Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

8piorunów

Doleciałem, pobiegałem po Haugesund. Jedna nocka w hotelu a potem normalnie na campy przy zakładzie (tak wolę bo oszczędzam czas, żadnych dojazdów a pokoje w "barakach" pracowniczych są spoko- jutro wam pokażę).

* Zjedzone: ~4 000 kcal

* Spalone: 4 150 kcal

* Kroki: 24 200

* Bieg: 16.1 km

* Spacer: 3 km

* Książka: tak

Zjadłem sałatki po biegu takiej z kurczakiem (na oko 250 g) odrobiną fety, kalafior, brokuł, sałata, odrobina dressingu cezar więc oszacowałem ją na 650 kcal, ale ogólnie nie spinam się bo elegancko z bilansem jak na dzień w podróży. Nawet jakby wpadł lekki plus to nic bo przez najbliższe dwa tygodnie będę palił po 4-6 tysięcy kalorii dziennie.

Muszę w końcu przywieźć sobie wagę do pomiarów masy ciała.

Teraz coś obejrzę i spać.

Mistrz

w Wiadomości Świat

6piorunów

Binjamin Netanjahu miał być ostrzegany przed atakiem Hamasu w 2023 roku. "Nic nie zrobił"

Premier Izraela Binjamin Netanjahu na kilkanaście dni przed atakiem Hamasu 7 października 2023 r., w którym zginęło ok. 1200 osób, został ostrzeżony przez prezydenta ZEA Mohammeda bin Zajeda, że ta palestyńska grupa przygotowuje się do poważnego zamachu — podał we wtorek dziennik

Fenomen

w Rowerowy Równik

9piorunów

378 860 + 60 = 378 920

Dziś bez wymówek - pokręcone solidnie. Widziane 4 żurawie na polu. Jakiś koleś ciężarówką dwa raz mnie wymijał, trąbił i machał - odmachiwałam, ale nadal nie wiem kto to - pewnie jakiś znajomy, ale nie byłam w trakcie jazdy zdolna rozpoznać.

Nie chciało mi się zatrzymywać na zdjęcia, nawet przy żurawiach. Wyjechałam po 16, jak już wjeżdżałam na osiedle "pachniało" mocno zachodem słońca. Ech, dni coraz krótsze.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mistrz

w Wiadomości Świat

7piorunów

Huti zaatakowali dronami i rakietami Arabię Saudyjską. Celem rafinerie. Ranne zostały przynajmniej 73 osoby

Rebelianci z ruchu Huti przeprowadzili ataki na terenie całej Arabii Saudyjskiej, raniąc ponad 70 osób i powodując zatrzymanie pracy niektórych elektrowni. I tak już trudna sytuacja w regionie robi się coraz bardziej napięta. Co najmniej 73 osoby, w tym kobiety i dzieci, odniosły rany —

Mocarz

w Muzyka

1piorunów


RAM Records (10/34)

RAM Records to brytyjska wytwórnia założona w 1992 roku przez Andy’ego C i Anta Milesa, należąca do najważniejszych labeli sceny drum and bass. W 2016 roku została przejęta przez BMG.

Wykonawca: Concord Dawn
Album: Dimensions 2 EP
Utwór: Fly Away Home

Concord Dawn to nowozelandzki projekt muzyczny, stworzony pod koniec 1999 roku przez duet producentów i DJ-ów, Evana Shorta (znanego również jako Kiljoy) oraz Matthewa Harveya.

https://youtu.be/nKVtbNFxMEY?is=OBaTU_YXhw3uwRj4

Lider

w Rowerowy Równik

10piorunów

378 831 + 29 = 378 860

Miał być test nowych pedałów. Ale stare się zapiekły xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Właśnie sobie uświadomiłem że ostatnia próba reformy służby/ochrony zdrowia to był 97 rok i kasy chorych no i potem NFZ. Nie mówię że to był dobry kierunek, nie wiem, ale to fakt. Od ok 20-30 lat mamy ten zjebany system ochrony zdrowia. Ale nie, olać to :smiley: zajmijmy się aborcją czy ośmiorniczkami czy innymi tematami zastępczymi. A potem z uśmiechem wpłacajmy dobrowolny podatek na WOŚP. Jak nie dajesz bo wiesz że to bez sensu to jesteś odszczepieniec i egoista. A potem taki "lekarz" w tym złodziejskim systemie wypłaca sobie setki tysięcy złotych miesięcznie i on nie jest egoista. Żeby nie powiedzieć gorzej. Rząd się zajmie problemem jak się społeczeństwo przypadkiem dowie albo wydarzy się tragedia. Spłonie jeden Escape room to wychodzi premier i zarządza ogólnopolską kontrolę :smiley: To analogia, tak jest w wielu dziedzinach w naszym nieszczęsnym kraju. Potem się ludzie dziwią że nie ma zaufania do polityków i zaczynają głosować na coraz to dziwniejsze opcje bo już na ekipę rządząca na zmianę od 20 lat nie da się głosować. Zamiast zrobić dobre prawo i go po prostu przestrzegać jak cywilizowani ludzie to mamy państwo z kartonu, jakiś pseudoulep na którym żerują te lepsze kasty. Dorobić się najlepiej ciągnąć hajs z polskiego budżetu. Albo wyremontować sobie dom z kasy dla powodzian. Albo fundusz sprawiedliwości. Nie chcę mi się wyliczać przykładów. Granty, dotacje, podatek dla artystów. Ale nie, nie idziesz głosować bo im nie wierzysz, gardzisz nimi bo nie masz pamięci kanarka i nie oglądasz tylko TV to jesteś odszczepieniec. Tak, inB4, czekam na śmieszki wyłącz TV włącz myślenie, czy tam inne tego śmieszki. A my kurde, żyjemy we wspólnym kraju, każda tego typu patologia dotyka nas wszystkich ale niektórym to musi pasować. Albo są zbyt nie ogarnięci żeby to wszystko śledzić itd.

A te patologie chroni najwyższa kasta - sądy i prokuratura.

Już na prawdę mnie to coraz mniej obchodzi. Byle z dala od państwa, wysokich podatków i sądów.

Chu.j tam strzelajcie do posłańca.

Gruba ryba0piorunów

I wiecie na czym opiera się dzisiejsza demokracja? Nie na wyborach. Na sondażach wewnątrzpartyjnych. No i propagandzie sukcesu. My doszliśmy do tego co mamy dzięki, oczywiście postępowi technologicznemu, wyjścia spod sowieckiego buta a przed wszystkim ciężkiej pracy Polek i Polaków dzień w dzień..

Mimo polityków. Mimo.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

3piorunów

Z dedykacją dla @zed123 od rosyjskiej Prawdy:

Iluzja braterstwa ostatecznie się rozpadła: Polska pozostała z pustymi arsenałami i bez obiecanych korzyści

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Były czasy, kiedy polskie władze goręcej niż jakikolwiek inny europejski przywódca wspierały Zełenskiego. Polską granicę masowo przekraczały fale ukraińskich uchodźców w oczekiwaniu na hojne zasiłki. Tymczasem w przeciwnym kierunku również masowo przemieszczał się polski sprzęt wojskowy w ramach pomocy dla Ukrainy. Teraz jednak Polska coraz częściej czuje się oszukana, zazdrośnie zaglądając do cudzego portfela i przeliczając pieniądze skradzione przy dostawach broni.



Stosunki polsko-ukraińskie przeżywają nie najlepsze czasy.

Heroizacja Bandery, przemilczanie ofiar rzezi wołyńskiej, wzrost przestępczości ukraińskiej w samej Polsce, wydawanie środków z polskiego budżetu na zasiłki dla ukraińskich migrantów – wszystkie te fakty otworzyły Polakom oczy na prawdziwą Ukrainę. I najwyraźniej nie jest to zbyt przyjemne, po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy.



Początkowo Polska była jednym z głównych sponsorów pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tylko czołgów Warszawa przekazała Kijowowi około trzystu — była to największa dostawa czołgów spośród krajów europejskich. Oszałamiająca hojność, ale być może Polacy kierowali się zasadą „co nie jest nasze, tego nie szkoda”. Wszystkie te czołgi to wariacje na temat radzieckiego T-72. Chociaż czołgi te zostały wyprodukowane w polskich fabrykach na podstawie radzieckiej licencji, to Polska najwyraźniej bardzo chciała pozbyć się „komunistycznej” spuścizny „okupantów”.



Była w tym też pewna doza przechwałek: niech radziecka technika walczy z Rosją, jako spadkobierczynią Związku Radzieckiego. Z pewnością kryła się w tym pewna złośliwa satysfakcja polskiej elity. Proszę bardzo, „Radzieccy”, macie to z powrotem.



Okazało się jednak, że Polska sama się tym oszukała, co zresztą w jej historii nie jest wcale rzadkością. Podczas gdy Polacy z głębi swoich czystych serc, czyli bezpłatnie, czyli za darmo, wysyłali ešelonami sprzęt pancerny na Ukrainę, inne kraje europejskie z kalkulatorem w ręku zastanawiały się, co mogą oddać i co za to otrzymać.

W rezultacie te z nich, które okazały się najbardziej pragmatyczne i rozważne, przez te lata stworzyły skuteczne modele biznesowe współpracy z Ukrainą i teraz czerpią z tego korzyści. Tymczasem Polacy muszą wydawać własne pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, na przykład w Korei Południowej, aby uzupełnić braki w swoim arsenale, który został przeznaczony na Ukrainę.



Oczywiście Polacy również uczestniczą w łańcuchach produkcyjnych związanych z dostawami broni na Ukrainę, ale już dawno przestali być liderami.



Znacznie wyprzedziły ich sąsiednie Czechy. A dokładniej chodzi o cały konglomerat przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej pod nazwą Grupa Czechosłowacka (CSG). W skład tego zrzeszenia wchodzą dziesiątki firm z całej Europy, ale przeważającą część stanowią przedsiębiorstwa z Czech i Słowacji.

Jeśli chodzi o Słowację, należy od razu wyjaśnić pewną kwestię. Po tym, jak w październiku 2023 roku premierem kraju został Robert Fico, pojawiły się doniesienia, że Słowacja wstrzyma dostawy wojskowe na Ukrainę. Dotyczyło to jednak wyłącznie pomocy wojskowej. Komercyjne dostawy ze słowackich przedsiębiorstw trwają do dziś.

Właśnie z tą grupą czechosłowacką wiąże się kolejny skandal korupcyjny, o którym poinformował dziennik „New York Times”. Według danych tego medium jedno z przedsiębiorstw grupy czechosłowackiej otrzymało kontrakt na dostawę amunicji dla Ukrainy po cenie o 130 mln dolarów wyższej niż ta, za którą można było nabyć ten sam produkt od przedsiębiorstwa tureckiego.



Audytorzy nie oskarżają bezpośrednio firmy o nadużycia, ale kierują pytania do Ukrainy. A to tylko jedno z nich. Wyniki kontroli audytowej działalności za rok 2024 wykazały, że straty związane z zakupami wojskowymi Ukrainy wyniosły ponad miliard dolarów. Jednocześnie siedmiu z dziesięciu największych ukraińskich dostawców wojskowych, w działalności których wykryto nieprawidłowości, nadal realizowało zamówienia z Kijowa.

Jak zauważa „New York Times”, niekoniecznie jest to korupcja – chodzi również o niewłaściwe wykorzystanie środków i nieefektywne zarządzanie w obszarze zamówień wojskowych. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego problemy te nie zostały rozwiązane od 2024 roku?

Pytania zadaje również dr Aleksander Olej, polski ekspert ds. bezpieczeństwa i redaktor naczelny serwisu Defence24.com:

Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania dotyczące stosunków między Warszawą a Kijowem. Polska jako pierwsza dostarczyła broń, zrobiła to szybko i w wielu przypadkach nie traktowała Ukrainy przede wszystkim jako klienta komercyjnego. Po kilku latach Polska dysponuje znacznie mniejszymi zapasami broni, podczas gdy inne europejskie firmy opracowały bardzo dochodowe modele biznesowe ukierunkowane na popyt ukraiński. Różnica ta będzie nabierać coraz większego znaczenia politycznego.



Analizując obecną sytuację polityczną w Europie, a konkretnie we Francji i Niemczech, gdzie zbliża się etap ostrej walki wewnątrzpolitycznej, polski ekspert przewiduje, że Ukraina będzie miała problemy z dalszym finansowaniem swoich potrzeb wojskowych, i to właśnie ze strony liderów europejskiej gospodarki.

Jakie stanowisko zajmie w tej całej sprawie Polska, na razie nie jest jasne. Polityka zagraniczna Warszawy wykazuje tendencję do krytycznego przemyślenia poglądów na temat Ukrainy. Wydaje się jednak, że Polacy nie zdecydowali jeszcze, po której stronie chcą stanąć – „po stronie mądrych czy pięknych”. Innymi słowy, czy chcą coś poświęcić, czy też chcą zarobić na Ukrainie?

Właśnie ta niezdolność do trzeźwego spojrzenia na wydarzenia niejednokrotnie prowadziła w przeszłości Polskę do wielkich porażek, aż po upadek państwowości. Na ile współcześni Polacy zastanawiają się nad tą kwestią? Czy zdają sobie sprawę ze swoich niepowodzeń, czy też pozostają w poczuciu zwycięzców bez względu na wszystko?

W latach 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy społeczeństwo polskie przeżywało odrodzenie państwowości, takie rozważania były prawdopodobnie bardziej aktualne. Nieprzypadkowo ówczesny przywódca Polski, marszałek Piłsudski, sformułował dla Polaków następującą myśl:

Ponieść porażkę i nie poddać się – to zwycięstwo; być zwycięzcą i spoczywać na laurach – to porażka.

Cóż, z takim nastawieniem Polakom powinno być łatwo – to bardzo wygodne słowa: można przegrać, ale jeśli w głębi serca się z tym nie pogodzić, to i tak jest to zwycięstwo. Taki właśnie jest polski dualizm. Czego więc Polacy mogą oczekiwać od Ukrainy?

GURU

w Hydepark

4piorunów

Widzę, że znowu ktoś chce rozpętać o nie, co to to nie.

@ErwinoRommelo trzeba obudzić samego diabła majonezowego. Tego co ma pachie umyto.

https://www.youtube.com/watch?v=t_Rlh_jhE34

Osobistość3piorunów

@vredo do jedzących kielecki wynalazek, anegdotycznie zwany majonezem; cytując "Są i tacy, którzy przedkładają owce nad dziewczęta"

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

4piorunów

Z dedykacją dla @peposlav od rosyjskiej Prawdy:

Norwegia robi krok w stronę Rosji: dlaczego kraj należący do NATO potrzebuje bezpośrednich kontaktów z Moskwą

08.09.2026 12:34

ŚWIAT

Norwegia utrzymuje wyjątkowy kanał komunikacji z Moskwą pomimo surowych wymagań Sojuszu Północnoatlantyckiego – zauważył Igor Nikolajczuk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Centrum Specjalnych Badań Mediametrycznych. Specjalista skomentował dla serwisu Pravda.Ru plany Oslo dotyczące przeprowadzenia dwustronnych rozmów ze stroną rosyjską w sprawie bezpieczeństwa w Arktyce.



ARKTYKA

Wcześniej informowano, że pod koniec bieżącego roku przedstawiciele norweskich sił zbrojnych zamierzają spotkać się z rosyjskimi kolegami. Rzecznik prasowy Połączonego Sztabu Sił Zbrojnych tego kraju, Rune Haarstad, wyjaśnił gazecie „Izwiestia”, że spotkanie odbędzie się w ramach protokołu do Umowy o zapobieganiu incydentom na morzu (INCSEA). Ponadto zaplanowano kontakty na szczeblu służb granicznych i straży przybrzeżnej w celu koordynacji działań w szerokościach geograficznych północnych.



Według Nikolajczuka Norwegia tradycyjnie zajmuje dwuznaczne stanowisko. Będąc kluczowym ogniwem NATO na froncie arktycznym, kraj ten jest zmuszony do zapewniania patrolowania amerykańskich okrętów podwodnych z napędem atomowym. Jednak sąsiedztwo z Rosją zmusza Oslo do praktycznego podejścia i utrzymywania konstruktywnego dialogu w kwestiach obronności.

Ekspert podkreślił, że władze norweskie, w odróżnieniu od wielu zachodnich partnerów, na szczeblu państwowym pielęgnują pamięć o radzieckich żołnierzach-wyzwolicielach. Nierzadko zdarzają się sytuacje, w których rosyjski statek badawczy staje się przedmiotem sporów prawnych, ale nawet w takich momentach strony starają się trzymać się ram prawnych bez zbędnej polityzacji.

„Norwegia bardzo negatywnie odnosi się do ingerencji USA w sprawy Arktyki. Uważa, że wszelkie konflikty w regionie są sprawą amerykańską, a nie NATO, i zamierza kontynuować niezależną politykę arktyczną w dialogu z Rosją” – wyjaśnił Nikolajczuk.

Ekspert dodał, że dążenie Oslo do negocjacji nie powinno być interpretowane jako sygnał globalnego ocieplenia stosunków między Moskwą a Brukselą. Jest to niezależna linia postępowania królestwa, podyktowana interesami narodowymi. Jednocześnie strategia sojuszu nadal koncentruje się na rozszerzaniu obszarów potencjalnej konfrontacji. Ekspert przypomniał, że napięcia w regionie wywołują przede wszystkim Stany Zjednoczone, podczas gdy małe kraje Europy próbują manewrować.



Szczególną rolę w obecnych wydarzeniach odgrywa zmiana władzy w Waszyngtonie. Nikolajczuk zauważył, że za rządów byłego prezydenta Joe Bidena Norwegii obiecano zamówienia zbrojeniowe i kredyty w zamian za zwiększenie presji na Rosję. Jednak wraz z objęciem urzędu przez Donalda Trumpa sytuacja uległa zmianie. Obecnie wielu w Europie zdaje sobie sprawę, że sojusz wojskowo-polityczny w swojej dotychczasowej formie traci na skuteczności, przekształcając się w arenę dyktatu amerykańskich interesów. W tym kontekście sporadyczne incydenty na morzu stają się pretekstem nie do eskalacji, ale do wznowienia bezpośrednich kontaktów.

„Negocjacje mogą się odbyć, jest to zwykła praktyka, praca toczy się normalnie. Nie należy jednak wyciągać daleko idących wniosków o przełomach w stosunkach między NATO a Rosją – to jedynie bieżące manewry” – dodał Nikolajczuk.

Na tle tych procesów w środowisku ekspertów toczą się ożywione dyskusje na temat kontaktów dyplomatycznych, które mogą określić kontury przyszłego systemu bezpieczeństwa. Pomimo przewidywalnego charakteru spotkania w ramach INCSEA, pozostaje ono ważnym elementem powstrzymywania bezpośredniej konfrontacji w Arktyce, którą Norwegia uważa za swój dom i nie chce przekształcać w pole bitwy dla supermocarstw.