Co wybrać diament naturalny, czy laboratoryjny? Coraz częściej słyszę to pytanie...
Już sama nazwa diament laboratoryjny wg niektórych jest kontrowersyjna. Część branży postuluje, żeby nazywać je „diamentami syntetycznymi”, cześć broni terminu „diamenty laboratoryjne” (laboratory-grown diamond). Wydawać się może, że determinacja jednych i drugich uzależniona jest mocno od jednego aspektu, bo kiedy nie wiadomo o co chodzi to… Zwrot laboratoryjny działa lepiej marketingowo. Dla wielu „laboratoryjny” brzmi nowocześnie, gdzie „syntetyczny” oznacza tanią imitację. Ten sam kamień, różne określenia i różne ludzkie odczucia i emocje.
Są trzy podstawowe różnice między diamentami naturalnymi i laboratoryjnymi (zostanę przy tej nazwie):
:gem: geneza (proces powstawania) - dla wielu jest bardzo istotne, czy jest to wytwór natury, który może liczyć nawet 1-3 mld lat (wiek Ziemi to ok. 4.5 mld lat), czy kamień wytworzony przez człowieka, który może mieć kilka tygodni
:gem: dostępność - zasoby naturalnych są ograniczone, laboratoryjnych można wyprodukować dowolną ilość (ich produkcja jest jednak wysoko energochłonna, chociaż tutaj znowu można znaleźć różne dane, inne od producentów, zupełnie inne od… organizacji górnicze i handlowych skupionych wokół diamentów naturalnych :grinning: ).
:gem: cena - zależy od parametrów kamienia (wielkości, barwy, czystości, szlifu), ale przy wysokich parametrach różnica może być wielokrotna
A jakie są podobieństwa? Właściwości fizyczne i chemiczne obu rodzajów diamentów są bardzo do siebie zbliżone albo takie same, jeśli chodzi np. o twardość (diament jest najtwardszym naturalnym znanym materiałem), czy właściwości optyczne jak załamanie światła. Różnica jest w strukturze wynikającej w procesie skróconego narastania diamentów. Nie ma możliwości rozróżnienia ich gołym okiem, pod lupą, czy mikroskopem! Jeśli ktoś tak twierdzi to po prostu opowiada bajki. Rozróżnia się je przy użyciu specjalistycznego sprzętu gemmologicznego (przez analizy spektroskopowe, fotoluminescencje, czy obrazy linii wzrostu kamieni).
W ostatnich latach diamenty naturalne są zdecydowanie tańsze niż były kiedyś (na pewno wpłynęły na to laboratoryjne). Co z cenami w przyszłości? Laboratoryjne raczej nie staną się dobrem deficytowym, a przyszłości cen naturalnych nikt nie przewidzi z pewnością. Niels Bohr miał powiedzieć „Przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie jeśli chodzi o przyszłość”. W tych szalonych czasach nie wiadomo co będzie jutro, a co dopiero za 20-30 lat :smiley:
No dobra, ale co wybrać? Moim zdaniem to, co najlepiej odpowiada Waszym przekonaniom, oczekiwaniom i budżetowi. Sporo ostatnio złego PR wokół diamentów (jednych i drugich), każdy ma prawo do własnego zdania i o gustach się nie dyskutuje. Należy jednak pamiętać, że pod względem twardości, a więc i trwałości, diamenty nie mają sobie równych i są w rzeczywistości czterokrotnie twardsze od szafirów i rubinów (czyli korundów, kamieni wymienianych zaraz za nimi w skali Mohsa).
Na zdjęciu moja realizacja pierścionka z różowym diamentem laboratoryjnym 1.55 ct (Fancy Intense Pink, VS1, certyfikat IGI), w szlifie radiant i oprawie halo. Całość w różowym złocie próby 585. Naturalny kamień o takich parametrach kosztowałby majątek.
Po więcej i do kontaktu zapraszam na :
- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/
- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria
- mail: totemy.bizuteria@gmail.com
#ciekawostki #diamenty #bizuteria #pierscionek #totemybizuteria