Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Inspirator

w Książki

1piorunów

1200 + 1 = 1201

Tytuł: Inwazja jaszczurów

Autor: Karel Čapek

Kategoria: satyryczna powieść fantastycznonaukowa

Format: ebook

Ocena: 8/10

Antyutopia utopia na wesoło. Choć zabierając się za książkę nie wiedziałem że to satyra i liczyłem na mroczną opowieść- nie mniej również bawi, nawet później jest zabawine i nigdy poważnie. Jedynie zakończenie - jakby go nie było - zostawia trochę do życzenia.

Przynajmniej Czesi dorobili się dostępu do morza :smiley:

GURU

w Hydepark

3piorunów

Pamiętacie zapewne filmik z przepychanek na stacji benzynowej. Jak się okazuje ekipa która brała w tym udział to policjanci :grinning:

Mężczyzna w czapce z daszkiem to komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Kobieta - partnerka komendantka - również policjantka.

Mężczyzna posługujący się pałką teleskopową - funkcjonariusz komisariatu w Głuszycy.

https://niezalezna.pl/polska/niezalezna-pl-ustalila-kim-sa-policjanci-z-nagrania-jeden-z-nich-to-komendant/578499

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

5piorunów

Życie sobie ułożyć w Lublinie xD

https://www.lublin112.pl/poscig-na-s17-za-kierownica-bmw-16-latek-chcial-dojechac-do-lublina-by-tam-ulozyc-sobie-zycie/

Osobistość0piorunów
Za kierownicą siedział 16-letni mieszkaniec Wrocławia. Badanie wykazało w jego organizmie 0,27 promila alkoholu.
Razem z 16-latkiem podróżowała jego 21-letnia partnerka, która wcześniej również piła alkohol. Policjanci ustalili, że to do niej należało BMW. Kobieta miała sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, mimo to udostępniła samochód nieletniemu bez prawa jazdy.

Podczas kontroli pojazdu funkcjonariusze odkryli również, że zamontowane na BMW tablice rejestracyjne pochodziły z innego samochodu.

Ale kumulacja xD

Lider

w Fotografia

8piorunów

.

Wschodni fragment ulicy Traugutta widziany w obiektywie Chrisa Niedenthala w 1982 roku.
Osobistość1piorunów

Na pierwszym planie saturator, pan mył szklanki chyba tą samą wodą tylko z grubsza opłukując strumieniem wody, bez wycierania.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Heheszki

9piorunów

Gruba ryba0piorunów

@radziol Tolkien zaczął pisać Władcę Pierścieni z założeniem, że chce się sprawdzić w pisaniu tak długiej formy. I przy wielkim szacunku do wszelkich zalet tego dzieła i ogólnie jego twórczości, to ten aspekt akurat bardzo czuć. Władca Pierścieni bywa bardzo męczący, a co gorsza, także to zostało standardem w fantasy i czasem się orientujesz, że w tym co czytasz, to raz na 50 stron jest jakieś ważniejsze wydarzenie czy dialog.

Osobistość

w Sztafeta

11piorunów

31 055,32 + 5,19 = 31 060,51

Pierwszy raz poniżej 7min. Jeszcze trochę i będzie to wyglądało na bieg a nie tylko człapanie ;)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

@Analnydestruktor Jakbyś nie analował po drodze to czas byłby lepszy

Osobistość1piorunów

@vredo biorąc pod uwagę, że Holenderki są "średnio" urodziwe to nie ma za kim się oglądać. No chyba,że widzisz skośne oczy to od razu +3 do urody 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Nostalgiczne wspomnienie.

Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.