Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Dyskusje

40piorunów

To już jest jakieś zwarcie w matrixie.

Pamiętacie typa który potrącił swoje dziecko przyczepką a trzy lata temu przejechał? To czytajcie to. Jego partnerka też miała wypadek po pijaku w skutek którego jej dziecko zmarło. No nie wierzę

https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198073,32981073,spowodowala-wypadek-w-ktorym-zginal-jej-syn-partner-potracil.html#s=BoxPWDImg1

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Hejtopiwo

28piorunów

Dzień dobry raz jeszcze, jutrzejsze o godzinie 19 spotykamy się w PINTA Warszawa Nowogrodzka (o tutaj) - rezerwacja jest na 10 osób, ale nawet większą liczbę pewnie pomieścimy 😉

Do zobaczonka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

mickpl w formie

GURU8piorunów

@malkontenthejterzyna Chociaż przyznałaby się, że to jej wina, a tak gada o hejcie jakby ona była niewinna. Nawet nie musiałaby się dymisjonować jakby potwierdziła, że dała ciała i spróbowałaby to naprawić reklamując chociażby ten raport u podmiotu co go wystawił ale jednak to nie była odpowiedzialna osoba na wysokim stanowisku.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Szukałem słynnego mema z chłopaków z baraków przez google, a Gemini na to...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Kiedys opowiadalem jak to w 2014 radzilem randomowemu wykopkowi, ktory w tamtym czasie sprzatal lotniska w norwegii zeby zrobil sobie papiery eto (electrotechnical officer) i poszedl na morze.

Dzisiaj przyjechal na moj slub.

Fanatyk1piorunów

Tak szczerze to nie rozumiem na c⁎⁎j komu Corvetta. Przecież zasięg tego auta jest do pierwszego progu zwalniającego, przekraczać tym dozwoloną prędkość na ulicy to wieś. Jedyny sens to jeździć na tor, których w Polsce jak na lekarstwo - no ale jeśli ma się w pobliżu tor to wtedy można rzeczywiście się pobawić

Pokaż więcej komentarzy (65)

GURU

w Wiadomości Polska

22piorunów

Pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski złożyła dymisję

Składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski – napisała na swoim profilu na platformie X Barbara Mróz-Gorgoń. Mróz-Gorgoń pełniła swoją funkcję od końca lipca. „Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji

GURU

w Wiadomości Świat

20piorunów

Turcja żąda czerwonej noty Interpolu dla premiera Izraela Netanjahu

Ankara chce międzynarodowego ścigania Benjamina Netanjahu i Afeka Moskovitcha. Tureckie władze zarzucają im m.in. ludobójstwo w związku z działaniami wobec flotylli Global Sumud. [...] Sprawa obejmuje znacznie więcej zarzutów niż samo podejrzenie ludobójstwa. Według Gürleka dotyczą one

Lider

w Wybierz Społeczność

21piorunów

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...

- Kua Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta jena żarówka

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

17piorunów

Był sobie raz wielki klasztor, a w nim mieszkało 1024 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia pojawił się człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było straszne! Pozostałych 512 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka straszna rzecz - przenieśli się w góry i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, w górach, a w nim mieszkało 512 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było okropne! Pozostałych 256 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka okropna rzecz - przenieśli się nad morze i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, nad morzem, a w nim mieszkało 256 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się ten straszliwy człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było przerażające! Pozostałych 128 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka przykra rzecz - przenieśli się na równinę i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, na równinie, a w nim mieszkało 128 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się potworny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było szokujące! Pozostałych 64 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka nieprzyjemna rzecz - przenieśli się do gęstej puszczy i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, w puszczy, a w nim mieszkało 64 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się potworny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było podłe! Pozostałych 32 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka smutna rzecz - przenieśli się na moczary i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, na moczarach, a w nim mieszkało 32 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się wredny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było przytłaczające! Pozostałych 16 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka przygnębiająca rzecz - przenieśli się na pustynię i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, na pustyni, a w nim mieszkało 16 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się koszmarny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było potworne! Pozostałych 8 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka potworna rzecz - przenieśli się nad jezioro i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, nad jeziorem, a w nim mieszkało 8 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się okropny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było koszmarne! Pozostałych 4 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka koszmarna rzecz - przenieśli się na wyspę i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, na wyspie, a w nim mieszkało 4 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się bezlitosny człowiek na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów.

To było przykre! Pozostałych 2 mnichów pochowało swoich towarzyszy i postanowili oni opuścić klasztor, w którym stała się taka przytłaczająca rzecz - przenieśli się do doliny i tam wybudowali nowy klasztor.

Był sobie więc nowy klasztor, w dolinie, a w nim mieszkało 2 mnichów. Żyli sobie oni spokojnie, modlili się, pracowali, czytali książki i rozmawiali o ważnych sprawach. Aż pewnego dnia znowu pojawił się ten potwór na czerwonym rowerku i zabił połowę mnichów - czyli jednego.

To było tragiczne! Pozostał już tylko jeden mnich! Wiedział, że to on będzie następną ofiarą i to go bardzo zdenerwowało. Pochował swojego towarzysza, ale zamiast budować nowy klasztor, na przykład na płaskowyżu, kupił sobie zielony rowerek.

Wsiadł na ten zielony rowerek i pojechał za zbrodniczym człowiekiem na czerwonym rowerku. Ścigał, go ścigał, wreszcie go złapał...

Jaki z tego morał?

Że zielony rowerek był szybszy od czerwonego rowerka.

Osobistość9piorunów

Halo, , dajcie mu tyle piorunów ile chce, dajcie mu na zapas drugie tyle. Niech ta strzaszna seria sucharów już się skończy.
:upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Lubię vinted, bo od czasu do czasu można tam wyhaczyć ciekawy przedmiot, taki którego jeszcze nie widziałam, taki który czasami nie ma żadnych wyników w google. Gdzie sprzedający nie ma pojęcia, co sprzedaje, a ja nie wiem, co kupuję. Jeżeli cena jest nieduża, kupuję.

Tutaj stary naszyjnik, prawdopodobnie z korala filipińskiego. Zrzucę go ze starej żyłki, umyję, doczyszczę elementy. Będzie dobrze komponował się jako czwarty sznur mojego naszyjnika z korala, który robię dla siebie (jeszcze nie skończyłam). Przywodzi mi na myśl pałac w Lut Gholein w Diablo 2.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

14piorunów

Skończyłem instalację wodną, próby ciśnieniowe przeszły, cieszę się baardzo że to za mną. Teraz jeszcze rozłożyć resztę styropianu i zabieram się za podłogówkę i... ścianówkę 😛

Dzisiaj podpisałem jeszcze umowę na obłożenie schodów drewnem i balustradę - prawie 20% wszystkich poniesionych do tej pory kosztów na budowę całego domu lol. No ale tego nie chciałem się sam podejmować.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Prawie mi córka wróbla zamęczyła na śmierć. Byłem zajęty bo miałam awarie z filtrem wody i nie mailem jak się nią zająć. Bawiła się z tym ptakiem ale to jest pisklak, on się pobawi 20 minut i chce spać. Mówię jej zostaw ptaszka, odłóż go do wiaderka bo go zameczysz. Tłumacze że ptaszek musi spać. A ta jak nie patrzyłem to go wyciągała i dalej go tam woziła na tym wózki z klocków LEGO xD. Zrobiłem co miałem zrobić, poskładałem mu klatkę i pytam gdzie ptak, a ona mówi że tam sobie siedzi xD ja patrzę a on się chwieje i ledwo stoi na nogach. Głowa i skrzydła w dół xD no ledwo żywy. Sprawdzam go a on zimny już. Wziąłem go w garść i zacząłem na niego dmuchać. Zawinąlem go w ręcznik, dałem wody z miodem i wcisnąłem do dzioba odrobinę tej odżywki dla pisklaków. I spał tak na termosie, zawinięty w ręcznik 3 godziny. Potem się obudził, wystawił łepek i dałem mu zjeść. Najadł się i znowu położyłem go spać w ręcznik. Chyba bedzie żył.

Pokaż więcej komentarzy (3)