CzokowokoGruba ryba
122piorunówNie wiem jak wy ale ja nienawidzę żabki i żadne śmieszne korpo memiki nie sprawią że zmienię zdanie.
Żabka umie w marketing i to im trzeba przyznać, płacą nawet różnym miemiarzom za tworzenie memów z ich sklepem (ciekawe czy wiedzieliście?), żeby wyglądało jaki to śmieszny sklepik.
Tymczasem to zwyczajne turbo agile korpo, które j⁎⁎ie wszystkich równo.
Franczyzobiorców - na każdym kroku masz kary za wszystko i terminy na już teraz. Zamknięcie bo coś się stało? haha
Innych przedsiębiorców - bo wszystkie lokale są robione pod żabkę z góry i żabka je wykupuje z pozycji uprzywilejowanej. Żeby jakiś lokal się uchował to musi być chyba osłonięty lustrem weneckim, folią oklejaną prototypowane samochody i oszukiwać wykrywacze ciepła.
Państwo (czyli nas jako całość) - bo lobbuje sobie co potrzebuje. Nie żebym był zwolennikiem niedzieli popierdolonej ale myślicie że pracownicy dostają większą kasę za niedzielę? xd
No i finalnie dla tygrysków na koniec on - konsument: Wpisdu drogie produkty, które jak nie chcesz kupować z ich aplikacją zbierającej o tobie dane do profilowania, możesz kupić w czwartek od 6 do 10 ale tylko w dwupaku bo inaczej się nie opłaca. W sumie nie pamiętam kiedy widziałem ostatnio produkt, który nie jest z żółtą albo czerwoną etykietą.
Sam kupuję tam tylko szlugi bo do nie żabkowego sklepu mam kilka kilometrów xD
W żabce tylko sram #pdk
#niewiemjakotagowac

Żabka to taki sklepowy McDonalds... I wg mnie dobrze, że są. Gdziekolwiek człowiek nie pojedzie, i nie ważne czy to niedziela czy święta to gdzieś w jakiejś Żabie da się kupić podstawowe rzeczy. Asortyment wszędzie mniej więcej taki sam, zazwyczaj jest alko (Żabki bez alko szybko znikają 😆), coś gotowego do jedzenia, ale też np. mają piwa, które ciężko znaleźć w innych sklepach (np. Komes). A że drogo? W MD też jest drogo 😅 Nie jest to dla mnie sklep pierwszego wyboru do robienia głównych zakupów, ale awaryjnie czy w trakcie jakiejś wycieczki lub wyjazdu bardzo się przydaje.
@Czokowoko Trzeba też się zastanowić dlaczego skoro jest tak drogo i ogólnie niekorzystnie, Żabka kosi osiedlowe sklepiki. U mnie na osiedlu jeszcze kilka lat temu było kilka małych sklepów. Teraz został tylko jeden. Może dlatego, że w nich też było drogo, śmierdziało PRLem, otwarte były w jakiś dziwnych godzinach np. do 17 xD, obsługa była niemiła itd. Żabka wypełniła tę lukę którą przespali mali sklepikarze - mamy XXI wiek i klient chętniej pójdzie do zadbanego sklepu niż do pamiętającej Gierka nory.
Nie popieram korpo, to co Żabka robi z franczyzobiorcami to czyste draństwo. Ale jej rozwój to zasługa właśnie tych tysięcy małych sklepikarzy którzy zamiast dostosować swoje biznesy, woleli palić szlugi przed sklepem i narzekać na korporacje.
























