Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Podróże

0piorunów

I opuściliśmy piękną Hiszpanię. Wracając z Portugalii mieliśmy zahaczyć o Góry Kantabryjskie, ale stwierdziliśmy, że najlepiej jednak byłoby wyrwać się już z tych upałów, a one nigdzie nie uciekną. Tak więc wczoraj uderzyliśmy w kierunku Saragossy, by tam zrobić przystanek w drodze na Pireneje.

Większość trasy to była koszmarnie nudna jazda przez płaskie jak naleśnik tereny środkowej Hiszpanii. I nie dość, że w upale, to jeszcze cały czas z burzą przed nami, którą nieśmiało goniliśmy. Ja zaklepałem sobie nocleg w hotelu w Saragossie i tam się zatrzymałem, natomiast Koledze Tytusowi mało było wrażeń, więc pojechał dalej, dogonił wspomnianą burzę, zmókł do suchej nitki i rozbił swój obóz w krzakach pod jakąś kaplicą w okolicach Lleidy.

Plan na dziś był taki, żeby pośmigać po Andorze i dotrzeć do Carcassonne na nocleg. Zrealizowany w 83% - kilka ładnych tras przez Pireneje zaliczonych (przepiękne góry), Andora zaliczona, do Carcassonne dotarliśmy (znaczy ja, bo Tytus znowu gdzieś w krzakach). Niestety na wjeździe do Andory złapała nas ulewa i nie zanosiło się, by gdziekolwiek sobie poszła. Posiedzieliśmy tam z godzinę, zjedliśmy, napiliśmy się obrzydliwej kawy i już prawie klepaliśmy noclegi na miejscu. Jednak w przypływie euforii po zjedzeniu dobrych sajgonek stwierdziłem, że zakładamy kubraki przeciwdeszczowe i jedziemy.

Tak więc odpadło zwiedzanie Andory wzdłuż i wszerz, bo wydostaliśmy się stamtąd najprostszą drogą, ale i tak było trochę emocjonujących górskich serpentyn (w deszczu!). A i wyrwaliśmy się z upałów, bo miejscami było 12 stopni (tylko 30 mniej niż miałem tydzień wcześniej :D). Pełen sukces.

Plan na jutro: Monako.

A w ogóle, to tu jakiś zamek jest.

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Link on Github --> https://github.com/Nieuport/news-and-links/blob/gh-pages/docs/2026.08.16.md

Is AI drinking the planet dry? - https://zeecka.fr/blog/ia_eau/

AI-Assisted Fuzzing: Generating Harnesses with a Local LLM - https://www.8ksec.io/ai-assisted-fuzzing-harness-local-llm/

Borrowing Windows Hello keys for authentication and persistence - https://dirkjanm.io/borrowing-windows-hello-keys/

Hardware Hacking: From zero to a Pre-Auth Stack Buffer Overflow on Amazon's best-selling router - https://rotcee.github.io/posts/analyzing-the-mersusys-mb115-4g-router/

A backdoor in a LinkedIn job offer - https://roman.pt/posts/linkedin-backdoor/

Osobistość

w Rowerowy Równik

12piorunów

361 028 + 59 = 361 087

Chyba najfajniejsza rzecz jaką zrobiłem w te wakacje, wieczorne wyjście na rower.

Nie ukrywam, że miałem trochę pietra wracając przez las, wizja bycia zjedzonym przez Yeti wydawała się bardzo realna😅

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

@Solar a polecałem, mam nadzieję że dołożyłem się do przełamania stereotypów 😉

Wychodź częściej, z czasem naprawdę przestaniesz zwracać uwagę na to wszystko. Dopiero zauważysz, że noc jest tak naprawdę bezpieczna, spokojna, a w tej ciemności nic nie ma.

Aaaa bajer ci polecam jak jeździsz przez takie rejony bez świateł. Kup sobie czołówkę :grinning: Dowiesz się jak wiele zwierząt nocą cię obserwuje. Świecą im się oczy na czerwono i jak świecisz z czołówki, to idealnie się odbijają.

Uwielbiam to. Jedziesz w teorii przez puste pola, no nie ma zwierzyny. A tylko skręcisz głowę z czołówką losowo w pola i oczu są dziesiątki w każdym miejscu. Sarny, zające, lisy, dziki xD Jest tego po zmierzchu od c⁎⁎ja. I wszystkie widząc ciebie - stoją i obserwują 😉 Nie ruszają się, nie biegają, patrzą na ciebie. Przepotężny klimat, kocham to w nocnym jeżdżeniu. Będziesz zszokowany ile zwierząt wychodzi na żer i że jak jedziesz na lampce - nie masz pojęcia o ich istnieniu. A mijasz ich setki na takich odcinkach bez oświetlenia ulicznego.

Gruba ryba0piorunów

@npnptcn to ja tylko mogę potwierdzić

@Solar do tego wracam planowo 21.08, kumpel pewnie będzie spragniony kręcenia, możemy latać wieczorami pod wrockiem

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Dyskusje

11piorunów

-Stara wchodzi do pokoju-

(niezrozumiale w języku najprawdopodobniej szwedzkim)

(odpowiedź również niezrozumiała) z końcówką DOTA

WCHODZI BICIK
-Stara wychodzi z pokoju-

( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://www.youtube.com/watch?v=aTJncWndUB8&list=RDaTJncWndUB8&start_radio=1

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Po wczorajszym odpoczynku od treningów dzisiaj dołożyłem do pieca na siłowym i wyszedł świetnie, do tego luźna dycha i można zaraz iść spać.

* Zjedzone: 4 550 kcal

* Spalone: 5 050 kcal

* Kroki: 23 200

* Rower: 18 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10 km

Powoli zbliża mi się koniec rotacji. 😉

Autorytet

w Hydepark

22piorunów

Lukrecja ukradła kiełbasę i żre w łazience (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Autorytet3piorunów

@6502 Patrzy jak się kąpiesz, żrąc kiełbasę przy woni twoich gaci. Nie chcę nic pisać, ale... Twój kot jest lekko zboczony.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Siłke też mają w pyte te Czeskie koleżki. Trening odbyty.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Ciekawostki

13piorunów

Słyszeliście o autobusie Bałtyk?

W skrócie: w powojennej Polsce było ogromne zapotrzebowanie na środki transportu. Ciężarówkami zajął się zakład w Starachowicach, a produkcję autobusów (na licencji Skody) uruchomiono w Jelczu. Wóz, znany dziś jako kultowy "Ogórek", był na początku montowany z części czechosłowackich i stopniowo zastępowano je krajowymi. Ale oczywiście nie obyło się bez opóźnień i trudności z zaopatrzeniem, a odbiorcy wciąż krzyczeli o nowe wozy, więc dodatkowo podjęto małoskalową produkcję metodami rzemieślniczymi w Koszalinie – krajowa buda na mechanice Skody. Wóz nazwano "Bałtyk", a odbiorcami oprócz zakładów komunikacyjnych było wojsko, spółdzielnie i kombinaty. Był on bardzo podobny do "Ogórka", jednak spostrzegawczy dostrzegą ciekawie poprowadzoną linię słupka przedniego i grilla w kształcie rybiego pyska.

Wyklepano ich w sumie ok. 150 sztuk w ciągu dwóch lat, bo wreszcie na dobre ruszyła produkcja "Ogórków" które były powtarzalne i lepszej jakości. Przez lata sądzono, że nie zachował się ani jeden egzemplarz, bo szybko były zajeżdżane, a resztki rozbierane i wykorzystywane do innych celów. Ale w sierpniu w zeszłym roku gruchnęła wieść, że cudem odnaleziono resztki "Bałtyka" który stał pod lasem i robił za szopę na ule. Na szczęście udało się go odkupić chłopakom z muzeum Wena w Oławie, którzy obiecali jego odbudowę.

Niestety zadanie okazało się niełatwe, bo nie zachowała się żadna dokumentacja, a w wozie ocalało praktycznie tylko zewnętrzne poszycie i skorupa. Rama stała na gołej ziemi i przegniła. Konieczne okazało się zbudowanie kompletnie nowej ramy, według metod z epoki i na wzór oryginału. Ale tutaj następuje plot twist, bo nadchodzi sierpień 2026 i okazuje się, że... odnalazł się jeszcze jeden Bałtyk! I co powiecie? Stał pod daszkiem i chociaż poszycie od lat nie istnieje, to dobrym stanie zachowała się rama i te części, które nie przetrwały w pierwszym XD

https://gazetawroclawska.pl/co-za-odkrycie-odnalezli-drugi-autobus-baltyk-stal-nad-jeziorem-i-robil-za-domek-letniskowy-bedzie-remont/ar/c1p2-29250935

Kolejna dobra wiadomość jest taka, że również trafi do Oławy, a chłopaki mają już wzorzec do kompletnej odbudowy i rekonstrukcji zgodnej z oryginałem.

https://www.youtube.com/watch?v=-VrgJeU6YdI - podnoszenie dźwigiem od 37:43

Tylko się więc cieszyć, panie i panowie! 😎