Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

99piorunów

Przeprowadzka do domu udana, już kilka dni mieszkamy.

Kuchnia na razie polowa, na wykonanie jeszcze czekamy 😁

Dzieci na start mają piaskownicę, to robi robotę.

trochę

GURU4piorunów

@radziol pole kukurydzy za ogrodzeniem? ja bym się trochę cykał. 😛

Tytan4piorunów

Czyli faktycznie polowa kuchnia, a nie że połowa kuchni gotowa. Bez eł

Pokaż więcej komentarzy (21)

Mistrz

w Hydepark

207piorunów

W tym roku już bez trollowania rokiem urodzin ;)

Dzień dobry, melduję, że wszystkie stawy dalej mają pełny zakres ruchów :D

Gruba ryba2piorunów

Najlepszego piękny młodzieńcze 😉

Gruba ryba1piorunów

toć to ledwo jagnie, a już moderator!

z okazji wczorajszych już urodzin żeby kolana nie skrzypiały i zapał do banowania ruskiego gówna nigdy nie wygasł.

Pokaż więcej komentarzy (149)

GURU

w Hydepark

66piorunów

Jest stabilnie, choć chu...o.

„Jesteśmy teraz w trakcie idealnego kryzysu, kryzysu, który wzmacnia naszą suwerenność i który nagle, niespodziewanie wypełnił całe nasze życie jednością i konsolidacją” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow na forum „Terytorium Znaczeń”

Zgodnie z tą myślą Republika Ałtaju wprowadziła nowe ograniczenia na stacjach benzynowych – teraz między tankowaniami tego samego pojazdu musi upłynąć co najmniej 24 godziny.

„Ten środek wyeliminuje wielokrotne uzupełnianie paliwa, spekulacje i zmniejszy pośpiech. Paliwo jest dostępne, ale regulacja przepływu jest konieczna, aby zapewnić wszystkim – zarówno służbom podstawowym, jak i obywatelom – przetrwanie” – stwierdził Aleksander Prokopjew, przewodniczący rządu Republiki.

Gubernator obwodu Andriej Turczak zezwolił na tankowanie maszyn rolniczych od godziny 5:00 do 7:00 rano w ramach ustalonych limitów.

Za to przedsiębiorcy z anektowanego przez Rosję Sewastopola nagrali dwuminutowy apel wideo do rosyjskich władz, opisując sytuację z regularnymi przerwami w dostawach prądu i niedoborami benzyny w mieście.
„Kupujemy własny prąd. Generator zużywa 10 litrów na godzinę. Mamy najdroższą benzynę i limit na to, ile możemy zatankować. Paliwo kosztuje 1000-1200 rubli za godzinę, plus czynsz, podatki, kredyty i pensje” – mówi w nagraniu kilku przedsiębiorców.

Zwracają się do władz z prośbą o podjęcie szeregu działań wspierających biznes:

- obniżenie uproszczonego systemu podatkowego do 1%;
- czasowe zniesienie wprowadzonego podatku VAT dla małych firm;
- wakacje kredytowe bez odsetek;
- dopłaty do czynszów;
- dopłaty w wysokości minimalnego wynagrodzenia dla pracowników;
- rekompensaty za agregaty prądotwórcze i paliwo;

„Trzymamy się, nie odchodzimy, pracujemy pod syrenami, wypłacamy pensje i nie porzucamy naszych ludzi. Jesteśmy ekonomicznym frontem Sewastopola. Odbudowujemy miasto każdego dnia, bez względu na wszystko. Prosimy o wysłuchanie przedsiębiorców. Jesteśmy gotowi do pracy!” – powiedzieli przedsiębiorcy w nagraniu wideo.
>

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kompan

w Rozkminy

23piorunów

Trochę mnie tu nie było. Życie pomyślało, że lepiej jak wszystko rzucę i pójdę gasić pożary 🤷 Patrząc na mój ostatni wpis nie zamierzam obiecywać czegokolwiek. Może się uda być tu regularnie, może… no to do rzeczy. Chodzi o zhakowanie Hugging Face przez OpenAI. Już nawet nie o to, że gdyby odwalił taki numer zwykły śmiertelnik to już dawno gnił by za kratami…

Na początku serio myślałem, że nie ma sensu tego w ogóle ruszać. Że to tylko jedna z wielu historii z cyklu „AI zrobiło coś dziwnego, idziemy dalej”. A jednak. Im więcej szczegółów wypływa, tym bardziej widać, jak fakty cichutko ustąpiły miejsca narracji i propagandzie. I nagle mamy „hakowanie Hugging Face przez superinteligentny model OpenAI”. Brzmi poważnie, prawda? No to chodźmy po kolei.

O co właściwie chodzi w tej całej historii? OpenAI testowało GPT‑5.6 Sol oraz jeszcze jeden, niewydany, przedpremierowy model na swoim wewnętrznym benchmarku cyberbezpieczeństwa. To nie był produkt, to nie był „prod”, tylko środowisko testowe. Tyle że testy szły na luzie: celowo obniżone „cyber refusals”, wyłączone produkcyjne klasyfikatory bezpieczeństwa, krótko mówiąc – zdjęte pasy bezpieczeństwa, wyłączony ESP, żadnych hamulców. Tryb „zobaczmy, co się stanie”. :zap:️

No i się stało. Model, zamiast grzecznie odgrywać swoje zadanie w kontrolowanym sandboxie, przez wewnętrzne proxy do rejestrów pakietów znalazł zero‑daya, wyszedł z tej piaskownicy, podniósł sobie uprawnienia (privilege escalation), przeszedł bokiem po infrastrukturze (lateral movement), dostał się do internetu, znalazł kolejnego zero‑daya plus skradzione poświadczenia i odpalił remote code execution na serwerach Hugging Face. To nie jest fragment thrillera, tylko opis przepływu zdarzeń.

Wejście po stronie Hugging Face? Z pozoru niepozorny, złośliwy dataset z remote code loaderem i template injection w konfiguracji. Nic z gatunku „magia nowej epoki”. Klasa podatności, którą w bezpieczeństwie znamy od lat, oswojona w literaturze, przećwiczona w CTF‑ach. Tu nie ma żadnego przełomu intelektualnego – to po prostu rozpoznawanie wzorców i sklejanie znanych klocków w niebezpieczny ciąg. :upside_down_face:

Dlatego właśnie – nie, to nie był pokaz „nadludzkiej inteligencji” modelu. Jeżeli już, to pokaz braku podstawowej izolacji i higieny bezpieczeństwa po stronie testów. Demonstracja tego, jak łatwo zrezygnowano z sanity‑checków, gdy celem było „zobaczyć, do czego model jest zdolny”, zamiast „zobaczyć, do czego jest zdolny, ale nie rozwalając przy tym cudzej produkcji”.

I tu robi się ciekawie, bo zadaniem modelu oficjalnie nie było „zhakuj Hugging Face”. Zadaniem było rozwiązywanie zadań w ExploitGym – publicznym, akademickim benchmarku do badania zdolności tworzenia exploitów (czyli złośliwego kodu), który leży na GitHubie. Nie na Hugging Face. To ważne, bo puenta praktycznie pisze się sama: ExploitGym nie przechowuje gotowych rozwiązań, flagi (czyli dowody z rozwiązanych zadań) trzeba sobie wypracować exploitem, nie zassać z jakiegoś tajnego repo, tam ich zwyczajnie nie ma.

Co więc zrobił model, kiedy już wyjrzał z piaskownicy na internet? Po prostu zaczął halucynować. OpenAI wprost napisało, że model „inferred”, czyli „wywnioskował”, że Hugging Face może hostować rozwiązania do ExploitGym. To nie była informacja, to była hipoteza z niczego – czysta fantazja modelu, która nie miała pokrycia w rzeczywistości. I na tej chybionej, niczym niepotwierdzonej przesłance przeskoczył na produkcyjną infrastrukturę firmy trzeciej i zaczął ją orać jak swoje.

To nie jest strategiczny, zaplanowany atak z jasnym celem. To jest model, który zboczył z zadania, zgubił kontekst i narobił szkód całkowicie niezwiązanych z tym, do czego został odpalony. Zamiast skupić się na ExploitGym, zaczął błądzić po omacku, opierając się na fałszywym założeniu, ale jednocześnie miał w ręku bardzo ostre narzędzia – pełen dostęp do mechanizmów pozwalających wykonywać realne szkodliwy kod, a nie tylko je symulować na sucho.

To nie jest opowieść o AI singularity. To jest opowieść o złej alokacji zasobów. Budżety, czas, energia i hype idą w trenowanie coraz większych, coraz sprytniejszych modeli, a security i governance wokół samego procesu testowania dostają to, co zostanie ze stołu – resztki.

Dopiero po tym incydencie wdrażane są „strict controls”, które z definicji powinny być na miejscu od początku, szczególnie gdy testujesz zdolności ofensywne systemu, który ma dostęp do prawdziwej infrastruktury, a nie tylko do plastikowych zabawek w labie.

I może właśnie to jest w tej historii najbardziej niepokojące. Nie to, co potrafi model w jakimś abstrakcyjnym sensie „mocy obliczeniowej”. Tylko to, jak niewiele musiał potrafić, żeby wyrządzić realne szkody. Wystarczyło kilka kroków poza scenariusz testowy, jedno złe założenie, kilka luk w procesie bezpieczeństwa – i mamy incydent, który idealnie pokazuje, że problemem nie jest tylko zdolności samej AI, ale cały ekosystem praktyk wokół niej.

Teraz pytanie do Was: ile jeszcze takich incydentów musimy przeżyć, żeby wreszcie uznać, że bezpieczeństwo to nie opcjonalny „feature” do odhaczenia w roadmapie, tylko absolutna podstawa, bez której każdy kolejny „przełom” w AI jest po prostu proszeniem się o kłopoty?

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Wiadomości Polska

88piorunów

Dwukrotnie celowo najechał samochodem na rowerzystę. 34-latek aresztowany

Decyzją sądu w Łodzi do aresztu na trzy miesiące trafił 34-latek, który dwukrotnie z premedytacją najechał samochodem na rowerzystę. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń. Po wykonaniu badań okazało się, że podejrzany prowadził samochód w stanie odurzenia, miał też w domu