka wynosiła 100 złotych brutto, więc szybko podstawa została dogoniona przez minimalną krajową.

Pokaż więcej komentarzy (8)