Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Big Brain moment: Przed wypuszczeniem kogoś na drogę to kandydat na prawko powinien dodatkowo odbębnić 30 godzin w BeamNG.

Kandydata prowadzimy do pokoju symulacji, siada przed kierownicą - masz, zapierdalaj sobie. Czekamy 30 sekund. "Ojej, właśnie zabiłeś siebie i rodzinę z naprzeciwka".

Wszystkie te inne "fajne" symulatory typu Asetto Corsa może mają czadową fizykę, temperaturę opon, opory powietrza itp. Ale żaden z nich nie mają modelu zniszczeń. Więc nawet jak ktoś bawi się w domu w wyścigi na symulatorach i zahaczy o barierkę to myśli, zę to nic wielkiego, tylko przerysował błotnik i nara.

Tymczasem opona rozerwana, utrata przyczepności, uderzenie w inne auta.

Marzy ci się Renault Megane RS? O proszę tu mamy takiego europejskiego kompakta Cherrier z napędem AWD, kopia oryginału, poszalej sobie. O rozkurwiłeś się o przystanek bo ci drift nie wyszedł. Obejrzyj co z auta zostało. A i pamiętaj, że na przystanku byli ludzie.

Jeden obraz działa lepiej niż 1000 słów.



https://youtu.be/4VVnwb3tmWU?t=187

Gruba ryba0piorunów

@SzubiDubiDU otóż nie, na ciebie zadziała opis który przytoczyłeś, na innego zadziała symulator, a na jeszcze innego c⁎⁎ja zadziała... albo zacznie ci drifty na symulatorze ćwiczyć żeby był bardziej gotowy na drogi 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Dyskusje

10piorunów

Myślałem że się podjedzie prawie pod wodospad a okazuje się że z godzinę półtorej trzeba z buta iść

Ale że tyle kilometrów zrobiłem no to niech stracę

Ok cienko to widzę

Fanatyk2piorunów

Wodospad Skok. No to trochę jeszcze masz podejścia. Komuś tu 4zucałem taką propozycję spaceru 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Stare Odmiany

6piorunów

Chelmsford Wonder

typ: kulinarny, sosowy

Opis: Jabłko przeznaczone do gotowania, z którego powstaje słodko-kwaśny sos o miodowym kolorze.

Cechy charakterystyczne: Duże, okrągłe i nieco spłaszczone. Podstawowy kolor skórki to żółty, na którym widoczny jest pomarańczowy rumieniec oraz ciemnoróżowe prążki. Kielich jest mały i zamknięty, osadzony w średniej głębokości, lejkowatym zagłębieniu. Ogonek jest krótki i smukły, osadzony w głębokim i wąskim zagłębieniu, które może być pokryte rdzawymi plamami.

Cechy charakterystyczne: Miąższ ma blado-kremowy kolor, jest drobnoziarnisty i jędrny. Tuż po zbiorze jest soczysty i cierpki, a podczas przechowywania staje się słodszy.

Pochodzenie: Wyhodowana przez Williama Saltmarsha, szkółkarza mieszkającego w pobliżu Chelmsford w hrabstwie Essex (Wielka Brytania) w latach 70. XIX wieku i wprowadzona na rynek w 1890 roku.

Uprawa: Drzewo o umiarkowanym wzroście, o pokroju wyprostowanym i rozłożystym, owocujące na krótkich pędach.

Przechowywanie w chłodni: Zachowuje świeżość do pięciu miesięcy.

Zbiór: W pierwszej połowie piątego okresu.

Grupa zapylania: D

Szczyt zapylania: 12

Ploidy: Diploida. Samosterylna.

Liczba tygodni przechowywania w chłodni: 20

Okres zbiorów: 5

https://pomiferous.com/applebyname/chelmsford-wonder-id-1289

Fanatyk

w Ciekawostki

23piorunów

Rekordowy penis :duck::eggplant: Samce sterniczki argentyńskiej (Oxyura vittata) mają najdłuższe organy rozrodcze w porównaniu do rozmiarów ciała - u jednego z osobników tego gatunku odnotowano organ o długości 42,5 cm, czyli mniej więcej tyle, ile przeciętnie wynosi całkowita długość ciała samca sterniczki.

Kaczki są dość wyjątkowe, ponieważ większość ptasich samców w ogóle nie ma penisów i zamiast tego kopuluje poprzez zetknięcie kloaki z kloaką partnerki. U kaczek jednak rozwinął się swego rodzaju wyścig zbrojeń pomiędzy samcami i samicami, w wyniku którego u samców kaczek pojawiły się wyjątkowo długie, zakręcone jak korkociągi i często też zaopatrzone w wypustki penisy, a u samic kaczek - struktury przypominające skomplikowane, pełne ślepych zaułków waginy zakręcone w przeciwnym kierunku.

Pokręcone, i to w sensie bardzo dosłownym 😉 Jak to jednak zwykle bywa w przyrodzie, u podstaw tego wyścigu leży rozrodczy konflikt interesów. Samcom kaczek zależy na tym, żeby skutecznie odbyć gody, a samicom, żeby odbyć gody z tym samcem, którego one same sobie wybiorą. W okresie godowym samce kaczek nie są jednak skłonne do brania pod uwagę zdania samic i potrafią nie tylko brutalnie wymuszać kopulację, ale nawet poważnie ranić i uśmiercać swoje partnerki w jej trakcie.

Żeby zminimalizować szansę na zapłodnienie przez niechcianego zalotnika, samice kaczek zaczęły rozwijać coraz bardziej skomplikowane, labiryntowe organy rozrodcze, by utrudnić niechcianym samcom penetrację i zapłodnienie. To z kolei spowodowało, że samce zaczęły robić ewolucyjny "upgrade" swoich organów, by móc skuteczniej kopulować z samicami.

Ten wyścig zbrojeń wydaje się póki co działać na korzyść samic kaczek. Według niektórych badań jedynie kilka procent potomstwa samic pochodzi od samców, które wymusiły kopulację - zdecydowana większość pochodzi więc od samców, z którymi samice odbywały gody dobrowolnie.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

1piorunów

W Polsce samochodowe wypadki śmiertelne per osoby z prawem jazdy jest wyższe niż zabójstwa z użyciem broni palnej (legalne, nielegalne, przerobione, itd) per osoby z pozwoleniem na broń

Mamy zatem do czynienia z narzędziem skrajnie niebezpiecznym a do tego używanym przez nieprzeszkolone osoby.


Jak wg. Was powinien wyglądać kurs na prawo jazdy, tak aby liczba wypadków była mniejsza. IMO kurs pomija kilka zasadniczych elementów (abstrahując od wzrosty ceny takiego kursu przy wdrożeniu tych kwestii):

- różne typy samochodów i silników - uczymy się jeździć po mieście autkiem 1.0. Jazda busem, suvem, sportowym powinna być przynajmniej przetestowana na placu

- poślizg kontrolowany - nauka wychodzenia z poślizgu

- Symulacja łysych opon - znów - wyjście z poślizgu autem na łysych oponach (minimalnie poniżej wymaganej głębokości bieżnika tak aby wyglądały jak w miare dobre) i nowych.

- Praktyczne zajęcia z drogi hamowania. Łyse opony, nowe, małe auta, duże, abs, brak abs.

- Egzamin z realistycznego symulatora w WORD - wypadki z pieszymi, wypadki na autostradach, używanie telefonu podczas jazdy, jak wyskakuje dziecko na droge, etc. IMO powinno sie behawioralnie trenować ludzi.

Imo obecny system bazuje na zaufaniu i kreatywnej wizualizacji osób zdających prawo jazdy. Prawko mam od 16 lat, przejechana Europa góra dół, lewo prawo i wciąż mam sytuacje, które mnie zaskakują a są one właśnie z ww. kategorii

GURU8piorunów

@Afterlife Fotoradar w każdej wsi, odcinkowe pomiary prędkości, konfiskata auta jak ktoś jedzie mimo zakazu (te same zasady co konfiskata za jazdę pod wpływem). To nie brak przeszkolenia tylko bezkarność, bezczelność i brak respektowania zasad oraz innych ludzi.

GURU4piorunów

@Afterlife Śmiem twierdzić, że nie - albo masz tą wyobraźnię albo jesteś niereformowalnym tłukiem, któremu trzeba dożywotnio te uprawnienia odebrać, bo nie posiadasz kwalifikacji umysłowych do kierowania pojazdem mechanicznym.

Vide typ który drugi raz najechał na własne dziecko.

Autorytet2piorunów

@GazelkaFarelka Podzieliłbym kierowców na tych, co mają wyobraźnię i jeżdżą bezpiecznie, na niereformowalnych tłuków którzy rozjeżdżają własne dzieci kilka razy pod rząd. Zdajemy się nie widzieć trzeciej opcji: ludzi którzy jeżdżą w miare ok, dopóki nie nadejdzie sytuacja z której nie wiedzą jak wybrnąć. Może świadomość, że ta sytuacja nadchodzi wpłynęłaby na zachowanie za kółkiem

Gruba ryba0piorunów

@Afterlife dobry był by symulator stresującej i nerwowej trasy, nie wypadki i pościgi jak w grach. Po symulatorze analiza jak się zachował kierowca i ocena czy może jechać w miasto

Gruba ryba0piorunów

@Afterlife ja gdzieś od roku jeżdżę dużo z córką, która ma 16 lat i zamiast gładzić w aucie o pierdołach tłumaczę jej co się dzieje na drodze i dlaczego. Za 2 lata będzie mieć PJ i widzę że dużo się uczy przez to i jest to dla niej ciekawe. Sam mam na koncie jakiś milion km, czy jestem dobrym kierowcą? I tak i nie :slightly_smiling_face:

Autorytet1piorunów

@PlatynowyBazant No właśnie. Ogromna kategoria ludzi takich jak ja i Ty. Setki tysięcy km za plecami, wiedzy wystarczająco by obdarzyć innych, ale... no właśnie, ale... nie wiem jak się wyprowadza auto z poślizgu, nie mam zakodowanej drogi hamowania małego auta, dużego auta. Gdybym sam pod lasem nie rozpędzał auta do 70km/h i wciskał hamulec do końca to pewnie nie wiedziałbym jak się zachowa i jaki dystans faktycznie powinienem trzymać. Ludzie nadają wypadkom jakiś intencjonalny charakter, gdzie większość z nich wychodzi spod nogi przeciętnych ludzi, którzy nie mieli wypadków przez lata (abstrahując od tych głośnych wypadków gdzie występują skrajni debile). Nawyki, nawyki, nawyki. Ciężko wyobrazić sobie sytuacje w których nigdy się nie było

Gruba ryba0piorunów

@Afterlife jak kupiłem mocniejsze auto, to zapisałem się do szkoły jazdy subaru i tam na torze się dowiedziałem jaka jest różnica między tym co bym chciał, a tym co potrafię

Autorytet1piorunów

@PlatynowyBazant o to to. To powinno być podsumowaniem wątku.
Niestety, w polskim internecie wszyscy jeżdżą 20km/h poniżej przepisowej, a każdy, kto wpadłby w poślizg to idiota. Nie wiedzą, że są właśnie w tej grupie, którą jeszcze coś w życiu zaskoczy. Fajnie, że myślisz do przodu.

GURU3piorunów

16 z 20 godzin jazd motocyklem spędziłem na placu ucząc się jak nie potrącić pachołka dużą tablicą L przyczepioną do motocykla przy prędkości 10 i 30 km/h, a ten chce symulatorów xD [na egzaminie tablica była jeszcze większa, więc i tak plac oblało 8 z 12 osób]
Już nie mówiąc o tym, że ani na jazdach, ani na egzaminie ani razu nie przekroczyłem 50. Za to odwiedziliśmy osiedlowe uliczki z wybrakowanym oznakowaniem i miejsce, gdzie obowiązkowo trzeba kręcić głową do kamery, bo jest na znaku wykrzyknik.

Autorytet0piorunów

@Nemrod No to chyba właśnie potwierdzasz mój wpis - kursy są nieadekwatne do realiów. W jaki sposób chcesz nauczyć się lub nawet wyobrazić sobie zachowanie motocykla przy 90km/h. Na kursie raczej nie będziesz miał do tego okazji.

GURU1piorunów

@Afterlife Nie, bo tu masz jakieś totalne abstrakcje typu różne pojazdy, poślizgi, braki abs, różne opony, symulatory. Wóda, dziwki i lasery. A tymczasem 80% kursu robisz slalomy na placu, a pozostały czas uczysz się pułapek, bo na egzaminie jeździsz po osiedlowych dróżkach zwiedzając lokalne pułapki - błędne oznakowanie, wadliwą sygnalizację świetlną lub miejsca, gdzie trzeba intensywnie kręcić głową, żeby kamera to dobrze wyłapała.

Autorytet0piorunów

@Nemrod Nie wiem, czy zauważyleś - jest to takie ćwiczenie "co mogłoby pomóc" a nie "co jest obecnie" i cały czas potwierdzasz mój wpis, który mowi, że obecne kursy ssą

GURU0piorunów

@Afterlife Ale to jeszcze nie oznacza, że najlepszym rozwiązaniem są nierealistyczne postulaty. "Mamy patodeweloperkę, która buduje "mikroapartamenty"? Pobudujmy wille dla każdego!"

To też jest pomysł, ale kompletnie nierealny. Pomijając kwestię - czy te wszystkie wypadki serio są spowodowane tym, że ludzie nie potrafią jeździć.

Autorytet0piorunów

@Nemrod Plac poślizgowy i symulator to nie jest "budowanie willi dla każdego", ale może odpuśćmy te analogie, bo zdają się być nieco... wymyślne.

Wypadki spowodowane są tym, że na sekundy przed wypadkiem ci ludzie nie wiedzą, że będzie wypadek. Można próbować podejść do tematu behawioralnie. Ot, to jest dyskusja.

GURU0piorunów

@Afterlife Właśnie jest. Widziałeś kiedyś plac poślizgowy? Ile ich jest w Polsce? A ile jest placów manewrowych nauk jazdy i placów WORDów? Mamy 7,5 tys. OSK i 90 WORDów. Już o symulatorach nie wspominając. To są mrzonki.

A część problemów da się rozwiązać nieco zmieniając system (i nikt tego nie robi, bo po co). No i w dalszym ciągu pozostaje pytanie: czy większość wypadków faktycznie jest spowodowana tym, że ktoś nie potrafi jeździć, czy tym, że zapierdala, wyprzedza na zakręcie/wzniesieniu, ignoruje STOP itd. Z czego miały wybrnąć ofiary Żaków, Majtczaków, czy innych bananów?

Autorytet0piorunów

@Nemrod Tylko sobie główkujemy, chill :smiley: Gdyby, szukając rozwiązania, każdy zaczynał od "nie da się, nie można" to byśmy nie mieli wysypu elektryków na ulicach i wielu innych (skalowalnych) rozwiązań, bo przecież "to trudne". Rozmowa nie jest o tym co trudne, a co by pomogło.

Pokaż więcej komentarzy (23)