Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Gdzie w materiałach jeffa nipparda jest o pasowaniu treningu, męczy do upadku i jedzeniu, mięśnie przetrenowane 2x w tygodniu by dało efekty?

taki jaki ci pasuje, jaki meczy do upadku i jaki daje efekty. Ja treniwalem push pul llegs, teraz mam upper/lower. Co ci pasuje to rob. Wazne zeby wszystkiw miesnie byly przetrenowane 2x w tygodniu.



Juz ci kiedys chyba mowilem - poczytaj i poogladaj jeffa nipparda. Ma fajne programy treningowe o diecie tez mozna pocxytac w jego materialach

Osobistość

w Technologia

5piorunów

Niby coś wiedziałem że serwis/naprawa zegarków apple to jest porażka ale nie wiedziałem jak duża?! 😉

Apple nie przewiduje serwisu zegarków, zero opcji serwisu, tylko wymiana na gwarancji lub odpłatna wymiana po gwarancji.

Ta gwarancja też ciekawa, przy modelu Ultra z tytanową kopertą kiedy zegarek ulegnie uszkodzeniu mechanicznemu, gwarancja przestaje obowiązywać - zegarek upadnie, ekran ulega uszkodzeniu i elo, wyskakujecie z kolejnych 3 tysięcy.

Dokładnie taki przypadek sprawdzam i podejmuje się naprawy w postaci wymiany ekranu w modelu Ultra 2

Jak poszło, możecie zobaczyć sami, materiał mocno przycięty, finalnie calosc zajęła ok 3-4h i wodoszczelności nie gwarantuje ale działa 😉

https://youtu.be/u233DwZuw6M?si=VtMZRUwXx8Da5q7S

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

bęben: 103cm

smalec: 108,5kg

wczorajszy strategiczny cheat day z pizzerką i tiramisu dał się we znaki, a teraz kaganiec na ryj i twarozupki...

...a na pierwsze śniadanie chleb twarogowy, musztarda piekło w d⁎⁎ie, tatar i pikowana cebula

Osobistość

w Książki

4piorunów

1208 + 1 = 1209

Tytuł: Gilotyna marzeń

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383350752

Liczba stron: 952

Ocena: 4/10

Notatek zapisałem jeszcze mniej niż przy poprzednich tomach, jednakże poprawa jest widoczna - w ilościach śladowych.

Rzeczy dzieją się poza stronicami lub w sposób na tyle symboliczny bądź subtelny, że właściwie nie znać ich wpływu, nim będzie za późno: Aram zaczyna odsuwać się od Perrina i wpatrywać w Masemę jak w święty obrazek, natomiast przepowiednia dotycząca związku Mata i Tuon coś zbyt bezboleśnie, sztucznie i nienaturalnie wchodzi w życie.

Wreszcie coś się dzieje w kwestiach nieco istotniejszych - niewiele, ale jednak. Egwene choćby wykazuje ogromny hart ducha i determinację oraz wysoką czysto fizyczną wytrzymałość w niewoli, a także spryt, by tę niefortunną sytuację przekuć na swoją korzyść, będąc niczym kropla powoli drążąca kamień zepsucia Wieży.

Można również dostrzec trochę przypadkowej, ale jednak zgrabnie zaplanowanej przyczynowo-skutkowości, a nie zwykłego, niczym niezakłóconego brnięcia naprzód lub też drogi najeżonej absurdalnie chamskimi zabiegami.

Generalnie lipa porównywalna z tomami tzw. Slogu. Nie ma tam właściwie nic godnego zapamiętania. A ludzie uważają to za jedną z lepszych części.